Maksymilian Statter

Jeszcze czas! Odwołać udział Polski w hitlerowskiej Olimpiadzie

[1936]

Za parę dni polska ekipa olimpijska ma wyjechać do Berlina. Niewątpliwie znajdą się tam i reprezentacje państw szczerze pragnących pokoju. Należy do nich bezspornie Polska. Atoli nie wolno na zamykać oczu na „pokojowe” tendencje Trzeciej Rzeszy. Nie wiemy, czy nasz głos dzisiejszy zdoła powstrzymać udział Polski w hitlerowskich igrzyskach olimpijskich. Uważamy jednak za nasz obowiązek, w obliczu masowych protestów, jakie płyną na całą Polskę w związku z sytuacją w Gdańsku, jeszcze raz powtórzyć, że najlepszą odpowiedzią na nową sytuację gdańską byłoby odwołanie wyjazdu naszej ekipy olimpijskiej.

Taka decyzja zelektryzuje cały świat, dowiedzie naszej niezłomności i gotowości bronienia polskiego honoru, mówiąc słowami towarzysza Piotrowskiego, wypowiedzianymi na manifestacyjnym, protestacyjnym zgromadzeniu w Warszawie.

W Gdańsku dokonano zamachu stanu. Z Austrią dokonano faktycznego „anschlussu” bez formalnego „anschlussu”. Tylko czekać, aż apetyty Trzeciej Rzeszy zwrócą się ku „odwiecznemu wrogowi”. Jeżeli tłumne protesty, urządzane we wszystkich miastach, mają mieć szczere ujście i zadośćuczynienie, to takim zadośćuczynieniem, odpowiadającym pragnieniom i poglądom szerokich mas Polski, występujących w obronie praw naszych do Gdańska, byłoby wykonanie naszego żądania: odwołać wyjazd polskiej ekipy do Berlina! Byłoby obłudą i zaprzeczeniem racji stanu, gdyby ktoś naiwny usiłował nam tłumaczyć, że wyjazd na Olimpiadę ma znaczenie tylko sportowe. Od pierwszej chwili zwalczamy udział Polski w hitlerowskiej Olimpiadzie. Postulat nasz uzasadnialiśmy względami ludzkimi, etycznymi i politycznymi. Wcale nie ukrywaliśmy tego, iż z hitlerowcami nie należy spotykać się na zielonej murawie, także ze względów politycznych. Dzisiaj, gdy na Górnym Śląsku wykryto spisek przeciw granicom Polski, organizowany przez zaciekłych hitlerowców, gdy w Gdańsku przygotowuje się teren do dalszych rozgrywek przeciw naszej niepodległości, nie powinniśmy mieć żadnych złudzeń, co do faktycznych i historycznych zamiarów naszego zachodniego sąsiada. Toteż trzeba hitlerowcom dać godną i zdecydowaną odpowiedź: na znak protestu, w imię obrony polskiego honoru, w imię zademonstrowania naszych pokojowych tendencji, w imię najszlachetniejszych praw ludzkich, bezlitośnie łamanych przez hitlerowców w Niemczech, Polska odwołuje swój udział w berlińskiej Olimpiadzie. Jeszcze jest czas, by to uczynić. Właśnie na pięć minut przed dwunastą. Zanim odezwie się olimpijski gong i zanim chorągiew biało-czerwona wywieszona zostanie na maszcie berlińskiego stadionu, niech świat cały się dowie, że Polska alarmuje opinię pokojową świata w ten sposób, że w Olimpiadzie berlińskiej udziału nie bierze!

Na zgromadzeniach protestacyjnych niech to żądanie stanie się symbolem naszych pragnień, niech zadokumentuje naszą niezłomną wolę bronienia tego, co nasze. Klasa robotnicza jest dumna z tego, że pierwsza w Polsce wypowiedziała zdecydowaną walkę obesłaniu przez Polskę hitlerowskiej Olimpiady. Dzisiaj ta teza święci swój triumf. Te wielkie i płomienne manifestacje, w których bierze udział również proletariat polski, potwierdzają słuszność naszych haseł antyhitlerowskich, gorąco oklaskiwanych i przyjmowanych przez olbrzymią większość obywateli polskich. Wołamy na całą Polskę: Precz z udziałem naszym na berlińskiej Olimpiadzie! A jeśli, mimo to, polska ekipa znajdzie się na berlińskim stadionie, to ona nie będzie reprezentować tam myśli i uczuć proletariatu i chłopów polskich. My pozostaniemy wierni naszej ideologii!

Maksymilian Statter
_____________________
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w PPS-owskim dzienniku „Robotnik” nr 230/1936, 21 lipca 1936 roku. Jego autor, Maksymilian Statter (1896-1954) był dziennikarzem sportowym i działaczem socjalistycznym. Artykuł był odpowiedzią na posunięcia senatu gdańskiego, który w lipcu 1936 roku wprowadził zarządzenia umożliwiające m.in. rozwiązywanie organizacji opozycyjnych i internowanie obywateli. Tekst na potrzeby Lewicowo.pl przygotował Przemysław Kmieciak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *