Działalność Rady Krajowej Klasowych Związków Zawodowych (żydowskich)

[1929]

a) Sytuacja ogólna.

W kwietniu r. 1925 odbył się III Zjazd delegatów zawodowo zorganizowanych robotników żydowskich, który stwierdził ich katastrofalne położenie gospodarcze. Lata następne sytuację znacznie pogorszyły. Ogólne przesilenie gospodarcze w latach 1925-6, które wtrąciło olbrzymią część klasy robotniczej w otchłań nędzy i bezrobocia, odbiło się szczególnie dotkliwie na robotnikach drobnego przemysłu, a zatem na wszystkich prawie robotnikach żydowskich. W okresach, gdy ogólne bezrobocie stanowiło 20-30% w stosunku do zatrudnionych, wynosiło ono wśród robotników żydowskich 70-80%. Ogromna część zakładów drobnego przemysłu znikła całkowicie z powierzchni życia gospodarczego, skutkiem czego zatrudnieni w nich poprzednio robotnicy zostali bez pracy, nawet po zażegnaniu kryzysu. Do tego należy dodać politykę systematycznego bojkotowania robotników żydowskich w przedsiębiorstwach państwowych, komunalnych, jak i we wszystkich prawie prywatnych przedsiębiorstwach wielkiego i średniego przemysłu. Wreszcie – wyłączenie z ustawy o zabezpieczeniu na wypadek bezrobocia robotników mniejszych zakładów i pozbawienie ich prawa korzystania z zapomóg funduszu bezrobocia – postawiło wszystkich prawie bezrobotnych robotników żydowskich w sytuacji prawie beznadziejnej.

W tych warunkach, cały szereg związków i oddziałów żydowskich nie mógł oczywiście prowadzić normalnej działalności. Robota organizacyjna była ogromnie utrudniona. Potrzeba było ogromnego zasobu energii i pracy, by utrzymać organizację i aby robotnicy nie stracili wiary i przywiązania do niej. Tej właśnie pracy Rada Krajowa poświęciła dużo energii. W całym szeregu specjalnych okólników do związków, oddziałów i miejscowych rad związków żydowskich, Rada Krajowa wzywała do specjalnie wzmożonej agitacji. Członkowie i przedstawiciele Rady Krajowej organizowali i występowali na setkach zebrań członków związków w całym kraju, nawołując ich do wytrwania w szeregach związkowych.

Obok pracy organizacyjno-agitacyjnej, Rada Krajowa uważała za konieczne zorganizowanie szerokich akcji masowych, tak o charakterze polityczno-gospodarczym, celem zwalczania krzywd, godzących w robotników żydowskich, jak i specjalną akcję niesienia doraźnej konkretnej pomocy bezrobotnym.

Przez cały 1925 i 1926 rok masowe zebrania i wiece robotników uchwalały rezolucje domagające się od Rządu i Sejmu zmiany ustawy, w kierunku uprawnienia wszystkich robotników bezrobotnych do korzystania z zapomóg Funduszu Bezrobocia. Za tym żądaniem Rada Krajowa wystąpiła kilkakrotnie, za pośrednictwem Komisji Centralnej – do Rządu, przedkładając Ministrowi Pracy i Opieki Społecznej memoriały o katastrofalnym położeniu robotników żydowskich. Poza tym, w myśl instrukcji Rady Krajowej, Związki i Rady Związków żydowskich we wszystkich miastach urządziły specjalną akcję w magistratach i gminach żydowskich, celem uzyskania doraźnej pomocy dla bezrobotnych nie korzystających z zapomóg ustawowych. Akcję tę Związki prowadziły z powodzeniem, przy pomocy socjalistycznych klubów radnych w Warszawie, Lublinie, Łodzi, Piotrkowie, Krakowie, Tarnowie, Kaliszu, Białymstoku, Wilnie i w innych miastach.

b) Akcja zapomogowa Rady Krajowej.

Kampania agitacyjno-uświadamiająca, jak i akcja o równe prawo do pracy (o czym niżej), przyniosły swoje plony: Związkom udało się utrzymać stan organizacyjny, ilość członków prawie nie zmalała, pomimo demoralizacji, jaką długotrwałe bezrobocie wywołuje i pomimo szalonej akcji destrukcyjnej, prowadzonej przez tzw. „opozycję związkową” [mowa o tzw. lewicy związkowej, czyli środowisku związanym z komunistami – przyp. redakcji Lewicowo.pl], która usiłowała demoralizację pogłębić, wykorzystać i wciągnąć robotników w swoją sieć demagogiczną.

Związki nie mogły się zadowolić akcjami ogólnymi. Należało przyjść bezrobotnym z konkretną pomocą, a pomoc uzyskana od instytucji komunalnych była przypadkową i znikomą w porównaniu z wciąż wzmagającą się nędzą. Konieczność szerokiej i planowej akcji zapomogowej stawała się coraz bardziej palącą. Związki własnych funduszów na taką akcję oczywiście nie posiadały. Rada Krajowa postanowiła tedy postarać się o fundusze w celu zorganizowania takiej akcji.

Przede wszystkim zawarła umowę z Powszechną Spółdzielnią Robotniczą, która w połowie roku 1925 zaczęła wydawać bezrobotnym w Warszawie 200 obiadów dziennie w cenie ulgowej (40 gr). W październiku 1925 r. po długim domaganiu się Rada Krajowa uzyskała od Warszawskiej Gminy Żydowskiej subsydium na ten cel w wysokości 5000 zł. Rozszerzono więc akcję dożywiania bezrobotnych: w dwóch kuchniach robotniczych w Warszawie wydawano bezrobotnym do 800 bezpłatnych obiadów dziennie. Akcja objęła też i Łódź, gdzie Powszechna Spółdzielnia Robotnicza wydała w kuchni swojej obiady bezrobotnym członkom związków, bądź po cenach ulgowych, bądź też bezpłatnie. Oprócz obiadów otrzymywali bezrobotni obarczeni rodzinami produkty.

Lecz i ta akcja nie stała w żadnym prawie stosunku do szalejącej nędzy. Rada Krajowa zwróciła się więc w specjalnym memoriale (dn. 5.1.1926) do Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej, w którym wskazała na konieczność wydawania we wszystkich miastach, w których znajdują się większe ilości bezrobotnych robotników żydowskich – bezpłatnych obiadów w łącznej ilości 5000. Przedkładając budżet tej akcji, Rada Krajowa domagała się od Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej subsydiowania jej. Jednocześnie wysłała memoriał do bratnich związków zawodowych robotników żydowskich w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej i do ich organów zapomogowych (People’s Relief Committe), prosząc ich o poparcie, Dzięki tym staraniom Rada Krajowa uzyskała od robotników amerykańskich subsydia na akcję zapomogową. Otrzymała również na ten cel 5000 zł. od departamentu Opieki Społecznej Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej (w marcu 1925 r.). Uzyskane fundusze umożliwiły Radzie Krajowej rozwinięcie szerokiej akcji, która trwała prawie dwa lata, i objęła blisko 70 miast i około 30 000 osób (wraz z członkami rodzin), którzy bądź raz, bądź też wielokrotnie korzystali z obiadów i racji produktów. Dla prowadzenia tej akcji Rada Krajowa utworzyła specjalną centralną komisję rozdzielczą i komisje rozdzielcze składające się z przedstawicieli wszystkich związków w każdym mieście objętym akcją.

Obok tej akcji dożywiania Rada Krajowa współdziałała przy założeniu nowych warsztatów pracy dla bezrobotnych. Poparła mianowicie inicjatywę Powszechnej Spółdzielni Robotniczej, stworzenia robotniczych spółdzielni wytwórczych i zgodziła się, aby z funduszów zapomogowych umożliwiono bezrobotnym wpłacenie rat na udziały w tych spółdzielniach, ale jedynie pod warunkiem, że spółdzielnie te zostaną stworzone przy współpracy i pod ścisłą kontrolą odnośnych związków zawodowych.

Spółdzielnie takie powstały i dały pracę kilkuset bezrobotnym w Warszawie („Metalowiec”, „Introligator”, „Wałkarz” i Spółdzielnia Szewska), w Międzyrzecu (szczeciniarzy), w Kozienicach (szewców), w Krynkach (garbarzy), w Radomiu (szewców), w Świsłoczy i Sokółce (garbarzy). Utrzymały się do dziś dnia i rozwijają się przy współpracy i kontroli związków spółdzielnie: „Metalowiec”, ,,Introligator” i „Wałkarz” w Warszawie, spółdzielnia szewska w Radomiu, jak i spółdzielnia garbarzy w Świsłoczy, Sokółce i inne.

Strona finansowa całej akcji zapomogowej, w szczególności sposób wydatkowania funduszów, otrzymanych na ten cel, stały pod ścisłą kontrolą – obok normalnych organów kontrolujących Rady Krajowej – specjalnych do tego upoważnionych organów wspomnianych organizacji amerykańskich (Joint Distribution Commitee).

c) Walka o równe prawo do pracy.

Wspomniany wyżej fakt istnienia bojkotu pracy robotników i pracowników żydowskich, zmusił zorganizowany klasowo proletariat do podjęcia usilnej walki przeciw temu krzywdzącemu systemowi. III kongres klasowych związków zawodowych, odbyty w Warszawie w dniu 14-16 czerwca 1925 r. po wysłuchaniu referatu przedstawiciela Rady Krajowej, tow. Henryka Erlicha, przyjął specjalną w tej mierze rezolucję.

W lipcu 1925 r. Rada Krajowa utworzyła Wydział Pracy dla kierowania walką robotników żydowskich o ich faktyczne równouprawnienia w pracy. Działalność Wydziału przyczyniła się do ujawnienia licznych jaskrawych faktów stosowania przez rząd, samorządy oraz przez wielu przedsiębiorców prywatnych, bojkotu pracy robotników żydowskich. Wszystkie bez wyjątku przedsiębiorstwa i urzędy państwowe stosują bojkot. Nawet w tych gałęziach, które zostały zmonopolizowane, robotnicy żydowscy poprzednio tam zatrudnieni, zostają systematycznie stamtąd rugowani (monopol tytoniowy, spirytusowy).

Wydział publikował w prasie te fakty, występował wielokrotnie bądź sam, bądź za pośrednictwem Komisji Centralnej Związków Zawodowych wobec odnośnych władz z żądaniem zaprzestania dotychczasowej polityki, domagał się przyjmowania na wszelkie wolne miejsca pracy również robotników i pracowników żydowskich.

Ważne bardzo miejsce w działalności Wydziału Pracy zajmuje działalność propagandowa w słowie i piśmie, wśród społeczeństwa żydowskiego, jak i polskiego. W okresie sprawozdawczym Wydział opublikował w robotniczej prasie żydowskiej i polskiej (,,Robotnik”, „Robotniczy Przegląd Gospodarczy”, „Unzer Folkscajtung”, „Arbeiter Fragen” i in.) 924 artykuły, komunikaty i notatki w sprawie położenia robotników żydowskich i walki o prawo do pracy.

Przedstawiciele Wydziału wystąpili na 308 zgromadzeniach robotniczych, zarówno polskich, jak i żydowskich (wiecach, odczytach, zebraniach, zjazdach zawodowych itp.), propagując ideę równego prawa do pracy robotników żydowskich i przedkładając odnośne rezolucje.

Wydział prowadził oprócz tego własną działalność wydawniczą. I tak wydał: 1) w czerwcu 1926 r. odezwę w języku polskim i żydowskim (20 000 egz.), 2) w kwietniu 1926 r. plakat agitacyjny (2000 egz. w języku polskim i żydowskim), 3) we wrześniu 1926 r. broszurę w języku żydowskim (10 000 egz.) „Recht of arbet”. W roku 1928-29 Wydział wzmógł działalność propagandową w języku polskim, wydając: 1) w czerwcu 1928 r. jednodniówkę pt. „Prawo do Pracy” (3000 egz.), 2) w listopadzie 1928 r. nr 1 Biuletynu „Prawo do Pracy” (1000 egz.), 3) w grudniu 1928r. nr 2 tegoż biuletynu (1300 egz.), 4) w styczniu 1929 r. nr 3 (1300 egz.) oraz w marcu rb. nr 4 (1500 egz.).

Jak wielką jest krzywda godząca w robotników żydowskich z powodu stosowanego wobec nich bojkotu, jak konieczną jest walka i jak szerokim i żywym echem odbiła się rozpoczęta przez Radę Krajową akcja – to zademonstrował potężny Kongres robotników żydowskich, poświęcony specjalnie walce o prawo do pracy i zwołany przez Wydział Pracy Rady Krajowej w dniu 1 kwietnia 1926 r. Brało w nim udział 604 delegatów robotników żydowskich z 94 miast oraz przedstawiciele PPS (tow. Szczerkowski), Niemieckiej Socjalistycznej Partii (t. Zeribe), Komisji Centralnej, „Bundu” i in. Kongres ten uchwalił następującą rezolucję, przedłożoną przez tow. H. Erlicha:

„Ustrój kapitalistyczny, oparty na wyzysku pracy robotników najemnych przez posiadaczy kapitału, nie jest w stanie zabezpieczyć szerokim rzeszom ludności pracującej nawet prawa do stałej pracy. Największa plaga klasy robotniczej – bezrobocie jest w obecnym ustroju zjawiskiem normalnym i raz po raz przyjmuje postać katastrofy, zwalającej się na setki tysięcy, a nawet miliony proletariatu i ich rodziny.

Robotnik żydowski cierpi od tej klęski społecznej na równi z robotnikami innych narodowości. Lecz dzięki panującym dziś u nas stosunkom politycznym i społecznym, pracownik żydowski wystawiony jest na specjalne jeszcze cierpienia. Polityka antysemicka klas panujących, przyjmująca często formy brutalnej polityki eksterminacyjnej względem ludności żydowskiej, spadła swym brzmieniem przede wszystkim na żydowskie warstwy pracujące. Instytucje rządowe i samorządowe stosują bez litości bojkot wobec robotnika-Żyda, który nie ma dostępu do żadnego przedsiębiorstwa państwowego ani komunalnego i jest systematycznie rugowany z przedsiębiorstw upaństwowionych. Dla żydowskiej młodzieży robotniczej zamknięta jest droga do wykształcenia zawodowego, które by mogło ułatwić jej warunki bytowania. Zaś antysemityzm społeczny czyni niedostępną dla robotnika żydowskiego pracę w olbrzymiej większości wielkich fabryk.

Nawet w obecnym niesłychanie ciężkim czasie wyjątkowego kryzysu gospodarczego i bezrobocia, które szczególnie boleśnie dotknęło proletariuszy żydowskich, jako zatrudnionych przeważnie w drobnych i średnich zakładach przemysłowych – nie ustaje polityka tępienia robotników żydowskich. Nie dość tego, że bezrobotny robotnik żydowski nie może prawie wcale korzystać z ustawy o ubezpieczeniu od bezrobocia, zostają jeszcze robotnicy w minimalnym tylko stopniu dopuszczeni do robót publicznych, są bezustannie szykanowani przy udzielaniu zapomóg przez samorządy.

Kongres podnosi jak najenergiczniejszy protest przeciwko tej polityce, która grozi robotnikowi żydowskiemu fizyczną zagładą. Kongres protestuje przeciwko gettu, w którym reakcja chce zdusić proletariat żydowski i proklamuje wobec całego kraju i wobec całego świata żądanie równego prawa do pracy robotnika-Żyda. Kongres oświadcza, że żydowska klasa robotnicza walczyć będzie o to swoje elementarne prawo do pracy wszystkimi siłami i z jak największą energią na wszystkich placówkach.

Kongres stwierdza, że ta polityka względem robotników żydowskich zostaje, niestety, w znacznym stopniu ułatwioną dzięki nastrojom i przesądom panującym obecnie wśród zacofanych warstw ludności polskiej. Kongres nawołuje wszystkie socjalistyczne partie proletariatu polskiego do zwalczania tych nastrojów i przesądów z należytą energią. Kongres zdaje sobie sprawę z tego, że w swojej walce o równe prawo do pracy, robotnik żydowski nie może liczyć na poparcie ze strony burżuazji żydowskiej, która prowadzi politykę szacherek z reakcją polską i dla której ucisk narodowościowy jest pretekstem do wzmacniania wśród ludności żydowskiej wpływów kleru i reakcyjnych mrzonek syjonistycznych.

Kongres stwierdza, że walka o prawo do pracy jest częścią ogólnej walki proletariatu przeciwko nacjonalistycznej i kapitalistycznej reakcji, że walkę tę robotnik żydowski prowadzić winien ręka w rękę z socjalistycznym proletariatem innych mniejszości narodowościowych i z uświadomionym proletariatem polskim, który na równi z robotnikiem żydowskim zainteresowany jest w tym, by położyć kres panowaniu reakcji.

Aby jednak ta pomoc proletariatu innych narodowości była istotna, proletariat żydowski musi sam wykazać w tej walce maksimum stanowczości.

Kongres wzywa szerokie rzesze żydowskiej ludności pracującej w kraju, bez różnicy poglądów politycznych, do prowadzenia z jak największą energią i ofiarnością walki o swe elementarne ludzie prawa: prawo do pracy i prawo do życia”.

Skutkiem trzy i pół letniej pracy wspomnianego Wydziału jest to, że sprawa równouprawnienia gospodarczego robotników żydowskich została uznaną jako aktualne zagadnienie polityki proletariackiej i stoi na porządku dziennym w kraju. To umożliwiło związkom zawodowym, jak i socjalistycznym klubom radnych ruszenie sprawy tej z miejsca w całym szeregu magistratów, gdzie zaczęto zatrudniać robotników żydowskich, wprawdzie na razie głównie przy robotach publicznych, a w bardzo małym stopniu przy pracy stałej. Oczywista, iż rezultaty są większe w tych miastach, gdzie socjaliści stanowią większość w magistratach.

Walka jednak o równe prawo do pracy jest zaledwie zapoczątkowaną i wymaga wytężonych wysiłków całej klasy robotniczej Polski.

d) Praca dla emigrantów-robotników.

Od r. 1924 istnieje przy Radzie Krajowej Robotnicze Biuro Emigracyjne jako filia II Wydziału Emigracyjnego Komisji Centralnej Związków Zawodowych.

O ogólnej polityce emigracyjnej Rady Krajowej i Komisji Centralnej oraz o działalności Biura Emigracyjnego Rady Krajowej piszemy obszerniej w innym miejscu. W tym miejscu podamy tylko kilka cyfr:

Liczba interesantów w Biurze Emigracyjnym wykazuje stały i równomierny wzrost. W 1928 r. liczba załatwionych przez Biuro interesantów przekroczyła 5000. Z tej cyfry wyemigrowało przeszło 1200 emigrantów do krajów kontynentalnych i zamorskich, którym R.B.E. ułatwiło wyjazd.

Dla spraw emigracyjnych wyłonioną została przez Radę Krajową Komisja, w skład której wchodzą towarzysze ławnik Wiktor Alter, radni G. Zybert i Sz. Zygielbojm oraz tow. H. Piżyc. W rękach tej Komisji spoczywa również ogólny nadzór nad działalnością Robotniczego Biura Emigracyjnego.

e) Praca agitacyjno-oświatowa.

Rada Krajowa starała się rozwinąć szeroką działalność kulturalno-oświatową, opartą i dostosowaną do codziennej pracy Związków. W tym celu Rada Krajowa i jej oddziały miejscowe (Kultur-amty) wyświetlały na każdym prawie zebraniu związków ogólne sprawy proletariackie, biorąc udział w okresie sprawozdawczym – w 1302 zebraniach agitacyjnych. Oprócz tego Rada Krajowa i jej miejscowe oddziały zorganizowały w tym czasie 306 odczytów z różnych dziedzin. W początku okresu sprawozdawczego (1925) Rada Krajowa prowadziła specjalne stałe instytucje dla prowadzenia pracy kulturalno-oświatowej, jak: Uniwersytet Ludowy w Warszawie, „Ruchomy Uniwersytet Ludowy” dla całego kraju itp.

„Ruchomy Uniwersytet Ludowy” prowadził jednak swoją działalność tylko do początku r. 1926. Trudności finansowe, powstałe z powodu panującego przesilenia, przerwały pracę Ruchomego Uniw. Ludowego. Przetrwał kryzys Uniwersytet Ludowy w Warszawie i do tego stopnia rozwinął swą działalność, że musiano go przeobrazić w samodzielną instytucję kulturalną. Warszawski Uniw. Ludowy stał się też założycielem ogólnokrajowej instytucji kulturalno-oświatowej pod nazwą „Kultur Liga”, która obecnie posiada już sto kilkadziesiąt oddziałów w kraju. Rada Krajowa ściśle współpracuje z Zarządem „Kultur Ligi”, a oddziały miejscowe ostatniej „działają w kontakcie ze związkami zawodowymi, pomagając im w pracy oświatowej”.

Szczególnie szeroką działalność oświatową prowadzą sekcje młodocianych przy oddziałach związków zawodowych pod kierownictwem Centralnego Wydziału Młodzieży. Sekcje te urządzają systematycznie odczyty, wycieczki i wieczorki literacko-dramatyczne. W styczniu 1926 r. Centralny Wydział Młodzieży wspólnie z socjalistyczną organizacją młodzieży „Przyszłość”, urządził w Warszawie kurs dla działaczy wśród młodzieży (z internatem dla słuchaczy z prowincji). Kurs ten trwał 14 dni, brało w nim udział 10 słuchaczy z Warszawy i 40 z prowincji.

W roku bieżącym Rada Krajowa urządziła kurs dla działaczy zawodowych, który trwał 12 tygodni (od 20.I. do 20.IV). Brało w nim udział 32 słuchaczy z Warszawy i 74 z prowincji (ostatni w drodze korespondencyjnej). Kurs zawierał wykłady o następujących przedmiotach: 1) Ogólna historia ruchu zawodowego, 2) Historia ruchu zawodowego w Polsce, 3) Ruch zawodowy robotników żydowskich, 4) Głównie zasady nauki ekonomicznej Karola Marksa, 5) Budowa, działalność i zadania związków zawodowych (z seminarium), 6) Ekonomiczna struktura Polski, 7) Ekonomiczna struktura Żydów w Polsce, 8) Budowa i technika przemówień.

Rada Krajowa zamierza kurs taki odbywać co roku.

Oceniając działalność Centralnego Wydziału Młodzieży przy Radzie Krajowej należy podkreślić specjalną pracę jego w kierunku zwalczania analfabetyzmu wśród młodocianych robotników. W początku okresu sprawozdawczego, sekcje młodocianych w różnych miastach prowadziły pod kierownictwem C.W.M. 25 szkół wieczorowych. Ubiegłe lata kryzysu i bezrobocia utrudniły tę pracę, wymagającą pokaźnych funduszów. Akcja zwalczania analfabetyzmu nieraz skutkiem tego osłabła. W roku 1926 Centralny Wydział Młodzieży, jak i miejscowe Wydziały Młodzieży, zawarły umowę ze stowarzyszeniem kulturalnym młodzieży robotniczej żydowskiej „Weker”, w myśl której administrowanie i kierowanie szkołami przechodzi do wspomnianego stowarzyszenia. Od tego czasu towarzystwo „Weker” kieruje większą częścią szkół wieczorowych, przy ścisłej współpracy finansowej i moralnej Związków Zawodowych. W chwili obecnej istnieje 20 szkół wieczorowych w różnych miastach kraju, bądź pod kierownictwem „Wekeru”, bądź związków, bądź też obu organizacji razem.

Poza tym Centralny Wydział Młodzieży urządził kolonie letnie dla młodzieży robotniczej: W roku 1927 w Kozienicach, w roku 1928 – w Kazimierzu nad Wisłą. Kolonie te były subsydiowane przez poszczególne związki zawodowe i dały możność setkom młodocianych robotników większych miast spędzić urlop na świeżym powietrzu, za minimalną opłatą.

Prasa

Żydowscy członkowie związków zawodowych zawsze odczuwali potrzebę systematycznej prasy zawodowej w języku żydowskim. Życie gospodarcze kraju wysuwało coraz to nowe problemy przed klasą robotniczą i jej organizacjami zawodowymi. Sytuacja klasy robotniczej stawia ponadto rozmaite zagadnienia natury organizacyjnej. Wszystkie te sprawy należy systematycznie omawiać i wyświetlać wobec mas robotniczych. Systematyczna prasa zawodowa pomaga przy wychowaniu członków w karności organizacyjnej, a wiążąc grupę z grupą – staje się ważnym łącznikiem między rozsypanymi po całym kraju członkami Związków. Moment ten ma szczególne znaczenie dla robotników drobnego przemysłu, którzy bardziej niż proletariusze wielkich fabryk są rozproszkowani po setkach drobnych warsztatów. Organy związkowe, wydawane w języku polskim, są ze względów językowych niedostępne dla 90% członków żydowskich. Poszczególne zaś związki nie były w stanie wydawać specjalnych organów związkowych w języku żydowskim. Próby, jakie czyniły w tym kierunku związki Odzieżowy i Skórzany w latach 1926 i 1927, jak i w latach poprzednich, zostały tylko próbami. Zakończyły się wydaniem jednego czy dwóch numerów na rok. Związki posiadające mniejsze odsetki członków żydowskich od wspomnianych wyżej, nawet i tych prób nie czyniły.

Rada Krajowa niejednokrotnie zastanawiała się, bądź sama, bądź wspólnie z Komisją Centralną Związków Zawodowych, nad sposobem stworzenia stałej prasy zawodowej dla robotników żydowskich.

We wrześniu 1926 r., z okazji 25-lecia Międzynarodówki Zawodowej, Rada Krajowa wydała zeszyt poświęcony zagadnieniom ruchu zawodowego, pod nazwą „Arbeter-Fragen”.

W końcu r. 1927 Rada Krajowa w porozumieniu z kilkoma centralami związków, podjęła wydawanie miesięcznika zawodowego dla członków wszystkich związków, doszedłszy do przekonania, że tylko wspólny wysiłek wszystkich związków umożliwi stworzenie stałej prasy zawodowej. Komisja Centralna uważała stanowisko to za słuszne i w r. 1928 uchwaliła wezwać wszystkie związki do prenumerowania dla swoich członków-Żydów organu Rady Krajowej, jako swego organu związkowego.

W ten sposób Rada Krajowa przez cały rok 1928 systematycznie wydawała „Arbeter-Fragen” z przeciętnym nakładem miesięcznym 8000 egz. Organ ten prenumerowały dla swych członków żydowskie związki zawodowe: Odzieżowy, Skórzany, Włókienniczy, Spożywczy, Transportowców, Drzewny, Metalowców (żyd.) i Handlowców.

W początku rb. nakład ,,Arbeter-Fragen” nieco się zmniejszył z powodu przesilenia gospodarczego i bezrobocia panującego wśród robotników żydowskich, szczególnie wśród odzieżowców i skórzanych.

„Arbeter-Fragen”, od czasu do czasu, w miarę potrzeby, wydaje specjalne dodatki, poświęcone sprawom poszczególnych związków. Tak w r. 1928 wydano dwa razy dodatek ,,Der Metal-Arbeter”, poświęcony sprawom związku zawodowego robotników metalowców pod nazwą „Metalowiec” (żyd.). Związek Pracowników Handlowych i Biurowych rozsyła swoim członkom obok ,,Arbeter-Fragen” również swój organ „Der Angesztelter”, poświęcony specjalnie sprawom pracowniczym. Poza tym względnie systematycznie wychodzi „Der Druker-Arbeter” – organ Związku Zawodowego Robotników Drukarskich (żyd.).

Prócz prasy systematycznej, Rada Krajowa i jej oddziały wydały szereg odezw, ulotek i broszur. Tak np. oprócz specjalnych wydawnictw, poświęconych sprawie walki o prawo do pracy, o których pisaliśmy wyżej, w lipcu 1925 r. Rada Krajowa wydała odezwę do robotników żydowskich w 10 000 egz. w sprawie karności, jedności i solidarności związkowej; we wrześniu r. 1926 z okazji 25-lecia Międzynarodówki Zawodowej, Rada Krajowa wydała zeszyt w 2000 egz., poświęcony zagadnieniom ruchu zawodowego. W początku 1929 r. warszawski oddział Rady Krajowej wydał odezwę w 10 000 egz. przeciwko BBS-owskiej [BBS-em nazywali socjaliści rozłamową, prosanacyjną PPS dawna Frakcja Rewolucyjna, złośliwie akcentując jej związki z prorządowym BBWR-em – przyp. redakcji Lewicowo.pl] i komunistycznej akcji rozłamowej na terenie ruchu zawodowego itp.

Praca organizacyjna

Uchwała II Kongresu Związków Zawodowych nałożyła na Radę Krajową obowiązek obsłużenia oddziałów żydowskich wszystkich związków zawodowych pracą organizacyjno-agitacyjną. Swoistość warunków gospodarczych, w jakich żyją żydowscy robotnicy, rozszerzyła jednak znacznie w rzeczywistości te zadania tak, że Rada Krajowa musiała w zastępstwie i zgodnie z taktyką organizacyjną Komisji Centralnej Związków Zawodowych całkowicie kierować ruchem zawodowym robotników żydowskich i zajmować się wszelkimi sprawami dotyczącymi tego ruchu.

Oprócz obowiązku obsłużenia oddziałów Związków, należących bezpośrednio do Komisji Centralnej, Rada Krajowa kieruje kilkoma związkami jeszcze nie scentralizowanymi z odnośnymi związkami robotników polskich. Do tych związków należą w tej chwili: Zw. Drukarzy, Metalowców, Roznosicieli Gazet, Artystów Scen Żydowskich i kilka związków lokalnych w Wilnie, Łodzi i innych miastach.

W okresie sprawozdawczym udało się Radzie Krajowej zorganizować Związek Transportowców. Była to organizacyjnie ogromnie ciężka praca, gdyż chodziło o zorganizowanie tragarzy ulicznych, proletariuszy, którzy nie mają stałego pracodawcy, co utrudnia organizowanie i prowadzenie związku. Wspomniany Związek istniał odrębnie tylko dwa lata (1926-7), w kwietniu 1928 roku Komisja Centralna i Rada Krajowa doprowadziły do scentralizowania wszystkich robotników zatrudnionych przy transporcie w Związku Transportowców należącym bezpośrednio do Komisji Centralnej.

W okresie sprawozdawczym udało się też Radzie Krajowej zorganizować Związek Skórzany, który w 1926 r., wskutek inicjatywy Komisji Centralnej połączył się ze Związkiem Garbarzy i Związkiem Skórzanym, należącym wówczas do Komisji Centralnej. Istniejący od tego czasu scentralizowany Związek Skórzany pracuje pod ścisłym kierownictwem Rady Krajowej i doskonale się rozwija.

Poza tym Rada Krajowa w myśl polecenia Komisji Centralnej współpracowała przy reorganizacji Związku Pracowników Handlowych i Biurowych. Ponadto Rada Krajowa systematycznie współpracuje ze związkami centralnymi, jak Włókienniczym, Odzieżowym, Spożywczym, Drzewnym, Chemicznym, Budowlanym, Użyteczności Publicznej, Szczeciniarzy i in., pomagając im przy organizowaniu robotników żydowskich, pośrednicząc między nimi, łagodząc zatargi i nieporozumienia.

Dla łatwiejszego wykonania swych zadań, Rada Krajowa zakłada w poszczególnych miastach swoje oddziały (miejscowe Rady Związków Żydowskich), do których należą oddziały żydowskie i grupy członków żydowskich z oddziałów mieszanych. W chwili obecnej Rada Krajowa ma miejscowe oddziały w Warszawie, Łodzi, Lublinie, Wilnie, Tarnowie, Piotrkowie, Międzyrzecu, Łomży, Białymstoku, Nowymdworze, Sosnowcu, Makowie nad Orzycem, Krakowie, Słonimie, Częstochowie, Kutnie i Kałuszynie.

W kilku miejscowościach powstały nieporozumienia między radami związków żydowskich a ogólnymi radami związków zawodowych na tle kompetencji. Po wyjaśnieniach jednak Komisji Centralnej i Rady Krajowej nieporozumienia te zostały zażegnane w ten sposób, że ustalono stosunek rad żydowskich do rad ogólnych, jak Rady Krajowej do Komisji Centralnej. Bardzo słusznie rozgraniczyły swoje funkcje obie rady w Częstochowie, gdzie wszystkie oddziały żydowskie należą również do rady ogólnej, a rada związków żydowskich stanowi wydział żydowskiej Rady Ogólnej i pracuje w ścisłym porozumieniu z ostatnią. Tam też rada żydowska pełnił właściwe funkcje „Kultur-Amtu”. Do częściowego porozumienia doprowadzono między obiema radami w Warszawie. We wszystkich innych miastach istnieje przyjazny kontakt między nimi.

Ogromnie dużo uwagi i czasu Rada Krajowa poświęciła akcjom zarobkowym Związków. Pomimo lat całkowitego prawie bezrobocia, Związki nieustannie prowadziły walki w obronie zarobków i zdobyczy socjalnych. Nieraz akcje te pociągnęły za sobą zacięte i długotrwałe strajki, jak np. strajki, krawców w latach 1926-8 w Warszawie, Wilnie, Krakowie, Lwowie, Lublinie, Tarnowie, Włocławku, Sokalu i inne, gdzie strajki trwały od 10 dni do 14 tygodni (w Sokalu w 1928 r. o 8-godzinny dzień pracy). Podobnie w przemyśle skórzanym i w innych. We wszystkich tych akcjach Rada Krajowa brała czynny udział, obejmując nawet kierownictwo bezpośrednie niektórych walk i organizując prawie we wszystkich wypadkach akcję bratniej pomocy dla strajkujących wśród wszystkich innych robotników. Należy przy tym podkreślić, iż walki ekonomiczne robotników żydowskich są niesłychanie utrudnione i wymagają ogromnej energii Związków, ze względu na charakter drobnego przemysłu, w którym największa część tych robotników jest zatrudniona. O umowach zbiorowych dla wszystkich robotników pewnego przemysłu, czy nawet gałęzi, tutaj mowy być nie może. Wskutek tego wypada walczyć i zawierać umowy prawie z każdym pracodawcą oddzielnie. Przy tym wszystkie prawie zawody są sezonowe i Związki są zmuszone z początkiem każdego sezonu wszczynać akcje w obronie warunków pracy, które pracodawcy starają się pogorszyć. W tych warunkach związki muszą być w stałym pogotowiu wojennym.

Jeżeli chodzi o walki o utrzymanie stanu organizacyjnego Związków, to należy podkreślić niesłychane trudności, napotykane ze strony tzw. Opozycji Związkowej” Starała się ona wykorzystać dla swej destrukcyjnej roboty bezrobocie i specyficzne warunki panujące w drobnym przemyśle. Toteż związki żydowskie są stałym terenem najdzikszych wybryków „opozycji” komunistycznej. W najcięższych chwilach dla ruchu zawodowego, w latach 1924, 1925 i 1926, kiedy trzeba było wytężyć wszystkie siły, by uchronić organizacje przed upadkiem, komuniści systematycznie usiłowali związki rozsadzić, wysuwając na ich miejsce jakieś „komitety akcji”, „komitety strajkowe”, „komitety jedności”, „komitety bezrobotnych” itp. Gdy to nie pomogło, gdzie tylko mogli, rozbijali związki i organizowali własne (Związek odzieżowy w r. 1924) oraz zaczęli łamać w zorganizowany sposób strajki, prowadzone przez związki klasowe itp. Tak np. w sierpniu 1928 r. podczas strajku jednej sekcji krawców w Warszawie, po trzech tygodniach strajku, gdy strajkujący w związku uchwalili dalej trwać w walce o wystosowane żądania (20% podwyżki), grupa komunistów, poza plecami związku i strajkujących, zawarła umowę z grupą pracodawców, godząc się na podwyżkę 15% i przyrzekając „dostarczyć” nazajutrz robotników do pracy… To był „rewolucyjny” sposób „opanowania” sekcji, w myśl recepty „profinternu” [międzynarodówka związków zawodowych opanowanych przez komunistów – przyp. redakcji Lewicowo.pl], który nakazał obrócić każdy strajk w „arenę walki między komunistami i socjalistami o kierownictwo”. Z tą oto taktyką „opozycji” Związki zmuszone były ustawicznie walczyć. W początku roku bieżącego, w okresie usilnej akcji rozłamowej BBS-owców, która dotknęła tylko kilka mniej znacznych związków w Warszawie, komuniści przystąpili do masowego rozbijania Związków za pomocą dzikiego terroru i krwawej zemsty nad robotnikami, którzy pozostali wierni swym organizacjom klasowym (np. w Warszawie w marcu 1929).

Wszystkie te czyny „opozycji” oczywiście nie pomogły. Raczej przeciwnie: Wpływy ich jeszcze zmalały. Wspominamy te fakty ilustrujące trudności, jakie Rada Krajowa i związki żydowskie musiały i muszą w dalszym ciągu pokonywać, by stać na wysokości swych zadań organizacyjnych.

Nie da się też pominąć, że i w tym okresie sprawozdawczym Związku robotników żydowskich napotkały na cały szereg represji i szykan administracyjnych, w sprawie których Rada Krajowa bądź sama, bądź też za pośrednictwem Komisji Centralnej musiała ustawicznie interweniować u władz.

Dodamy jeszcze, że w okresie sprawozdawczym do 1.IV.1929 r. Rada Krajowa odbyła 138 posiedzeń własnych, 83 konferencji okręgowych i 1302 zgromadzeń organizacyjnych. Sekretariat Rady Krajowej wysłał 2772 pism i 40 okólników, a otrzymał 2257 pism.

Akcje ogólne

Dla dopełnienia tego sprawozdania dodamy, że Rada Krajowa ustawicznie pracuje w kierunku wychowania robotników żydowskich w duchu solidarności proletariackiej i usiłuje ich zainteresować walkami prowadzonymi przez nieżydowskich robotników w kraju i zagranicą. Tak np. jesienią 1926 r., podczas strajku górników w Anglii, Rada Krajowa rozwinęła szeroką akcję solidarności wśród robotników żydowskich i zebrała wśród nich na rzecz strajkujących 4000 zł, które przekazała strajkującym za pomocą Komisji Centralnej.

Podczas strajku robotników włókienniczych w Łodzi jesienią 1928 r., Rada Krajowa zebrała 5000 zł, które przekazała Zarządowi Związku Włókienniczego. Poza tym, pomijając akcje masowe, w Związku z przesileniami i bezrobociem Rada Krajowa przeprowadziła, w myśl polecenia Komisji Centralnej, cały szereg różnych akcji, jak przeciwko odkładaniu wykonania ustawy o ochronie kobiet i młodocianych (VIII 1926), dzień propagandy związkowej w związku z 25-leciem międzynarodówki zawodowej (X 1926), przeciw pracy nocnej w piekarniach (1926), przeciwko ograniczeniom wolności zebrań politycznych; akcja podczas bojkotu firmy „Fuchs” przez Związek Spożywczy (1928), kilkakrotne akcje na rzecz szkolnictwa robotniczego robotników żydowskich i cały szereg innych.

Na tydzień przed ogólnym Kongresem Związków Zawodowych odbędzie się IV Kongres Związków Żydowskich. Rada Krajowa przychodzi na ten kongres z całym ogromem różnorodnych prac dokonanych.

Mamy nadzieję, że Kongresy słusznie ocenią działalność Rady Krajowej i pragniemy, by uchwalone przezeń wytyczne odpowiadały obecnej sytuacji oraz potrzebom masowego ruchu zawodowego, stając się dlań punktem wyjścia dalszego pomyślnego rozwoju.

_________________________
Powyższe sprawozdanie przedrukowujemy za „Sprawozdaniem Komisji Centralnej Związków Zawodowych z działalności i stanu związków zawodowych w Polsce w latach 1925, 1926, 1927 i 1928”, Nakładem KCZZ, Warszawa 1929, od tamtej pory nie było wznawiane, ze zbiorów Remigiusza Okraski. Poprawiono pisownię wedle obecnych reguł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *