„Robotnik”

Firma „Giesche” w Trzebini nie uznaje związku zawodowego pracowników i „nie pozwala” pracownikom zajmować się polityką!

[1926]

Rada Główna Centralnej Organizacji Związku Pracowników Umysłowych komunikuje nam:

Zatarg pracowników umysłowych z firmą Giesche w Trzebini datuje się od bardzo dawna, bo od chwili przewalutowania pensji na złote.

Interwencja związku sosnowieckiego w Dyrekcji Generalnej w Katowicach, jak również w Urzędzie Górniczym w Krakowie, w sprawie przeprowadzenia regulacji płac (dzisiejsze pobory nie stanowią pod względem siły płatniczej nawet trzeciej części tego, co wynosiły one w chwili zawierania umowy) nie przyniosła rezultatu, gdyż Towarzystwo Giesche oświadczyło listownie, że „Związkom zawodowym nie przysługuje prawo pertraktowania z pracodawcami w sprawie poborów” i uchyliło się od wszelkich rokowań.

Na skutek polecenia Ministerstwa odbyła się konferencja w biurze Okręgowego Inspektora Pracy w Krakowie, nie dała ona jednak żadnego pozytywnego rezultatu, gdyż przedstawiciele Zarządu huty i tym razem uchylili się od pertraktacji ze Związkiem pracowniczym.

Dyr. Somanini operował na konferencji między innymi takimi argumentami jak, „że wartość złotego jest niezależna od Zarządu huty” i dlatego huta nie może wyrównać różnic drożyźnianych, wynikłych w związku ze spadkiem waluty. Również oświadczono, że podobno „żaden przemysł dotychczas na terenie Małopolski nie pertraktował z jakimkolwiek związkiem urzędniczym” oraz że „Dyrekcja miała zamiar zastosować podwyżki od 1 lipca r. b., działając nawet wstecz od 1 czerwca r. b., ale zamiaru tego zaniechała, uważając za niewłaściwy sposób postępowania pp. przez wniesienie memoriału do Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej!”.

Delegat Związku pracowniczego w przemówieniu swoim stwierdził, że: 1) nie jest prawdą, by żaden przemysł w Zachodniej Małopolsce nie pertraktował ze Związkiem, natomiast prawdą jest, że we wszystkich przedsiębiorstwach górniczych wszelkie sprawy załatwiane są przez reprezentantów Związku; 2) że dotychczasowe propozycje Dyrekcji nie znajdują się w żadnym stosunku do wzrostu drożyzny, który wyraża się od chwili ostatnio zawartej umowy zbiorowej liczbą od 100 do 150%. Tymczasem Dyrekcja chciała podwyższyć pensje przeciętnie o 15% i to z tym zastrzeżeniem, że huta zastrzega sobie wyraźnie prawo każdoczesnego cofnięcia tego rozporządzenia.

Z powodu takiego wyniku konferencji Związek sosnowiecki zwrócił się po raz drugi za pośrednictwem Centralnej Organizacji do Miniserstwa Pracy o zwołanie konferencji w sprawie zatargu z firmą Giesche u Głównego Inspektora Pracy.

W związku z tym Towarzystwo Giesche przesłało następujący list do Urzędu Górniczego w Krakowie:

Konferencję z Polskim Związkiem Zawodowym Pracowników Przemysłowych i Handlowych Sosnowiec, w sprawie uregulowania poborów naszych urzędników zakładów hutniczych w Trzebini, musimy ze względów prawnych (?) odrzucić. Związkom zawodowym na Górnym Śląsku przysługuje prawo pertraktowania z pracodawcami, ponieważ związki zawodowe, według obowiązującej na Górnym Śląsku umowy zbiorowej, są stronami kontraktującymi. Natomiast w dawniejszym austriackim zaborze, gdzie ogólna umowa zbiorowa nie obowiązuje, związkom zawodowym nie przysługuje prawo pertraktowania z pracodawcami w sprawach poborów (?).

Dalej zwracamy uwagę na to, że również pozostały przemysł obwodu krakowskiego odrzuca wszelkie pertraktacje ze związkiem sosnowieckim. Również ze względu na to nie możemy przeprowadzić pożądanych pertraktacji.

Zresztą pozwalamy sobie zaznaczyć, że pertraktacje w sprawie poborów z naszymi urzędnikami w Trzebini dotychczas przeprowadzaliśmy zawsze bezpośrednio, co też, za zgodą urzędników, w przyszłości chcemy uczynić.

Prócz tego Dyrekcja Hut Giesche wysłała następujący okólnik do wszystkich urzędników i pracowników:

Zarząd Naczelny kładzie nacisk na to, aby żaden z naszych pp. urzędników i pracowników nie zajmował się polityką, czy to w słowie, czy to w czynie.

Przekroczenie tego zarządzenia będzie uważane jako ciężkie przewinienie służbowe, pociągające za sobą wszelkie skutki.

Prosimy przyjęcie do wiadomości potwierdzić na załączonym arkuszu.

***

Co na to powie Ministerstwo Pracy i Opieki Społecznej? Czy ochrona pracy pracownika umysłowego w Polsce jest fikcją? Art. 104 Konstytucji Rzeczypospolitej powiada, że „każdy obywatel ma prawo swobodnego wyrażania swoich myśli i przekonań”. Dyrekcja huty Giesche zabrania jednak swoim pracownikom zajmowania się polityką i uważa nawet to za ciężkie przewinienie służbowe, grożąc wszelkimi skutkami. Czy Ministerstwo Pracy i Opieki Społecznej będzie tolerowało powyższe postępowanie Dyrekcji huty?

______________________

Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w dzienniku „Robotnik” – centralnym organie prasowym Polskiej Partii Socjalistycznej, nr 270 (3070), 1 października 1926 r. Od tamtej pory nie był wznawiany, ze zbiorów Remigiusza Okraski, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *