Ulotki lewicy akademickiej popierające strajk pocztowców i kolejarzy

[październik 1923]

Koledzy!

Wrogie ruchowi robotniczemu organizacje w myśl haseł osławionego S.S.S. [Stowarzyszenie Samopomocy Społecznej – pozostające pod wpływem endecji środowisko łamistrajków, wyznających ideologię solidaryzmu narodowego – przyp. redakcji Lewicowo.pl] usiłują wciągnąć akademików do walki z pracownikami państwowymi (kolejarzami i pocztowcami), którzy w obronie przed wzrastającą drożyzną, rozpoczęli akcję strajkową.

Wątpić można, czy wśród akademików naszego środowiska znajdą przywódcy wojującego nacjonalizmu dość liczne oddziały „chętnych do pracy” i pozbawionych skrupułów osobników, które by się dały użyć w tym wypadku jako podatne narzędzia. Znaczna część młodzieży akademickiej wyszła z rodzin drobnych urzędników i robotników; zrozumie ona warunki życiowe tych ludzi, którzy dzisiaj bronią się strajkiem przed głodem i nędzą. Toteż wierzymy, że nie tylko koledzy-socjaliści, lecz i większość uczciwej młodzieży akademickiej sprzeciwi się mocno i stanowczo wszelkim usiłowaniom reakcyjnej młodzieży, która wtedy tylko pamięta o obowiązku pracy, kiedy idzie o zdławienie ruchu ludzi walczących o byt.

Na wszelkie próby wciągnięcia młodzieży do łamania strajków robotniczych i pracowniczych cała młodzież nieendecka i nieburżuazyjna odpowie bezwzględnym potępieniem i pogardą dla tych, którzy przeciwstawić pragną akademików – robotnikom.

Precz z haniebną akcją łamistrajkowską!

Niech żyje jedność robotników fizycznych, pracowników umysłowych i młodzieży akademickiej!

„Życie”, Z.N.M.S. w  Krakowie

26 października 1923 r.

~~~~~~~~

 

Koledzy i Koleżanki!

Czasy dzisiejsze są widownią zaostrzonych walk kapitału z klasami pracującymi. Obie strony występują w imię potrzeb narodowych lub państwowych, pojmują jednak te potrzeby wręcz odmiennie. Koledzy! Jeśli wspominamy tutaj o rozdwojeniu społecznym, które stanowi źródło ciągłych walk, to nie po to, aby zachęcać ogół akademicki do czynnego udziału po jednej lub drugiej stronie. Chcemy tylko wezwać ogół myślących akademików do wzięcia pod rozwagę dwóch ważnych prawd:

1. Rozstrzygnięcie walk społecznych nie zależy od akademików;

2. Kto losy uniwersytetów i młodzieży akademickiej związać usiłuje z losami reakcji społecznej, ten naraża przyszłość nauki i kultury, wciągając jej pracowników w wir walki klasowej.

W obecnym strajku, do którego zmusiły pracowników i robotników pogarszające się z dniem każdym warunki życiowe, część młodzieży reakcyjnej wroga klasie robotniczej wystąpiła do walki czynnej przeciw ludowi pracującemu, aby złamać strajk, będący tylko aktem rozpaczliwej samoobrony przed głodem i nędzą. Ten głód i nędza są udziałem, zdanej na pracującą klasę społeczeństwa, części akademików, którzy od paskarzy i wojennych dorobkiewiczów pomocy żadnej nie uzyskali i z całą pewnością z tej strony jej nie otrzymają! W takiej sytuacji sympatie akademików powinny być po stronie warstw pracujących. Koledzy! Pamiętajcie, że skoro ukończycie studia i zajmiecie stanowiska prywatne czy rządowe, również znaleźć się łatwo możecie w sytuacji podobnej, jak dziś pocztowcy i kolejarze.

Do niesławnej akcji łamistrajkowskiej, godnej pachołków dorobkiewiczów wojennych i spasionych paskarzy, nie chcących na skarb państwa ponosić ciężarów, wzywają akademików nikczemne osobniki, pozbawione poczucia przyzwoitości publicznej i względu na interes samej nauki. Gdy przeciw ich agitacji wystąpili akademicy lewicowi, domagając się od władz uniwersyteckich obrony bezstronności uczelni w walkach społecznych, próbują przywódcy wojującej reakcji powstrzymać młodzież lewicową od protestu i samoobrony groźbami i pogróżkami zastosowania siły fizycznej.

Wobec wypadków tego rodzaju podpisane stowarzyszenia zwołują

Wiec ogólnoakademicki

na piątek dnia 2 listopada 1923 r. o godz. 6 wieczorem w sali Kopernika – Collegium Novum

aby zaprotestować przeciwko poczynaniom wojującej reakcji uniwersyteckiej.

Na wiecu tym niech nie braknie nikogo, komu nie jest obojętna przyszłość naszej kultury.

 

Życie”, Niezależny Związek Socjalistycznej Młodzieży Akad.

Sekcja Akademicka PPS

„Związek”, Stow. Socjalistycznej Młodzieży Żydowskiej

Sekcja Akademicka P. O. Wolności

„Kuźnica”, Związek Młodzieży Akademickiej

Kraków, dnia 31 października 1923 r.
_________________________________________
Powyższe teksty to treść ulotek sygnowanych jak wyżej. Od tamtej pory prawdopodobnie nie były wznawiane, ze zbiorów Remigiusza Okraski, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł.

 

 

 

Od redakcji Lewicowo.pl: Opisane w ulotkach wydarzenia miały związek ze strajkiem pocztowców i kolejarzy, który wybuchł wczesną jesienią 1923 r. w proteście przeciwko galopującej inflacji i towarzyszącemu jej pogorszeniu warunków życia klasy pracującej. Centroprawicowy rząd Witosa odrzucił żądania strajkujących, a w celu zdławienia strajku wprowadził militaryzację kolei, sądy doraźne, aresztowania strajkujących itp. W Krakowie studenci sympatyzujący z endecją zaangażowali się we wspieranie rządu i akcje łamistrajkowe. Przeciwstawili się temu akademicy lewicowi, w tym Sekcja Akademicka PPS, której przewodniczącym był Adam Ciołkosz, a także Niezależny Związek Akademickiej Młodzieży Socjalistycznej „Życie” (lokalny „oddział” ogólnopolskiego Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej), skupiający wówczas – kilka miesięcy później doszło do rozłamu i oddzielenia się komunistów – lewicową młodzież na zasadach pluralistycznych, bowiem działali w nim socjaliści, komuniści, anarchiści i syndykaliści. Szczytowym momentem konfrontacji młodzieży lewicowej z reakcyjną był wiec wspomniany w drugiej z ulotek, który zakończył się najpierw publicznymi kłótniami, a następnie atakiem policji na lewicowych uczestników wiecu i pogwałceniem przez policjantów zasady autonomii uniwersytetu. Kilka dni później doszło do tragicznych, głośnych wydarzeń – wojewoda krakowski wprowadził zakaz zgromadzeń i pochodów publicznych, a wojsko obsadziło koleje i instytucje publiczne. Mimo owego zakazu, 5 listopada odbyły się lewicowe i antyrządowe demonstracje robotnicze, zakończone przepychankami z policją. Następnego dnia doszło do zamieszek, sprowokowanych atakami policji na robotników zdążających na wiec do Domu Robotniczego. Policja i wojsko użyły ostrej broni, wywiązały się masowe walki, w których po obu stronach padło w sumie 32 zabitych – 18 cywilów i 14 policjantów lub żołnierzy. Na temat krwawych wydarzeń krakowskich publikowaliśmy tekst:

Marian Porczak: Walka robotników z reakcją w listopadzie 1923 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *