Saturnin Dąbrowski

Agraryzm jako misja dziejowa chłopów

[1937]

Na wstępie kilka słów usprawiedliwienia co do tytułu. Określenie „warstwy chłopskie” użyte zostało bez jakichkolwiek chęci wywołania efektów demagogicznych. Przez to określenie pragniemy nie tylko uprzytomnić fakt upośledzenia ekonomicznego i społecznego rzesz wiejskich, a również wskazać na te właściwości socjologiczne, które z tych rzesz czynią podstawę cielesną organizmu narodowego. Rzesze chłopskie są protoplazmą, która przed wiekami wyłoniła inne warstwy narodu, a następnie nieustannie je zasilała. W współczesnej epoce proces przenikania sił żywotnych ze źródeł, bijących na nizinach społecznych, do wyższych warstw, jest tak potężny, że nabiera znaczenia misji chłopstwa w narodzie.

Mimo odgrywania podstawowej roli biologicznej w organizmie narodowym rzesze wiejskie dotychczas nie przejawiły swej indywidualności społeczno-politycznej w całokształcie sprawy narodowej. (Indywidualność, przejawiająca się w etnicznych właściwościach życia ludu stwarzała wartości zamknięte w samym środowisku wiejskim). Rzesze wiejskie zachowały więc swój pierwotny charakter społeczny. Ich światopogląd ideologiczny jest prosty, lecz zarazem dziewiczy – nie obciążony konsekwencjami aktywności z przeszłości i nie wypaczony rutyną żadnych doktryn.

Określenie „chłopski” – zamiast wyrażenia „ludowy”, którego znaczenie jest jednak ogólniejsze i ma posmak romantyczny, dosadniej uwydatnia pierwotność rozwojową i dziewiczość ideologiczną, które to właściwości warstwom chłopskim dają pełnię swobody przy wyborze właściwej postawy wobec najdonioślejszych zagadnień bytu narodowego, jakie wysuwa chwila bieżąca i najbliższa przyszłość.

Na zakrętach dziejowych

W poszczególnych epokach rozwoju dziejowego przodujące miejsce zwykle zajmuje jedna warstwa społeczna, która w danym okresie wykazuje tak wielką prężność rozwojową własnego środowiska, że przoduje wszystkim dziedzinom życia narodowego i nadaje ton całej epoce.

Misja każdej z takich warstw w całej pełni wyodrębnia się poczynając od pewnych wypadków dziejowych, które są jakby przełomem, świadczącym, że nowe siły i kierunku rozwojowe uzyskały przewagę nad starymi.

Wojny krzyżowe, to epoka narodzin rycerstwa, które drogą ewolucji przekształca się w stan szlachecki. (W Polsce linia rozwoju społecznego tej epoki pozornie tylko odbiega od linii zachodu. Nie mieliśmy dalece rozbudowanej drabiny ustroju feudalnego, lecz poza tym stosunki społeczne układały się pod wpływem kierunków, jakie szły z zachodu).

Wielka rewolucja francuska i związane z nią przewroty polityczne otwierają triumf nowoczesnemu mieszczaństwu, opartemu o gospodarkę kapitalistyczną.

W miarę rozbudowy przedsiębiorstw kapitalistycznych wzbierają na siłach warstwy proletariackie, które ewolucyjnie zdobywają coraz większy wpływ na kształtowanie się stosunków społecznych. Wyraziło się to przede wszystkim w reformach politycznych i rozwoju instytucji opieki społecznej.

Wojna światowa i związane z nią następstwa w stosunkach gospodarczych ujawniły rozległe sprzeczności: potężne siły rozkładowe, działające w łonie świata kapitalistycznego. Mieszczaństwo – ściślej mówiąc burżuazja – zostało strącone z pionierskiej pozycji w procesach rozwojowych naszej epoki.

Korzystając z osłabienia czynników kapitalistycznych – warstwy proletariackie wysunęły się na czoło i usiłowały zaprowadzić system społeczno-gospodarczy, odpowiadający ich własnej ideologii. W wystąpieniu tym proletariat wykazał wielką pewność siebie, głosząc, że zaprowadzony przez niego nowy ład rozwiąże wszystkie ujawnione dotychczas problemy i usunie ostre konflikty. W pewnych wypadkach środowiska proletariackie swe koncepcje ideowe usiłowały wprowadzić w życie z bezwzględnością, niespotykaną dotychczas w dziejach.

I oto już niemal cały okres jednego pokolenia mija wśród nieustannych zmagań wielkich kierunków i różnych systemów, a drogi dalszego rozwoju społecznego nie są jeszcze ustalone.

Czy warstwa, która ostatnia wystąpiła na widownię dziejową, jest na drodze do urzeczywistnienia swych zadań? Na pytanie to trudno jest dać twierdzącą odpowiedź. Przeciwnie, oceniając realnie stan rzeczy, należy stwierdzić, że wśród ogółu coraz bardziej utwierdza się przekonanie, że misja, z jaką wystąpił proletariat, załamała się. Świadczy o tym fakt, że stan rzeczy, jaki usiłowali utworzyć rzecznicy sprawy proletariatu nigdzie nie odpowiada zapowiedzianym ideom, a niejednokrotnie bezwzględnie im zaprzecza (eksperyment sowiecki). Skutkiem takiego obrotu misja proletariacka traci oparcie we własnym środowisku i masy niejednokrotnie zdradzają ją dla całkiem nieokreślonych ruchów, podporządkowanych doraźnym celom bez jasnych wytycznych na dalszą przyszłość (dyktatury faszystowskie różnych odcieni i komunistyczne).

Warstwa chłopska na widowni dziejowej

Pod względem uwydatnienia kierunku ideowego zbliżającej się epoki – znajdujemy się jakby w stanie ideowego bezkrólewia: jaka warstwa nadawać będzie ton dalszemu rozwojowi stosunków gospodarczych, społecznych i kulturalnych?

Rywalizujące dotychczas o ten prymat burżuazja i proletariat, znajdują się jakby w stanie równowagi sił i wpływów; właściwie należałoby powiedzieć: w stanie równowagi bezwładu fizycznego i niemocy ideowej.

Czy rozwój dziejowy wprowadza na widownię nową warstwę społeczną?

Dla rozważenia tego zagadnienie ograniczmy się tylko do stosunków polskich.

W Polsce rozwój dziejowy niemal do ostatniej chwili odbywał się bez udziału najliczniejszej warstwy ludności – to jest chłopstwa. Ludność wiejska przez swą pracę stwarzała tylko materialne podstawy, na których inne warstwy rozwijały wartości, które obejmujemy pojęciem gospodarstwa polskiego, społeczności polskiej i kultury polskiej. W całym tym wysiłku twórczym wieś brała słaby udział i bynajmniej nie troszczyła się o zapewnienie dla siebie dobrodziejstw z dorobku cywilizacyjnego i kulturalnego.

Ta abstynencja i obojętność chłopstwa tłumaczy się tym, że system gospodarstwa społecznego przez długie wieki utrzymywał wieś w całkowitym odosobnieniu ekonomicznym. Natomiast warunki zewnętrzne – wolne obszary ziemi – umożliwiały zdobywanie podstaw dla bytu materialnego. Wprawdzie był to byt nędzny, ale utrzymywał się w dotychczasowym, nie zmienianym nastawieniu przy tradycyjnych formach gospodarowania.

Dopiero niedawno – jeżeli czas będziemy oceniać w perspektywie dziejowej – kapitalizm wyrwał wieś z ekonomicznego odosobnienia. Chłopstwo zetknęło się ze światem, a fakt ten rozszerzył w nim zainteresowania kulturalne oraz wzbudził nowe potrzeby cywilizacyjne. Jednocześnie poczęły się kurczyć podstawy materialne bytu ludności wiejskiej. Wyczerpane zostały obszary ziemi (uwzględniając konieczną parcelację), a gospodarka przy dotychczasowych sposobach nie dostarcza niezbędnych środków dla utrzymania wzrastającej ludności. Trzeba więc szukać nowych sposobów dla zapewnienia sobie bytu odpowiadającego warunkom wzrastających potrzeb kulturalnych i cywilizacyjnych.

Okoliczności te w warstwie chłopskiej wzbudziły coraz to potężniejszą prężność rozwojową.

Początkowo prężność ta nie spowodowała zbyt znacznego podniesienia pozycji chłopstwa w życiu wewnętrznym narodu, ponieważ narastające siły rozwojowe znajdowały ujście przez klapę bezpieczeństwa, jaką niezawodnie była emigracja.

Emigracja zewnętrzna pochłaniała najenergiczniejsze czynniki, których siła twórcza całkowicie była stracona dla społeczności wiejskiej i dla narodu. Emigracja wewnętrzna, do miast, odrywała liczne rzesze od rodzimego środowiska własnej społeczności i zasilała nimi zastępy proletariatu miejskiego.

Obecnie, na skutek zbiegu różnych okoliczności zewnętrznych, działanie emigracyjnej klapy bezpieczeństwa zostało tak dalece ograniczone, że wcale nie daje ona upustu dla narastającej prężności warstwy chłopskiej. Nie znajdując ujścia dla swego materiału ludzkiego, wieś musi szukać innych sposobów, które rozwikłałyby problemy, związane z jej bytem i pracą oraz wyprowadziły ją na szerokie i pewne drogi: rozwoju gospodarczego, społecznego i kulturalnego.

Aby zadania tego dokonać, potrzebna jest koncepcja, która ogarnęłaby wszystkie zagadnienia życia wsi i w realnych warunkach obecnego bytu narodu wyprowadziła jasny drogowskaz przyszłości.

Humanizm obecnie jest niedostateczną podstawą dla ruchu ludowego

Ruch ludowy w swej dotychczasowej postaci jest przejawem dążeń humanitarnych. Jako taki walczy o podniesienie godności ludzkiej chłopstwa, o przyznanie mu pełni praw obywatelskich i zapewnienie dostępu do wszystkich zdobyczy kultury. Idea ludowa również głównie z pobudek ludzkich przeciwstawia się porządkowi społecznemu, który z kultury uczynił przywilej wybranych i tym wybranym pozostawił władzę nad ogółem.

Należy stwierdzić, że w takim ujęciu uczuć i pojęć idea ludowa święci pełny triumf: powszechnie zdobyła ona serca i umysły.

Jeżeli mimo tego triumfu moralnego ruch ludowy nie zdołał całkowicie przetworzyć stosunków realnych, to dowód, że sama idea nie wystarcza, lecz musi być uzupełniona konkretnym programem przebudowy społeczno-gospodarczej. Na taki program ruch ludowy dotychczas nie mógł się zdobyć, gdyż swoje zainteresowanie ograniczał wyłącznie do spraw wsi, występując jako rzecznik interesów i dążeń chłopskiego rolnictwa.

Chłopstwo w Polsce nie może pomieścić się w dotychczasowym układzie społecznym i gospodarczym, musi więc podjąć inicjatywę zaprowadzenia nowego ładu. Lecz w tych dążeniach nie może ograniczać się tylko do spraw rolniczo-wiejskich.

Aby dziś rozwiązać palące problemy wsi, równocześnie trzeba rozwikłać wiele podstawowych spraw w stosunkach gospodarczych, społecznych i kulturalnych całego narodu. Okoliczności powyższe żywioł wiejski wysuwają na arenę dziejową i w jego ręce składają losy całego narodu. Misję tę chłopstwo musi wykonać z godnością i dlatego przypadających mu zadań nie może podporządkowywać własnym, egoistycznym interesom, lecz powinno je wypełniać w imię sprawy całego narodu, który ma wprowadzić szerokie drogi wszechstronnego rozwoju.

Dla uwydatnienia tego posłannictwa chłopstwa potrzebna jest koncepcja ujęta w ścisły i prostolinijny program działania, która skupiłaby siły dynamiczne wsi i we wszystkich przejawach jej życia wydobyła najwyższe wartości twórcze.

Koncepcja ta powinna być zakrojona na tak wielką skalę, aby nadawała ton współczesnym przejawom naszej sprawy narodowej. Takie nastawienie wynika nie tyle ze stosunku liczebnego ludności wiejskiej, lecz z tego faktu, że chłopstwo stanowi dziś żywioł młody, nieobciążony konsekwencjami przeszłości, a więc żywioł o największej potencji rozwojowej.

Agraryzm jako program przebudowy ustroju społecznego

Agraryzm w formie, w jakiej jest propagowany w szeregach młodzieży ludowej, posiada wiele warunków, aby stać się punktem wyjścia dla rozwoju takiej koncepcji programowej, która uwydatniłaby dziejowe posłannictwo warstwy chłopskiej.

Warunki te są następujące:

Agraryzm usiłuje przeprowadzić syntezę najpotężniejszych dziś kierunków społecznych: liberalizmu i socjalizmu.

Czy wystarczy synteza dla wyprowadzenia koncepcji, uwydatniającej posłannictwo warstw ludowych? Czy raczej nie należałoby szukać nowej idei?

Żyjemy w epoce, którą do niedawna cechował rozkwit idei. Od rewolucji francuskiej po przez cały wiek XIX ludzkość postęp swój znaczyła wielkimi hasłami. Wszystkie te ruchu ideowe spełniły doniosłe znaczenie, gdyż ujawniły niedomagania w dotychczasowym układzie stosunków społecznego współżycia i gospodarczego współdziałania, a jednocześnie dawały wyraz dążeniom poszczególnych warstw ludności. W imię tych dążeń jednoczyły się masy, zaprawiając się do solidarnego i ofiarnego działania.

Każda żywotna idea dochodzi do momentu, kiedy wartość swych wskazań musi poddać próbie realnego czynu.

Żyjemy właśnie w okresie, kiedy po zdobyciu najważniejszych pozycji oporu wielkie ruchy socjalne stanęły wobec zadań realizacji swych wskazań. I w tym etapie zdawałoby się największego triumfu kierunki te napotkały niezmierne trudności. Stan faktyczny w zakresie realizacji idei okazuje się tak żałosny, że w wielu wypadkach czyny zdają się przeczyć głoszonym zapowiedziom. Rodzi to zwątpienie, obawy, że wysiłki i ofiary zostały zmarnowane. W rezultacie masy okazują obojętność dla haseł, którym niedawno służyły.

Kryzys duchowy, jaki niewątpliwie przeżywa nasze pokolenie, nie wynika z braku idei. Próżno by nawet szukać nowych haseł, kiedy jeszcze nie przeszliśmy przez porządek, ustalony według idei, które ostatnio wyznawaliśmy.

Dziś masy obezwładnia nieudolność realizowania idei społecznej gospodarki, opartej na powszechnej sprawiedliwości. Jednak idea ta wciąż jest żywotna i zyskuje coraz szersze uznanie: stała się ona dziś wyznaniem wszystkich – od socjalistów, którzy uważają się za jej twórców, do chrześcijańskich demokratów, którzy niezbyt dawno zażarcie się jej przeciwstawiali. I oto rzesze żyją w wyraźnej sprzeczności: uznają konieczność zasadniczych przeobrażeń, aprobują wielkie hasła, lecz nic nie są zdolne uczynić dla ich urzeczywistnienia.

Tę nieudolność realizacji w poważnym stopniu tłumaczyć należy zwyrodnieniem, do jakiego doszły poszczególne kierunki ideowe. Wśród ugrupowań występujących w roli szermierzy pewnych kierunków, idee skostniały, stały się coraz bardziej utartym łożyskiem myśli, izolowanym od prądów rzeczywistości. Zamiast być promieniem światła, które odkrywa nowe widnokręgi dążeń ludzkich, idee przerodziły się w podstawy do teoretyzowania najżywotniejszych zagadnień życia ludzkiego: stały się rodzajem szałasów z koncepcji myślowych, w którym usiłowań zamknąć krąg zainteresowań człowieka, a zdusić wszystko, co w którym z tych szałasów się nie mieściło.

Wśród zrutynizowanych kierunków idee przerodziły się w ortodoksyjne teorie. Zamiast oświetlać szerokie drogi rozwoju ludzkości, stały się wąskimi ścieżkami, do których usiłowano wtłoczyć przebogate przejawy życia gospodarczego, społecznego i kulturalnego. Każdy z kierunków społecznych wyprowadzał własną linię, do której usiłował nagiąć dążenia i potrzeby ludzkie, a odrzucał wszystko, co z tą linią się nie pokrywało.

Przy takim ekskluzywnym nastawieniu żaden z kierunków nie mógł uzyskać tak decydującej przewagi, która jemu wyłącznie umożliwiłaby opanowanie rzeczywistości. Podobny sposób „realizacji idei” nie dał się przeprowadzić w społeczeństwach cywilizowanych – poza narodem rosyjskim, wychowanym przez dzieje w niewolnictwie.

Ta względna równowaga dotychczasowych kierunków ideowych stwierdza, że każdy z nich posiada pewne prawdy, którym odpowiadają realne wartości w życiu – i na tych wartościach się wspiera.

Aby opanować dzisiejszy zamęt i rozwój społeczny ruszyć z martwego punktu – trzeba poznać wszystkie realne wartości życia, a następnie przeprowadzić syntezę odpowiadających im prawd, chociażby były one zawarte w różnych ideologiach.

Trzeba idee społeczne sprowadzić do właściwej pozycji i usunąć ich supremację nad człowiekiem.

Istotne jest życie ludzkie i jego swobodna twórczość. Idea ma wskazywać kierunki tej twórczości i odsłaniać jej drogi. Nie można z idei tworzyć tabu, które w niewolę bierze życie ludzkie i narzuca mu pęta. Każde zacieśnianie kierunków, choćby w imię najwznioślejszych haseł, pociąga to niebezpieczeństwo, że będzie spaczone przez tych, którzy narzucają się jako interpretatorzy idei.

Należy człowieka i jego twórczość uznać za najwyższe prawo życia. Ze stanowiska tego prawa trzeba wybrać wszystkie prawdy, którym odpowiadają realne wartości życia i z prawd tych wyprowadzić syntezę kierunku, w jakim ma postępować rozwój społeczny i gospodarczy.

Taką syntezę usiłuje stworzyć agraryzm.

Słusznie też agraryzm wskazuje na warstwy wiejskie, jako najbardziej powołane do misji zsyntetyzowania współczesnych kierunków ideowych.

Chłopstwo dotychczas właściwie nie angażowało się w żadnym kierunku społecznym, nie wiązało swego rozwoju z taką lub inną „linią ideową” – nie ponosi więc odpowiedzialności za bankructwo żadnego z ruchów i żadnej teorii. Chłopstwo wchodzi więc do życia narodowego jako czynnik bezstronny, który zdolny jest działać samodzielnie i bez sugestii obrać własną drogę.

Agraryzm nie zasklepia się tylko do spraw chłopstwa, lecz usiłuje rozwiązać całokształt zagadnień społecznych i gospodarczych wszystkich warstw narodu, opierających swój byt na przewadze pierwiastka pracy nad interesami posiadania. Przy tym spraw każdej z warstw społecznych nie nagina do interesów rolnictwa, jak to czynił i czyni ruch proletariacki i mieszczański, lecz każde zagadnienie rozpatruje w płaszczyźnie właściwości i warunków jego środowiska oraz szuka rozwiązania odpowiadającego zadaniom tego środowiska w całokształcie spraw narodu.

Na tego rodzaju obiektywizm w ruchu agrarystycznym wieś zdobyć się może nie tyle ze względu na jakąś nadzwyczajną bezinteresowność i subtelność, lecz na skutek dobrze zrozumianego interesu własnego.

Wieś to podstawowa warstwa pnia narodu. Ona wyłania materiał ludzki, który zasila inne warstwy. Stąd tworzą się nici rodzinne między społeczeństwem wiejskim a innymi warstwami: szczególnie mieszczaństwem (rzemiosła), proletariatem fabrycznym i inteligenckim. Ta więź rodzinna powoduje, że żywioł wiejski z całkowitą szczerością musi się odnieść do spraw tych środowisk, w których stale obsadza pewne zastępy swoich synów.

Wieś współczesna pragnie jak najszerzej rozwinąć swe życie gospodarcze, społeczne i kulturalne. Rozumie ona, że pełnię takiego rozwoju osiągnie przy równomiernym rozroście wszystkich warstw narodu. Dla podniesienia gospodarczego rolnictwa i rozwoju urządzeń cywilizacyjnych na wsi konieczny jest przemysł, gdyż stwarza źródła dostawy towarów, a jednocześnie toruje drogi zbytu dla produktów wiejskich. Dla stworzenia nowoczesnych form bytu społecznego i pogłębienia życia kulturalnego wsi konieczne są instytucje i urządzenia stanowiące ośrodek pracy inteligencji zawodowej.

Agraryzm dopuszcza syntezę interesów i dążeń poszczególnych warstw społecznych w ramach, składających się na całość wszechstronnego rozwoju życia narodowego. Dopuszcza wszelkie kierunki i czynniki, które rozwój ten wzmagają – odrzuca i niweluje tendencje, które powodują objawy destrukcyjne i rozkładowe.

Agraryzm stosunki społeczne pragnie oprzeć na zasadach demokracji. Znaczy to, że dąży do utrwalenia takiego porządku społecznego, który każdej jednostce zapewniałby rozwój pełni indywidualnych zdolności oraz jak najszersze przejawienie jej umiejętności twórczych – a jednocześnie najszerszemu ogółowi ludności umożliwiał decydujący wpływ na kierunek spraw życia zbiorowego. Ogół musi się poczuwać do odpowiedzialności nie tylko za sprawy własnej zbiorowości, ale i za losy całego narodu.

Dzięki swej postawie demokratycznej agraryzm wzbudza szlachetne ambicje wśród najszerszych rzesz ogółu oraz wydobywa najszczytniejsze wartości twórcze w zakresie wszystkich kierunków rozwoju narodowego.

Agraryzm pragnie oprzeć gospodarstwo społeczne na zasadach spółdzielczych. Znaczy to, że zmienia dotychczasowy system wytwarzania i wymiany bogactw, oparty na zysku osobistym i przewadze materialnej jednostek nad ogółem – natomiast do stosunków pracy wprowadza ducha współdziałania i wzajemnej pomocy.

Przyjmując program spółdzielczy, agraryzm tym samym przeciwstawia się wszelkim tendencjom zrutynizowania czynności gospodarczych i nie chce dopuścić do tego, aby czynności te w sposób niewolniczy, opanowały człowieka, czyniąc zeń jedynie siłę roboczą, dostosowaną do ustalonego od góry schematu.

W nastawianiu wszelkich procesów gospodarczych agraryzm wychodzi od człowieka – pragnie zorganizować wszystkie czynności gospodarcze w taki sposób, aby wszystkim umożliwić swobodne i jak najszersze przejawianie własnych zdolności twórczych, a jednocześnie jednostkom i społeczności zapewnić jak najpełniejsze zaspokojenie zróżnicowanych potrzeb materialnych i duchowych.

Wskazane wyżej podstawowe zasady sprawiają, że agraryzm ma wiele danych, aby swą koncepcją programową objąć wielostronne zagadnienia naszego życia narodowego. Taka szeroka podstawa umożliwia agraryzmowi uchwycenie punktu wyjścia dla nadania masom czynnej postawy wobec najdonioślejszych problemów dzisiejszej epoki. Jednocześnie stwarza też ona podłoże dla wyłonienia nowej treści życia kulturalnego licznych rzesz ogółu pracującego, które dotychczas ze zdobyczami kultury miały kontakt pośredni i korzystały z nich w ramach ograniczonych.

Od ogólnych założeń agraryzmu do konkretnych wskazań działania

Niezrozumiałym jest fakt, że koncepcja agraryzmu mimo doskonałych warunków przejawia tak stosunkowo mało ekspansji.

Wyrażamy zadowolenie, że różne kierunki w swych programach uwzględniają te lub inne wskazania, które pokrywają się z założeniami agraryzmu. Jednak tego rodzaju częściowe zgodności poglądów i przenikanie ułamkowych myśli nie starczą, aby głosić zwycięstwo agraryzmu.

Kierunek jakiś zwycięży, jeżeli swą jednolitą koncepcją przeniknie światopogląd szerokich mas i na podstawie tego światopoglądu zorganizuje powszechną akcję zainteresowanych środowisk. Aby agraryzm mógł uzyskać taką pozycję, musi przejść przez etapy.

I. Muszą być szczegółowo opracowane przesłanki programowe i dostosowane do aktualnych zagadnień zarówno całego życia narodowego, jak i warstw, których sprawy agraryzm ma objąć swym rzecznictwem.

II. Propaganda agraryzmu musi być agresywna i konsekwentnie przeprowadzona na drodze organizacyjnej.

Opracowywanie wskazań programowych bynajmniej nie wymaga teoretycznego rozwijania założeń ruchu, które są jasne i dosadnie sformułowane. Konieczna tu jest praca myślowa, która raczej polegać powinna na ustanawianiu wytycznych, jak te zasady mają być stosowane do faktycznego stanu rzeczy w życiu współczesnym.

Spróbujemy uwydatnić najważniejsze problemy realizacji, które wymagają rzetelnego przemyślenia:

Agraryzm w swych założeniach przeprowadza syntezę liberalizmu i socjalizmu. Wymaga to ścisłego ustalenia punktu, do którego sprowadza się tę syntezę.

Chodzi o ustalenie, w jakim zakresie dopuszcza się regulowanie procesów ekonomicznych przez swobodną grę sił – a które procesy i w jakim stadium ich rozwoju mają być poddane dyspozycjom społecznym i prowadzone na odpowiedzialność publiczną.

Jednocześnie należy rozstrzygnąć problem form i taktyki: w jaki sposób ma być zapewniona swoboda współzawodnictwa gospodarczego tam, gdzie ono zostało uznane za pożyteczne i twórcze; również należy określić, w jakich formach mają się przejawiać dyspozycje społeczne w zakresie procesów gospodarczych i w jaki sposób ma być ujawniana odpowiedzialność za to, czy przedsiębiorstwa, prowadzone na rachunek publiczny, rzeczywiście odpowiadają potrzebom ogółu.

Ustalenie ścisłej podstawy, na której ma być przeprowadzana synteza rozwoju społecznego, jest konieczne dla stworzenia możliwości pozyskiwania zwolenników. Warstwy społeczne, których rzecznikiem ma być agraryzm, wówczas tylko uznają go za kierunek swej przyszłości, jeżeli dokładnie będą się orientować, w jakim zakresie założenia agraryzmu umożliwiają realizację ich dążeń społecznych, ochraniają ich najżywotniejsze interesy gospodarcze oraz zabezpieczają przed supremacją klas posiadających, które byt swój oparły na tak szerokim przywileju władania, że umożliwia im to przewagę materialną w społeczeństwie i wyzysk pracy ogółu.

Założenie syntezy decyduje o tym, że agraryzm odrzuca czynność mechanizmu gospodarstwa społecznego w obydwu jej odmianach: liberalnej i socjalistycznej.

Liberalizm twierdzi, że wszelkie procesy ekonomiczne w całości gospodarki światowej samorzutnie się regulują przez konkurencję i naturalny dobór sił. Socjalizm twierdzi, że przyszły ustrój automatycznie zostanie wyłoniony przez układ sił materialnych i przez konsekwencje rozwoju kapitalistycznych form gospodarowania. Porządek społeczny w tym ustroju jest już określony i bez względu na to, czy wydaje się on nam mniej lub bardziej idealny, jest konieczny taki, jaki musi być i na to nic już nie poradzi wola zbiorowości.

Agraryzm – opierając swoje założenia na syntezie – tym samym stwierdza, że w obecnym stanie rozwoju cywilizacyjnego podstawowym czynnikiem, który decyduje o kierunkach rozwoju narodowego i ustaleniu form gospodarstwa społecznego – jest świadoma wola zbiorowości.

Społeczność przy pewnym stadium wyrobienia kulturalnego oraz przy wykształceniu odpowiednich organizacji zbiorowego współżycia i działania zdolna jest określić kierunki swego rozwoju oraz dobierać te formy gospodarowania, które gwarantują najpełniejsze zadośćuczynienie potrzebom ogółu oraz gwarantują wydobycie maksimum potencji twórczości ludzkiej.

Należy więc zgłębić niezmiernie doniosły problem: w jakich warunkach i za pośrednictwem jakich instytucji społecznych ma się przejawiać świadoma wola ogółu. Jak pogłębiać świadomość zbiorowości i kształcić jej wolę.

Agraryzm określa, że największe nasilenie twórcze geniuszu ludzkiego osiąga się w harmonijnym zespoleniu pierwiastków indywidualnych i społecznych.

Kierunki dziś najbardziej agresywnie występujące, biegunowo przeciwnie ustosunkowują się do zagadnienia jednostki i zbiorowości. Komunizm i faszyzm we wszelkich jego postaciach negują wartość i prawa jednostek i gubią je na rzecz zbiorowości. Zaś liberalny światopogląd świata kapitalistycznego hołduje zasadzie swawoli jednostek i pozwala im na zdobywanie bezwzględnej przewagi materialnej nad zbiorowością.

W przeciwstawieniu tym tendencjom agraryzm dąży do zaprowadzenia takiego porządku, który należałoby określić jako uspołeczniony indywidualizm.

Agraryzm głosi, że formy życia społecznego powinny być tak pomyślane, aby gwarantowały każdej jednostce jak najwszechstronniejsze korzystanie ze zdobyczy kultury i cywilizacji oraz umożliwiły jej wydobycie pełnych wartości twórczych. Przez pogłębienie treści i rozszerzenie zakresów indywidualnej twórczości osiąga się bogactwo życia społecznego i potęgę wszechstronnego rozwoju narodowego.

Powyższe założenia uwydatniają szczególną wagę nader zawikłanych obecnie problemów ustrojowych, które musi rozwiązać agraryzm. Nie wystarcza formuła, że agraryzm staje na stanowisku demokratycznym i przeciwstawia się tendencjom dyktatorskim, niezależnie od tego, w imię jakich zasad są podjęte.

Demokracja to porządek społeczny, który szanuje prawa wszystkich i wszystkim gwarantuje swobodę pracy twórczej.

Każdy porządek społeczny musi być oparty na pewnych formach organizacyjnych.

Liczne i ostre konflikty w stosunkach publicznych stwierdzają, że dotychczasowe formy organizacyjne demokracji okazały się niedostateczne dla utrzymania porządku społecznego. Oceniając z historycznej perspektywy stwierdzić należy, że dotychczasowe formy ustroju demokratycznego wykształcone były w okresie walki o demokrację i siłą rzeczy zostały dostosowane do potrzeb tej walki. Natomiast w długim okresie walki o demokracje porządek społeczny faktycznie utrzymywany był przez formy organizacyjne resztek ustroju feudalnego (monarchie oparte na arystokracji rodowej) – przy tym różne instytucje feudalne coraz szerzej były asymilowane przez formy kapitalistycznej plutokracji.

Z chwilą, gdy formy feudalne zostały ostatecznie obalone, a ustrój kapitalistyczny załamał się w wyniku własnych sprzeczności – demokracja musi utrzymywać porządek społeczny całkowicie na własną odpowiedzialność. Do tego trzeba form pozytywnych. Formy dostosowane do akcji negatywnej – do walki z feudalizmem, nie wystarczą. Dowodem tego jest fakt, że demokracja przy dotychczasowych formach nie mogła się ostać wobec agresywności nawet nielicznych grup, które swój porządek usiłują wprowadzić drogą dyktatury.

Dyktatury wszędzie opierają się na przemocy. Fakt ten wymownie potwierdza przejściowy, tymczasowy charakter tych ustrojów. Tymczasowość ta będzie trwać dotąd, dopóki demokracja nie wykształci pozytywnych form porządku społecznego.

Agraryzm jeżeli ma być twórczym kierunkiem przyszłości, rozwinąć musi pracę myślową nad ustaleniem wytycznych, według jakich mają być budowane pozytywne formy porządku społecznego. Ogólnik, że demokrację chcemy oprzeć na silnej władzy – nie wystarcza. Trzeba ustalić, jaką drogą zbiorowość demokratyczna ma powoływać swoją władzę, która mogłaby zdecydowanie i sprawnie działać. W jakim zakresie władza ta ma przejawiać swoją działalność i jakimi drogami odpowiedzialność publiczna ma regulować zadania władzy. Jaki należy ustalić faktyczny stan rzeczy w demokracji, aby odpowiedzialność publiczna wszelkich ogniw władzy była istotna, a nie przeradzała się w tajemniczą potęgę intryg nieuchwytnych czynników oraz aby nie przeobrażała się w narzędzie przemocy pewnych środowisk nad ogółem.

Agraryzm realizację swych zadań w zakresie gospodarstwa społecznego przeprowadza na drodze spółdzielczości.

Takie ogólnikowe stwierdzenie zawiera w sobie niejasność taktyczną.

Czy agraryzm sprawy społeczno-gospodarcze przerzuca poza orbitę swoich bezpośrednich zainteresowań i realizację ich przekazuje spółdzielczości, jako samodzielnemu ruchowi – sam zaś ogranicza się do manifestacji sympatii wobec tego ruchu?

Czy też agraryzm uważa spółdzielczość jako społeczne formy czynności gospodarczych i formy tej pragnie użyć we własnym zakresie i tak ją stosować, aby jak najszerzej urzeczywistniać wytknięte zadania.

Dla rozwiązania powyższych zagadnień również konieczną jest praca myślowa, która ustaliłaby właściwą postawę agraryzmu wobec spółdzielczości.

Podstawowym warunkiem urzeczywistniania wskazań agraryzmu jest ścisła ocena rzeczywistości. Nie można przeczyć faktowi, że spółdzielczość w dotychczasowym swym nastawieniu i przy dotychczasowych formach wykazuje w Polsce względnie małą dynamikę rozwoju.

Zagadnienia społeczno-gospodarcze są dziś osią zainteresowań wszystkich, toteż kierunek, który rozwiąże te zagadnienia, osiągnie najwyższy triumf. Jeżeli więc agraryzm zagadnienia społeczno-gospodarcze pragnie rozwiązać przez spółdzielczość – musi przeniknąć zasady działania spółdzielczości i dążyć do takiego jej nastawienia, aby wzmogła ona dynamikę swego działania i aby formy pracy spółdzielczej przenikały do wszystkich tych procesów gospodarczych, które w myśl wskazań agraryzmu powinny być oparte na zasadach spółdzielczych.

Zainteresowanie się agraryzmu spółdzielczością musi być przeprowadzone w takim napięciu, aby doprowadziło do pogłębienia ideologii ruchu spółdzielczego oraz do podniesienia sprawności gospodarczej wszystkich placówek spółdzielczych.

Agraryzm przejawia ambicje rozwiązania spraw wszystkich warstw, których byt ekonomiczny oparty jest na przewadze interesów pracy nad względami posiadania. Konsekwentnie z tego wynika, że program agraryzmu może być zrealizowany tylko przy współdziałaniu wszystkich tych zainteresowanych warstw.

Aby jednak pozyskać współdziałanie wszystkich warstw pracujących i objąć je jednolitym frontem, nie wystarczy gołosłowne wyjawianie sympatii. Trzeba ze stanowiska całości koncepcji agraryzmu oświetlić interesy ekonomiczne i społeczne każdej z tych warstw i zorganizować je w kierunku obrony tych interesów.

Stan rzeczy zwykle tak się układa, że poszczególne warstwy społeczne, gdy pozostają w stanie dezorganizacji, niezdolne są do uświadomienia istoty swoich interesów ekonomicznych, przyjmują światopogląd, który narzucają im inne środowiska, nieraz o całkiem odmiennej strukturze społecznej i przeciwnych interesach. Takie agresywne środowiska własnym interesom podporządkowują sprawy zdezorganizowanych mas.

Wymowne potwierdzenie takiego zjawiska mamy w stosunku warstw rzemieślniczych do kapitalizmu. Z układu realnych faktów wynika, że interesy rzemieślników i przedsiębiorców kapitalistycznych są wręcz przeciwne. W miarę rozbudowy wielkich fabryk kapitaliści rujnowali warsztaty rzemieślnicze i ich właścicieli zamieniali w proletariuszy. Mimo to kapitaliści sferom rzemieślniczym zdołali całkowicie narzucić własną ideologię i uczynili z nich gorliwych obrońców swego porządku przeciwko ideologii socjalistycznej. Winien temu wiele i socjalizm, który nie umiał właściwie oświetlić warstwom rzemieślniczym ich pozycji i ich interesów.

Opanowanie stanu rzemieślniczego przez ideologię kapitalistyczną poszło tak daleko, że rzemieślnicy zupełnie zaniedbali własne sprawy i nie zdołali wytworzyć żadnej potężniejszej organizacji, która byłaby rzecznikiem wyłącznie ich interesów.

Agraryzm wówczas tylko będzie mógł spełnić swoją rolę rzecznika warstw, które byt swój opierają na pracy, jeżeli z punktu widzenia swej koncepcji należycie oświetli interesy ekonomiczne i społeczne tych warstw oraz uwydatni drogi, po jakich należy postępować dla obrony tych interesów. Jest to również wielkie pole dla pracy myślowej, której odwlekać nie należy.

O rozwoju każdego kierunku społecznego w pierwszym względzie decyduje atrakcyjność jego koncepcji oraz stopień, w jakim odpowiadają one najżywotniejszym potrzebom mas.

Lecz samo apostolstwo myśli ma charakter bierny: wzbudza uznanie, lecz nie wyzwala potrzeby działania.

Aby wzbudzić czynną postawę mas wobec pewnych zadań i wskazań – trzeba rozwinąć systematyczną propagandę, opartą na właściwych ogniwach organizacyjnych.

Agraryzm w dotychczasowej postaci jest tylko koncepcją myślową, a nie kierunkiem społecznym, gdyż nie ma ustalonych metod propagandy własnych wskazań i brak mu wytycznych, jak mają być stworzone ogniwa organizacyjne tej propagandy.

Drogą pracy myślowej, rozwijanej na podstawie doświadczeń czynu, trzeba przystąpić do ustalenia metod i wyboru środków propagandy.

Saturnin Dąbrowski

___________________________

Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w piśmie „Młoda Myśl Ludowa” („miesięcznik poświęcony sprawom ruchu ludowego”) nr 5/1937. Od tamtej pory nie był wznawiany, ze zbiorów Remigiusza Okraski, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł. W przyszłości przypomnimy kolejne teksty dotyczące agraryzmu, powstałe w latach 30. w łonie młodej, lewicującej części ruchu ludowego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *