PPS

Uchwała o sytuacji w kraju

[1977]

Rządy komunistyczne ciężko naród polski doświadczyły. Narzucone z zewnątrz w warunkach powojennej obecności Armii Czerwonej na polskiej ziemi opierają się ciągle na protekcji Moskwy. Związek Sowiecki stanowi o ich trwałości. Ale nie miały one nigdy oparcia w jakiejś poważniejszej części społeczeństwa polskiego. Przez z górą 30 lat program polityczny PZPR nie przekonał i nie ma szansy przekonania narodu. Odpycha od niego Polaków ślepe naśladownictwo sowieckich wzorów społeczno-gospodarczych, sprzecznych z dążeniami i interesami narodu polskiego, przywiązanego do wartości kultury i cywilizacji zachodniej.

Sprzeniewierzenie się władz PRL polskim interesom i dążeniom narodowym wywołuje okresowe wybuchy gniewu społeczeństwa przeciwko kolejnym ekipom kierowniczym PZPR, uległym wobec Moskwy, a brutalnym wobec własnego narodu. Stąd powstaje sprzeczność interesów rządzącej biurokracji komunistycznej i milionowych rzesz robotniczych, gdyż robotnicy nie podzielają komunistycznych metod rządzenia krajem.

Program tzw. przyśpieszenia gospodarczego, proklamowany przez kierownictwo PZPR w obliczu grudniowego buntu robotników Wybrzeża w 1970 r., załamał się ostatecznie wiosną 1974 roku. Od tego czasu obserwujemy w Polsce przewlekły i dokuczliwy dla społeczeństwa kryzys zaopatrzeniowy, będący też konsekwencją błędnych założeń politycznych i błędnego, doktrynalnego planowania gospodarczego. Analogiczne kryzysy przechodzi gospodarka wszystkich państw komunistycznych, ze Związkiem Sowieckim włącznie. Oznacza to, że wszystkie te trudności i zakłócenia społeczno-gospodarcze wypływają ze sprzeczności ustrojowych systemu leninowskiego. Dlatego także wszystkie okresowe plany gospodarcze PZPR załamywały się w konfrontacji z życiem i konkretnymi wymaganiami społeczeństwa.

Propaganda PZPR głosi teraz, że dla uzdrowienia sytuacji rynkowej stosuje się wielki „manewr gospodarczy”, ale nie może ona wykazać efektów tego „manewru”. Wiadomo natomiast, że ostatnie załamanie gospodarcze, trwające już czwarty rok, nastąpiło w okresie dynamicznego wzrostu produkcji i mimo znacznego podniesienia wydajności pracy. Wniosek stąd prosty: duża część produkcji gospodarki uspołecznionej została źle zaplanowana. Podobnie zresztą zmarnowano znaczną część wielomiliardowych pożyczek zaciągniętych przez rząd PRL w państwach zachodnich.

Narastanie niezadowolenia opinii obywatelskiej wiąże się również z niedotrzymaniem przez kierownictwo PZPR pogrudniowych obietnic danych społeczeństwu w sprawie demokratyzacji ustroju i brania pod uwagę interesów socjalno-bytowych świata pracy. Sprzeniewierzenie się tym zobowiązaniom doprowadziło do zaostrzenia napięć między załogami produkcyjnymi i nową komunistyczną klasą rządzącą, uosobioną w biurokracji i aparacie terroru. Drażni wreszcie opinię obywatelską rozbudowanie aż do granic absurdu aparatu milicji i biurokracji, gdyż są to działy nieproduktywne. Tymczasem wiadomo, że właśnie te grupy nieproduktywne są najwyżej wynagradzane, co zaostrza nowe podziały klasowe i przyśpiesza procesy inflacyjne. Zwraca uwagę, że z całym rozmysłem zlikwidowano w drodze administracyjnej większość rad robotniczych.

Na przełomie lat 1975–76 podjęto kroki zmierzające do przeprowadzenia następnego etapu upodobniania Polski do Związku Sowieckiego. Chodziło głównie o prawną podbudowę integracji politycznej i gospodarczej bloku. Doprowadziło to jednak do otwartej konfrontacji doktryny politycznej PZPR z patriotyczną opinią obywatelską. Przedmiotem konfrontacji stały się doktrynalne poprawki do konstytucji PRL, które szeroka opinia zdecydowanie odrzuciła. Przy tej okazji wielu obywateli zaczęło czynić praktyczny użytek z poszczególnych wolnościowych postanowień obowiązującej w kraju ustawy zasadniczej.

Stwierdzając te fakty, VII Zjazd PPS, obradujący na obczyźnie, zaznacza, że formuły wolnościowe wpisane do stalinowskiej konstytucji PRL z 1953 r. są propagandowym kamuflażem. Konstytucja ta gwarantuje np. swobodę działalności i zrzeszeń politycznych, ale w praktyce ani Polska Partia Socjalistyczna, ani inne demokratyczne ruchy polityczne nie mogą rozwijać w kraju swobodnej działalności. Przeciwnie, zwolennicy ruchów demokratycznych są przez czynniki komunistyczne ścigani policyjnie. Pod tym względem władze PRL nie stosują się również do postanowień Karty Praw Człowieka ONZ i do ustaleń podpisanych podczas konferencji w Helsinkach.

Podobnie ma się rzecz z ruchem zawodowym i prawami pracowniczymi. Konstytucja PRL gwarantuje formalnie swobodę zrzeszeń pracowniczych i poszanowanie praw ludzi pracy. Ale w praktyce nie dopuszcza się do tworzenia związków zawodowych niezależnych od administracji państwowej i aparatu PZPR. Gdy robotnicy odwołują się do akcji strajkowych, są bici, wyrzucani z pracy i skazywani na wieloletnie więzienie. Istniejący w kraju ruch zawodowy jest w praktyce narzędziem administracji. Nieprawidłowości w tej dziedzinie stwierdzili publicznie intelektualiści w kraju, występując w grudniu 1975 r. z głośnym „Memoriałem 59”, w którym wskazali na cztery podstawowe wolności obywatelskie, systematycznie ograniczane pod rządami PZPR. Wiosną 1976 r. nestor polskich ekonomistów prof. dr Edward Lipiński wystosował list otwarty do szefa PZPR, w którym wskazał drogę wyjścia z panującego w PRL marazmu politycznego i gospodarczego. M.in. domagał się zniesienia ślepego naśladownictwa rozwiązań stosowanych w Związku Sowieckim, gdyż nie odpowiadają one potrzebom i interesom narodu polskiego. Wypowiadając się o lepszych dla Polaków rozwiązaniach, prof. Lipiński nawiązał do programu Polskiej Partii Socjalistycznej.

Komuniści zlekceważyli wskazania i ostrzeżenia wybitnego uczonego i podjęli nieostrożnie decyzje zmierzające w praktyce do obniżenia siły nabywczej zarobków pracowniczych. Doprowadziło to jednak w czerwcu 1976 r. do dramatycznego wybuchu spontanicznego gniewu robotniczego i licznych strajków i demonstracji ulicznych (zwłaszcza w Radomiu i Ursusie). Konfrontację tę rząd komunistyczny przegrał i wycofał się okresowo z części swoich antyrobotniczych pociągnięć ekonomicznych. Ale nie poniechano przerzucania na barki klasy robotniczej konsekwencji błędów polityki społeczno-gospodarczej PZPR. Świadczy o tym wzrost inflacji i gwałtowny spadek siły nabywczej zarobków. Jednocześnie wprowadzono klasowy system zaopatrzeniowy zapewniając lepsze zaopatrzenie wyżej wynagradzanym grupom uprzywilejowanym, a skazując na wystawanie w kolejkach do sklepów rodziny pracowników zarabiających w granicach średniej krajowej i poniżej.

Odpowiedzą na bicie, szykanowanie i skazywanie robotników były protesty obywatelskie intelektualistów i Kościoła oraz powołanie obywatelskiego Komitetu Obrony Robotników w Warszawie, który we wrześniu 1977 r. przekształcił się w Komitet Samoobrony Społecznej KOR. Wyrazem prawdziwej postawy świata pracy stały się w ostatnim czasie: zbiorowy list 889 robotników Ursusa, wystosowany do Gierka w październiku 1976 r., ujmujący się za prześladowanymi i szykanowanymi współtowarzyszami pracy oraz list otwarty do Gierka trzech robotników z Grudziądza, w którym stwierdzono, że niezależnie od ustawodawstwa, narzuconego polskiej klasie robotniczej przez aparat PZPR, robotnicy polscy mogą korzystać z prawa do strajku, gdyż władze PRL podpisały w tej sprawie wiążące je konwencje międzynarodowe.

Pod koniec 1977 r. sytuacja społeczna, gospodarcza i polityczna jest w PRL niezmiernie skomplikowana. Dyktatura komunistyczna trzyma się kurczowo władzy i szachuje społeczeństwo aparatem terroru. Ale obywatele mogą już kwestionować dość otwarcie system rządów PZPR i coraz więcej osób to czyni. Perspektywy gospodarcze PRL wyglądają groźnie, gdyż nie widać praktycznych rozwiązań politycznych mogących wyzwolić inicjatywę społeczną. Na szeroką demokratyzację ustroju PRL nie pozwala Moskwa, chociaż nieporadność rządów PZPR musi być i dla niej poważnym politycznym obciążeniem, zwłaszcza w stosunkach międzynarodowych. Wiadomo jednak, że aparat terroru może być skuteczny w podtrzymywaniu władzy obcej społeczeństwu tylko do pewnych granic. W PRL już te granice przekroczono. Dlatego skuteczność oparcia władzy na milicji staje się coraz bardziej wątpliwa. Wszakże w konfrontacjach strajkowych z klasą robotniczą milicja i bezpieka politycznie ostatnio w PRL przegrywa. Rośnie natomiast znaczenie niezależnej, patriotycznej opinii społecznej, co rokuje dobre nadzieje na przyszłość.

Wyjątkowa pozycja Kościoła Katolickiego i praktyczna możliwość szczerego porozumienia między wpływowymi kołami katolickimi i ośrodkami polskiej demokratycznej myśli socjalistycznej wskazuje drogę przyszłych sojuszów i praktycznych rozwiązań politycznych, społecznych i gospodarczych, gdy dyktatura komunistyczna zostanie zmuszona do odwrotu.

W okolicznościach rosnącego nacisku opinii na kierownictwo PZPR, które jest już w stosunku do obywateli w defensywie – sytuacja rokuje dobre nadzieje na przyszłość. Jednakże może się i tak zdarzyć, że ruch demokratycznego oporu przeciwko władzy komunistycznej spotkają jeszcze brutalne represje. Ale w takim wypadku, w stadium wykruszania się dyktatury, stosowanie represji podcina jeszcze bardziej trwałość władzy, gdyż mobilizuje nowe siły demokratycznego nacisku.

Postawa siedmiomilionowej klasy robotniczej stanie się w tych warunkach rozstrzygająca, chociaż na ostateczne rozstrzygnięcie przyjdzie zapewne jeszcze dłuższy czas poczekać. Ogromne znaczenie ma natomiast fakt, że obywatelskie akcje protestacyjne nawiązują coraz częściej i coraz śmielej do niepodległościowych i demokratycznych programów i tradycji PPS. Zatem w pewnych sprzyjających okolicznościach socjalizm demokratyczny będzie w stanie zadać dyktaturze komunistycznej ostateczny, śmiertelny cios.

VII Zjazd PPS na Obczyźnie wyraża przekonanie, że moment ten zbliża się nieuchronnie, a jego przyśpieszenie zależy w ogromnym stopniu od poparcia jakiego polityce PPS udziela ogół społeczeństwa polskiego w kraju i na uchodźstwie politycznym.

_________________________________
Powyższy tekst to uchwała VII Zjazdu PPS (grupa Adama Ciołkosza), który odbył się w dniach 29-30 października 1977 r. w Londynie. Projekt uchwały przedłożył Tadeusz Podgórski. Tekst przedrukowujemy za broszurą „Zasadnicze uchwały i wyniki VII Zjazdu Polskiej Partii Socjalistycznej na obczyźnie (Londyn 29-30.X.1977) oraz niektóre materiały zjazdu PPS w Niemczech (Kolonia 23-24.IV. 1977)”, Wydawnictwo Komitetu Głównego PPS w Niemczech, Monachium 1978. Tekst na potrzeby Lewicowo.pl udostępnił Grzegorz Ilka.

Warto przeczytać także:

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *