Józef Litauer

Zjazd Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego w Radomiu

[1936]

W dn. 20 i 21 września r. b. odbył się w Radomiu VII Zjazd Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego, organizacji oświaty robotniczej, działającej już w Polsce lat 14. Ogrom pracy tej wielkiej już dziś instytucji zobrazują cyfry. T.U.R. posiada 203 oddziałów na terenie całego państwa oraz 61 oddziałów wśród emigracji polskiej we Francji. W ciągu ostatnich 2 i pół lat w Polsce urządzono około 3,5 tysiąca odczytów, akademii i wycieczek z ogólną frekwencją 570 tysięcy słuchaczy. Oddziały posiadają 125 bibliotek z ilością książek około 88 tysięcy, 95 czytelń, 50 chórów i 20 orkiestr, wydano 12 książek i 20 odczytów, urządzono szereg większych i dalszych wycieczek, z których wycieczka Polaków z Francji do Polski liczyła 1916, a z Krakowa do Gdyni 1055 uczestników. Liczba gromad czerwonego harcerstwa wynosi 104 z 3000 tysiącami członków.

T.U.R. jest obrazem tego, jaki charakter będzie miała przyszła kultura robotnicza Polski. Na zjeździe było oprócz członków i władz T.U.R. 106 delegatów z 90 oddziałów i kilkudziesięciu gości. Na inauguracyjnym zebraniu było 800 uczestników. Nikt nikogo nie pytał o wyznanie i pochodzenie. Nie kwestionowano niczyich praw. W dyskusji uczestniczyli robotnicy, pracownicy tzw. umysłowi, członkowie wolnych zawodów. Wszyscy skupili się wokół jednej tylko idei: uczynić wszystko, aby masy robotnicze miast i wsi polskich podnieść na szczyty kultury nie tylko technicznej i gospodarczej ale nasamprzód – umysłowej, duchowej.

Zjazd polityką się nie zajmował, nie jest to bowiem celem T.U.R. Musiał się jednak wypowiedzieć w sprawie szkolnej, upadku szkoły i ataku na nią reakcji, zaprotestował mocno przeciw pozbawieniu półtoramilionowej ludności polskiej w Niemczech prawie zupełnie szkoły i oświaty polskiej, potępił stanowczo klerykalizm i antysemityzm i stwierdził, że w dziedzinie kultury i moralności tylko socjalizm jest jedynym środkiem wyprowadzenia społeczeństwa z odmętów fal barbarzyństwa, zalewających świat. Nie były to przy tym jedynie słowa. Socjalistyczny Zarząd Miejski Radomia pokazał bowiem uczestnikom Zjazdu niezwykle bogaty dorobek pracy tego Zarządu, który jest stale od 1919 r. (z 4-letnią przerwą rządów komisarycznych) w rękach PPS.

I tak obecnie w Radomiu nie ma dzieci pozbawionych szkoły, bardzo rozbudowane jest szkolnictwo dokształcające, miasto ma dużą bibliotekę publiczną, zajmuje się zdrowiem i higieną wszystkich dzieci radomskich. Socjalistyczny Zarząd Miejski uruchomił stację pomp, wieżę ciśnień, 4 studnie artezyjskie (sieć wodociągowa liczy 55 kilometrów, kanalizacyjna – 68 km), gazownię, rzeźnię o najnowszych urządzeniach (pokazano nam rewolwer mechaniczny, który w okamgnieniu bez męczarń zabija bydło), fabrykację sztucznego lodu, betoniarnię, tartak, stolarnię, cegielnię, cieplarnię, łaźnię, dworzec autobusowy, buduje stadion sportowy, nowe gmachy szkolne, wyjątkowo rozbudowany ośrodek zdrowia, zakład badania żywności, szpitale miejskie, 7 nowoczesnych domów mieszkalnych o 290 mieszkaniach (w budowie dom na 68 mieszkań), zakład wychowawczy dla sierot, dom starców i kalek, przytułek dla umysłowo chorych, kolonie i półkolonie dla dzieci.

Trzeba było widzieć, z jakim entuzjazmem odnoszą się do swego dzieła członkowie Zarządu Miejskiego, z jaką miłością, jak kochają Radom i z jakim zaufaniem odnoszą się do tego Zarządu ludność i robotnicy miejscy, którzy często w pracy znacznie przekraczają jej normy przepisowe. Niektóre z urządzeń radomskich mogą być uważane wprost za wzór do naśladownictwa.

I oto uczestnik zjazdu T.U.R. jednocześnie przekonał się na dwu odcinkach pracy społecznej: oświatowej i samorządowej – co może entuzjazm. T.U.R. pracuje bez grosza subwencji, Zarząd Radomia w trudnych warunkach, a wyniki pracy są wprost zdumiewające. A może wyniki takie są dlatego, że działalność tych instytucji nie jest zakłócana porywami nienawiści, oparta zaś na pracy wszystkich.

Można nie być socjalistą, ale żaden człowiek wolny nie może nie przyznać, że Towarzystwo Uniwersytetu Robotniczego, że jego zjazd radomski walnie zasłużyły się kulturze polskiej.

Józef Litauer
__________________
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w czasopiśmie „Zew Sumienia. Człowiek Wolny. Tygodnik społeczno-polityczny poświęcony walce o prawo i godność człowieka i obywatela”, nr 11, 4 października 1936 r. Było to postępowo-lewicujące pismo ukazujące się w Łodzi. Od tamtej pory tekst nie był wznawiany, poprawiono pisownię według obecnych reguł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *