Centralny Wydział Kobiecy PPS

Odezwa o pomoc dla powstańców górnośląskich

[1921]

TOWARZYSZKI, ROBOTNICE!

Na Śląsku Górnym trwa powstanie. Rdzenna ludność śląska, górnicy, hutnicy, chłopi i wyrobnicy chwycili za broń przeciwko katom niemieckim. Ślubują, że ziemi śląskiej butnemu prusakowi nie dadzą, raczej zostawią po sobie zgliszcza i ruiny. Kobiety, młodzież i dzieci biorą udział w powstaniu. Jedna myśl ożywia wszystkich: Śląsk musi wrócić do Polski! Początkowo cała praca stanęła. Wszyscy chcieli walczyć z bronią w ręku.

Na wezwanie Komitetu Wykonawczego władz powstańczych większość fabryk, kopalń i zakładów została uruchomiona. Obecnie na Śląsku Górnym wre praca, wszędzie wzorowy porządek, dyscyplina i organizacja. Dławiona polskość rozwija się jak bujny kwiat, w atmosferze wolności, jaka zapanowała na Śląsku pod rządem powstańczym.

Ale niemieccy kapitaliści nie wypłacają robotnikom zarobków, nie dostarczają objętej umową żywności.

Nędza zakrada się do rodzin powstańczych. Walczący znoszą głód, są bez butów, bez bielizny, odzież, w której wyszli z domu rozlatuje się w strzępy. Natychmiastowa pomoc jest niezbędna. Akcję pomocy ująć powinni robotnicy, tworząc Robotnicze Komitety Pomocy Powstańcom. My, kobiety pracujące, robotnice, najbardziej energicznie około tej pracy zakrzątnąć się powinnyśmy! Sprawa Śląska Górnego to nade wszystko sprawa klasy robotniczej w Polsce. Zorganizowany proletariat Górnego Śląska, wychowany w twardej szkole walki klasowej z potężnym kapitalizmem niemieckim, wzmocni szeregi walczących o Socjalistyczną Republikę Polską.

Wciąż się prowadzą przetargi dyplomatów w sprawie Górnego Śląska. Ludność nękanego kraju nie ufa panom dyplomatom. Boi się zarówno krzyżackich podstępów i oszustw, jak i nieudolności polskiej dyplomacji.

Wola ludu górnośląskiego zachwiać się nie powinna. Głód, nędza, poniewierka i stokroć gorsze poczucie osamotnienia i braku łączności z resztą ludności w Polsce mogłoby osłabić siły powstańcze.

Dajmy dowód, że istnieje w Polsce łączność całej klasy robotniczej, że sprawa Śląska Górnego jest naszą sprawą.

Na próżno płatni agenci niemieccy chcą skrzywdzić wolę i pragnienia klasy robotniczej, podszywając się pod hasła komunistyczne. Najlepszą odpowiedź dało im Zagłębie Dąbrowskie, gdzie cała ludność robocza bez względu na teorie, jakim hołduje, oddaje część otrzymywanej żywności dla powstańców górnośląskich. Przykład Zagłębia obowiązuje nas wszystkich.

Kobiety pracujące, robotnice, żwawo i ochoczo bierzmy się do dzieła!

Jak w swoim czasie dla szarych strzelców, idących w bój z pieśnią „Jeszcze nie zginęła!”, jak później dla męczenników Szczypiorna, Huszt i Benjaminowa, tak obecnie starajmy się o pomoc wydatną dla bohaterów na Górnym Śląsku.

Nie odrzucajmy niczyjej ofiary ani pomocy, ale pamiętajmy, Towarzyszki, że stać nas na własną robotniczą akcję.

Proletariat górnośląski walczy o swe prawa do życia, proletariat całej Polski winien mu śpieszyć z szybką i energiczną pomocą.

Do pracy więc, Towarzyszki, w Robotniczych Komitetach Pomocy Powstańcom!

Centralny Wydział Kobiecy PPS
Warszawa, w maju 1921 roku

 

Warto przeczytać także:

Ignacy Daszyński: Głosuj za Polską! Uwagi o tym, jak robotnicy polscy mają głosować podczas plebiscytu  [1920]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *