Szczepan Jurzak

O zdobycie młodzieży

[1938]

Walka o młodzież przybrała dzisiaj niepomierne rozmiary, a raczej przybrała już charakter wyścigu.

Wyścig ten nie odbywa się jednak w tym kierunku, by przyjść z rzetelną pomocą tej znękanej nędzą, bezrobociem, będącej bez szkół, ciemnej, wyzyskiwanej, poniewieranej, obryzgiwanej kalumniami i błotem młodzieży.

Wyścig ten uprawiany jest jedynie w tym celu, aby młodzież zdobyć dla siebie, to jest dla faszyzmu i kapitalistycznego ustroju.

Walka o zdobycie młodzieży różnie się praktykuje; nie przebierają w środkach, byle ją pozyskać dla celów wyznaczonych przez kapitalistów, obszarników i fabrykantów. Do pracy tej użyte zostały w pierwszym rzędzie organizacje klerykalne i faszystowskie: endecja, sanacja, chadecja, Ozon i im podobne przybudówki, które do tego celu zaprzęgły swoich dobrze płatnych agentów, sprzedajków, Wojtków, Moraczewskich, Jaworowskich, Kapuścińskich, Zieleźników i im podobnych.

Endecja poprzez ulice miast i miasteczek, poprzez sale uniwersytetów aż do straganu groszowego na wsi, jadąc na koniu żydowskim, zachwalając kastet, żyletkę, pałkę i rewolwer jako argument, wmawia w młodzież, że jedynym i najradykalniejszym oraz najwłaściwszym środkiem uzdrowienia obecnego stanu gospodarczo-społecznego jest dziki okrzyk: „bij Żyda!” – albo co najmniej: „nie kupuj u Żyda!”.

Sanacja chce skusić młodzież zaciskaniem pasa, łaską fabrykanta, a dalej łamaniem kręgosłupa, zamykaniem szkół, rozbudową więzień, przysposobieniem wojskowym…

Kler tumani po staremu: miłością bliźniego (kapitalisty-obszarnika), karą bożą, nieudzieleniem rozgrzeszenia i piekłem.

Ozon znów łaską kapitalisty, lojalnością biurokracji, przekupstwem i zbawieniem przez zastosowanie dyktatury faszystowskiej, uzdrowieniem istniejącego kryzysu przez wysłanie 8 milionów biedoty wiejskiej do miasta.

Oto argumenty, które zdaniem wodzów proroków endecko-oenerowsko-ozonowskich powinny przekonać młodzież robotniczą i skupić ją w ich szeregach zaprzedańców i zaprzańców.

Znamy was, panowie. Nie tędy droga do serc i mózgów młodzieży robotniczej. Nie przekonacie nas wyprawianiem burd i hec antysemickich ani lżeniem najświętszych zasad ludzkości, ani też wywracaniem straganów, o słuszności waszej ideologii.

Nie ulękniemy się waszych gróźb, bankruci sanacyjni, ani waszego „łamania kości”. Nas nic nie odstraszy od raz podjętej walki. Kości nasze są wygimnastykowane i przyzwyczajone do silniejszych ciosów, które zadaje nam co dzień ustrój kapitalistyczny.

I wy nas nie napełnicie lękiem, którzy z ambon i konfesjonałów ciskacie gromy i przekleństwa na znękane matki, żyjące w niedostatku i nędzy, na dziewczęta, wyzyskiwane w haniebny sposób przez wyzyskiwaczy kapitalistycznych i ich pachołków, rzucane w błoto hańby, nędzy i przekleństw. Głosicie gromkie „słowo boże” dla maluczkich, jednak nie macie odwagi rzucić gromów waszych także na tych, którzy bezczeszczą lud i nim poniewierają. Jesteście ślepi i głusi, nie widzicie, jakie wielkie barbarzyństwa, potępienia godne, uprawiają tak zwani przez was „praco- i chlebodawcy”, możni tego świata i różnego rodzaju ich naganiacze.

Nie słyszycie wołania o pomstę do Boga matek, które żyją wraz z rodzinami w najstraszniejszej nędzy, dlatego i po to, aby ich wyzyskiwacze mieli możność za złoto (mamonę) kupować wdzięki będącej w nędzy kobiety. Gdzie wasze sumienie, gdzie wasza wiara w „karę bożą”? Aha, prawda: wszak nie ma sumienia dla maluczkich, zaś dla wielkich nie ma kary Bożej. Widzicie: nie przekonacie nas! Wiemy, jak wygląda w praktyce wasze „kochaj bliźniego”.

„Ostatni Zlepek Nabieraczy” sprzedał się kapitalistom i chce zaimponować młodzieży socjalistycznej lojalnością kapitalisty-wyzyskiwacza, wywiezieniem młodzieży wiejskiej do miasta, by zasilić szeregi bezrobotnych, zaś żydostwu obiecuje… Madagaskar. Uszczęśliwiajcież wy lepiej samych siebie. Nie bałamućcież zdrowych umysłów. Nas nie przekonacie, my na wywóz się nie nadajemy i na lep waszych obiecanek nie pójdziemy. Jesteśmy już dojrzali! Słyszycie? To Młodzież Robotnicza, maszerująca pod sztandarami swej 30 lat istniejącej organizacji oświatowej i jeszcze starszej PPS maszeruje twardym krokiem, by przejrzeć swoje szeregi i stwierdzić ich zdolność bojową.

Jest nas poważna liczba – wytrwałych i zdolnych do walki o przebudowę zgniłego ustroju kapitalistycznego na ustrój społeczny socjalistyczny, który oparty będzie o planową gospodarkę, sprawiedliwość i równość społeczną. Pomnijcie, że nie pokonała nas niewola, nie złamały nas kajzery i cary i wy nas nie połamiecie. Nic nie jest w stanie złamać młodzieży walczącej o wolność, sprawiedliwość i braterstwo ludów. Trony ciemiężców kajzerowskich i carskich siepaczy rozleciały się w gruzy, zbankrutowała sanacja, zbankrutuje cały ustrój faszystowski, zwycięży młodzież, zwycięży idea wolności, idea myśli socjalistycznej.

Utwierdza nas w wierze w nasze zwycięstwo powiększanie się naszych szeregów młodzieży pracującej z każdym dniem, i to bez stosowania przemocy lub tak przekonywujących argumentów jak pałka, żyletka, sztylet, piekło, odbieranie pracy i chleba itp.

Coraz większe zastępy młodzieży garną się do naszej organizacji. Czy mają obiecaną za to posadę lub są wynagradzani pieniędzmi za należenie do organizacji? Nie ma mowy o tym. Łączy młodzież naszą z organizacją węzeł o wiele silniejszy: nieugięta chęć do walki z ustrojem kapitalistycznym i z ratującym ten zgniły ustrój faszyzmem. Młodzież walczy o swe prawa, a młodzież umie walczyć! Niejednokrotnie dała ona już dowód swej wytrwałości w walce. Młodzież ma nie tylko gorące serca, ale jest także nieugięta w raz rozpoczętej przez siebie walce o zdobycie swoich postulatów.

Walczymy o zdobycie bezpłatnych szkół, o uświadomienie szerokich mas, walczymy z wyzyskiem, uciskiem, bezrobociem i drożyzną, walczymy o prawo odbywania praktyki w wybranym przez siebie zawodzie, walczymy o demokratyczne prawa polityczne, walczymy o przebudowę ustroju gospodarczego, o Polskę ludową socjalistyczną.

Pod silną pięścią i siłą woli młodzieży robotniczej i chłopskiej wszystko, co złe, w gruzy się rozleci. Młodzież – to siła, siła – to potęga, potęga – to armia, armia – to my, młodzież robotnicza i chłopska. Jesteśmy armią, która wybrała drogę ciernistą, drogę trudu i walki ze złem i bezprawiem. Młodzież socjalistyczna precz odrzuca drogę usłana kwiatami obiecanek i zdrady menerów oenerowsko-endecko-ozonowskich i sanacyjnych.

W walce naszej idziemy ramię w ramię z młodzieżą chłopską organizacji wiciowych.

Układów żadnych z nikim nie znamy…

Im więcej szaleje kapitał i jego słudzy w swoim wyzysku i ucisku, tym bardziej zacieśnia się braterstwo młodzieży robotniczo-chłopskiej.

Łączy nas wspólne antyfaszystowskie stanowisko.

Sojusz młodzieży robotniczo-chłopskiej jest szczery. Braterstwo to tkwi głęboko w sercach i umysłach. W walce o Polskę Ludową i Sprawiedliwą złączyły się nasze czerwone sztandary z ich zielonymi sztandarami.

Precz z deklamacją oenerowsko-ozonową o „przełomie narodowym”. Nie chcemy niewoli całego ludu polskiego. Nie chcemy niczym niekrępowanego wyzysku kapitalistycznego. My wiemy, po co panowie jeżdżą do Włoch i Niemiec! Aby tam studiować faszystowskie wzory, aby z „przełomem narodowym” sprowadzić głód, nędzę, więzienia i obozy koncentracyjne.

My, młodzież socjalistyczna, przeciwstawiamy ustrojowi faszystowskiemuprzełom społeczny. Walczymy o przebudowę kapitalistycznego wyzysku na ustrój sprawiedliwości społecznej.

Panowie łowcy dusz młodzieżowych! Zapamiętajcie: My nie pójdziemy z wami do bratobójczej walki rasowej.

Walka nasza to walka klasowa, wynikająca z niesprawiedliwości kapitalistycznego ustroju.

My, młodzi, odrzucamy pojęcie walki pokoleń i ras. Nie chcemy walczyć o ustrój rasowy przeciwko ojcom naszym i braciom jednej matki ziemi. Przeciwnie, wszyscy razem, ramię przy ramieniu, cała młodzież i starsi, chłopi i robotnicy staniemy do walki przeciwko wspólnemu wrogowi, którym jest dzisiejszy ustrój społeczny i ci wszyscy, którzy tego ustroju bronią.

Jesteśmy wyzyskiwani jednakowo, tak starzy, jak i młodzi, przez tych samych kapitalistów i obszarników. Dlatego cała klasa pracująca staje w jednym froncie, przeciw wspólnemu wrogowi.

W walce tej musimy wytrwać, jak wytrwała 30 lat istniejąca nasza organizacja „Siła” na Śląsku Cieszyńskim. Przeżyła ona i przetrwała wszelkiego rodzaju próby i pozostała niepokonaną. A zatem wszelka młodzieży robotnicza: Twoje miejsce w wypróbowanej organizacji Robotniczego Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego „SIŁA” w Cieszynie i bratnich organizacjach TUR-owych w całej Polsce.

Młodzieży, po Ciebie wyciągają się krwią bratnią zbryzgane łapy międzynarodowego faszyzmu, dla Ciebie jednak gra pobudka do walki o ustrój socjalistyczny. Decyduj się i wybieraj: Socjalizm czy faszyzm?

Nie! Droga faszyzmu nie może być naszą drogą. Nie chcemy być pachołkami kapitalistów i obszarników ani ich niewolnikami. Wybieramy więc drogę wskazaną przez nasze wypróbowane organizacje socjalistyczne. Jest to droga przełomu społecznego. Nie pozwolimy dłużej, aby kapitaliści zamykali fabryki, zatapiali kopalnie, niszczyli i palili ogromne bogactwa społeczne. Nie ścierpimy, aby się to powtarzało bezmyślnie w tym samym czasie, gdy milionowe masy cierpią straszną nędzę, bezrobocie, drożyznę, umierają z głodu i zimna.

Wiemy, że jest dosyć wszystkiego i praca jest dla wszystkich, lecz kapitaliści zawładnęli wszystkim, a masom nie pozostało nic, oprócz walki nieugiętej, aż do zwycięstwa.

Co lepiej, czy umierać powoli, z głodu i zimna, w uścisku wyzyskiwaczy kapitalistycznych, czy w walce o równość, sprawiedliwość i socjalizm tworzyć życie nowe?

My, młodzi socjaliści, wybieramy to drugie, bo czyż może być coś bardziej dumnego, coś bardziej szczytnego, jak być socjalistą i walczyć o socjalizm?

Naszych pragnień nie zaspokoi ruch faszystowski, tonący w reakcji i zacofaniu. My nie chcemy i nie możemy swych najpiękniejszych lat marnować wśród burd ulicznych i awantur. My, młodzi socjaliści, chcemy się kształcić, pracować, budować. Jesteśmy potężną armią bojowników – walczymy o wolność, sprawiedliwość, zbudujemy nowy świat i zaprowadzimy nowy porządek i ład.

Jesteśmy młodzi, siły nam starczy.

Przykład walki mamy od młodych naszych braci,

Co zginęli za wolność i socjalizm

Z rąk oprawców, kajzerów i carskich siepaczy.

Nadszedł czas, więc naprzód, młoda gwardio

Proletariackich mas.

Jesteśmy młodzi i silni,

Zwycięstwo czeka nas.

Szczepan Jurzak
_____________________
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w publikacji „Siła – jednodniówka. 1908-1938 – Trzydzieści lat »Siły«” nr 4, Cieszyn 14 VIII 1938 r., Nakładem Robotniczego Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego „Siła” w Cieszynie. Od tamtej pory nie był wznawiany, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł. Stowarzyszenie „Siła” powstało w roku 1908 i zrzeszało młodzież socjalistyczną z terenu Śląska Cieszyńskiego. Po aneksji Zaolzia przez Czechosłowację na początku lat 20., większość struktur „Siły” znalazła się w granicach Czechosłowacji i tam kontynuowała działalność. Mniejsza część została w Polsce – powyższy tekst pochodzi z publikacji struktur „Siły” w Rzeczpospolitej Polskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *