Sławomir Dabulewicz

Konsolidacja ruchu zawodowego wśród pracowników umysłowych

[1924]

Próby skonsolidowania pracowniczego uchu zawodowego datują się od roku 1916. Wówczas powstała pierwsza centrala Związków, pn. „Rada Polskich Pracowniczych Stowarzyszeń”. Organizacja luźna, która miała za zadanie zwołanie zjazdu ogólnokrajowego i przeprowadzenie statutowego połączenia wszystkich stowarzyszeń.

Niestety czasy okupacji nie pozwalały na swobodne komunikowanie się z prowincją i Zjazd mógł odbyć się dopiero w roku 1918. Pierwszy Zjazd miał charakter raczej porozumiewawczy, a sprawa połączenia się postawiona została ma porządku dziennym dopiero na drugim Zjeździe, który odbył się w grudniu r. 1919. Porozumienie jednak było bardzo trudne. Podczas obrad wypłynęło tyle różnic wyznaniowych, narodowościowych i dzielnicowych, że o połączeniu wszystkich organizacji reprezentowanych na Zjeździe nie było mowy. Już wówczas zarysowały się wyraźnie dwa kierunki: jeden – klasowo-bezpartyjny, reprezentowany na Zjeździe przez delegatów byłej Kongresówki i Małopolski, drugi – „żółty”, poznański. Delegaci poznańskiego Związku Handlowców zgłosili następującą charakterystyczną rezolucję, którą przytaczamy w streszczeniu: ,,Zjazd widzi obronę swych interesów jedynie w organizacji nie uprawiającej walki klasowej, gdyż nie walka klasowa, ale klas współdziałanie i zharmonizowanie wysiłków tych klas w jednym kierunku podniesienia gospodarki krajowej –może skutecznie wpłynąć na polepszenie bytu ster pracowniczych”. Na szczęście zwolennicy tej rezolucji znaleźli się w mniejszości, przeszła rezolucja druga, tej treści: „Ogólnokrajowa organizacja może oprzeć się tylko na zasadniczym stanowisku klasowym i bezpartyjnym”. Zjazd jednak był rozbity, gdyż poznańczycy nie brali udziału w dalszych obradach. Utworzono wprawdzie Centralę Związków, do której przystąpił na podstawie statutu klasowego szereg organizacji, lecz Centrala ta nie wykazała, niestety, działalności i wkrótce przestała istnieć. Stało się tak dlatego, że w roku 1919 Związki Zawodowe Pracownicze były jeszcze bardzo słabe i powinny były raczej w tym czasie zająć się wewnętrzną organizacją niż tworzeniem Centrali Związków. Jednakże Zjazd odbyty w r. 1919 miał swoje znaczenie dla dalszego rozwoju zawodowego, gdyż pobudził masy pracownicze do organizowania się w Związkach Zawodowych. Egoizm kapitalistów, nie liczących się w okresie inflacji z elementarnymi potrzebami pracownika i wyzyskujących w brutalny sposób koniunkturę gospodarczą w celu szybkiego i łatwego wzbogacenia się, był tym czynnikiem, który dodawał bodźca dotychczas biernie i apatycznie usposobionym pracownikom umysłowym do walki o polepszenie warunków bytu w organizacjach zawodowych. W tym okresie związki skupiły w swoich szeregach prawie wszystkich pracowników poszczególnych zawodów i prowadziły stale dość energiczne akcje zarobkowe, wzorując się na ruchu robotniczym. Walka o wyższe płace w latach spadku marki polskiej tak całkowicie absorbowała związki zawodowe pracownicze, że nie miały one czasu pomyśleć poważnie o przeprowadzeniu centralizacji, zresztą nie zdawano sobie dokładnie sprawy z konieczności połączenia się i nie doceniano znaczenia centrali związków. I może by to wzajemne odseparowanie się trwało jeszcze długo, gdyby nie czynniki zewnętrzne,

Pominięcie przez Sejm i Senat pracowników umysłowych w ustawie zabezpieczającej od bezrobocia było tym faktem, który otworzył oczy nie tylko poszczególnym członkom, ale i działaczom związkowym. Jasną stało się rzeczą, że związki pracownicze są zbyt rozproszkowane i przez to nie mają siły, że muszą się jak najszybciej połączyć, by tę siłę wytworzyć, a wtedy dopiero będą mogły nakazać posłuch dla swoich postulatów. I od tego właśnie momentu datuje się silniejszy odruch wśród organizacji pracowniczych w kierunku skonsolidowania ruchu pracowniczego. W tym czasie powstaje na terenie Warszawy Związek Pracowniczych Organizacji Zawodowych Rzeczypospolitej Polskiej. Związek Pracowniczych Organizacji Zawodowych powstał z Komisji Porozumiewawczej, która od dłuższego czasu istniała dla załatwiania spraw zawodowych ogólnej natury. Założycielami ZPOZ są następujące scentralizowane organizacje zawodowe: Nauczycieli Polskich Szkół Średnich, Pracowników Bankowych, Ubezpieczeniowych, Farmaceutów i Miejskich, „Związek” postawił sobie za zadanie stworzenie, przez skupienie jak największej ilości organizacji, siły, która by wywierała wpływ na opinię publiczną i była punktem oparcia dla tych stronnictw politycznych w Sejmie, które bronią interesów klasy pracującej, a tym samem i pracowników umysłowych, gdyż organizacje zawodowe zrozumiały dziś dokładnie, że odosobnione wysiłki poszczególnych związków nie mogą doprowadzić do urzeczywistnienia celów i zadań związkowych. Tylko wspólna walka o byt i prawa klasy pracującej na drodze wywalczenia odpowiedniego ustawodawstwa ochronnego i obrony dotychczas istniejących ustaw może dać gwarancję, że wysiłki nasze nie pójdą na marne, a cele i zadania zostaną osiągnięte. Konkretna praca Związku zmierzała dotychczas w kierunku wywalczenia doraźnych zapomóg dla bezrobotnych pracowników umysłowych pominiętych w ustawie. Cel ten został osiągnięty, gdyż na skutek zgłoszenia przez posłów Ziemięckiego i Waszkiewicza nagłego wniosku w sprawie doraźnej zapomogi Sejm uchwalił ostatnio na ten cel 1 000 000 zł. Jednakże jednorazowa doraźna zapomoga nie uratuje sytuacji i Związek użyje wszelkich wysiłków, by doprowadzić do ustawowego zabezpieczenia pracowników umysłowych od bezrobocia. Akcja w sprawie doraźnych zapomóg i ustawa zabezpieczającej od bezrobocia została poprzedzona Zjazdem Ogólnym pracowników umysłowych, zwołanym przez Związek i Zrzeszenie Pracowników Związków Zawodowych.

W tym samym czasie, gdy na terenie Warszawy tworzył się Związek Pracowniczych Organizacji Zawodowych, w Katowicach powstała Rada Generalna klasowych Związków Zawodowych Pracowniczych, w skład której weszły 4 organizacje, a mianowicie: Wolny Związek Pracowników Umysłowych „A.F.A.” w Katowicach, Związek Pracowników Handlowych, Przemysłowych i Biurowych z ul. Zielnej, Związek Urzędników Prywatnych w Krakowie i Związek Urzędników Drzewnych we Lwowie – wszystkie organizacje o charakterze klasowym. Konferencje odbyte w Katowicach pomiędzy przedstawicielami Związku i Rady Generalnej dowiodły, że zasadniczych różnic pomiędzy obu organizacjami nie ma, gdyż obie stoją na stanowisku klasowym i wykluczają z terenu ruchu zawodowego walki wyznaniowe i szowinistyczne; wobec tego połączenie tych dwóch central jest tylko kwestią czasu i zależeć będzie od nabrania wzajemnego zaufania i uzgodnienia taktyki.

Inaczej sprawa przedstawia się ze Zrzeszeniem Polskich Pracowniczych Związków Zawodowych. Pomimo że Związek od dłuższego czasu współpracuje ze Zrzeszeniem w akcji o doraźne zapomogi i ustawę zabezpieczającą od bezrobocia, to jednak współpraca ta ma charakter oficjalny, gdyż pod względem organizacyjnym i ideowym są pomiędzy tymi organizacjami tak znaczne różnice, że o połączeniu się przynajmniej w obecnej chwili nie ma mowy. Różnice te uwypukliły się w ogromnej mierze podczas Zjazdu, gdy rozchodziło się o dopuszczenie do udziału w obradach delegatów klasowych organizacji pracowniczych, zgrupowanych w Radzie Generalnej. Zrzeszenie kierując się wówczas względami nacjonalistycznymi, postanowiło za wszelką cenę nie dopuścić do udziału w Zjeździe kilkunastu organizacji o charakterze klasowym. Jest to zgodne ze stanowiskiem Zrzeszenia, które znalazło swój wyraz w sprawozdaniu za rok ubiegły; na stronie drugiej sprawozdania czytamy: „Zrzeszenie już w założeniu podkreśliło, że w skład Zrzeszenia wchodzić mogą organizacje stojące na stanowisku państwowości polskiej, a co zatem idzie usunęło możliwość należenia do organizacji mających swoje centrale poza granicami Państwa Polskiego i organizacji żydowskich”. Czyżby Zrzeszenie chciało zarzucać tym jedenastu organizacjom, które wykluczyło od udziału w Zjeździe, że nie stoją na stanowisku państwowości polskiej? Gdyby tak istotnie miało być, to o tym powinno wiedzieć Ministerstwo Pracy i Opieki Społecznej i działalność tych stowarzyszeń zawiesić, ale tak nie jest. Zrzeszenie nie dopuściło do udziału w Zjeździe ich przedstawicieli dla przyczyn innych. Chcąc scharakteryzować zasadnicze stanowisko Zrzeszenia, pozwolimy sobie przytoczyć jeszcze następujący ustęp ze sprawozdania za rok 1923 a mianowicie: „Realizując swoje cele i nie zamykając oczu na potrzeby Państwa, które wymaga równowagi społecznej, a zatem nie zasklepiania się w ciasnym egoizmie klasowym; Zrzeszenie przyczynia się do wzmocnienia się Państwa przez wewnętrzne zrównoważenie i skonsolidowanie stosunków społecznych”. Ustęp ten dowodzi, że Zrzeszenie w odniesieniu do Zjazdu w r. 1919 poszło po linii rezolucji poznańskiej i wierzy prawdopodobnie, że „przez podniesienie gospodarki krajowej na drodze współdziałania klas i zharmonizowania ich wysiłków osiągnie się polepszenie bytu sfer pracowniczych”.

Ideowa mglistość i brak zasadniczej linii i planu działania, kroczenie od wypadku do wypadku, oto charakterystyczne cechy Zrzeszenia.

Na Zjeździe Związku Pracowniczych Organizacji Zawodowych, odbytym w dniu 2 listopada r.b. wyniesiona została uchwała, by Komisja Centralna Związku Pracowników Organ. Zaw. użyła wszelkich możliwych i dostępnych środków w celu uzgodnienia zapatrywań na linię wspólnego działania między trzema istniejącymi na terenie Rzeczypospolitej ugrupowaniami Związków, a mianowicie: Radą, Zrzeszeniem i Związkiem. Jak widać z treści niniejszego artykułu, uzgodnienie to będzie bardzo trudne, ze względu na zasadniczo odmienne stanowiska, poszczególnych ugrupowań. Nastąpić może ono tylko wówczas, gdy jednostki o radykalnych przekonaniach, wchodzące w skład władz Zrzeszenia, ułatwią zrealizowanie tej uchwały przez wywarcie odpowiedniego wpływu na kierunek polityki Zrzeszenia. W interesie klasy pracującej leży jak najbardziej posunięte skonsolidowanie ruchu zawodowego, gdyż dopiero wówczas można będzie osiągnąć tę siłę, która potrafi zmierzyć się z potęgą Lewiatana i jej się przeciwstawić. Lewiatan stoi na gruncie walki klasowej i konsekwentnie ją przeprowadza, atakując z dnia na dzień wszystkie zdobycze pracownicze, a w tym czasie mamy centralne organizacje pracownicze, które marzą o współdziałaniu i zharmonizowaniu klas i myślą, że w ten sposób polepszą byt sferom pracowniczym. Lewiatan jest organizacją skonsolidowaną i ma program zwięzły i krótki, dlatego też robotnicy fizyczni, jak i umysłowi pracownicy, opierając się o zasadę solidarności klasowej winni walczyć ramię przy ramieniu i dążyć nieugięcie do wyzwolenia się z ucisku ekonomicznego. Pracownicy umysłowi pozostają jeszcze w odrębnych organizacjach centralnych, gdyż tak się warunki złożyły, zmierzają jednak do tego samego celu, co i centralne organizacje robotnicze.

Sławomir Dabulewicz

___________________________

Powyższy tekst ukazał się w piśmie „Robotniczy Przegląd Gospodarczy” (wydawanym przez Związek Robotniczych Spółdzielni Spożywców i Komisję Centralną Związków Zawodowych) nr 12/1924 r. Od tamtej pory nie był wznawiany, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł, ze zbiorów Remigiusza Okraski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *