Stefan Babad

Trzecia siła demokratyczna

[1938]

W tych dniach obradował w Warszawie ogólnopolski kongres pracowniczy. „Parlament świata pracowniczego” nie ograniczył się tym razem do sprecyzowania doraźnych postulatów zawodowych. Zajął on również stanowisko wobec zasadniczych zagadnień społecznych Polski, wysunął własny pracowniczy program przebudowy ustrojowej w duchu demokratycznym i antykapitalistycznym.

Ten właśnie moment nadaje kongresowi pracowniczemu charakter ważkiego faktu politycznego.
Niemal bezpośrednio przed kongresem przyjęta została przez Pana Prezydenta Rzeczypospolitej delegacja klubów demokratycznych i tzw. lewicy patriotycznej. Przedstawiciele demokratycznej inteligencji wysunęli podczas audiencji na Zamku postulaty zmiany ordynacji wyborczej i rozpisania nowych wyborów – postulaty stanowiące dziś wyraz wspólnych dążeń całego obozu demokracji w Polsce.

***

Nie chodzi nam w danej chwili o ocenę bezpośredniego efektu obydwu wydarzeń politycznych. Ujmujemy je raczej jako symptomy głębszego procesu społecznego. Na arenę polskiego życia społecznego wkracza bowiem nowy, ważki czynnik – masowy ruch demokratycznej inteligencji. Do walki o demokrację i przebudowę społeczną staje obok robotnika i chłopa inteligent pracujący.

***

Wkroczenie na arenę trzeciej siły demokratycznej jest bezsprzecznie zjawiskiem o charakterze przełomowym w ewolucji polityczno-społecznej Polski lat ostatnich. Toteż fakt ten zasługuje niewątpliwie na szerszą i dokładniejszą analizę.

Jakie są podstawy i dotychczasowe etapy rozwoju tego ruchu? Jakie perspektywy rozwojowe posiada demokracja inteligencka? – oto pytania narzucające się mimo woli każdemu obserwatorowi polskiego życia politycznego.

***

Demokratyczny ruch inteligencji pracującej nie powstał nagle, za dotknięciem różdżki czarodziejskiej. Jest on wynikiem dłuższego rozwoju ideowego, kilkuletniej ewolucji polityczno-społecznej mas pracowniczych.

Ruch pracowniczy, skupiający dziś ponad 200 tysięcy urzędników państwowych, samorządowych i prywatnych, stanowił przez długie lata organiczną część składową obozu sanacyjnego. Co więcej: właśnie pracownicy tworzyli właściwą bazę masową sanacji.

***

W latach ostatnich następuje jednak zwrot w nastrojach mas pracowniczych. Rozumieją one coraz bardziej, że istotna obrona ich praw możliwa jest tylko w ramach ustroju demokratycznego.

Toteż już deklaracja pracownicza z 10 września 1936 roku (stanowiąca niewątpliwie punkt zwrotny w rozwoju polskiego ruchu pracowniczego) podkreśla konieczność współudziału mas pracowniczych w rządzeniu państwem.

W dalszej swej ewolucji formułuje ruch pracowniczy jeszcze wyraźniej swe stanowisko w sprawach ustrojowych, żądając powrotu do urządzeń demokratycznych, zmiany ordynacji wyborczej i rozpisania nowych wyborów.

Jednocześnie następuje przełom w nastawieniu społecznym inteligencji pracującej. Pod wpływem długotrwałego kryzysu gospodarczego załamuje się w masach pracowniczych wiara w ustrój kapitalistyczny. Zaczynają rozumieć, że istotne polepszenie sytuacji nastąpić może nie przez zrealizowanie tych lub innych doraźnych postulatów zawodowych, lecz jedynie przez strukturalną przebudowę ustroju. To nowe nastawienie formułuje dobitnie wspomniana deklaracja pracownicza z września 1936 roku. Wysuwa ona m.in. postulaty:

1) gospodarki planowej, prowadzonej pod kątem widzenia interesu społecznego, a znajdującej się pod ścisłą kontrolą ogółu pracujących i konsumentów.

2) Uspołecznienia tzw. przemysłów kluczowych.

3) Radykalnej reformy rolnej.

4) Kontroli społecznej cen przemysłowych.

Moment trzeci to uświadomienie sobie przez masy pracownicze konieczności solidarnego współdziałania z klasą robotniczą.

Toteż na przestrzeni ostatnich dwóch lat obserwujemy coraz ściślejszą współpracę związków pracowniczych z klasowym ruchem zawodowym.

Niemal równolegle rozwijała się ewolucja w tym samym kierunku również na odcinku politycznym. Pierwsze jej objawy zaobserwować możemy w rozwoju sanacyjnej organizacji młodzieżowej „Legion Młodych”.

Organizacja ta powstała w r. 1930 na terenie akademickim, z biegiem czasu przekształciła się jednak w organizację o charakterze szerszym, pracowniczym, licząc w okresie swego rozkwitu (r. 1934) około 40 tysięcy członków. „Legion Młodych” miał za zadanie stworzyć dla sanacji masową bazę wśród młodego pokolenia.

***

Kierownictwo „LM”, związane węzłami zależności organizacyjnej i materialnej z menerami sanacyjnymi, odgrywało rolę posłusznego instrumentu w rękach władz BBWR. Frazeologia radykalna służyła tu jedynie jako zasłona i dogodny środek agitacyjny. Natomiast doły młodo-legionowe, związane życiowo z masami pracowniczymi, przerabiały wraz z nimi istotną, szczerą ewolucję w kierunku antykapitalistycznym i demokratycznym.

W lutym 1936 roku przyjmuje „LM” uchwałę o współdziałaniu z młodzieżą socjalistyczną i ludową we wspólnym ,,Froncie Młodej Lewicy Polskiej”. W kilka miesięcy potem staje „LM” „do dyspozycji” obozu tworzonego przez pułk. Adama Koca.

W jaki sposób potrafili kierownicy „Legionu Młodych” pogodzić swe stanowisko rzekomo antykapitalistyczne z ideologią Ozonu – pozostaje już ich tajemnicą „ideową”.

W każdym bądź razie wywołał ten niebywały skok „ideowy” menerów młodo-legionowych tym razem otwartą rewoltę dołów i doprowadził do rozłamu organizacji i powstania tzw. „Legionu Młodych – Frakcji”.

Nowa organizacja stanęła na stanowisku demokratycznym i antykapitalistycznym i postawiła sobie za zadanie organizowanie i uświadamianie mas pracowniczych w duchu socjalistycznym. Z czasem wstąpił „LM – Frakcja” jako całość do PPS.

***

Nieco później zaczynają się przejawiać fermenty w kołach starszego pokolenia tzw. lewicy sanacyjnej. Rolę katalizatora odegrało tu niewątpliwie powstanie Ozonu. Flirt z obozem „narodowym” w kierunku nacjonalizmu, wreszcie tendencje totalistyczne nowego obozu wywołują ostrą opozycję ze strony elementów lewicowo-sanacyjnych. Pierwszy wypowiada posłuszeństwo Związek Związków Zawodowych, zajmując zdecydowanie negatywne stanowisko wobec idei konsolidacyjnej w rozumieniu ozonowym i wypowiada się raczej za współpracą z ruchem socjalistycznym i ludowym.

„Konsolidacyjna” ideologia wywołuje również fermenty w kołach legionowo-peowiackich. Bardziej zdecydowane w sensie demokratycznym elementy legionowe nie przystępują w ogóle do „Obozu Zjednoczenia Narodowego” i powołują do życia „Lewicę Patriotyczną”.

Jednocześnie powstaje „Klub Demokratyczny”, organizacja o szerszym charakterze, skupiająca zarówno postępową inteligencję pracującą, jak i demokratyczne koła legionowe.

„Klub Demokratyczny” podkreślił w swej deklaracji i w licznych wystąpieniach publicznych konieczność powrotu do demokracji i przeprowadzenia radykalnych reform społecznych. Jednocześnie wypowiedział się on za ścisłą współpracą z wielkimi, masowymi ruchami demokracji polskiej.

„Klub Demokratyczny” nie jest stronnictwem politycznym w ścisłym tego słowa znaczeniu. Ma on raczej na celu stworzenie ośrodka krystalizacyjnego dla ewolucji ideowej demokratycznej inteligencji i mas pracowniczych.

***

Powstanie ruchu radykalno-inteligenckiego nie stanowi bynajmniej jakiegoś novum w polskim życiu politycznym. Już przed wojną poczyniona została próbka stworzenia demokratycznej partii mieszczańsko-inteligenckiej. W r. 1907. zakłada grupa osób (Al. Świętochowski, L. Krzywicki, H. Konic, St. Kempner i inni) tzw. partię postępowo-demokratyczną. Organizacja ta miała na celu skupienie żywiołów mieszczańskich i inteligenckich dokoła haseł demokratycznych i zwalczanie reakcyjnej i klerykalnej polityki obozu endeckiego.

Powstanie „pedecji” powitane zostało przychylnie przez PPS, która wysłała nawet swych przedstawicieli (W. Sieroszewski, J. Kwiatek i Z. Heryng) na konstytucyjne zebranie stronnictwa. Program „pedecji” łączył w sobie postulaty narodowe i hasła reform społecznych. Brak było jednak stronnictwu jednolitości ideowej.

Podczas gdy na lewicy znajdywały się jednostki ciążące ku marksizmowi (L. Krzywicki), to skrzydło prawicowe zerkało niedwuznacznie w kierunku nacjonalizmu. Pedecja nie zdołała zresztą zdobyć jakichkolwiek poważniejszych wpływów w społeczeństwie polskim.

Z czasem część „pedeków” asymiluje się z narodową demokracją, reszta rozprasza się po różnych obozach. W ten sposób skończyła się całkowitym fiaskiem pierwsza próba powołania do życia ruchu radykalno-inteligenckiego.

Jakie były przyczyny tego fiaska? Przede wszystkim brak naturalnej bazy masowej. Mieszczaństwo polskie takiej bazy wytworzyć nie było w stanie. Nieliczne, w dodatku ciemne i klerykalne, nie posiadające w przeszłości jakichkolwiek tradycji rewolucyjnych, stanowiło ono niemal niepodzielną domenę wpływów endeckich. Inteligencja zaś pracująca stanowiła również żywioł stosunkowo nieliczny i w wielkiej mierze związany psychologicznie i społecznie z warstwą mieszczańską i ziemiańską.

***

Na pierwszy rzut oka nie brak analogii między współczesnym ruchem demokratyczno-inteligenckim a przedwojenną „pedecją”. I tu i tam próba stworzenia trzeciego obozu demokratycznego obok ruchu socjalistycznego i ludowego; i tu i tam przychylne ustosunkowanie się PPS do tej próby. Czy z faktu istnienia pewnych analogii wysnuwać jednak należy pesymistyczne wnioski co do perspektyw rozwojowych współczesnego radykalizmu inteligenckiego? Bezwzględnie nie. Po pierwsze analogii historycznych nigdy nie wolno posuwać zbyt daleko. Po drugie różnice są w danym wypadku głębsze i bardziej istotne niż zachodzące analogie. Nowy obóz postępowy powstaje bowiem w zupełnie odmiennych warunkach niż „pedecja” przedwojenna. Co prawda nie może on nadal liczyć na żywioły mieszczańskie, stanowiące jak dawniej domenę wpływów ,,narodowców”; za to jednak posiada on naturalną i to masową bazę społeczną w masach pracowniczych. Baza taka utworzyć się mogła właśnie dopiero w okresie powojennym – a to dzięki następującym czynnikom:

1) Powstanie państwa polskiego powiększyło wydatnie liczbę polskich urzędników państwowych i samorządowych.

2) W tym samym kierunku działał również rozwój etatyzmu politycznego (państwo autorytatywne) i gospodarczego, powstanie monopoli państwowych, rozbudowa ubezpieczeń.

3) Naturalna tendencja rozwoju kapitalizmu po wojnie (racjonalizacja!) powiększa niezmiernie zarówno absolutnie, jak i procentowo (w stosunku do liczby robotników fizycznych) ilość proletariatu umysłowego, personelu technicznego, biurowego itd.

4) Jednocześnie zmienił całkowicie kapitalizm nowoczesny sytuację socjalną pracującego inteligenta, upodobniając ją do sytuacji robotnika fizycznego. Przekształcił on wolnego inteligenta w najemnego pracownika, sprzedającego swą siłę roboczą.

***

Wszystkie te czynniki wytworzyły odpowiednie podłoże dla rozwoju prądów radykalno-inteligenckich. Ewolucja inteligencji w kierunku demokratycznym i społecznie radykalnym jest więc obecnie czynnikiem naturalnym, wynikającym z głębszych przemian w strukturze socjalnej społeczeństwa.

 

Stefan Babad
_____________________
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w piśmie „Nasza Trybuna – żydowski dwutygodnik socjalistyczny”, nr 2 (6), Warszawa 30 stycznia 1938 r. Było to czasopismo związane z syjonistycznym nurtem w żydowskim ruchu socjalistycznym w Polsce.

Warto przeczytać także teksty o inicjatywach i zjawiskach wspomnianych w powyższym tekście:
• Kazimierz Namysłowski: Ewolucja ideowa Legionu Młodych [1937]

Deklaracja społeczno-gospodarcza konferencji pracowniczej [1936]

• Tadeusz Hołówko: Grzechy i omyłki polskiej inteligencji pracującej [1924]

Front młodej lewicy staje się faktem… [1936]

Deklaracja Klubu Demokratycznego (skonfiskowana) [1937]

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *