Wilhelm Raort (Józef Rappaport)

Dwanaście wskazówek dla redaktorów komunistycznych

[1930]

Po prostu żal mi nieraz piśmiennych panów komunistów. Męczą się i dręczą nieraz w swoich gazetkach i ulotkach, zachodząc w głowę, jak by tu socjalistom zalać sadła za skórę – z minimalnym skutkiem.

Stare i oklepane frazesy w rodzaju ,,soc-faszyści”, „zdrajcy proletariatu” itp. nie znajdują już oddźwięku. Współczując z każdym człowiekiem, który chce, a nie może niczego nowego wymyślić, postanowiłem piśmiennym panom komunistom ułatwić pracę redakcyjną, podając tuzin nieomylnych wskazówek oraz praktycznych rad, koniecznych do dojechania końca socjalistom całego świata.

1. Pisząc o socjalizmie i socjalistach, pamiętaj o jednym: Socjalista, cokolwiek by zrobił, zrobi to zawsze odwrotnie!

2. Jeśli jego przemówienie jest spokojne i rzeczowe, wtedy jest ono mętne i niemożliwie nudne. Jeśli jest płomienne i porywające, to tumani i oszukuje masy wstrętną, zakłamaną demagogią.

3. Bierze socjalista udział w rządzie, to popełnia on nikczemną zdradę interesów robotniczych. Nie bierze udziału w rządzie, to wyłazi jak szydło z worka, że socjaliści wykazują swoją indolencję i że nie dorośli do sprawowania żadnych urzędów.

4. Jeżeli socjalista powołuje się na Karola Marksa, jest on zakłamanym świętoszkiem i jezuitą. Nie powołuje się na Karola Marksa, to wykazuje on naocznie, że z ideologią jego od dawna już nie ma nic wspólnego.

5. Kiedy socjalista ma na szyi czysty kołnierz, jest to znak, że do jego brudnych rąk przylgnęły miliony, wyciśnięte z robotnika przez kapitał. Ma zaś brudny kołnierz, więc jest to dowód oczywisty, że przywódcy socjalistyczni oszukują swoich towarzyszy.

6. Zostanie on wciągnięty w jakąś burdę czy awanturę ze swoimi przeciwnikami politycznymi, to czarne na białym, socjalista prowokował. Nie zostanie wciągnięty w taką burdę, to wyłazi jego prawdziwe oblicze: tchórzliwego parobka kapitalistycznego, wyłamującego się z solidarności proletariackiej.

7. Socjalista żonaty jest niczym innym jak tylko skołtunionym egoistą drobnomieszczańskim. Gdy jest nieżonaty, to ani chybi, że jest to osobnik urządzający sobie tanie orgie za pieniądze partyjne.

8. Jeśli socjalista żąda, aby w lokalu, do którego uczęszcza na szklankę piwa, było czysto, przestronnie i wygodnie, to ujawnia on najwstrętniejsze skłonności burżuazyjne. Nie żąda tego, więc jest oczywiście zacofany i niekulturalny cham.

9. Socjalista psioczący na Rosję Sowiecką jest zwyczajnym płatnym agentem francusko-angielskiego kapitału. Socjalista, który nie psioczy na Rosję Sowiecką, działa na szkodę proletariatu dzięki tak zwanej taktyce przemilczania.

10. Jeśli jest otyły, to bezwzględnie jest nażarty. Gdy jest chudy, to na pewno ma grube konto w kasie oszczędności.

11. Socjalista religijny jest najwstrętniejszym okazem czarnej reakcji klerykalnej. Socjalista wolnomyślny jest to osobnik usiłujący wszczepić w bezkrytyczny tłum ideologię Drugiej Międzynarodówki.

12. Jeśli komunista wstąpi w szeregi partii socjalistycznej, to jest to odosobniony, podły renegat, który już dawno był na wyrzuceniu z partii komunistycznej. Jeżeli zaś socjalista przejdzie do partii komunistycznej, to uświadomione masy robotnicze opuszczają tłumnie skrachowaną partię socjalistyczną.

Myślę, że jeśli panowie komuniści redagujący ulotki i gazetki będą się trzymali moich fachowych wskazówek, to poczytność ich pism wzrośnie, gdyż na tutejszym gruncie daje się od dawna odczuwać brak poczytnego pisma humorystycznego.

 

Wilhelm Raort (Józef Rappaport)
___________________
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w PPS-owskim czasopiśmie „Dziennik Ludowy”, 20 listopada 1930 r. Od tamtej pory nie był wznawiany, ze zbiorów Remigiusza Okraski, poprawiono pisownię według obecnych reguł.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *