Centralny Komitet Zagraniczny Polskiej Partii Socjalistycznej

Do polskiego ludu pracującego

[1 maja 1958]

Towarzyszki i Towarzysze w Kraju i na emigracji!

Międzynarodowe święto solidarności robotniczej zastaje robotników polskich na posterunkach walki. Sytuacja wymaga nie tylko zwartości i solidarności całej polskiej klasy pracującej, ale natężenia wysiłków w walce o prawo do życia, zagrożone przez tyranię komunistyczną.

W ciągu dwóch lat minionych przeżywaliśmy ogromne podniesienie nastrojów rewolucyjnych w masach, którego najwspanialszy wyraz dał proletariat w Poznaniu. Nastroje te zmusiły komunistów do częściowych ustępstw. Obudzone nadzieje pełnej niepodległości i prawdziwej demokratyzacji skończyły się jednak jeszcze jednym zawodem. Trudno ukrywać, że sytuacja polskiej klasy robotniczej jest dziś pod wielu względami trudniejsza, niż w roku ubiegłym.

Od czasu przełomu październikowego w 1956 roku kraj rozbrzmiewał hasłem samorządu robotniczego w zakładach pracy. Hasło to przyświecało wysiłkom i dążeniom klasy robotniczej. W ciągu całego roku ubiegłego walka robotników toczyła się nie tylko z administracją zakładów pracy, ale i z komunistycznymi komórkami partyjnymi, które nie przebierały w środkach, aby nie dopuścić do rozwinięcia się samorządu robotniczego na terenie fabryk i kopalń. Stąd wypowiedź Gomułki na tzw. kongresie związków zawodowych, zawierająca groźby pod adresem robotników.

Gomułka, wśród wielu frazesów bez treści i znaczenia, potępił akcję strajkową i chcąc robotników zastraszyć, zagroził, że partia nie dopuści do walki w obronie praw klasy robotniczej. Gomułka sądzi, że robotnicy ugną się pod naciskiem narzuconych sekretarzy i zgodzą się na faktyczne zniesienie Rad Robotniczych, ograniczenie ich uprawnień, przekreślenie ich dążeń. Postanowił on, że w fabrykach i kopalniach przedstawiciele związków zawodowych, Rad Robotniczych i PZPR będą tworzyli wspólne ciała, reprezentujące robotników. Powstać więc ma nieprawdopodobny dziwoląg organizacyjny – jako instrument narzucania polityki komunistycznej świadomym swego znaczenia robotnikom.

Robotnicy nie pogodzą się jednak z taką formą organizacyjną, która im nie pozwala na obronę interesów klasy robotniczej. Robotnicy tworzyli od dziesiątków lat związki zawodowe nie po to, aby ułatwiać organom administracji państwowej wywieranie nacisku na masy robotnicze.

Towarzysze robotnicy!

Sprawa wasza jest identyczna ze sprawą klasy robotniczej w całym świecie. Związki zawodowe, jeśli nie mają stać się organami ucisku klasy robotniczej, muszą walczyć o samodzielność w działaniu organizacyjnym. Związki zawodowe mają obowiązek czuwać nad warunkami pracy i płacy w fabrykach i kopalniach. Związki zawodowe mają obowiązek domagania się, by zarobki stały na poziomie potrzeb życiowych robotników. W dniu 1 maja żądamy uznania prawa koalicji dla robotników polskich. Prawo koalicji, to prawo wysuwania postulatów w imieniu i na rzecz robotników.

Niech Gomułka jako pierwszy sekretarz komunistycznej partii w Polsce pozostawi robotnikom ich podstawowe prawa i zdobycze. Robotnicy, zorganizowani w związkach zawodowych, potrafią sami dbać o swe własne interesy, pod warunkiem jednak, że związki zawodowe będą wolne od nacisków administracji państwowej i fabrycznej i od kontroli partii komunistycznej.

Pod rządami komunistycznymi przerosty administracyjne doszły do niebywałych rozmiarów. Klasa robotnicza nie może przyjąć odpowiedzialności za załamanie się gospodarki komunistycznej, która przez przerosty w administracji urzędniczej pozbawiła robotników w produkcji należnego im udziału w podziale dochodu narodowego. Jedyna droga do wyjścia z ślepej ulicy, do ocalenia Polski od bankructwa gospodarczego, to likwidacja dyktatury, to pełna, niefałszowana demokracja polityczna, gospodarcza, społeczna, kulturalna.

W święto majowe w tym roku jak w latach poprzednich stwierdzamy, że tzw. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza nie ma nic wspólnego z demokracją i demokratycznym socjalizmem. Niedawne wybory do Rad Narodowych z narzuconymi kandydatami także nie miały nic wspólnego z demokracją. Były one po prostu komedią wyborów. Polska Partia Socjalistyczna nie brała w nich udziału. W obecnych warunkach życia w Polsce jest ona postawiona poza prawem i nie może zająć należnego jej miejsca w życiu publicznym. Pomimo to jesteśmy przeświadczeni, że najszersze masy ludowe – robotnicy, chłopi, inteligencja pracująca – wierne są starym sztandarom i oczekują chwili, gdy zmienione warunki pozwolą na podjęcie działalności PPS, niemożliwej dzisiaj pod komunistyczną tyranią.

Towarzysze i Towarzyszki!

Polska Partia Socjalistyczna, zgodnie z tradycją i dążeniami ludu polskiego, walczyć będzie o niepodległość, demokrację i socjalizm. Wiary nam na obczyźnie dodaje w tej walce wspaniała postawa robotników w Kraju i postawa całego narodu. Z tą wiarą święcimy dzień 1 maja.

Niech żyje Socjalizm!

Niech żyje Polska niepodległa!

Niech żyje Polska Partia Socjalistyczna!

Wolność – Równość – Niepodległość!

 

Centralny Komitet Zagraniczny Polskiej Partii Socjalistycznej

Londyn, w kwietniu 1958 roku
___________________________
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w piśmie „Robotnik”, centralnym organie PPS, wydawanym wówczas jako miesięcznik przez Centralny Komitet Zagraniczny PPS, redaktor naczelny Adam Ciołkosz, w numerze 5 z roku 1958. Od tamtej pory nie był wznawiany.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *