Jan Pytel

Niepodległość socjalisty

Pojęcie socjalizm używane często zamiennie jako komunizm nie miało powodzenia przez ostatnie 20 lat po transformacji w Polsce. Jeżeli o nim pisano to głównie w pejoratywnym znaczeniu przez wiązanie go z negatywnie ocenianym okresem Polski Ludowej.

Nie jest to jednak cała prawda. Wartości socjalizmu stanowią cenny dorobek ludzkości ostatnich dwóch stuleci. Udane próby ich realizacji przyczyniły się do wszechstronnego rozwoju wielu społeczeństw. Dotyczy to wprowadzenia w życie socjalistycznych idei w połączeniu z dążeniami wyzwolenia społecznego i narodowego. Taką rolę spełnił na początku XX wieku niepodległościowy ruch socjalistyczny. Reprezentował go na gruncie polskim nurt niepodległościowy PPS skupiony wokół Józefa Piłsudskiego i gronie jego przyjaciół.

Również ten nurt socjalizmu nie był eksponowany w polityce historycznej ostatnich lat. Starano się nie wspominać o tym, że Józef Piłsudski przez co najmniej kilkanaście lat był socjalistą. Jako postęp w przekreślaniu zmowy milczenia należy ocenić wydanie książki Adama Uziembły pt. „Niepodległość socjalisty” nakładem Ośrodka Karta i Domu Spotkań z Historią w Warszawie.

Na treść książki składają się wspomnienia z konspiracyjnej działalności Adama Uziembły na początku XX wieku nad Wołgą (Kimry) a następnie w szeregach PPS i PPS Frakcji Rewolucyjnej we Lwowie i w Częstochowie. Inny fragment książki to wspomnienia z działalności i publicystyka autora z okresu Drugiej Rzeczypospolitej oraz z obrony Warszawy, hitlerowskiej okupacji i z pierwszych lat powojennych. Książkę zamyka indeks osobowy z notatkami biograficznymi oraz fotografie autora i jego rodziny z różnych etapów życia.

Autor, syn aktywnego socjalistycznego działacza, publicysta i krytyk literacki urodził się w 1885 r., zmarł w 1971 r. Na wstępie książki obszernie relacjonuje wydarzenie ze swojego życia jako ucznia lwowskiej szkoły na przełomie XIX i XX wieku. Wówczas to po raz pierwszy zetknął się z polskim ruchem socjalistycznym, którego reprezentowała we Lwowie konspiracyjna organizacja „Promieniści”. Skupiając grono postępowej młodzieży wydawała we Lwowie pisemko pt. „Promień”. W jednym z numerów „Promienia” na prośbę redakcji w 1903 r. swój artykuł pt. „Jak stałem się socjalistą” zamieścił jako jeden z głównych przywódców PPS Józef Piłsudski.

Adam Uziembło przebywając we Lwowie aktywnie pracował w redakcji „Promienia”. Był członkiem lwowskiej PPS i paramilitarnej grupy „Nieprzejednani”, utworzonej przez Witolda Jodko-Narkiewicza. Latem 1905 r. wyjechał do swojej matki do Kimr nad Wołgą w guberni twerskiej. Tam ożenił się z Maria Jadwigą Wierzejską. Burzliwe wydarzenia nie ominęły Kimr – chałupniczego ośrodka przemysłu szewskiego. Autor, mimo młodego wieku, jako przybysz z innego państwa (Austrii) cieszył się u miejscowych rewolucyjnych działaczy dużym poważaniem. Dzięki swojej aktywności i stanowczości został wybrany dowódcą miejscowej, liczącej kilkaset osób milicji robotniczej, która objęła władzę w miejscowości. Głównym jej zadaniem było utrzymanie porządku publicznego m.in. zwalczając czarnosecinne bojówki.

Po upływie kilku miesięcy wraz z odpływem fali rewolucyjnej w całym państwie rosyjskim również w Kimrach miejscowe władze rozwiązały milicję Uziembły a on sam musiał opuścić Kimry i udał się do Moskwy, a następnie do Warszawy. W Warszawie kierownictwo PPS skierowało go do Częstochowy, gdzie aktywnie działał konspiracyjny ruch socjalistyczny. W jego ramach ścierały się wpływy PPS „nowych” („esdecy” i „proletariatczycy”) ze „starymi” („niepodległościami”). Sam autor walczył o utrzymanie i poszerzenie wpływów tych drugich.

Jednak działalność autora została przerwana przez policję. Zmuszony został do opuszczenia Częstochowy, Udał się do Lwowa gdzie wyłączając się z polityki podjął studia w szkole dramatycznej teatru lwowskiego. W 1907 r. studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Tematem jego badań była ulubiona przez niego „estetyka żywego słowa”. Jednocześnie wrócił do polityki uczestnicząc w działalności „Promienistych”, a następnie wstąpił do Związku Walki Czynnej. W 1914 r. z chwilą wybuchu I wojny światowej, mimo że należał do Związku Strzeleckiego, nie wstąpił do Legionów Polskich i został zmobilizowany do armii austriackiej. Służąc w 20 pułku piechoty, znalazł się na froncie na Wołyniu i na Węgrzech. Będąc na froncie poważnie zachorował, w wyniku czego dostał urlop zdrowotny. Wyjechał na dłuższe leczenie do Zakopanego. Po wyzdrowieniu zgłosił się do Legionów. Został przydzielony do Komisariatu Werbunkowego Legionów Polskich w Kozienicach a następnie do Krajowego Inspektoratu Zaciągowego Wojska Polskiego w Warszawie.

W 1917 r. nie zgodził się z Piłsudskim, z inicjatywy którego legioniści I i III Brygady odmówili złożenia przysięgi na wierność niemieckiemu cesarzowi. Pozostał żołnierzem Polskiej Siły Zbrojnej (Polnische Wehrmacht) i służył w niej do końca 1918 r. W latach 1919-1920 m. in. współpracował z Biurem Prasowym Naczelnego Dowództwa W.P. Jako korespondent wojenny wyjeżdżał na tereny przyfrontowe podczas walk z armia bolszewicką. W 1920 r. organizował plebiscyt na Warmii i Mazurach. W 1921 r. opiekował się ludnością polską na Wileńszczyźnie. W 1922 r. powrócił do Warszawy, gdzie całkowicie poświęcił się dziennikarstwu i pracy publicystycznej. W 1926 r., mimo że poparł początkowo zamach Piłsudskiego, to jednak stawał się coraz bardziej krytyczny wobec rządów sanacji. Wykazał duże zainteresowanie problematyką morską i pod koniec lat 20-tych został dyrektorem Ligi Morskiej i Rzecznej, blisko współpracując z ówczesnym ministrem przemysłu i handlu Eugeniuszem Kwiatkowskim. Odszedł z Ligi, gdy zaczęto forsować zdobycie dla Polski kolonii.

Autor zostawił po sobie wiele prac publicystycznych. Krytycznie wypowiadał się w nich o kościele i jego hierarchii. Poruszał również sprawy polskiej polityki federacyjnej (prometeizmu), której był zwolennikiem, przestrzegał przed niebezpieczeństwem, jakie stanowią zmilitaryzowane Niemcy. W epilogu książki autor reasumując swoją drogę życiową podnosi znaczenie konspiracji w życiu narodu polskiego. W 1946 r. opuścił nielegalnie kraj, udając się na Zachód. Z ramienia emigracyjnego PPS m. in. przez 10 lat pracował w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. U schyłku swojego życia postanowił wrócić do kraju, co uczynił w 1970 r.

Recenzowana książka Adama Uziembły stanowi ważne źródło do poznania trudnych losów polskiego inteligenta – socjalisty niepodległościowca. Wiara w postęp, demokrację, niepodległość kraju, a wreszcie w socjalizm, nie odstępowała go od wczesnej młodości aż do późnej starości. Dawał temu świadectwo nie tylko w teorii, ale również w działaniu. Należy podnieść zasługi Ośrodka Karta i kierownictwa Domu Spotkań z Historią a przede wszystkim wysiłek 90-letniej córki autora – Anieli w opracowanie i ukazanie się książki.

Jan Pytel

__________________________

Adam Uziembło, Niepodległość socjalisty, Wydawnictwo Ośrodek Karta, Dom Spotkań z Historią, Warszawa 2008, stron 324.

Powyższa recenzja pierwotnie ukazała się w piśmie „Przegląd Socjalistyczny” nr 5(26)/2009.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *