Adam Ciołkosz

Niepodległość

[1958]

W okresie przed pierwszą wojną światową zadaniem polityki polskiej było: przewidywać umiejętnie rozwój wydarzeń i wiązać z nim sprawę polską; włączać sprawę niepodległości Polski w potężne nurty dziejowe, przewalające się przez świat. Polski ruch socjalistyczny spod znaku PPS spełnił to zadanie. Niepodległość Polski, którą Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy, poprzedniczka Komunistycznej Partii Polski i Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, uważała za „szkodliwą dla międzynarodowego proletariatu i międzynarodowej rewolucji socjalnej” – Polska Partia Socjalistyczna uważała za cel konieczny i osiągalny. Jakoż w listopadzie 1918 roku Polska niepodległa stała się rzeczywistością.

Następujące fakty stworzyły przesłanki dla odrodzenia się państwowości polskiej: (I) wybuch wojny europejskiej, która później przeobraziła się w wojnę światową, (2) klęska militarna caratu, (3) rewolucja w Rosji, (4) klęska militarna mocarstw centralnych, (5) rewolucje w Europie Środkowej. Obecne dziejopisarstwo komunistyczne sprowadza wszystko do rewolucji w Rosji, jej rzekomo zawdzięcza Polska swą niepodległość. Jednakże do rewolucji w Rosji nie doszłoby, gdyby nie wojna i klęska militarna caratu, nie mówiąc już o tym, że rewolucja rosyjska w marcu 1917 roku bynajmniej nie była dziełem Lenina i bolszewików. Dopiero cały ten wyżej wyliczony łańcuch wydarzeń razem wziętych i to w wyżej wymienionej kolejności stworzył warunki, które umożliwiły powstanie Drugiej Rzeczypospolitej.

Tu przechodzimy do sprawy najważniejszej. Ów łańcuch wydarzeń, o wyżej wyliczonych ogniwach, pozostałby bez następstw dla sprawy polskiej, gdyby w narodzie polskim nie było woli niepodległościowej, to jest woli odbudowania państwa polskiego. Tę wolę podtrzymała przede wszystkim klasa robotnicza polska. Rok 1864, data upadku powstania styczniowego, a zarazem data założenia Międzynarodowego Stowarzyszenia Robotniczego w Londynie pod hasłem solidarności z Polską, była tu linią graniczną. Dawne przodujące klasy społeczne, wyczerpane upływem krwi w powstaniach, utraciły siły do walki, albo nawet utraciły wiarę w możliwość prowadzenia walki zbrojnej i w zwycięstwo nad zaborcami. Tę wiarę i tę siłę znalazła w sobie nowa klasa społeczna, proletariat przemysłowy i rolny. To jest fakt historyczny. Organizacją, która tę wiarę i tę siłę wydobyła z proletariatu polskiego, była Polska Partia Socjalistyczna. To jest także fakt historyczny. W pseudonaukowym paszkwilu pt. „Polityka Polskiej Partii Socjalistycznej w czasie wojny 1914-1918” renegat socjalizmu Henryk Jabłoński zarzuca Ignacemu Daszyńskiemu, że uznawał przewodnictwo burżuazji polskiej w rewolucji „burżuazyjno-demokratycznej”. Jabłoński jak gdyby przepisał ten zarzut z „Krótkiego rysu historii Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej (bolszewików)”, bo to jest główny zarzut, jaki bolszewicy stawiali niegdyś mienszewikom. Ale to był spór rosyjski. Jeśli chodzi o Polskę, zarzut ten nie znajduje potwierdzenia ani w doktrynie PPS, ani w jej działalności praktycznej. W koncepcji PPS przewodnictwo w walce o niepodległość Polski i demokrację brała na siebie klasa robotnicza. Była ona w tej walce nieraz osamotniona, jak w rewolucji 1905 roku, a zawsze ponosiła największe ofiary, lecz nigdy nie chowała się za innych, szła na czele, a nie w ogonie wydarzeń. W gruncie rzeczy komunistów i renegatów socjalizmu gniewa najbardziej to, iż w koncepcji PPS klasa robotnicza nie walczyła o wolność i demokrację tylko dla siebie samej, walczyła ona o wolność i demokrację dla całego narodu, dla wszystkich, także dla swoich przeciwników politycznych i społecznych. Jedynym twórcą prawa w niepodległej Polsce miał być Sejm swobodnie wybrany; rewolucja społeczna miała się dokonać – wedle słów Feliksa Perla – w majestacie prawa. Koncepcja ta była wyrazem zaufania do dojrzałości klasy robotniczej i jej naturalnego sojusznika: chłopstwa bezrolnego i małorolnego. Późniejszy bieg wydarzeń potwierdził słuszność tego stanowiska PPS. Jego alternatywą w roku 1918 mogła być tylko tzw. dyktatura proletariatu, dyktatura garstki „zawodowych rewolucjonistów” i sekretariatu generalnego rządzącej partii. Co ona oznacza, widzimy od 41 lat w Rosji, a od 14 lat także w Polsce.

Komuniści polscy zgłaszają pretensję do PPS o to, że w roku 1918 nie proklamowała w Polsce „republiki radzieckiej”. Jest całkowicie zgodne z prawdą dziejową, że stanowisko PPS w dniach listopadowych 1918 roku rozstrzygnęło o tym, iż Polska nie stała się taką republiką. Nie było to jednak błędem ani grzechem, odwrotnie, jest to jedna z największych zasług PPS wobec proletariatu polskiego. Gdyby w listopadzie 1918 zatriumfowała „Polska Republika Rad”, dalsze jej losy byłyby takie same, jak np. losy Ukraińskiej Republiki „Radiańskiej”, stałaby się częścią ZSRR, utonęłaby w rosyjskim morzu. Może ktoś na to powiedzieć, że ostatecznie Moskwa postawiła w roku 1945 na swoim i podporządkowała sobie Polskę. Tak, ale świadomość narodowa i społeczna najszerszych mas polskich po roku 1918 ogromnie wzrosła we własnym państwie – prawda, że obciążonym wielkimi błędami politycznymi i ciężkimi krzywdami społecznymi, mimo to własnym. Ta świadomość i jej przejawy sprawiły, że w roku 1945 nawet Stalin musiał zachować jakiś pozór odrębności państwa polskiego i jego kontynuacji. Co najważniejsze, ta świadomość i jej przejawy sprawiły, że problem Polski wciąż pozostaje wielkim, otwartym problemem międzynarodowym; świat wolny odmawia pogodzenia się z wcieleniem Polski do sowieckiego obszaru imperialnego. To także jest jedna z konsekwencji wydarzeń listopada 1918 roku. I znowu może ktoś powiedzieć, że taka odmowa ze strony wolnego świata nie ma żadnego praktycznego znaczenia. Widocznie jednak jest inaczej, skoro Chruszczow tak nalega na uznanie przez Zachód status quo ustrojowego w Polsce i w krajach sąsiednich.

Pisząc to wszystko, nie zamierzamy akceptować i brać na siebie odpowiedzialności za całość polityki polskiej po roku 1918. Polska Partia Socjalistyczna szła przecież w czołówce walki z różnorakimi prądami i dążnościami reakcyjnymi, faszystowskimi i dyktatorskimi. Jednak i tutaj bilans jest dodatni, albowiem w konsekwencji nieugiętej postawy i niestrudzonej działalności sił demokratycznych z Polską Partią Socjalistyczną na czele – w krytycznym roku 1939 Polska znalazła sobie właściwe miejsce w obozie demokracji światowej, walczącej zbrojnie z faszyzmem – podczas gdy międzynarodowy ruch komunistyczny odegrał w tym samym czasie rolę siły pomocniczej dla hitleryzmu.

Historia znowu postawiła na porządku dziennym polskiej klasy robotniczej zadanie odzyskania niepodległości. Oczywiście, zmieniły się warunki walki o wolność, albowiem forma pozbawienia Polski niepodległości jest teraz zupełnie inna, niż była w dawnych czasach. Formę tę określiły słowa Gomułki na Dworcu Białoruskim w Moskwie w dniu 26 października br., skierowane pod adresem Chruszczowa i Woroszyłowa: „Sojusz z ZSRR i przyjaźń z jego narodami stanowią główną ideę przewodnią Polskiej Rzeczypospolite Ludowej… W sojuszu ze Związkiem Radzieckim, w przyjaźni z jego narodami widzimy… najlepszą gwarancję bezpieczeństwa, suwerenności i niepodległego bytu naszego kraju”. To były słowa hołdownika. Polska, rządzona przez komunistów, jest krajem wasalnym Rosji – z wszystkimi konsekwencjami wasalnej zależności Płaci za nią drogo cały kraj, a najdrożej płaci klasa robotnicza. Socjalizm polski, niepodległościowy i demokratyczny, nie może pogodzić się z tym stanem rzeczy. Zadaniem socjalizmu polskiego jest znowu: analizować umiejętnie sytuację i przewidywać trafnie rozwój wydarzeń; gromadzić wiarę we własne siły; włączać sprawę niepodległości Polski w potężne nurty dziejowe, przewalające się przez świat – nurty, które wiążą w jedną całość niepodległość narodów i braterstwo ludów, wolność człowieka i wolność pracy, demokrację polityczną i sprawiedliwość społeczną.

Socjalizm polski spod znaku PPS nigdy nie odłączał sprawy niepodległości od wielkich problemów przebudowy społecznej, gospodarczej, kulturalnej. Zawsze dawał wyraźną odpowiedź na pytanie, jaką ma być ta przyszła Polska niepodległa – ale jednocześnie zdawał sobie doskonale sprawę, że ustrój socjalistyczny budować mogą tylko ludzie wolni w wolnym własnym kraju. Tym samym zadanie odzyskania niepodległości, likwidacji zależności Polski od Moskwy, likwidacji dyktatury komunistycznej, jest najważniejszym zadaniem obecnego okresu. Takie postawienie sprawy nie oznacza rezygnacji z czegokolwiek w programie socjalistycznym, natomiast rezygnacja z niepodległości nieuchronnie oznaczać by musiała rezygnację także z wyzwolenia społecznego i socjalizmu.

Adam Ciołkosz
______________________
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w piśmie „Robotnik”, centralnym organie PPS, wydawanym wówczas jako miesięcznik przez Centralny Komitet Zagraniczny PPS, w Londynie, redaktor naczelny Adam Ciołkosz, w numerze 11 z roku 1958. Grafika za www.nowyobywatel.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *