Nacjonalizm, który nakazuje myśleć tylko o sobie, a więc egoizm
narodowy, jest tak samo negacją zdrowego i koniecznego poczucia
narodowego i patriotyzmu, jak jest nią nihilistyczny kosmopolityzm,
brak łączności duchowej z własnym narodem i obojętność na jego losy. I
nawet w sytuacjach wyjątkowego zagrożenia, pozytywne umiłowanie
własnego narodu i gotowość do poświęceń dla jego ocalenia, jest lepszym
i mocniejszym oparciem niż nacjonalizm, wynikający nie z dumy, lecz z
pychy narodowej. Dodajmy, że nacjonalizm zaślepia, nie pozwala
dostrzegać i mówić prawdy o własnym narodzie, gdy ten naród schodzi na
błędne drogi, gdy jest chory, a zwłaszcza gdy krzywdzi inne narody,
natomiast patriotyzm nie tylko pozwala, ale i nakazuje to czynić.