„Wieś i Miasto” PPS WRN

Demokratyczna polska w wolnej Europie

[1943]

Przez 12 dni oczy całego świata skierowane były na odbywające się w Moskwie obrady ministrów spraw zagranicznych trzech wielkich sojuszników: Anglii, Stanów Zjednoczonych i Rosji. Słuszne było napięcie opinii światowej w tym oczekiwaniu: wszyscy już zdają sobie sprawę, że brak porozumienia z Rosję jest jedną z najważniejszych przyczyn przedłużania się rzezi światowej, a po drugie nie po to krwawi świat w walce przeciwko hitlerowskim zbrodniarzom, aby tylko zamienić niewolę wobec Berlina na niewolę wobec Moskwy. Tak więc dwa pytania stawiali sobie wszyscy pod adresem konferencji moskiewskiej: 1) jaki to będzie miało wpływ na dalszy przebieg wojny i 2) czy zachodnie demokracje dojdę do ładu ze Stalinem w sprawie powojennego ustroju międzynarodowego w Europie. My Polacy mieliśmy jeszcze trzecie pytanie, czy i jak załatwiono kwestię konfliktu polsko-sowieckiego, czyli kwestię pretensji Rosji do zagrabienia części polskich ziem.

Wojna skrócona

Konferencję zakończono protokołem, czyli umową międzynarodową, która zawiera naturalnie tylko ogólne zasady; szczegółów, dopóki trwa wojna, nie można ogłosić. Protokół stwierdza, że najważniejsze sprawy zostały załatwione albo ostatecznie albo w ogólnych zarysach – resztę załatwią powołane specjalnie stałe komisje międzysojusznicze albo dyplomaci. Po konferencji prez. Roosevelt oświadczył, że wyniki rozmów są bardzo pomyślne i jest z nich całkowicie zadowolony. W podobnym duchu wyraził się Stalin. Wynika stąd, że w Moskwie osiągnięto porozumienie. Dlatego możemy z zaufaniem przyjąć oświadczenie protokołu, że alianci dołożą wszelkich starań, aby wojnę zakończyć w terminie skróconym. Jaki to jest termin, tego naturalnie nie wiemy. Możemy jednak przytoczyć słowa przewodniczącego Unii Południowo-Afrykańskiej, gen. Smitfe, który zapowiedział, że w ciągu zimy alianci stłoczą Niemców w ciasnej fortecy środkowo-europejskiej, aby w przyszłym roku dokończyć ich klęski. Premier Churchill zaś zapowiedział, że rok 1944 będzie przełomowy. Pamiętamy także, że dużo zależy od wytrzymałości samych Niemców. Od czasu konferencji zaś notujemy takie fakty, jak olbrzymia klęska niemieckiej armii południowo-wschodniej, dalej nowa ofensywa powietrzna na Niemcy.

Przyszła Europa

Aby zrozumieć, na czym polegają dyplomatyczne rozgrywki w sprawie powojennego ustroju Europy, musimy pamiętać, że pod tym względem wysuwane były dwa sprzeczne programy: jeden program chciał podziału Europy na tak zwane sfery wpływów (jedna część pod opiekę Rosji, druga – Anglii), a co dalej zobaczymy. Taki program podobał się finansowym warstwom londyńskiej City, a także władcom Sowietów; finansjerze bowiem zależało na doraźnych zyskach handlowych, a Sowietom uśmiecha się opieka nad Bałkanami, Polską, Niemcami. Drugi program, popierany przez demokratyczne sfery angielskie oraz przez Roosevelta, dążył do zasady współpracy i współodpowiedzialności wszystkich partnerów, a także do stworzenia ściślejszego związku narodów. Najdalej idące były dążenia do federacji wszystkich albo przynajmniej wielkiej ilości państw. Ten ostatni program od dawna łączy socjalistów wszystkich krajów oraz wysuwany jest przez Rząd Polski. Znów się okazało, że program socjalistyczny był identyczny z programem polskiej racji stanu.

Na konferencji moskiewskiej na szczęście odrzucono zasadę „sfer wpływów” na rzecz zasady współpracy i współodpowiedzialności. W ten sposób Rosja została wciągnięta do współpracy z innymi państwami. Trudno powiedzieć, jak daleko będzie posunięta organizacja nowej Europy, czyli stworzenie nadpaństwowej władzy międzynarodowej. Sprawy te powoli się wyjaśnią. Przy tej okazji warto przypomnieć, że w Anglii Keynes i w Ameryce White opracowali z polecenia rządów ciekawe plany organizacji waluty i handlu międzynarodowego, a plany te zmierzają do usunięcia wyniszczających kraj walk celnych, dumpingów i konfliktów handlowych.

Jednocześnie udział Ameryki w komisji międzynarodowej w Londynie i uchwała amerykańska o udziale Stanów w organizowaniu przyszłej Europy oznaczają, że Ameryka po wojnie nie usunie się z polityki europejskiej, jak to uczyniła po [I] wojnie światowej, ale będzie wywierała dodatni wpływ na stosunki europejskie.

A Polska?

Protokół moskiewski nie wspomina o kwestii granic Polski. Z różnych wzmianek i wypowiedzi można dojść do wniosku, że zasada niepodległości i prawa Polski do samodzielnego układania swojego życia są niezaprzeczone. Z zadowoleniem możemy przyjąć postanowienie, że nie można okupować zajętych krajów bez zgody reszty sprzymierzonych. Natomiast nie ma danych na to, aby przypuszczać, że Rosja zrzekła się pretensji do państw bałtyckich i do naszych ziem wschodnich. Sprawy te przypuszczalnie będę omówione na terenie komisji w Londynie.

Społeczna demokracja

Nowa Europa zarysowuje się zatem jeszcze nie dość wyraźnie, zwłaszcza jeżeli chodzi o granice. Pewną jest rzeczą za to, że nie będzie miejsca w tej nowej Europie dla ustrojów dyktatorskich. Wbrew woli ludności żadne kliki nie będę mogły rządzić. W ramach demokracji zaś decydujące znaczenie muszą mieć masy pracujące, które jedyne są zdolne rozwiązać zawiłe problemy odbudowy. Ileż znaczenia ma fakt, że na przykład całą sprawę przesiedleń, repatriacji itd. rząd angielski powierzył do opracowania międzynarodowemu związkowi robotników transportowych. Demokracja nowej Europy musi być społeczną demokracją.

_________________
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w podziemnym piśmie „Wieś i Miasto” nr 7, listopad 1943, wydawanym od roku 1940 przez Polską Partię Socjalistyczną Wolność Równość Niepodległość. Od tamtej pory nie był wznawiany, poprawiono pisownię według obecnych reguł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *