Najbliższe żądania polityczne i ekonomiczne Polskiej Partii Socjalistycznej „Proletariat”

[1904]

 Od wydawców

W całym szeregu artykułów, umieszczanych w obu organach partyjnych, wyjaśniliśmy nasze zasadnicze stanowisko w kwestii polskiej; programem naszym na dziś – zaznaczonym zresztą w broszurze – jest zmuszenie rządu carskiego do zwołania konstytuanty; ona zaś musi regulować prawno-państwowy stosunek naszego kraju do Rosji. Ideał niepodległości będzie stanowił dla nas linię wytyczną przy określeniu tego stosunku – zupełna niezawisłość polityczna Polski byłaby bezwarunkowo jedynym rozwiązaniem kwestii.

Lecz nie dosyć zaznaczyć ogólną tendencję programową. Realna polityka socjalistyczna musi się też zająć opracowaniem bardziej szczegółowego planu przeprowadzenia jak najdemokratyczniejszych instytucji polityczno-społecznych czy to w Polsce niepodległej, czy też (w razie niemożności uzyskania niezawisłości) – w Królestwie, jako autonomicznej dzielnicy konstytucyjnego państwa rosyjskiego – by nie patrzeć z założonymi rękami, jak inne klasy będą zaprowadzały u nas dogodną dla siebie konstytucję.

Takiego to właśnie bardziej szczegółowego programu szkic zawiera niniejsza broszura.

Dołożymy też wszelkich starań, by wespół z towarzyszami Rosjanami wywalczyć jak najdemokratyczniejszy ustrój państwowy Rosji aż do republiki, pamiętając, że od tego zależy pełne przeprowadzenie naszych postulatów narodowych.

***

I

Święto majowe w bieżącym roku ma dla proletariatu w całym państwie rosyjskim, a więc i dla polskiej klasy robotniczej, szczególne znaczenie.

Wyjątkowo ciężkie położenie, w jakim się znajduje obecnie carat, daje możność proletariatowi wyzyskać okoliczności i przygotować się do ostatecznej walki z despotyzmem.

Dzień więc 1 Maja powinien być w roku bieżącym nie tylko zwykłym przeglądem sił klasy robotniczej, lecz pierwszym drgnięciem mas pracujących, poprzedzającym szereg bezpośrednich ataków skierowanych przeciwko absolutyzmowi i zmierzających do jego obalenia.

W tak doniosłej chwili dziejowej musimy raz jeszcze rozważyć szczegółowo nasze żądania, a raczej jedno podstawowe, od którego urzeczywistnienia zależeć będą wszystkie inne.

Czegóż więc chcemy, czego nam przede wszystkim potrzeba?

Musimy przede wszystkim zdobyć wolność polityczną, tj. musimy obalić samowolę cara i jego urzędników, musimy uzyskać taki porządek państwowy, przy którego istnieniu będziemy mogli swobodnie się organizować, strajkować, omawiać w prasie wszystkie sprawy polityczne. W tym nowym ustroju politycznym wszystkie prawa uchwalane będą nie przez urzędników i cara w kancelariach, lecz w parlamencie, w którym zasiadać będą przedstawiciele narodu wybrani przez głosowanie wszystkich pełnoletnich obywateli kraju.

Taki ustrój nazywa się konstytucyjnym, a prawa, które go określają – konstytucją.

Różne są konstytucje i powstają w sposób niejednakowy. Na to, aby przyszły ustrój państwa rosyjskiego, do którego mamy nieszczęście należeć, odpowiadał jak najwięcej interesom proletariatu, trzeba, aby został określony szczegółowo (wypracowany) w specjalnie na ten cel zwołanym zgromadzeniu narodowym, zwanym – konstytuantą.

Niekiedy konstytucje były nadawane z góry przez cesarzy i królów, gdy ci, przewidując rewolucję, chcieli jej uniknąć i przed jej wybuchem obdarzali lud nowymi prawami wolnościowymi.

Takie konstytucje nadawane z góry, wypracowane nie w zgromadzeniu prawodawczym, lecz w kancelariach urzędniczych, są zawsze niedostateczne, połowiczne, korzystne głównie dla klas wyższych, tj. uprzywilejowanych.

Czyż jaki cesarz, król wraz ze zgrają wyższych urzędników może znać potrzeby ludu, a poznawszy je nawet, czyż może im sprzyjać? Oczywiście – nie.

Dlatego też konstytucje nadane z góry są złe. Inna rzecz, jeżeli nowe prawa określa zgromadzenie prawodawcze, złożone z posłów, wybrane przez równe, tajne, powszechne prawo głosowania.

W takim zgromadzeniu prawodawczym głos proletariatu miałby znaczenie ogromne. Konstytuanta obraduje zazwyczaj w okresie rewolucyjnym. Masy mają wówczas kolosalny wpływ na bieg obrad. Dość sobie przypomnieć Wielką Rewolucję Francuską w 1789 r. Każdy więc paragraf przyszłej konstytucji mógłby być poparty z zewnątrz i nawet nieprzychylna większość w samym ciele ustawodawczym musiałaby żądaniom proletariatu ustąpić. Żądania nasze nie są bynajmniej nieziszczalne; dadzą się nawet pogodzić z obecnym ustrojem kapitalistycznym, a więc przeprowadzenie ich będzie zależało tylko od ustosunkowania sił społecznych, a głównie od naszej energii.

Dlatego też powinniśmy zmusić rząd, by zwołał przedstawicieli ludu dla wypracowania konstytucji.

I. Pierwszym więc głównym naszym żądaniem jest – zwołanie zgromadzenia prawodawczego dla wypracowania nowego ustroju prawno-państwowego, zgromadzenia, powstałego z powszechnego, równego, tajnego głosowania wszystkich pełnoletnich obywateli kraju.

II. Drugim żądaniem: zupełna swoboda słowa, zebrań; zupełna amnestia dla politycznych więźniów i przestępców.

Równe prawo głosowania oznacza to, że głos każdego mieszkańca kraju ma jednakowe znaczenie, bez względu na różnice majątkowe, rasowe, zajęcie, stan i stopień wykształcenia.

Tajne prawo głosowania zapewnia obywatelom prawo oddawania swych głosów na posłów w taki sposób, aby nie było wiadomo, kto kogo chciał wybrać. Jest to konieczne dlatego, żeby wybory były o ile możności swobodne i żeby bogaci i wpływowi ludzie nie mogli zmuszać biednych i zależnych od siebie do takiego lub innego głosowania. Wybory jawne dają klasom posiadającym możność zmuszania robotników do głosowania na posłów wrogich tym ostatnim, pod grozą utraty zajęcia i tym podobnych prześladowań.

Socjaliści rosyjscy, żydowscy i inni żądają także zwołania zgromadzenia prawodawczego. Widzimy więc, że nie jesteśmy i nie będziemy odosobnieni w walce o nasze żądania.

III. Oprócz ogólnego zgromadzenia prawodawczego, które wypracuje konstytucję dla całego państwa, żądamy jeszcze zwołania innego krajowego zgromadzenia – sejmu polskiego, który by omówił stosunek Królestwa Polskiego do państwa rosyjskiego i który by dał projekt organizacji samorządu tej części państwa, celem łatwiejszego przeprowadzenia tych spraw w ogólnopaństwowym zgromadzeniu.

Co to jest samorząd?

Kiedy mówimy, że jakaś część państwa posiada samorząd, znaczy to, że w niektórych sprawach, dotyczących stosunków miejscowych, ma prawo rządzić się sama.

Tak jak różne są konstytucje, tak też i samorząd przybiera w różnych państwach i ich częściach najrozmaitsze formy.

Niekiedy samorząd jest tak szczupły, iż dotyczy tylko niektórych, nielicznych spraw; ale spotykamy też samorząd części państwa tak wielki, iż równa się prawie zupełnie niepodległości.

Jakiego więc samorządu pragniemy my socjaliści polscy dla naszego kraju?

O ile jaka część kraju odznacza się większą odrębnością, przejawiającą się w języku, zwyczajach, przeszłości historycznej, stosunkach ekonomicznych i socjalnych od innych części państwa, o tyle potrzebuje większego samorządu i odwrotnie – części państwa, różniące się niewiele od innych, nie potrzebują szerokiego samorządu.

Państwo rosyjskie, jedno z najrozleglejszych na świecie, składa się z wielu części, różniących się bardzo znacznie między sobą, jak np. Finlandia, Litwa, Królestwo, Gruzja itp.

Królestwo Polskie, które wchodziło kiedyś w skład odrębnego państwa polskiego, różni się bardzo od właściwej Rosji.

Interesy proletariatu polskiego, zgodne zresztą z interesami kraju naszego, wymagają jak najszerszego samorządu, czyli autonomii.

Był krótki czas w epoce porozbiorowej (od 1815 do 1830), kiedy Królestwo Polskie posiadało zupełny samorząd: miało swój oddzielny sejm, swoją administrację z ministrami na czele, własne wojsko itp. Samorząd ten jednak nie mógł się utrzymać wobec tego, że w Rosji panował straszny despotyzm; prędzej czy później autonomia Królestwa musiała zginąć nie tylko wskutek powstania 1830 r., ale niekorzystnego ustosunkowania się sił między Królestwem a absolutystycznym Carstwem; o wiele później stało się to samo z Finlandią, która jeszcze przed kilkunastu laty posiadała zupełny samorząd z sejmem na czele.

Kiedy despotyzm carski zostanie złamany, samorząd różnych części państwa stanie się koniecznością.

Przewidywała to „Rosyjska Socjalno Demokratyczna Robotnicza Partia”, która w programie żąda szerokiego samorządu dla odrębnych części państwa, a więc i dla Królestwa.

Od r. 1815 wiele się zmieniło. Nie chcemy też naśladować we wszystkich szczegółach wewnętrznej organizacji Królestwa Polskiego w okresie od 1815 do 1830 r. Musimy jednak dziś obstawać przy tym, aby samorząd nasz czynił zadość następującym minimalnym warunkom:

1) Posiadanie własnego sejmu, opartego na powszechnym, równym, tajnym prawie głosowania. Sejm ten uchwalałby wszystkie prawa dotyczące Królestwa Polskiego.

2) Język polski, uważany za urzędowy, ma być używany w szkołach, sądach i urzędach w Królestwie Polskim.

3) Posiadanie odrębnej administracji, odpowiedzialnej przed sejmem, i takiegoż ministerstwa, wychodzącego z łona większości sejmowej.

4) Postanowienia sejmu dotyczące Królestwa Polskiego nie podlegają sprzeciwowi władz centralnych ani prawodawczych.

Nie będziemy tu wchodzić w szczegóły, zrobimy to w jednym z najbliższych numerów „Proletariatu”. Na razie chodzi nam tylko o wskazanie głównych zasad, na których opierałby się samorząd naszego kraju.

Mielibyśmy więc swoje sądownictwo, szkolnictwo, własne instytucje polityczne, kulturalne, filantropijne, higieniczne, jak również ekonomiczne.

Słowem wychodzimy z zasady, że samorząd Królestwa Polskiego powinien być bliski niepodległości.

5) Pozostawienie parlamentowi ogólnorosyjskiemu tylko spraw dotyczących całego państwa. Musimy również w konstytucji doprowadzić do najmniejszych granic władzę ministerstwa ogólnopaństwowego i parlamentu nad autonomią Królestwa Polskiego i prawnie to zagwarantować.

Chcemy autonomię Królestwa Polskiego zbudować na jak najtrwalszych prawnych podstawach, żeby z czasem mogła się rozszerzyć w miarę rozwoju życia politycznego w Królestwie Polskim. Powinniśmy stworzyć takie warunki polityczne dla najważniejszej naszej dzielnicy, by umożliwić jak najłatwiejsze i chętne połączenie się z nią innych zaborów.

Jako zdecydowani przeciwnicy militaryzmu, nie możemy żądać wojska polskiego. Żądamy więc zniesienia wojska i utworzenia milicji. Tę ostatnią chcemy mieć własną, tj. zależną od sejmu warszawskiego.

Oczywiście i inne części państwa rosyjskiego dążyć będą do autonomii, a więc Litwa, Małoruś, Gruzja itd.

Dlaczego autonomia jest konieczna i pożądana?

Nie można stwarzać jednakowych instytucji dla narodów, znajdujących się w różnych fazach rozwoju, wychowanych w odrębnym otoczeniu kulturalnym itp.

Pożytek autonomii polega na tym jeszcze, że jest wychowawczą szkołą polityczną dla obywateli. Wielkie państwo, złożone z bardzo różnorodnych żywiołów, jest maszyną ogromnie skomplikowaną; jeżeli wszystkie sprawy w takim państwie rozstrzygają się w centralnym parlamencie w stolicy, to ogół ludności nie możne dobrze orientować się w nich, gdyż jest od nich zbyt oddalony. Samorząd uprzystępnia sprawy polityczne.

Bez samorządu krajowego interesy poszczególnych części państwa nie są dostatecznie uwzględnianie.

To są przyczyny, dla których nie mogąc przy istniejącym układzie sił międzynarodowych w Europie i naszych wewnętrznych stosunkach żądać niepodległości, musimy żądać zupełnego samorządu, czyli autonomii.

Co do formy rządu, chcemy i dążyć winniśmy ze wszystkich sił do uzyskania republiki. Wychodzimy tu z zasady, którą wygłosił ojciec socjalizmu współczesnego Fryderyk Engels, że „partie socjalistyczne i klasa robotnicza mogą dojść do władzy tylko przy demokratycznej republice. Ona jest specjalną formą dyktatury proletariatu, jak to już wskazała Wielka Rewolucja Francuska”.

Istnienie dynastii panującej utrwala w masach przesądy, naiwną wiarę w boskość władzy itp. Wreszcie utrzymywanie dynastii królewskiej albo carskiej jest bardzo kosztowne. Utrzymanie dworu cesarskiego w Rosji kosztuje 14 000 000 rubli. A przecież cesarz i jego rodzina posiadają nadto jeszcze olbrzymie majątki, które im przynoszą milionowe dochody.

Na miejsce cesarza chcemy wybieranego prezydenta, który by był zwykłym urzędnikiem.

Żądanie republiki znajdujemy też w programie „Rosyjskiej Socjalno Demokratycznej Robotniczej Partii”.

II

Dotychczas mówiliśmy o najbliższych podstawowych naszych żądaniach, od których urzeczywistnienia zależy możność osiągnięcia wszystkich innych.

Obecnie pomówimy o tych ostatnich.

Równolegle z wolnością polityczną domagać się będziemy: 8-godzinnego dnia roboczego, szczegółowego prawodawstwa fabrycznego, broniącego życia i zdrowia pracowników; specjalnych przepisów dotyczących pracy kobiet i dzieci; żądać będziemy ubezpieczenia robotników na wypadek niezdolności do pracy oraz na starość, tj. wypłacania robotnikom nie mogącym zarabiać na życie skutkiem choroby, pensji, zapewniającej skromne utrzymanie i udzielanie tej ostatniej wszystkim robotnikom na starość, aż do śmierci; domagać się będziemy bezpłatnej oświaty dla wszystkich.

Dążeniem naszym będzie skonfiskowanie na rzecz społeczeństwa majątków cesarskich, dóbr rządowych, majoratów, tj. dóbr ziemskich, nadanych po powstaniach urzędnikom rosyjskim.

Powstałe stąd fundusze przeznaczone będą na różne instytucje kulturalne i filantropijne dla klasy robotniczej w najszerszym znaczeniu tego słowa.

Nie możemy tu wymieniać tych wszystkich, jakie byśmy usiłowali wprowadzić w życie na korzyść klasy robotniczej. W piśmie naszym „Do Boju” w poszczególnych artykułach omówimy te wszystkie reformy. Na razie chodzi nam tylko o wykazanie, że po osiągnięciu wolności politycznej będziemy mogli walczyć o szereg reform, które jeszcze w granicach dzisiejszego ustroju kapitalistycznego sprawią znaczną ulgę klasie robotniczej w jej ciężkim losie.

Najbliższy przewrót, do którego się zbliżamy, nie będzie więc jeszcze przewrotem socjalistycznym; będzie to przewrót polityczny, połączony z demokratyzacją społeczeństwa, przy zachowaniu jednak kapitalistycznego systemu produkcji.

Mówić inaczej, jest to świadomie lub bezwiednie oszukiwać proletariat.

Wolność polityczna, wolność zebrań, zgromadzeń, stowarzyszeń, słowa, druku – umożliwi klasie robotniczej zorganizowanie się, stworzenie instytucji gospodarczych, które będą ją przyzwyczajać do roli kierowniczej w produkcji i pomagać jej w walce codziennej z kapitałem.

Bezpłatna i obowiązkowa oświata podniesie znacznie poziom umysłowy mas.

Wszystko to razem przygotuje klasę robotniczą do ostatecznej walki z kapitalizmem, która zakończy się dyktaturą, tj. objęciem przez nią władzy politycznej dla wprowadzenia ustroju socjalistycznego, opartego na wspólnym posiadaniu przez całe społeczeństwo: ziemi, kopalń, fabryk i środków komunikacji.

Zniknie wtedy nędza, zapanują dobrobyt i oświata; życie stanie się przyjemnym dla wszystkich; zmęczona i biedna ludzkość odrodzi się, otwierając nową świetlaną epokę w dziejach, epokę wszechstronnego rozwoju człowieka…

Zanim jednak dojdziemy do tego, musimy przede wszystkim obalić absolutyzm carski, który nas strasznie przygniata, który nam uniemożliwia swobodę ruchów, który niszczy nasze życie.

Śmiało więc do walki o wolność!

Obalenie rosyjskiego absolutyzmu będzie doniosłym faktem dla całej Europy – dla całego świata – a szczególniej dla polskiego proletariatu, jak i całego narodu.

Wyjdzie ono na korzyść socjalistom wszystkich krajów i ułatwi im tryumf ostateczny.

Pamiętajmy więc o tym Towarzysze i Towarzyszki, pokażmy rządowi i klasom posiadającym w dniu 1 maja, że stanowimy siłę, z którą oni liczyć muszą się; przyzwyczajajmy się do bezpośredniej, prawdziwej, a gwałtownej walki, która w najbliższym czasie wymagać będzie od nas coraz większych sił. Przyszłość Polski – w rękach proletariatu polskiego!

Żądamy zwołania Zgromadzenia prawodawczego, opartego na podstawie powszechnego, tajnego prawa głosowania.

Żądamy swobody słowa, druku i zebrań.

Żądamy całkowitej amnestii dla wszystkich więźniów politycznych.

Niech żyje święto robotnicze!

Niech żyje socjalizm!

_______________________
Powyższy tekst to cała broszurka, Wydawnictwo Polskiej Partii Socjalistycznej „Proletariat”, Kraków 1904. Od tamtej pory nie była wznawiana, poprawiono pisownię według obecnych reguł. Jako ilustrację wykorzystano okładkę jednego z organów prasowych PPS „Proletariat”.

Warto przeczytać także:

Program Polskiej Partii Socjalistycznej „Proletariat” [1906]

[1]: Poważna zaś zmiana w warunkach politycznych na korzyść niepodległości będzie, ma się rozumieć, i przez nas w tym kierunku wyzyskana.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *