„Płomienie”

Partia socjalistyczna w walce klasowej

[1934]

Istnieje czynnik, który zapewnia robotnikom zwycięstwo: ich liczebność. Ale masa wówczas tylko zaważyć może na szali, gdy ujęta jest w karby organizacji i kieruje się świadomością.

Karol Marks, „Adres Inauguracyjny”

I. Partia i masa

Partie socjalistyczne w Polsce, a w pierwszym rzędzie Polska Partia Socjalistyczna, podobnie jak i partie socjalistyczne na całym świecie stają dziś przed historycznym zadaniem obalenia kapitalizmu i ujęcia w swe ręce całej władzy celem budowy ustroju socjalistycznego. Zadanie to ogromem i doniosłością przewyższa wszystko, co ruch robotniczy miał dotąd w swej polityce codziennej do przezwyciężenia. Równocześnie jednak stwierdzić musimy, że właśnie wtedy, kiedy ruch robotniczy stoi u progu całkowitego zwycięstwa i za wszelką cenę do tego zwycięstwa dążyć musi, jeśli nie chce przekreślić racji swego bytu – właśnie wtedy triumfuje reakcja. Socjalizm nie narodzi się spokojnie i niepostrzeżenie, lecz będzie owocem ciężkiej walki ze zorganizowaną przemocą kapitalistyczno-faszystowską. Tylko od siły ideowej i organizacyjnej ruchu robotniczego zależy przyspieszenie upadku kapitalizmu i zwycięstwa socjalizmu.

Burzą się dziś wszystkie niemal warstwy ludności, cała pracująca część społeczeństwa. Tak proletariat, jak i warstwy pośrednie są dziś zainteresowane w obaleniu kapitalizmu. Ale masy działają odruchowo, buntują się pod wpływem nędzy i ucisku, nie zawsze zdając sobie sprawę z tego, jakie jest rzeczywiste wyjście z sytuacji i co ma leżeć u celu ich akcji. Robotnicy prowadzący strajk włoski lub obsadzający kopalnię, by nie dopuścić do jej zatopienia, widzą przed sobą tylko cel bezpośredni: nie dopuścić do obniżenia zarobków, do redukcji, do zniszczenia warsztatu pracy. Nie chcą i nie mogą zrozumieć kapitalistycznej kalkulacji, która w kryzysowych warunkach nakazuje płace obniżać, robotników redukować, nierentowne przedsiębiorstwa zwijać. Robotnicy widzą tylko swą nędzę, instynkt samozachowawczy każe im bronić się przed śmiercią głodową. Chłopi, którzy wypędzają ze wsi egzekutora podatkowego i demonstrują przeciw władzom administracyjnym, nie popełniają w swym mniemaniu czynów antypaństwowych czy antyustrojowych. Bronią się tylko przeciw zabieraniu im resztki dobytku. Nie chcą i nie mogą rozumieć, że jeśli oni nie będą umierali z głodu, to państwo nie będzie miało za co utrzymać wojska lub popierać bankrutujących kapitalistów.

Otóż te odruchy mas muszą być zupełnie bezpłodne, jeśli nie zostaną ujęte w jedno świadome łożysko, jeśli nie wskaże im się jednego, ostatecznego celu, jeśli nie będzie nimi kierowała jedna idea, jeden aparat organizacyjny. Dopiero pod świadomym, jednolitym kierownictwem partii odruchy te, na pozór destrukcyjne, staną się twórcze. W tym celu musi partia wszędzie trafiać do mas, stać się ich kręgosłupem, narzędziem ich walki; walce tej nadać świadomy sens i przepoić ją, w jakiejkolwiek postaci toczyłaby się, myślą o bliskim celu ostatecznym. Przy każdym najmniejszym strajku, przy każdym obsadzeniu warsztatu pracy, w każdej akcji cennikowej, z każdym odruchem chłopskim, w każdym strajku lokatorskim, przy każdej manifestacji bezrobotnych – wszędzie musi być partia, musi kierować, uświadamiać, tłumaczyć ostateczny cel walki, organizować, agitować. Wszystkie te akcje muszą jak potoki spływać do jednego koryta walki o socjalizm, muszą stać się ogniwami łańcucha rewolucyjnego. W kraju musi się wytworzyć atmosfera taka, że wszystkie te na pozór niezwiązane odruchy mają wspólne źródło, są wynikiem antykapitalistycznej opozycji mas pracujących. Łącznikiem między antykapitalistycznym nastawieniem mas a dążeniem do proletariackiej, socjalistycznej rewolucji ma być partia.

W tym celu musi partia wyszkolić większą ilość dobrych agitatorów i organizatorów, by ciężar tych akcji nie spoczął w prowincjonalnych okręgach na jednym człowieku. Konieczna byłaby tu także specjalizacja, bo innych wiadomości wymagają sprawy podatkowe na wsi, a innych np. strajk na kopalni. Najważniejsze jednak jest, by agitatorzy ci działali według dyrektyw partii i ściśle według jej programu.

Tylko ta forma agitacji połączonej z akcją będzie naprawdę płodna. W dzisiejszej sytuacji uświadamianie oderwane od bezpośrednich ruchów mas jest bardzo trudne, nie znaczy to oczywiście, aby było niepotrzebne, musi jednak iść równolegle do akcji masowej, musi być niejako jej uwieńczeniem. Na tej drodze możemy organizować proletariat i zyskiwać warstwy pośrednie. Na tej drodze musimy zyskiwać siłę i gromadzić energię rewolucyjną, która wyładowałaby się w odpowiedniej chwili nie bezskutecznie i nie pod hasłami reakcji faszystowskiej, lecz pod naszym kierownictwem, świadoma celu. Masy muszą czuć i rozumieć, że partia jest awangardą rewolucji, że tylko partia będzie w stanie stworzyć robotniczo-chłopski rząd rewolucyjny.

Ruch masowy jest źródłem i podstawą egzystencji i działalności partii. Z niego partia wyszła, jego interesy reprezentuje, jego dążenia ma urzeczywistniać. Partia jest awangardą tego ruchu, tzn. musi wiedzieć, w jaki sposób dążenia mas należy urzeczywistnić. Ponieważ podstawową zasadą jest, że drżenia mas dadzą się zrealizować tylko za pomocą działalności samych mas, przeto partia ma masy uświadamiać o celu i metodach ich dążeń, dążeniami tymi kierować, a w momentach decydujących samoistnie w imię tych dążeń występować i działać. W tym ma się streszczać polityka partii. Wskaźnikiem postępowania partii ma być ideologia socjalistyczna i ocena sytuacji, uzyskana na podstawie naukowej analizy marksowskiej. Ideologia socjalistyczna nie jest jednak jednolitym systemem jednoznacznie określonych pojęć, a ocena sytuacji nie zawsze jednakowe nasuwa wnioski; toteż ideowe oblicze partii winno się tworzyć na gruncie swobodnej wymiany poglądów wewnątrz partii. O sile partii decydują jej organizacja i jej liczebność, ideowa dojrzałość jej członków i przywódców oraz wzajemne zrozumienie między przywódcami i „dołami” partyjnymi. Partia zatem, jako awangarda rewolucji, starać się musi o wyrobienie i uświadomienie ideowe swych członków – oni bowiem mają stanowić kręgosłup ruchu masowego – dbać o ich należyte zorganizowanie i zdyscyplinowanie, bo oni mają stanowić trzon i aparat rewolucyjny. Musi nie tylko wpływać na masy, ale wyczuwać dążenia mas, musi trzymać rękę na pulsie mas. Jest bowiem ważne, by partia nie zastygała w przebrzmiałych, skostniałych hasłach i formach, by mówiła z masami ich językiem, żyła ich dążeniami.

II. Znaczenie związków zawodowych dla ruchu rewolucyjnego

Partie klasowo proletariackie stanowią jedynie część, i to część najbardziej aktywną i uświadomioną klasy robotniczej. One też odegrają decydującą i kierowniczą rolę w momencie przewrotu rewolucyjnego. Jednakże dla walki o obalenie państwa kapitalistycznego i stworzenia dyktatury proletariatu musi być pozyskana cała klasa robotnicza. Formą najbardziej masowej organizacji klasy robotniczej są związki zawodowe. Ruch rewolucyjny musi przenikać do organizacji zawodowych i za ich pośrednictwem rewolucjonizować masy robotnicze. Klasowe związki zawodowe zostały rozbudowane przez ruch robotniczy głównie w okresie dominujących wpływów reformistycznych. Siła organizacji zawodowych umożliwiła rzeczywiście frakcjom parlamentarnym partii socjalistycznych uzyskanie szeregu częściowych zdobyczy. Związki zawodowe, dzięki nastawieniu partii reformistycznych, przestały być narzędziem walki o władzę, o dyktaturę proletariatu, stały się aparatem zdobywania wyłącznie doraźnych korzyści. Akcje strajkowe związków zawodowych zmierzały do podwyżek płac, rozbudowania ubezpieczeń społecznych, rozbudowania ustawodawstwa ochronnego itp. Gdy w okresie faszyzmu zagrożone zostały nie tylko zdobycze częściowe, ale w ogóle byt ruchu robotniczego, partie reformistyczne nie były w stanie rzucić mas do walki pod hasłami politycznymi: obalenia dyktatury burżuazji, wprowadzenia dyktatury proletariatu. Masy robotnicze wychowywane były w związkach zawodowych w przekonaniu, że ich zadaniem są akcje ekonomiczne, i to akcje przeprowadzane często bez walki, przy pośrednictwie arbitrażu rządowego państwa kapitalistycznego, na które przecież partie reformistyczne miały wpływ. Walkę polityczną prowadzili natomiast za całą klasę robotniczą posłowie socjaldemokratyczni w parlamentach. Jedynym orężem masowej walki proletariackiej była, raz na kilka lat oddawana, kartka wyborcza.

Nic dziwnego, że aparat związków zawodowych w okresie faszyzmu załamał się i nie był w stanie obronić nawet zdobyczy częściowych (Niemcy). Aparat związków zawodowych (centrale i sekretarze zawodowi) załamać się musiał, gdyż nie był w stanie porwać mas do walki bądź dlatego, że hasła obrony mieszczańskiej republiki nie były związane bezpośrednio z żywotnymi interesami tych mas, bądź dlatego, że masy robotnicze w ogóle nie były przyzwyczajane i wychowywane do walki. W związkach zawodowych nie posiadali natomiast wpływu komuniści.

Wobec całkowitego bankructwa taktyki reformistycznej w okresie faszyzmu zadaniem rewolucyjnych partii socjalistycznych jest oddziaływanie w pewnym określonym kierunku na charakter i taktykę związków zawodowych.

Związki zawodowe muszą się przemienić z narzędzia walki o korzyści doraźne w narzędzie walki z ustrojem kapitalistycznym, tj. walki o złamanie aparatu przemocy politycznej państwa kapitalistycznego, muszą się stać szkołą rewolucyjnej walki klasowej.

Każda akcja zawodowa o charakterze ekonomicznym (doraźne korzyści jak np. podwyżki płac) musi być wykorzystywana dla celów politycznych, musi przeobrażać się w walkę z samym ustrojem. Masom robotniczym należy wyjaśniać, że w ramach ustroju kapitalistycznego nie mogą osiągnąć nawet stabilizacji swego poziomu życiowego, co wobec faktycznej likwidacji wszystkich częściowych zdobyczy w okresie kryzysu musi im trafić do przekonania. Przy każdej sposobności należy masy robotnicze wyprowadzać na ulicę do masowych demonstracji, przy każdej sposobności należy proklamować strajki solidarności, akcje zawodowe z terenu lokalnego jak najbardziej rozprzestrzeniać. Przecież w momencie rewolucyjnego przewrotu klasa robotnicza musi zetknąć się w walce bezpośredniej z całym aparatem państwa kapitalistycznego. Zadaniem ruchu zawodowego, jako masowego ruchu klasy robotniczej, jest przyzwyczajanie i hartowanie mas do tej walki na poszczególnych odcinkach. Nie znaczy to bynajmniej, aby związki zawodowe miały uprawiać politykę awanturniczą. Przeciwnie, konieczne jest umiejętne wyczucie sytuacji i stosowanie takiej taktyki, która nie zniechęcałaby mas bezcelową awanturniczością.

Oczywiście od razu nie da się naprawić błędów wieloletniej taktyki reformistycznej. Początkowo szereg akcji będzie narażonych na niepowodzenie. Jednakże jedynie tą właśnie drogą rewolucyjne partie socjalistyczne mogą przygotowywać masy do rewolucji socjalnej.

Ruch zawodowy musi się stać w praktyce walk codziennych narzędziem rewolucjonizowania mas, narzędziem przygotowującym rewolucyjny przewrót, rewolucję socjalną.

III. Zagadnienie demokracji organizacyjnej [1]

Rozstrzygnięcie pytania, czy jakaś organizacja społeczna (państwo, partia, związek zawodowy) ma ustrój demokratyczny, nie jest zależne tylko od formalnych pozorów. Wskazuje na to najlepiej przykład republik południowoamerykańskich, które posiadają formy republikańskie i demokratyczne, a rządy sprawują w nich, dzięki niskiemu poziomowi kulturalnemu i politycznemu ludności, ciągle zmieniające się kliki „rewolucyjne”. Jest to możliwe również i w organizacjach robotniczych. Zachodzi bowiem pytanie, czy wybory w wielu wypadkach nie są czczą formą, czy nie panuje w praktyce nieusuwalność pewnych ludzi, którzy raz dostali się na pewne stanowiska. Jedyną gwarancją, by w partii panowała prawdziwa demokracja, a nie zewnętrzne jej formy, jest pewność, że dobór ciał partyjnych oraz ich polityka są naprawdę wyrazem niewykoślawionej woli masy. To zaś da się osiągnąć tylko przez wolność myśli w partii, ograniczoną jedynie myślą o utrzymaniu całości organizacyjnej.

Rzecz jasna, że wolność myśli musi zarazem oznaczać wolność jej wypowiadania i możność jej rozpowszechniania. Ani prasa partyjna, ani zebrania partyjne nie powinny stwarzać szkodliwej fikcji, że w partii istnieje całkowita jednomyślność co do polityki władz partyjnych. Organizacja, w której taka „jednomyślność” naprawdę panowałaby, byłaby skazana na obumieranie i zanikanie. O żywotności partii świadczy ciągłe kontrolowanie własnej polityki, naprawianie błędów, wymiana myśli i demokracja partyjna. Tak prasa, jak i zebrania winny uwypuklać różnicę zdań w partii i być samodzielnym czynnikiem wyciągania stąd uzgodnionych wniosków. Niemożność otwartej krytyki oficjalnej polityki władz partyjnych jest dla partii nader szkodliwa, osłabia bowiem możność wyrobienia się patriotyzmu partyjnego u części towarzyszy, a zarazem ułatwia dywersyjną robotę przeciwników partyjnych – nie mówiąc już o tym, że szkodliwie wpływa na linię polityczną partii i stwarza rozdźwięk między ,,górami” i „dołami”.

Problem demokracji partyjnej jest przede wszystkim zagadnieniem praktycznym, które musi być stale i konsekwentnie realizowane na poszczególnych odcinkach życia organizacyjnego.

Zasadniczo postulatem demokracji partyjnej byłaby niewątpliwie decentralizacja. Jest to jednak najtrudniejsze do przeprowadzenia. Okres obecny wymaga raczej zdyscyplinowania i scentralizowania polityki partyjnej. Nie wolno tu ani w jednym, ani w drugim kierunku doprowadzać do przesady. W każdym razie konieczna jest reforma w tym kierunku, by wybory do wszelkich władz partyjnych odbywały się według zasady proporcjonalności, a nie jak dotąd większościowo. W ten sam sposób powinny odbywać się wybory delegatów na kongres, przy czym każdy delegat reprezentowałby taką ilość członków, jaka go wybrała, względnie jaka na niego z obliczenia wypadła. Jest to zasada stosowana przez francuską i angielską partię socjalistyczną.

Należyte zrozumienie i przeprowadzenie zasad demokracji organizacyjnej nie może się stać czynnikiem rozsadzającym organizacje, jak to błędnie niektórzy sądzą. Przeciwnie, dopiero w ramach demokracji organizacyjnej da się osiągnąć pełna jednolitość, wzajemne zrozumienie między „dołami” i „górami”, odporność organizacji na wszelkie próby dywersyjne (rozbijackie), świadoma gotowość rewolucyjna i sprężystość działań.

 

________________
Powyższy tekst to cała trzecia (z trzech ogółem) część pracy zbiorowej „Gospodarka, polityka, taktyka, organizacja socjalizmu”, Wydawnictwo „Płomieni”, Nakładem Spółdzielni Wydawniczej Młodzieży Socjalistycznej, Warszawa 1934. Od tamtej pory nie była wznawiana, ze zbiorów Remigiusza Okraski, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł.

Publikowaliśmy już inną część tej samej rozprawy: Droga do socjalistycznej gospodarki planowej

 

Wydawnictwo „Płomieni”, które sygnowało powyższy tekst, to grupa działaczy Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej, którego organem był miesięcznik „Płomienie” (1931-33). Była to grupa związana z PPS, jednak krytykująca go nierzadko z pozycji skrajnie lewicowych. Głównym autorem powyższego tekstu był prawdopodobnie Oskar Lange – więcej o tym w tekście Kamil Piskała: Koncepcje gospodarcze Polskiej Partii Socjalistycznej w dobie Wielkiego Kryzysu (1929-1935)

 

Przypis:
1. Patrz: Die Organisation im Klassenkampf. Tom II wydawnictwa „Rote Bucher der Marxistichen Buchergemeinde”, Berlin.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *