Stanisław Chudoba

O wielki ruch socjalistyczny

[1938]

Karol Marks był twórcą socjalizmu proletariackiego. Siłą popędową socjalizmu miała być według koncepcji marksistowskiej rewolucyjna dynamika klasy robotniczej, potęgująca się w stałym antagonizmie między klasą robotniczą a kapitałem.

Marks swój schemat rozwoju socjalizmu oparł na działaniu prawa koncentracji. Działanie tego prawa miało spowodować kompletny zanik klas pośrednich, które spadłyby do poziomu proletariatu. Również duża część kapitalistów, obalona w walce konkurencyjnej, miała stoczyć się pomiędzy tych, którzy „nie posiadają nic, prócz rąk do pracy”.

Działanie prawa koncentracji miało według przewidywań Marksa doprowadzić do stanu, kiedy po jednej stronie ostanie się tylko niewielka grupka kapitalistów, po drugiej bezbrzeżne masy proletariatu. Wówczas to „wywłaszczyciele mieli być wywłaszczeni”, co wobec olbrzymiej przewagi sił proletariatu miało się odbyć bez większych trudności. Wypaczeniem tej teorii była nawet wiara pewnej części socjalistów w automatyczne zwycięstwo socjalizmu.

W koncepcji Marksa przyszłość socjalizmu wiąże się z wielkim ruchem masowym. Budowę socjalizmu złożył on co prawda na barki samego proletariatu, lecz w świetle jego przewidywań proletariatem miało być niemal całe społeczeństwo. Ruch klasowy stawał się tym samym ruchem wyzwoleńczym całej ludzkości.

Rozwój kapitalizmu nie poszedł jednak po linii rozumowania Marksa. Prawo koncentracji zatraciło swą dynamikę, a od pewnego momentu zaczyna działać obok tego prawo dekoncentracji produkcji.

Żyjemy obecnie w okresie zupełnie innego kapitalizmu, aniżeli ten przedwojenny czy ten współczesny Marksowi. Dawny kapitalizm to był kapitalizm wolnokonkurencyjny, obecny kapitalizm to kapitalizm monopolistyczny, znajdujący swój wyraz w różnego rodzaju trustach, kartelach, holdingach i koncernach.

Różnica między jednym kapitalizmem a drugim polega nie tylko na tym, że pierwszym rządziła zasada wolnej konkurencji, a drugim prawo monopolu. Jest jeszcze różnica druga, nie mniej zasadnicza: prawo rentowności, które w ustroju kapitalizmu wolnokonkurencyjnego realizowało się przy maksimum produkcji, obecnie realizuje się przy niskiej produkcji. Istnienie monopoli gospodarczych pozwala ustalić ceny najkorzystniejsze przy stosunkowo niskiej produkcji.

Zasada rentowności, która dotąd była motorem rozwoju gospodarczego, staje się w nowych warunkach główną przyczyną gospodarczego zastoju.

Nowe problemy społeczne

Przemiany, które dokonały się w strukturze gospodarczej kapitalistycznego ustroju zrodziły zupełnie nowe problemy społeczne. Rozpatrzymy je po kolei.

1) Wraz z załamaniem się ustroju kapitalistycznego, załamuje się również rozwój sił proletariatu. W miejsce „wielkiego” proletariatu, który miał objąć niemal całe społeczeństwo, mamy proletariat „mały”, który w Polsce na przykład wciąż nie przekracza jeszcze 15% ogółu ludności.

2) Powstaje nowa klasa społeczna: bezrobotni. Wprawdzie już Karol Marks był świadkiem bezrobocia i było ono na długo przed nim, lecz ówczesne bezrobocie miało jedynie charakter koniunkturalny. Bezrobotni nie stanowili wówczas odrębnej klasy społecznej, a byli jedynie „rezerwową armią pracy”. W naszych czasach bezrobocie jest zjawiskiem trwałym, a bezrobotni stanowią odrębną klasę społeczną, wykazującą wszelkie cechy stałości i dużą dynamikę rozrostu.

3) Zupełnie nowego charakteru nabiera zagadnienia chłopskie. Chłopi od chwili powstania kapitału monopolistycznego dostają się w orbitę wyzysku. Kapitał monopolistyczny rozszerza zakres wyzysku. Kapitał wolnokonkurencyjny ciągnął zyski z jednego tylko źródła: z wyzysku klasy robotniczej. Kapitał monopolistyczny, prowadząc politykę niskiej produkcji i wysokich cen, obok robotnika wyzyskuje również konsumenta, przy czym najdotkliwiej wyzysk ten odczuwa wieś, zmuszona sprzedawać swe produkty tanio, a za produkty przemysłowe płacić drogo.

Dziś problem chłopski – to nie tylko problem ziemi, ale również problem nożyc cen, czyli nieopłacalności produkcji rolnej, oraz problem bezrobocia, bo bezrobocie na wsi daje się odczuć nie mniej dotkliwie niż w mieście.

4) Drobnomieszczaństwo, które według schematu Marksa miało podlegać procesowi zaniku, wykazuje dynamikę wprost odwrotną. Mamy do czynienia ze swoistego rodzaju drobnomieszczaństwem: drobnomieszczaństwem z konieczności.

Dotychczas uważaliśmy drobnomieszczaństwo za klasę wyższą i lepiej uposażoną od proletariatu, coś przechodniego między proletariatem a klasą kapitalistów. Takie pojmowanie drobnomieszczaństwa jest dziś anachronizmem. Dziś kadry drobnomieszczaństwa stanowią ludzie, którzy nie mogąc znaleźć pracy w przemyśle, uciekają się do rzemiosła lub drobnego handlu, jako do przysłowiowej ostatniej deski ratunku.

5) Zupełnie nowego charakteru nabrało zagadnienie inteligencji. We Francji, Anglii olbrzymia część twórczo pracującej inteligencji wykazuje sympatie dla socjalizmu. Laureat nagrody Nobla, zięć Marii Curie-Skłodowskiej, Piotr Joliot, jest członkiem francuskiej partii socjalistycznej, a zapytany, dlaczego stał się bojownikiem socjalizmu, oświadczył, że naukowcy nie mogą się izolować od walki politycznej, bo dziś wobec bankructwa kapitalistycznego ustroju nauka również znalazła się w niebezpieczeństwie.

Prawdziwa elita inteligencka widzi dziś, jakie kłody pod nogi rzuca nauce rozkładający się ustrój kapitalistyczny i wśród tej inteligencji rodzą się nastroje negacji wobec kapitalizmu. Inteligencja mogła być obojętna na sprawy socjalizmu, dopóki problematyka socjalistyczna sprowadzała się do zagadnienia sprawiedliwości społecznej, a ustrój kapitalistyczny był pełen; prężności i życia. Od kiedy! kapitalizm stanął wt sprzeczności z rozwojem nauki i postępu – naukowcy przechodzą na pozycje antykapitalistyczne.

Szczególnie boleśnie odczuwają naukowcy rządy faszyzmu, który narzuca nauce jarzmo biurokratycznej niewoli i podporządkowuje brutalnie naukę celom politycznym.

6) Powstaje oddzielne zagadnienie młodzieży.

W pierwszej fazie kapitalizmu, gdy jedynym antagonizmem społecznym był antagonizm między klasą robotniczą a kapitałem, nie istniało jako odrębne zagadnienie społeczne zagadnienie młodzieży. Młodzież stanowiła nierozdzielną część klasy, z której wychodziła: młodzież burżuazyjna część swojej klasy, młodzież inteligencka część inteligencji, a młodzież robotnicza część klasy robotniczej. Młodzi inteligenci mieli przed sobą te same zagadnienia społeczne, co ich ojcowie, młodzi robotnicy te same, co cała klasa robotnicza.

Obecnie nie. Dziś zagadnienie młodzieży inteligenckiej nie jest już wspólnym zagadnieniem inteligencji w ogóle, a zagadnienie młodzieży wywodzącej się z klasy robotniczej nie jest już więcej jedynie częścią zagadnienia robotniczego, a z drugiej strony cała młodzież robotnicza, chłopska czy inteligencka, zbliża się ku sobie ze względu na swoje warunki bytu. Ten wspólny mianownik, do którego można sprowadzić niemal całą młodzież – to bezrobocie.

Młodzi – to bezrobotni. I bezrobocie młodzieży jest szczególnego gatunku. Młodzież bowiem nie tylko jest bezrobotna, ale bardzo często nie pracowała nigdy dotąd. Wyrasta pokolenie ludzi bez przyszłości, ludzi, dla których brakło miejsca, ludzi, chodzących z piętnem: „Niepotrzebni”.

Faszyzm korzysta z naszych błędów

Wobec tych nowych problemów zagadnienie socjalizmu, sprowadzające się do niedawna do zagadnienia antagonizmu między proletariatem a kapitałem, obecnie nabrało nowego i bardziej zróżnicowanego charakteru.

Obok ruchu robotniczego pojawiły się ruchy mas bezrobotnych, chłopskich, drobnomieszczaństwa, młodzieży i inteligencji, które to masy znalazły się wszystkie w antagonistycznym stosunku do kapitału. Zadaniem partii całego ruchu socjalistycznego było znaleźć formy organizacyjne, by te nowe elementy antykapitalistyczne uchwycić w orbitę swoich wpływów.

Niestety to się nie stało, zbyt wolno posuwamy się w tym kierunku. W zmienionych warunkach ruch socjalistyczny powoli tylko zmienia swój rynsztunek ideowy i organizacyjny. Z hasłami i metodami wypróbowanymi na terenie robotniczego ruchu zawodowego próbowaliśmy iść na teren wsi. Problematyka chłopska jest jednak zgoła inna, aniżeli problematyka robotników pracujących. W momencie, gdy pod znakiem zapytania stanęła w ogóle sama sprawa opłacalności produkcji rolnej, tak zwana akcja ekonomiczna straciła niemal zupełnie znaczenie dla ludności chłopskiej.

A bezrobotni, a młodzież? Cóż bezrobotnego, który stracił pracę lub młodzieńca, który nie pracował nigdy, może obchodzić, czy stawki zarobkowe będą o 5 czy 10% niższe lub wyższe?!

W ten sposób tamte klasy społeczne pozostają często poza sferą zasięgu naszych wpływów i zainteresowań. Skorzystał z tego faszyzm, który właśnie na tych klasach oparł się jako na swojej bazie masowej.

Faszyzm z łatwością wkroczył w te masy, bo nie napotkał na drodze dostatecznie silnych oporów z naszej strony.

Ruch wielkiego socjalizmu

Zadanie, które stoi obecnie przed ruchem socjalistycznym, to rozszerzyć się wśród chłopów, drobnomieszczaństwa, bezrobotnych, młodzieży i inteligencji. Znaleźć dla nich formy organizacyjne, program, hasła.

Te klasy są nastawione antykapitalistycznie. Faszyzm ujął je między innymi swoim pseudo-antykapitalistycznym radykalizmem. Trzeba tym masom wskazać, że rozwiązanie faszystowskie niczego nie rozwiązuje i wskazać im na socjalizm jako jedyny sposób rozwiązania wszystkich interesujących te masy zagadnień.

Trzeba tym masom powiedzieć, że socjalizm nie jest bynajmniej ideologią jedynie robotniczą, że jest ideologią wszystkich mas ludowych, bo wszystkie te masy bądź znajdują się w orbicie wyzysku kapitalistycznego, bądź, jak bezrobotni i młodzież, w ogóle zostały wytrącone z normalnych ram życia.

Socjalizm nie tylko likwiduje wyzysk robotnika, ale rozwiązuje również zagadnienie bezrobocia i przywraca bezrobotnych i młodzież do kategorii ludzi potrzebnych, drobnomieszczaństwu z konieczności stwarza możliwość przejścia do przemysłu, bądź odbuduje warunki rentowności, chłopu da ziemię i uwolnienie z niewoli renty kartelowej, a nadmiarowi ludności pracę w przemyśle.

Oto w zarysie program szerokiego socjalizmu ludowego.

Dotąd obawiano się, że sojusz z tak zwanymi klasami pośrednimi będzie wymagał rezygnacji z części naszego programu, że będzie musiał być okupiony bolesnymi kompromisami. To są obawy niesłuszne.

Te wszystkie klasy ludowe są często w bardziej tragicznej sytuacji, aniżeli robotnicy pracujący. Oni nie chcą od nas rezygnacji z niczego. Właśnie socjalizm walczący stwarza dla nich jedyne perspektywy wyzwolenia.

Dla tych mas może być obojętnym program sprowadzający się do walki o skrócenie czasu pracy, podwyżkę zarobków, ubezpieczenia, lepsze warunki pracy, ale program walki o całkowitą zmianę ustroju jest dla nich rzeczywiście porywający.

Przebudowując nasz ruch z ruchu klasy robotniczej na ruch wszystkich mas ludowych, zdołamy stworzyć wielką siłę masową, zdołamy rozjaśnić perspektywy wielkiego socjalizmu, które tak głęboko tkwią w koncepcji K. Marksa.

Wielkiemu socjalizmowi w sferze organizacji odpowiadać będzie wielki socjalizm w sferze taktyki, strategii i ideologii ruchu.

Stanisław Chudoba

_____________________

Powyższy tekst Stanisława Chudoby pierwotnie ukazał się w socjalistycznym miesięczniku „Światło” nr 6-7/1938. Od tamtej pory nie był wznawiany, ze zbiorów Remigiusza Okraski, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *