Centralny Komitet organizacji Bund w Polsce

Odezwa z 1918 roku

Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!

Towarzysze robotnicy!

Przeżywamy doniosły moment dziejowy.

Z ognia i żelaza, w wybuchach prochu i dynamitu, z morza łez, bólu i męki, powstaje nowe życie.

Skroś czarne kłęby dymów, skroś gęste mgły trujących gazów i opary krwi ludzkiej przedzierają się pierwsze promienie – zwiastuny rozpalającej się jutrzni.

Na wschodzie zabłysła jutrznia rewolucji proletariackiej. Od rozpalonych słońcem skał Kaukazu po lody Syberii, na bezmierny obszar ziemi rosyjskiej, rzuciła swe promienie.

Rok mija jak świadomy i zbrojny proletariat rewolucyjny poprzez ciężkie próby i doświadczenia, nieustannie borykając się z ponurymi potęgami minionej przeszłości, buduje nowe jutro dla swej przyszłości. Na gruzach zburzonego starego porządku zakłada fundament pod gmach nowego ustroju socjalistycznego.

Bagnety, w które go burżuazja uzbroiła na bratobójczą walkę, skierował przeciwko niej samej.

Blaski jutrzni dosięgły już zachodu. Powoli, lecz stopniowo życiodajne promienie rozpraszają mroki, w których tonęły masy proletariackie zachodu, rozganiają czad szowinizmu i fałszywego patriotyzmu, którym oddychały; topią lody apatii i bierności, w których zakrzepły.

Powoli, ale nieuchronnie promienie przenikają coraz dalej ku zachodowi. Samotną była na początku mała garstka zimmerwaldczyków [5-8 września 1915 r. odbyła się w Zimmerwaldzie w kantonie Berno w Szwajcarii konferencja europejskich działaczy socjalistycznych – 38 delegatów z 11 krajów – na której uchwalono rezolucję potępiającą I wojnę światową, uznając ją za imperialistyczną – przyp. redakcji Lewicowo.pl]. Pod wpływem rosyjskich wydarzeń nastąpiły rewolucyjne masowe wystąpienia przeciwko imperializmowi burżuazyjnemu i jego militarystycznym zapędom we Włoszech, Anglii, Francji – ostatnio powszechne strajki w Austrii i Niemczech! Idee ugody klasowej otrzymują ostateczny cios, proletariat demonstruje swą międzynarodową solidarność. Z fabryk amunicji wyszedł na ulicę i cisnął rządowi i burżuazji w twarz płomienny protest przeciwko krwawej wojnie i niezachwiane żądanie demokratycznego pokoju. Ruszyły lody – Świat kapitalistyczny chwieje się u podstaw. A u nas w kraju?

Czwarty rok toniemy we łzach i krwi. Władze okupacyjne, jak pijawki, wysysają ostatnie soki z kraju wespół z miejscowymi spekulantami; setki tysięcy proletariuszy polskich i żydowskich wygnały z kraju głód i bezrobocie i zaprzęgły ich do rydwanu austriackiego i niemieckiego militaryzmu; naszym udziałem jest nędza i bezrobocie, epidemie i przedwczesna śmierć głodowa.

Nie zgasła przecież iskra rewolucyjnego zapału w proletariacie Polski, nie pogrążył się on w otchłani zwątpienia i rozpaczy. Szeregiem wystąpień stwierdził raz jeszcze, że nie zaniechał walki rewolucyjnej.

Towarzysze robotnicy! Przeżywamy obecnie nieogarniony w swej doniosłości moment dziejowy. Wykuwa się przyszłość całej ludzkości, ważą się losy naszego kraju. Nadchodzi kres krwawej wojnie, która miliony pozbawiła życia, zniszczyła dobytek kulturalny pokoleń całych, zatruła świat nienawiścią i zemstą. Imperialistyczna burżuazja, powodowana egoistyczną żądzą zysku, i współzawodnictwem na rynku wszechświatowym, wywołała wojnę, a teraz usiłuje wyjść zwycięsko z krwawych zapasów, ciągnąc potworne zyski z morza ludzkich mąk i cierpień. Rozpocząwszy wojnę obłudnymi hasłami – jedni w obronie zagrożonej ojczyzny, drudzy w obronie „świętych” praw małych narodów, wysuwają obecnie z tą samą obłudą i fałszem hasło rzekomego pokoju bez aneksji i kontrybucji, na podstawie prawa samookreślenia narodów.

Pokój bez aneksji i kontrybucji! A w istocie rzeczy mocniejszy zagarnia bez ogródek słabszemu całe połacie ziemi, ściąga pod rozmaitymi postaciami niezliczone kontrybucje.

I być nie może inaczej, póki rokowania pokojowe będą prowadzili przedstawiciele rządów burżuazyjnych – tych klas posiadających, które wojnę wywołały. Jedynie proletariatowi nie była potrzebna wojna, jedynie on dąży do zawarcia demokratycznego powszechnego pokoju, jedynie od jego walki rewolucyjnej można oczekiwać istotnego pokoju bez aneksji i odszkodowań, bez aktów gwałtu i przemocy.

Mówi się o prawie samookreślenia narodów. I z cynizmem twierdzi się, że samookreślenie Polski, Litwy i kraju nadbałtyckiego jest faktem dokonanym i przesądzonym. Rada Regencyjna, różni Kakowscy, Ostrowscy, Lubomirscy, Kucharzewscy, ta klika klechów i magnatów, reakcyjnych działaczy i zaprzedanej inteligencji, obsadzonych na urzędach przez opancerzoną pięść mocarstw centralnych, pod skrzydłem wojennej dyktatury – mniemają być przedstawicielami ludności w Polsce, i oni to mają decydować o naszym losie, o ukształtowaniu się naszego życia i przyszłości.

Towarzysze robotnicy! Proletariat Polski nie może dopuścić, by garstka klechów i magnatów szerzyła w kraju klerykalną reakcję, aby zaprzedała na długie lata lud niemieckim imperialistom i agrariuszom, aby z kraju naszego uczyniła kolonię mocarstw centralnych, politycznie uciskaną, a ekonomicznie wyzyskiwaną do ostatecznych granic – wszystko w celu zapewnienia sobie władzy przy pomocy bagnetów i armat okupantów, w celu uchronienia się od czerwonego niebezpieczeństwa, w celu obronienia się przed rewolucyjnym proletariatem, który kres jej panowaniu położyć pragnie, dążąc do wyzwolenia – do socjalizmu. Precz z bandą klechów i panów, precz z władzami okupacyjnymi!

Jesteśmy ściśnięci w kleszczach dyktatury wojskowej, jak ołów ciąży nam jarzmo naszych „oswobodzicieli” i tamuje wolny oddech. „Banda szpicli” niemiecko-cesarskiej „ochrany” napastuje legalne robotnicze instytucje, aresztuje niewinnych ludzi, rzuca ich do ponurych kazamatów carskiej cytadeli. Siepacze niemieccy nie gorzej pracują od carskich stupajek.

Precz z władzą okupacyjną i jej pachołkami!

Oczyszczonym być musi kraj od wojsk okupacyjnych. Pozbyć się musimy nieproszonych opiekunów!

Jedynie wtedy wola całej ludności będzie mogła wyrazić się swobodnie i jedynie wtedy, gdy dana będzie możność powrotu do kraju obywatelom Polski, zarówno tym, których carskie wojska wlokły za sobą podczas ewakuacji, jak i tym, którzy musieli dobrowolnie opuścić kraj za czasów okupacji, jak też i tym, których „oswabadzający” okupanci zaprzęgli do robót przymusowych – jedynie wtedy konstytuanta, zwołana na zasadzie bezpośredniego, powszechnego, równego, tajnego i proporcjonalnego prawa wyborczego, będzie mogła stanowić o losie naszego kraju, o jego politycznym układzie i o współżyciu z sąsiednimi państwami i ludami.

Towarzysze robotnicy Żydzi! Czeka nas ciężka, uporczywa walka! Walkę tę będziemy prowadzili w ścisłej łączności z proletariatem polskim w kraju i wspólnie z walczącym proletariatem rosyjskim, solidaryzując się z wystąpieniami międzynarodowej klasy robotniczej.

Towarzysze! Mobilizujmy nasze siły, zewrzyjmy nasze szeregi – decydująca chwila się zbliża!

Precz z wojną! Niech żyje pokój demokratyczny!

Precz z władzami okupacyjnymi!

Precz z fałszerzami woli ludowej – Radą Regencyjną, rządem jego i Radą Stanu!

Niech żyje konstytuanta!

Precz z kapitalizmem!

Niech żyje międzynarodowa walka rewolucyjna proletariatu!

Niech żyje socjalizm!

Centralny komitet organizacji Bundu w Polsce
________________
Odezwa z Archiwum Akt Nowych, Ogólno-Żydowski Związek Robotniczy „Bund” w Polsce, sygn. 30/I-1, k. 28. Udostępnił i przygotował Piotr Grudka. Poprawiono pisownię według obecnych reguł.

Jeden komentarz nt. “Odezwa z 1918 roku

  1. Pingback: Odezwa Bundu z 1918 roku: „Precz z władzą okupacyjną i jej pachołkami!” | Trybuna.eu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *