PPS

Ulotka wyborcza PPS do chłopów

[1922]

Towarzysze! Bracia Włościanie i Włościanki!

Niejeden z włościan małorolnych i robotników rolnych pamięta, jak to za czasów carskich a i podczas wojny w różnych ciężkich czasach nasza Polska Partia Socjalistyczna zawsze radziła włościaństwu dobrze. Toteż i dziś, kiedy zbliża się wielki dzień dla Polski i dla całego ludu pracującego w Polsce – dzień głosowania do nowego Sejmu – Partia nasza spieszy ostrzec, spieszy uświadomić włościan małorolnych i bezrolnych, aby po raz drugi nie wybierali na posłów do Sejmu ludzi, którzy przeciwko ludowi, zaś w jedności z obszarnikami i bogaczami, pracować będą.

Podczas pierwszych wyborów niejeden włościanin oszukał się. Wierząc pięknym słowom pańskich i księżych agitatorów, ludzie głosowali na posłów, którzy zasiadłszy w Sejmie, od razu włościan i cały lud pracujący zdradzili.

Posłowie z partii niby ludowo-narodowych i niby chrześcijańskich głosowali w Sejmie przeciwko reformie rolnej. Oni dowodzili, że włościanie mogą sobie kupić za duże pieniądze ziemię od panów, jeżeli ci zechcą sprzedać.

A kiedy nasi posłowie podczas głosowania nad reformą rolną przeważyli szalę na stronę włościaństwa, posłowie trzymający stronę obszarników i księży zapowiedzieli, że będą reformie rolnej wszędzie przeszkadzali tak, aby biedniejszemu włościaństwu kością w gardle stanęła!

Przecież obszarnicy, co robili i robią dziką parcelację, wszyscy należą do partii niby narodowych i niby chrześcijańskich.

Dziś ziemia kosztuje po 300, 400, 500 i więcej tysięcy, a miejscami dochodzi do miliona marek za morgę.

Któż tę drożyznę ziemi zrobił jak nie panowie, którzy w ten sposób chcą przeszkodzić reformie rolnej?

Tylko bogatszy włościanin może ziemi kupić, zaś z biedniejszych mało kto.

Albo z odbudową kraju – stronnictwa niby narodowe i niby chrześcijańskie w Sejmie dużo gębą gadały, iż trza dać chłopom drzewa na odbudowę, ale kiedy przyszło do dawania, to przez swoich ludzi różne utrudnienia w urzędach czyniły.

Niejeden z włościan nałaził się co niemiara do owych urzędów, zanim wyżebrał kilka metrów drzewa na odbudowę. A kiedy kwit po długich mitręgach dostał, to się okazało, że po drzewo trza kilkanaście kilometrów jechać, choć często budulec był w pańskim lesie pod bokiem.

Ale obszarnik trzymający się z niektórymi urzędnikami za ręce, dowodził, że w jego lesie budulca nie ma. Za granicę, to całymi wagonami budulec wywożą, jeno dla biednych włościan na odbudowę nie ma!

Albo z daniną.

Ściągnął z kraju pieniądze „narodowy” minister p. Michalski, który daniny zażądał na podreperowanie skarbu polskiego.

Choć daninę minister zebrał, to za swego urzędowania jeszcze większą dziurę w skarbie zostawił – taki ci z niego gospodarz był, a ciągle tylko myślał, jak by koleje i kopalnie węgla zagranicznym bogaczom oddać!

Partie niby narodowe i niby chrześcijańskie, siedząc przez trzy lata w Sejmie, okrutnej szkody narobiły Polsce i ludowi pracującemu, toteż przy teraźniejszych wyborach chcą się przed ludem wykpić – nowymi obiecankami włościan oszukać, aby znów na nich głosowali. Partia nazywająca się Zjednoczenie Ludowo-Narodowe ze strachu przed ludem nawet nazwę swoją zmieniła, przezywając się teraz „Polskie Centrum”, a to dlatego, aby ludzie nic albo niewiele miarkujący na nich głosowali. A tak samo zrobili endecy, którzy teraz nazywają się „chrześcijańska jedność narodowa”.

Drukują też oni i rozrzucają po wsiach odezwy, w których łżą i tumanią ludziom głowy, że obecnie jest rząd socjalistyczny, że socjaliści drożyznę robią, że parcelować ziemi nie pozwalają, że religię socjaliści zwalczają.

Każdy rozumny człowiek wie, że w dzisiejszym rządzie partia socjalistyczna nie ma swoich delegatów.

Drożyznę w kraju robią paskarze, kupcy, obszarnicy, fabrykanci, a wszyscy prawie do niby narodowych i niby chrześcijańskich partii należą – siedzi ich też dużo w „centrum”. Łgarstwem jest, że socjaliści religię zwalczają! My zwalczamy to, aby księża przy pomocy religii polityki nie robili, a ludzi za posługi duchowne z pieniędzy nie obdzierali.

Przecież dziś cała Polska wie, że kiedy trzeba było skarb państwa ratować i fabryki tytoniu odebrać milionowym fabrykantom, przekazując je rządowi, aby miał z czego dochody czerpać, podatki zmniejszając, to posłowie „narodowi”, posłowie z centrum i księża z chrześcijańskiej partii, fabrykantów do upadłego bronili, na szkodę kraju i ludu głosując – taka ci jest prawda o tych partiach!

Jeżeli który z naszych towarzyszy socjalistów idzie na wieś i chce ludziom na wiecach one sekrety ogłaszać, to partie „narodowe” wysyłają swoich płatnych pachołków, aby czyniąc tumult i hałas – do ogłoszenia prawdy nie dopuścić. Takiego to oni mają stracha przed wyjawianiem prawdy. Więc miejcie się chłopi na baczności! Nie wierzcie pańskim, księżym pachołkom, co łażą po wsiach a ludziom głowy tumanią, kłamliwe odezwy rozrzucając!

Słuchajcie, co mówią nasi towarzysze, abyście się raz prawdy dowiedzieli. A kiedy nadejdzie piąty listopada, idąc do głosowania – czy kobieta czy mężczyzna – głosujcie na numer

2

czyli na listę Polskiej Partii Socjalistycznej!

Jak w starym, tak i w nowym Sejmie socjaliści będą całą siłą bronili od pokrzywdzenia małorolnych i bezrolnych robotników.

Pamiętajcie, że jakich posłów wybierzecie, takie rządy przez pięć lat w Polsce będziecie mieli!

Niech żyje zwycięstwo ludu pracującego miast i wsi!

Precz z pańskimi pachołkami!

Precz z partiami, co lud oszukują i przeciwko ludowi walczą!

Niech żyje Polska Partia Socjalistyczna!

W dniu 5 i 12 listopada wszyscy głosujcie na 2.

Polska Partia Socjalistyczna

______________________________

Powyższy tekst to cała ulotka wyborcza PPS z roku 1922, ze zbiorów Remigiusza Okraski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *