Tomasz Arciszewski

Konstytucja, reforma rolna, gospodarka planowa – przemówienie po zaprzysiężeniu rządu

[29 listopada 1944]

Prezentujemy wystąpienie Tomasza Arciszewskiego z dnia 29 listopada 1944, które wygłosił po zaprzysiężeniu rządu pod jego kierownictwem przez Prezydenta RP Władysława Raczkiewicza.

Panie Prezydencie,

Obejmując wysoki i odpowiedzialny urząd Prezesa Rady Ministrów oświadczam, że ja i moi koledzy cenimy sobie wielce zaufanie naszych stronnictw i Pana, Panie Prezydencie.

Przystępujemy do naszej pracy z całym oddaniem sprawie publicznej i dołożymy wszystkich sił, by strzec w pełni żywotnych interesów Rzeczypospolitej. Niejeden spośród nas brał udział w pracach rządowych pod przewodnictwem śp. gen. Sikorskiego, niezłomnego żołnierza Walczącej Polski oraz zasiadał w poprzednim rządzie p. Stanisława Mikołajczyka, którego energia i uporczywa wytrwałość w pracy państwowej będzie dla nas przykładem.

Pragnę stwierdzić, że Rząd, któremu przewodniczę, uznaje za niewzruszalną podstawę działania akt porozumienia stronnictw w Kraju z dnia 15 sierpnia 1943 r. i deklarację Rady Jedności Narodowej z marca 1944 r., określające podstawy demokratycznego urządzenia Rzeczypospolitej Polskiej.

Prace rządu w najpilniejszej dziś dziedzinie stosunków międzynarodowych będą zmierzały po linii wytycznej nakreślonej przez śp. gen. Sikorskiego. Rząd będzie przy tym korzystał ze wszystkich doświadczeń i wyników prac ustępującego premiera Mikołajczyka. W szczególności rząd nadal nie będzie szczędził wysiłków, by doprowadzić do trwałego porozumienia między Rzeczpospolitą Polską a jej wielkim sąsiadem wschodnim ZSRR, zgodnie z ustalonymi w Karcie Atlantyckiej zasadami współżycia międzynarodowego oraz z zachowaniem najżywotniejszych interesów obu sąsiadujących państw.

Podstawą polityki polskiej będzie nadal wierność sojuszom i układom międzynarodowym. W szczególności polityka polska nadal będzie się opierała na sojuszu z Wielką Brytanią, której cały świat winien jest wdzięczność i podziw za jej nieugięty opór przeciw agresji niemieckiej i zwycięski wysiłek ku ocaleniu świata od tyranii. Utrzymany też będzie w całej mocy i pogłębiany przez Rząd sojusz z Francją, której odradzanie się ku nowej wielkości i potędze witane jest przez zaprzyjaźniony Naród Polski ze wzruszeniem i radością.

Głęboka i trwała przyjaźń z wielką demokracją Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, której potężny wkład wojenny przechylił szalę zwycięstwa, poczytujemy za jedną z głównych podstaw polskiej polityki. Serdeczność tej przyjaźni pogłębia świadomość Narodu Polskiego, że w wysiłku wojennym Stanów Zjednoczonych Ameryki biorą wybitny udział na wszystkich teatrach wojny oraz w pracy nad uzbrojeniem walczących demokracji liczni Amerykanie polskiego pochodzenia.

Z sąsiednią i bratnią Rzeczpospolitą Czechosłowacką będziemy się starali umocnić stosunki ścisłej współpracy politycznej, gospodarczej i kulturalnej.

Ze wszystkimi Narodami Zjednoczonymi, walczącymi na obu półkulach z napastnikiem niemieckim i japońskim, wiąże nas braterstwo broni w tej wojnie, które – wierzę – przerodzi się w dniach pokoju w trwałą przyjaźń. Toteż będziemy dążyli, by Polska brała pełny udział w pracach nad organizacją świata powojennego, opartego na wolności, prawie i sprawiedliwości oraz zapewniającego wszystkim narodom bezpieczeństwo od napaści i wszystkim ludziom wolność od niedostatku.

Przypominamy przy tym, że w roku 1939 Polska uratowała wolność Europy, a może i świata całego, przyjmując wyzwanie niemieckie i ściągając na siebie potężną armię niemiecką i dając przez to naszym aliantom zachodnim oraz naszemu wschodniemu sąsiadowi niemal rok bezcennego czasu dla przygotowania obrony.

Dążeniem i wysiłkiem Rządu będzie dalszy rozrost Polskich Sił Zbrojnych, których zwycięstwa na lądzie, w powietrzu i na morzu rozsławiły po całym świecie imię Polski. Krzyże nagrobne lotników, poległych w obronie Wysp Brytyjskich i w niezliczonych walkach nad kontynentem, mogiły żołnierzy polskich w Narwiku, Tobruku, Monte Cassino, Anconie, Falaise, Chambois, Arnhem i tylu innych miejscach. wsławionych bojami polskimi, walki i bezimienna śmierć w morzu marynarzy floty wojennej i handlowej – oto wkład Narodu Polskiego do wojny na wszystkich jej frontach w szerokim świecie. Do tych Sił Zbrojnych Polski Walczącej pośpieszyli Polacy z Kraju, z wygnania oraz ze wszystkich stron świata, gdzie żyją i pracują Polacy. A w Polsce naród od pierwszego dnia wojny stanął zbrojny i trwa w oporze przeciw najsroższemu okupantowi. Walki Armii Krajowej we wszystkich dzielnicach Polski, niezapomniany opór Warszawy w roku 1939, powstania w Getcie warszawskim – najbardziej podówczas umęczonej dzielnicy w umęczonym mieście, wreszcie bezprzykładne powstanie stolicy w roku 1944, okupione jej istnieniem – oto wkład Narodu Polskiego w walce z Niemcami w Polsce.

Zbliżający się koniec wojny stawia Rządowi, jako pilne zadanie, prace nad zagadnieniem ustroju wewnętrznego. Wszystkie te prace będą zmierzały do odbudowy w Polsce demokracji politycznej i społecznej w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. W najbliższym czasie będzie przedstawiony przez rząd Panu Prezydentowi dekret o ordynacji wyborczej do ciał ustawodawczych. zapewniający powszechne, równe, tajne i bezpośrednie prawo głosowania, z zachowaniem zasady proporcjonalności. Zadaniem pierwszego Sejmu, zwołanego na tej podstawie w Polsce uwolnionej od okupacji, będzie danie Krajowi nowej demokratycznej konstytucji. Za równie pilne uważamy wydanie ustaw poręczających podstawowe prawa i swobody obywatelskie dla wszystkich obywateli bez różnicy pochodzenia, narodowości i wyznania.

W najbliższym czasie zostaną ukończone prace prawodawcze nad ostatecznym wykonaniem reformy rolnej, rozpoczęte już przed kilku miesiącami i uzgodnione z Radą Jedności Narodowej w Kraju. Zamierzeniem rządu jest również stworzenie w łączności z Krajem podstaw ustawowych dla gospodarki planowej w głównych gałęziach przemysłu i rolnictwa.

Rząd, któremu mam zaszczyt przewodniczyć, będzie wobec wolnych narodów świata wiernym wykładnikiem Kraju, walczącego już szósty rok z najwyższym poświęceniem i bohaterstwem przeciw najazdowi.

Rękojmią tego jest fakt, że staję na czele Rządu jako człowiek przybyły z Kraju, wprost z pola walki i biorący od pięciu lat udział w naczelnych władzach krajowych; zresztą nie ja jeden w Rządzie.

W dalszym ciągu Rząd będzie z największą troskliwością utrzymywał ścisły kontakt z ośrodkami politycznymi i reprezentacją Rządu w Kraju.

Polska walczy od pierwszej chwili tej wojny o odbudowę swej państwowości, o niepodległość Rzeczypospolitej, o demokratyczną przyszłość Narodu Polskiego, o wolność i bratnie współżycie wszystkich miłujących pokój narodów świata. Tym celom walki, w której Naród Polski poniósł ofiarę milionów żywotów ludzkich, pozostaniemy w ścisłej łączności z Krajem wierni do zwycięskiego końca.

Tomasz Arciszewski
__________________________
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w „Dzienniku Polskim i Dzienniku Żołnierza” nr 258, z dnia 1 grudnia 1944 r. Od tamtej pory prawdopodobnie nie był wznawiany. Na potrzeby Lewicowo.pl przygotował Cezary Miżejewski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *