Stronnictwo Ludowe

Biuletyny strajkowe

[1937]

Biuletyn strajkowy nr 1

(18-20 sierpień 1937)

Proklamacja i cele strajku

Na święcie Czynu Chłopskiego został w całej Polsce, z wyjątkiem Pomorza, Wileńszczyzny, Wołynia, większej części Małopolski Wschodniej i Górnego Śląska, proklamowany manifestacyjny strajk chłopski na czas od 16 do 25 sierpnia.

Strajk ten jest polityczny.

Chodzi przede wszystkim o likwidację sprawy brzeskiej, rozwiązanie ciał samorządowych i parlamentarnych, nowe, uczciwe, demokratyczne wybory, likwidację dyktatury sanacyjnej i przywrócenie pełnej praworządności. O opłacalność produkcji rolnej i chleb dla wszystkich.

Po zlekceważeniu uchwał i rezolucji tylekrotnie uchwalanych, wręczanych najwyższym czynnikom w państwie – strajk chłopski jest ostatnią legalną akcją w kierunku realizacji powyższych postulatów.

Nie jest więc strajk chłopski ani akcją w kierunku wygłodzenia miast, ani wywołania drożyzny, ale legalną walką o prawa chłopskie i korzystniejsze warunki bytu.

Stanowisko władz administracyjnych

Władze administracyjne, nie znając rezolucji Czynu Chłopskiego, na wszelki wypadek wydały zarządzenie konfiskowania rezolucji, jakie by tylko się pojawiły. Uchwalenie jednak strajku odbywało się albo przez ustne deklarowanie strajku, albo też przez odczytywanie deklaracji strajkowej na zgromadzeniach, przy czym władze administracyjne, ze względu na postawę i nastroje zebranych, zapowiadały tylko pociąganie do odpowiedzialności przewodniczących i ograniczały się do protestów.

Trzeba jednak zaznaczyć, że nawet w tych powiatach, gdzie zakazano uroczystości Czynu Chłopskiego lub nie dopuszczono do uchwalenia formalnego rezolucji – strajk wybuchł i działa. Jedynie wojewoda krakowski, wzywając przedstawicieli Stronnictwa Ludowego, stanął na stanowisku, że strajk chłopski jest bronią legalną, ostrzegł jednak przed stosowaniem sabotażu. Jeżeli chodzi o Stronnictwo Ludowe, to stoi ono na stanowisku, że strajk jest walką legalną, która stoi do dyspozycji wszystkich w Polsce, a więc i chłopa polskiego.

Trzeba również podkreślić zarządzenia władz administracyjnych, zakazujące prasie cokolwiek pisać o strajku. Zapominają władze, że zarówno fama ustna, jak i sposób informowania opinii publicznej przyuczony sobie przez społeczeństwo polskie za czasów sanacji, w dostateczny sposób obsłużą opinię polską w informowaniu o faktach, które w Polsce zaszły w ostatnich dniach. Resztę dowie się obywatel polski z pism i radia zagranicznego, przed którymi nic się nie ukryje.

Przebieg strajku

Strajk wybuchł i przybiera z dnia na dzień na sile. Jest to objaw zupełnie naturalny, jeżeli się zważy, że wielu chłopów dopiero z czasem dowiaduje się o strajku. Toteż na pełną ocenę przebiegu strajku byłoby za wcześnie. Niemniej już dziś mamy do zanotowania fakty, które świadczą o szalonym rozmachu strajku chłopskiego.

Prym wiedzie oczywiście Małopolska. Tam strajk należy określić jako udany w 100 procentach. Wszystkie powiaty Małopolski Zachodniej i Środkowej stanęły. Drogi opustoszały i rynki miejskie zaświeciły pustką całkowitą. Straże porządkowe pilnują porządku. Władze administracyjne są bezsilne. Panami sytuacji są chłopi. Nawet dziennikarzy nie puszczają władze na teren, by tego, co tam jest, nie przenieśli do opinii publicznej. Stanęły wszystkie młyny, tartaki, jajczarnie, spółdzielnie z powodu braku dowozu oraz, jak to ma miejsce w wielu wypadkach, z powodu strajku robotników, którzy tym samym manifestują swą solidarność ze strajkiem chłopskim.

Województwo lwowskie postanowiło zastosować silną rękę wobec strajku i doprowadziło już do rozlewu krwi chłopskiej. Kiedy bowiem policja przystąpiła do aresztowań przywódców chłopskich, chłopi ruszyli z manifestacjami. Przywitały ich kule policyjne. Padły trupy chłopskie w powiatach brzozowskim i niskim. To doprowadziło do podniecenia nastroju i poturbowania policji.

Te nastroje przenoszą się na tereny b. Kongresówki. Strajk chłopski w Lubelskiem rozwija się gwałtownie, doprowadzając już na podstawie pierwszych wiadomości do całkowitego nieomal wstrzymania dowozu produktów rolnych w niektórych powiatach Lubelszczyzny, a szczególnie w pow. puławskim. Powiaty woj. kieleckiego mogą się pochwalić, że mimo terroru wojewody Dziadosza i klęsk, jakie je nawiedziły w ostatnim roku, dorównują już dziś w akcji i rozmachu niektórym powiatom Małopolski. Nie inaczej przedstawia się sprawa w Łodzi. Już 17 sierpnia przyniósł miastu Łodzi tylko samych handlarzy, a w szeregu miejscowości tegoż województwa zapowiedziane jarmarki nie odbyły się z powodu braku dowozu ze wsi.

Województwo warszawskie nie pozostaje w tyle. Już w pierwszych dniach w Warszawie na targowisku zamiast 600 do 700 furmanek wjechało tylko około 250 i to przeważnie furmanek handlarzy. Wiadomości z dalszych terenów tegoż województwa mówią o stuprocentowym nieraz wstrzymywaniu się od wyjazdów do miast.

Nawet wiadomości z woj. poznańskiego potwierdzają fakty niedowożenia, szczególnie zbóż i mleka, do miast. Potwierdza to nawet nieskonfiskowana prasa. Mamy dowody, że w niektórych miastach firmy handlowe, które normalnie zakupywały około 1500 cetnarów zboża dziennie, w pierwszych dniach strajku chłopskiego mogły zakupić tylko około 20 do 50 ctr. Policjanci wożą z mleczarkami mleko z majątków do mleczarni, gdzie w niektórych miejscowościach dowóz spadł od 50 do 70%.

Równocześnie powysyłali sami chłopi ulotki strajkowe do dworów, grożąc konsekwencjami za dowożenie produktów do miast.

Nie mamy dotąd wiadomości z Białostockiego, ale sądząc na podstawie liczebności nadzwyczajnej i nastrojów mas biorących tam udział w tegorocznym święcie Czynu Chłopskiego strajk tamże będzie również udany.

O przebiegu akcji terenowej poinformujemy jeszcze.

Stanowisko mas

Strajk został przez masy proklamowany z entuzjazmem. Parły one do niego od dawna i wierzą, że przebieg i doświadczenie 10-dniowego strajku muszą przynieść korzystne dalsze załatwienie ich postulatów. Cechuje masy karność, zdecydowanie i powaga.

„Nieznani sprawcy”

Naturalnie, że jak przy każdej akcji, tak i tu zachodzą wypadki, przy których „nieznani sprawcy” wstrzymują łamistrajków, tłumaczą im po swojemu o złamaniu solidarności chłopskiej. Dochodzi również często do aresztowań ludowców agitujących za strajkiem. Normalnie jednak bywają oni zwalniani po jednym czy dwóch dniach. Nastroje i postawa masy chłopskiej jest taka, że strajk chłopski rozwija się i rośnie do wymiarów potężnego aktu, który musi przyspieszyć zmianę stosunków w Polsce.

 

Biuletyn strajkowy nr 3

[między 20 a 25 sierpnia 1937]

Cenzura

W dalszym ciągu istnieje surowy zakaz informowania w prasie o przebiegu strajku chłopskiego. Skandalicznie wprost zachowują się władze administracyjne w stosunku do „Gazety Grudziądzkiej”. Po pierwszej konfiskacie redakcja usunęła wszystkie zakwestionowane wiadomości – mimo to każdy dalszy nakład i numer zostaje zabierany z poczty przez policję.

Już trzy numery, a między innymi numer, który zawierał tylko na dwóch stronach postanowienia o konfiskacie, został zabrany bezprawnie zupełnie przez policję. Takiego to bezprawia jeszcze w Polsce wobec pism nie stosowano. Konfiskuje się w prasie wiadomości o zagadkowych wydarzeniach na szosach warszawskich, o braku żywności w Krakowie, Warszawie itd., natomiast szczegółowo informuje o przebiegu strajku zagranica w swoich organach.

Rozwój akcji strajkowej

Tymczasem strajk się rozwija, Warszawa zaczyna odczuwać brak żywności. W nocy zamiera wszelki ruch na szosach. Chłopi w ogóle nie jadą.

Natomiast pod eskortą policji gęsto patrolującej szosy jadą w dzień handlarze, lecz ten dowóz nie starcza. Stąd też ceny wzrosły od 100 do 300 procent na niektóre produkty.

20 VIII na rogatce wolskiej nie zjawiła się ani jedna furmanka chłopska. W tym dniu urzędowy wykaz furmanek, i to tylko handlarzy, zanotował zaledwie 30% udziału normalnego dnia.

Również wiadomości nadchodzące z innych miast województwa warszawskiego potwierdzają wieści o silnym rozwoju strajku.

W Kielcach stanęły wszystkie fabryki poza dwiema wojskowymi oraz „Społem”. Robotnicy solidarnie postanowili poprzeć strajk chłopski. We wtorek 17 sierpnia brakło już wszelkich produktów na targu w Kielcach. Robotnicy oświadczyli, że jeśli strajk chłopski nie odniesie skutku – gotowi ogłosić generalny strajk aż do zwycięstwa.

Z dniem 19 [sierpnia] stanęły na terenie powiatu kieleckiego wszystkie mleczarnie. Duże napięcie akcji strajkowej daje się zauważyć we wszystkich powiatach, w Pińczowie, Miechowie i Jędrzejowie.

Silny strajk, objawiający się w wstrzymaniu się od dowozu zboża i nabiału, objął również Białostockie, Lubelskie, Łódzkie i Poznańskie. Nie pomagają groźby i nakazy policji, która namawia do wyjazdu do miast.

Dziennikarze, którzy przedostali się na teren Małopolski, stwierdzają, że wsie zupełnie się odcięły od świata, nie wyjeżdżają i nie wpuszczają do siebie nikogo. Letnicy z Podhala wyjeżdżają ze względu na niepokój i brak żywności.

Stanowisko władz

Ten z powodzeniem rozwijający się strajk zaczyna denerwować władze, które sądziły, że zakaz pisania o strajku doprowadzi do jego powolnego wygaśnięcia. Stąd też już liczne aresztowania ludowców. Szczególnie w Kieleckim i Warszawskim. W Poznańskim wytoczono już na 24 sierpnia [proces] przeciw ludowcom z Szamotulskiego, za rzekome uprawianie terroru strajkowego.

Prowokacje

W ostatnich dniach zaczyna się prowokowanie strajkujących ludowców przez liczne rozpędzania, aresztowania i bicia chłopów. Ma to ten skutek, że dochodzi do starć, przy czym po obu stronach padają zabici i ranni. Miało to miejsce w powiatach brzozowskim, brzeskim, tarnobrzeskim i jarosławskim. Wiadomości te przedostały się na całą Polskę i spowodowały szalone napięcie.

Ta nieobliczalna polityka i aresztowania przywódców może doprowadzić do nieobliczalnych skutków. Aresztowanie np. p. Jedlińskiego w Jarosławiu doprowadziło do takiego starcia w powiecie i do takiego napięcia, że wojewoda Biłyk zwrócił się do prezesa [Stronnictwa Ludowego] [Bruno] Gruszki o uśmierzenie nastrojów. Jednak na drugi dzień komunikaty z odpowiednimi instrukcjami do Zarządów Powiatowych SL zostały skonfiskowane przez policję w Krakowie. Wygląda to tak, jakby administracji zależało na sprowokowaniu wybuchów do stworzenia sobie warunków do pacyfikacji.

Takie jednak postępowanie może za sobą pociągnąć nieobliczalne następstwa, gdyż nikt nie będzie w stanie wytłumaczyć chłopom w całej Polsce, by odstąpili od reakcji na prowokacje i pacyfikacje.

Tak samo nie pomogą kłamstwa o rzekomym odwołaniu strajku przez władze Stronnictwa Ludowego.

Strajk uchwalony w terenie kończy się 25 sierpnia br. i w żadnym wypadku nie będzie odwołany.

Prowokacje i ewentualne próby pacyfikacji mogą tylko wywołać przedłużenie strajku i spowodować chłopów do energiczniejszych wystąpień.

 

Biuletyn strajkowy nr 4

[po 19 sierpnia 1937]

Rozwój akcji strajkowej

Każdy dalszy dzień akcji strajkowej przynosi nowe wiadomości świadczące o szybkim rozwoju strajku tak co do swego zasięgu, jak jego wykonywania.

W Białostockiem akcja rozwija się pomyślnie. W Grodnie dowóz ustał prawie zupełnie. Zdarzyły się również wypadki bicia szyb łamistrajkom. W miasteczkach mniejszych strajk udany w 100%, to samo w Suwalskiem i Augustowskiem. Akcja objęła również powiat łomżyński. Zakup świń bekonowych dla bekoniarni w potrzebnej ilości nie mógł dojść do skutku. Pokrycie nie wynosi 25% zapotrzebowania. Na tych terenach nastąpiły liczne aresztowania ludowców.

Lubelskie. Donosiliśmy już o Puławach, gdzie strajk objął 90% chłopów, i powiecie lubelskim, gdzie strajkuje 70 do 80%. Dalsze wiadomości z powiatu Biała Podlaska, Radzyń i Włodawa donoszą o udanym strajku 75 do 90%. W Stoczku nie odbył się jarmark z powodu nie przybycia chłopów. Aresztowano Edwarda Białentę – sekretarza powiatowego SL z Roszowa, Furmaniaka z Roszowa i Feliksa Stanielewicza z gminy Łomazy pod zarzutem akcji terrorystycznej. Podobnie pomyślnie rozwija się akcja strajkowa w reszcie powiatów, gdzie jak na przykład z Garwolińskiego chłopi nie wyjeżdżają do Otwocka i Warszawy.

Kieleckie. Akcja strajkowa objęła wszystkie powiaty. Wszystkie targi cechuje minimalny udział chłopów. Frekwencja 60 do 80% mniejsza od normalnej. Na niektórych drogach pikiety informowały o strajku. Niektórym łamistrajkom wybito szyby. Na płotach wiszą ulotki o strajku oraz napisy wapnem: „Strajk rolniczy od 16 do 25 sierpnia”.

Na terenie pow. miechowskiego w dniu 17 bm. stanęły mleczarnie w Małoszowie, Częstowicach, Antolce, Kolinie, Tuchołowie, Konaszówce i Giedutowie. Policja groziła rozwiązaniem tych mleczarń – lecz bez skutku. Akcja strajkowa się zaostrza. Na terenie miast brak artykułów pierwszej potrzeby. W Olkuskiem – strajk odbywa się w spokoju. Frekwencja w 80% mniejsza od normalnej. To samo w Jędrzejowskiem. W dniu 15 sierpnia spłonęły w Racławicach dwa stogi u wójta [Mateusza] Manterysa [lokalny radykalny lider ludowców – przyp. redakcji Lewicowo.pl], znanego z ostatnich tam zajść.

Warszawskie. Strajk się wzmaga. Poza powiatami, o których pisaliśmy w ostatnim biuletynie, w Przasnyskiem strajk udany w 75%. Masowe rewizje i szukanie za ulotkami strajkowymi, i zatrzymywanie na drogach ludowców.

Maków Mazowiecki – strajk w 40 do 50%, również rewizje.

Włocławek, Brześć Kujawski, Nieszawa, Lipno, frekwencja spadła od 50 do 70%. W mniejszych miastach strajk w 100%. Nie strajkują tylko koloniści niemieccy, dosyć licznie zamieszkujący te powiaty i uprawiający szczególnie okopowiznę i jarzyny.

Szczególnie udany strajk w Łowiczu. Liczne są aresztowania w Warszawskiem. W Warszawskiem 5, w Błońskiem 4, w Grójeckiem 2. Poza tym donoszą nam o aresztowaniach w Gostynińskiem, Przasnyskiem i Włocławskiem.

W Wielkopolsce, w południowych i środkowych powiatach strajk odbywa się w spokoju. Chłopi zasadniczo wstrzymują się od sprzedaży zbóż i nie wyjeżdżają na targi. Frekwencja ostatnich targów w Środzie, Śremie, Krotoszynie i Jarocinie mniejsza o 70 do 80% od normalnej. Policja spędza pikiety strajkowe ludowców z szos. Mleko dostarczają przeważnie tylko dwory w asyście policji. Groźby policji agitującej u chłopów w Krotoszyńskiem za wywozem mleka nie odniosły skutku.

Łódzkie. Jarmarki w Błaszkach pow. kaliski, Warta pow. turecki i Turek nie udały się w 100%. W Gruszczycach i pod Błaszkami starcia z policją, która przystąpiła do masowych aresztowań. Aresztowano w Tureckiem sekretarza pow. Kucharskiego 2, w Sosze 2, w Wacławowie 4 w Klonowej 1 ludowca. W Kaliskiem, w Górze 3, w Czortkach 2 ludowców. Dużo jest aresztowań, co do których nie ma bliższych danych. Policja transportuje obszarnicze furmanki mleczarskie, mimo to brak mleka.

Małopolska. W Krakowie brak dowozu. Za kurę płacono 6 zł. Liczne mandaty karne za podbijanie cen; nie pomaga, bo brak towaru.

Bochnia. Strajk zupełny. Drogi zablokowane. Dnia 19 bm. w południe przy rozpędzaniu pikiet strajkowych przez policję doszło do zajść w Kurowie 1 km pod Bochnią. Zabity Stanisław Świech z Małego Wiśnicza i Wincenty Piechnik ze Starego Wiśnicza. Kilku rannych. Pogrzeb ofiar zgromadził 50 000 chłopów. Przemawiał nad grobem prezes pow. Książek.

Brzesko. Strajk zupełny – 2 zabitych chłopów i pięciu policjantów 4. Robotnicy ogłosili 4-dniowy strajk manifestacyjny. Jarmarki się nie odbywają.

Tarnów. Strajk zupełny. Na jarmarkach ani jednej furmanki. Sądy wymierzają kary po trzy tygodnie aresztu za pikietowanie dróg.

Limanowa. Strajk w 100%.

Rabka. W letnisku panika. Brak żywności. Letnicy wyjeżdżają.

Nowy Sącz. Strajk udany. Liczne aresztowania. Grybów podobnie.

Dąbrowa. Strajk w 100%.

Jasło. Strajk zupełnie udany. Jarmark w Żmigrodzie i Osieku nie odbył się. Starcia i aresztowania.

Rzeszów. Strajk zupełny. Targi puste – zajścia.

Tarnobrzeg. Zajścia – zabici 5. Aresztowany prezes pow. Korga. Strajk w 100%. Rzeźnicy i bekoniarze nie mogą na terenie całej Małopolski czynić koniecznych zakupów. Związek Bekonowy w Warszawie nie może zadośćuczynić dostawom bekonu do Anglii.

Aresztowania. Aresztowano w Jarosławiu pp. dr Jedlińskiego, Teppera i kpt. Schramma. Doprowadziło to do marszu chłopów z kosami do Przeworska. Władze Stronnictwa uspokoiły masy. Na drugi dzień z okazji odbywającego się posiedzenia Zarządu Powiatowego aresztowano wszystkich, którzy uspakajali, wywożąc ich prawdopodobnie do Berezy. Zarząd zastępczy wezwał chłopów mimo to do spokoju.

W Jarosławskiem natomiast aresztowania spowodowały starcia.

W Muninie w Jarosławskiem zabitych jest 17 chłopów 11 i około 30 rannych.

We Lwowie aresztowano adw. Dabicza i mgra Załęskiego.

W Rohatyńskiem strajk zupełny. Policja pobiła ludowców Kryżołkę i Barana. Kryżołce rozbito czaszkę i wybito oko. Na wieść o tym zgromadziło się 6 tys. chłopów. Wicestarostę wyratował z opresji tłumu prezes koła Klecki, który uspokoił zebranych i wezwał do rozejścia. Na drugi dzień aresztowano Kleckiego, Krzysztowiaka i Kałkowskiego – wszystkich z Sulejowa pow. rohatyński.

Kałusz – Buczacz – Podhajce. We wszystkich tych powiatach strajk zupełnie udany. W Kałuskiem starcia i aresztowania. Z krótkiego sprawozdania wynika, że strajk obejmuje wszystkie tereny i przybiera na sile. W ostatniej chwili donoszą nam o silnym podnieceniu w związku z zachowaniem się policji, masakrą chłopów i prowokacjami.

Na terenie całej Małopolski robotnicy postanowili wobec tego urządzić strajk powszechny.
______________________________

Powyższe teksty przedrukowujemy za: „Materiały źródłowe do historii polskiego ruchu ludowego”, tom III – 1931-1939, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1966.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *