Łódzki Okręgowy Komitet Robotniczy PPS

Odezwa pierwszomajowa

[1916]

Towarzysze! Zbliża się święto robotnicze, dzień 1 Maja – dzień obrachunku z ciemięzcami ludu pracującego.

Dwadzieścia miesięcy szaleje burza wojenna, wywołana przez chciwych zysku, żądnych nowych bogactw, kapitalistów europejskich. Rozdarta przez zaborców, pozbawiona własnych rządów, Polska stała się miejscem walk morderczych, okrutnych.

Pobite wojska moskiewskie, ustępując, niszczyły zasiewy, paliły zapasy żywności, wywoziły maszyny, uprowadzały w niewolę setki tysięcy ludu polskiego na nędzę, głód i poniewierkę. Jak sen złowrogi, jak upiorne mary, zniknęły władze carskie. Uciekło kozactwo, mordujące niegdyś bezbronną ludność polską. Powędrowali na wschód, do Azji – szpicle, żandarmi i łapownicy, kaci i wyzyskiwacze polskiego robotnika.

Kapitaliści, dziedzice i trzymający z nimi księża, w obawie o swe majątki i dochody zalecali ludowi pracującemu spokój i zgodę z losem, bierność wobec przemocy zaborcy. Toteż dziś odczuwamy na swej skórze skutki „neutralności”.

Bałamucona przez burżuazyjnych pismaków klasa robotnicza nie zdobyła się na czyn rewolucyjny –stworzenie demokratycznych rządów polskich. Dlatego też na miejsce carskich opryszków spadły na kraj nasz, jak kruki żarłoczne lub zgłodniałe wilki, najgorsze wyrzutki pruskiego junkierstwa. Ci sami, co gnębili lud polski w Poznańskim – ci, co uciskali proletariat socjalistyczny niemiecki.

Półtora roku hakatyści pruscy rabują u nas wszystko, co ma jakąkolwiek wartość, okradają Polskę z wytworów znojnej pracy ludu roboczego. Władze niemieckie wywożą wszelką żywność, a zwracają nam, jak z łaski, po niebywałych cenach plewy i łupiny kartoflane. Do mąki pruskiej z kasztanami właściciele piekarń dodają różnych śmieci. Z mieszaniny tej proletariat łódzki otrzymuje chleb w ilościach pozwalających na powolne konanie. Wiernie służący interesom obszarników i fabrykantów niemieckich, czynownicy niemieccy, napełniając przy sposobności łapówkami swe własne kieszenie, chcą zamienić Polskę w pustynię – stworzyć miejsce podatne do kolonizacji. Niszczą więc celowo przemysł krajowy, ograniczają nieustannie dowóz żywności, zakazują wydawania zapomóg przez Komitet Niesienia Pomocy Biednym robotnikom, pozbawionym zajęcia.

Środkami tymi chcą zmusić proletariat polski do wyjazdów na zarobki do Prus.

Chcą napędzić taniego robotnika niemieckim fabrykantom i zdać go na laskę i niełaskę pruskich żandarmów i policjantów. Chcą się pozbyć proletariatu – jedynie dziś klasy zdolnej do rewolucyjnych wystąpień, gotowej do walki zbrojnej o Polskę Wolną i Demokratyczną. Przez usta herszta szpiclów niemieckich, Oppena, rzucają na urągowisko krwawej niedoli robotniczej łajdacką radę: „Prusy lub cmentarz”.

Towarzysze! Zaślepiony zwycięstwami rząd raubritterów pruskich godzi ukazami swymi, jak ostrzem bagnetów, w serce najżywotniejszych interesów ludności polskiej, a klasę robotniczą stacza w otchłań najokropniejszej nędzy.

Cóż bowiem przynieśli nam „oswobodziciele” nasi? Miast zapowiadanej, a upragnionej przez nas Wolności, mamy tyfus głodowy, ciężkie roboty przy drogach i mostach, kordony graniczne, gorzałkę niemiecką, areszty i więzienia dla towarzyszów naszych, walczących o Wolną Polskę i prawa w niej dla klasy robotniczej. Godni następcy carskich siepaczy gnębią swą brutalną chamską łapą lud pracujący – tłumią wolność słowa, druku i zebrań, prześladują szkolnictwo polskie, niemczą miasta i wioski!

Robotnicy! Nędzę, wywołaną wojną i rabunkową gospodarką pruską, pogarsza i potęguje burżuazja polska, niemiecka i żydowska. W fabrykach jeszcze czynnych wyzyskuje się wyczerpanego robotnika. Kamienicznicy wyrzucają na bruk wygłodniałe rodziny robotnicze. Handlarze i kupcy podnoszą nieustannie ceny żywności. Chcą się dorobić majątku kosztem zdrowia i życia proletariuszy. Magistrat, mianowany przez władze niemieckie, głodzi do spółki z nimi ludność łódzką, a podłe sługusy Oppena, pałkarze, kradną odbieraną robotnikom żywność.

Towarzysze! Grozi nam ponure widmo głodowej śmierci. Zaraza pochłania wciąż nowe ofiary. Więc dość już tych strasznych męczarni. Czas kres położyć bezprawiom hakatystów. Robotnicy! Wzywamy Was do protestu przeciwko nadużyciom pruskim. Hańbą jest w pokorze, jak niewolnicy, z głodu umierać. Idźmy do władz wojskowych i miejskich, domagajmy się wolności i chleba!

Żądamy zniesienia kordonów granicznych dzielących Królestwo Polskie. Żądamy zniesienia rogatek celnych, potęgujących drożyznę i głód.

Żądamy uruchomienia fabryk i zajęcia dla bezrobotnych nie w Prusach, lecz w Polsce.

Żądamy oddania gospodarki w Łodzi i w całej okupacji w ręce Rad Miejskich i wiejskich z powszechnych wyborów!

Żądamy zniesienia ograniczeń policyjnych, krępujących działalność klasy robotniczej!

Precz z rządami zaborców!

Niech żyje Niepodległa Polska Ludowa!

Niech żyje socjalizm!
Niech żyje 1 Maja – święto robotników wszystkich krajów!

Łódzki Okręgowy Komitet Robotniczy Polskiej Partii Socjalistycznej

Łódź, dn. 28 kwietnia 1916 r.
_____________________________
Powyższy tekst przedrukowujemy za pismem „Łodzianin – organ okręgu łódzkiego PPS” nr maj – lipiec 1916. Poprawiono pisownię według obecnych reguł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *