Marian Romaniuk

Antoni Mikołaj Pajdak (1894-1988)

Prawnik, legionista, działacz PPS, jeden z przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, zastępca Delegata Rządu na Kraj, aresztowany podstępnie przez funkcjonariuszy NKWD, więzień Łubianki i łagrów syberyjskich; opozycjonista, zaangażowany w działalność publiczną na rzecz swobód obywatelskich; współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników i Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela.

Urodził się 7 grudnia 1894 r. we wsi Biskupice w Galicji, w powiecie wielickim jako syn Józefa i Katarzyny z Kasprzyków. Jego ojciec, początkowo rolnik, przez wiele lat był górnikiem w kopalni w Morawskiej Ostrawie na Śląsku Zaolziańskim. Oprócz Antoniego miał trzech synów: Juliana, Wiktora i Henryka. Należał do Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej Galicji i Śląska Cieszyńskiego i PPS. Antoś był świadkiem wielu rozmów prowadzonych w domu rodzinnym o dążeniu do niepodległości. Spotykali się tam niemal wszyscy miejscowi działacze PPS. Wielokrotnie wypytywał ojca o ugrupowanie, w którym przyszło mu później działać przez wiele lat.

Do trzynastego roku życia wychowywany był przez rodziców w Biskupicach. Tam też uczęszczał do szkoły podstawowej. Po jej ukończeniu został zapisany do czteroklasowej Szkoły Pospolitej Męskiej w Wieliczce, z niemieckim językiem wykładowym. Po jej ukończeniu w 1907 r. podjął naukę w IV Gimnazjum św. Anny w Krakowie, które ukończył w roku 1915, otrzymując świadectwo dojrzałości. Już w latach gimnazjalnych został członkiem PPS i uczęszczał na wykłady Uniwersytetu Robotniczego. Nawiązał też kontakt z redakcją dwutygodnika „Naprzód”, uczestniczył w kursach, na których się spotykała młodzież z Królestwa Polskiego i dawni bojownicy PPS, której marzeniem i celem dążeń była niepodległa Polska.

Mając 16 lat wstąpił do Związku Walki Czynnej, założonego przez emigrantów z Królestwa Kongresowego. Tam funkcjonował pod pseudonimem „Antoni”. W roku 1912, już po zdekonspirowaniu ZWC zapisał się do Związku Strzeleckiego [1]. Po zarządzonej przez Józefa Piłsudskiego mobilizacji tuż po wybuchu I wojny światowej znalazł się 4 VIII 1914 r. wraz z odziałem strzelców w Oleandrach. Brał udział we wszystkich bitwach prowadzonych przez odziały Legionów Polskich, do których wstąpił 25 października 1914 r. Służył w I Brygadzie Piłsudskiego, (komenda 5 pp.) kolejno w Drużynach Strzeleckich, Drużynach Bartoszowych i w Drużynach Sokolich. W Legionach Polskich szybko awansował od stopnia plutonowego do starszego sierżanta, służąc w I Brygadzie w 5. pułku legionów pod dowództwem Tadeusza Wyrwy-Furgalskiego. Między innymi walczył pod Krzywopłotami, Łowiczówkiem, Konarami i Koszyczanami.

W lutym 1917 r. Antoni Pajdak został skierowany do konspiracyjnej Polskiej Organizacji Wojskowej na Lubelszczyźnie. Przez kilka miesięcy działał w Rejowcu i Puławach, gdzie pod zarzutem szpiegostwa został aresztowany i osadzony w miejscowym areszcie. Następnie odesłano go do Dęblina, gdzie znajdowała się Komenda Legionów Polskich, potem do 5 pułku Legionów w Różanach, gdzie służył do czasu tzw. kryzysu przysięgowego, polegającego na odmowie złożenia przysięgi na wierność Austrii. Pajdak, podobnie jak inni oficerowie w lipcu 1917 r. po odmowie złożenia tej przysięgi został aresztowany i osadzony w Beniaminowie pod Zegrzem. Po kilku tygodniach został wcielony do 44 pp armii austriackiej i wysłany na front rosyjski.

Jeszcze przed zakończeniem działań wojennych ukończył szkołę oficerską rezerwy w Radyminie koło Przemyśla. Latem 1918 r. został wysłany z 40 pp rzeszowskim na front włoski, gdzie w stopniu aspiranta służył w Tyrolu. Przez kilka następnych miesięcy chorował i w styczniu 1919 r. powrócił do Krakowa, ciesząc się wraz z innymi z odzyskania przez Polskę niepodległości.

W Krakowie, niemal z marszu podjął studia na wieczorowym kursie Akademii Handlowej, którą ukończył 31 marca 1919 r. Kilka dni później złożył egzamin i 29 kwietnia został studentem fakultetu prawno-politycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jednocześnie w okresie od maja 1919 do lutego 1920 r. pracował w Wojskowej Fabryce Wozów. Cztery miesiące później w związku z zagrożeniem bolszewickim zgłosił się na ochotnika do Wojska Polskiego, lecz nie walczył na froncie. Zdemobilizowany, w listopadzie tego roku podjął rozpoczęte wcześniej studia uniwersyteckie. Po otrzymaniu absolutorium złożył dwa egzaminy przed Rządową Komisją Egzaminacyjną: z oddziału sądowego i oddziału politycznego. To z kolei umożliwiło ubieganie się o stopień doktora praw, który otrzymał 27 listopada 1922 r. po zdaniu egzaminu ścisłego historycznego z prawem rzymskim, prawem zachodnioeuropejskim, kanonicznym i polskim.

Na początku roku 1923 przeniósł się do Radomska, gdzie ubiegał się o stanowisko referenta, nieetatowego urzędnika IX stopnia służbowego starostwa. Pozytywną odpowiedź na złożony wcześniej wniosek otrzymał 5 III 1023 z Wydziału Prezydialnego Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi. Rok później, 28 XI 1924 otrzymał nominację na urzędnika VIII stopnia służbowego starostwa w tym mieście. W roku 1926 został przeniesiony do Konina, gdzie objął stanowisko wicestarosty powiatowego. Przez kilka miesięcy na podobnym stanowisku pracował w Słupcy. Po złożeniu odpowiednich egzaminów na stanowisko I kategorii służby w dziale administracji wewnętrznej w roku 1928 został wybrany burmistrzem Radomska. Przeważyły głosy radnych miejskich z PPS i Bundu.

Po przewrocie majowym Antoni Pajdak znalazł się w grupie opozycyjnej względem Józefa Piłsudskiego. To naturalnie skutkowało odwołaniem z zajmowanego stanowiska burmistrza Radomska, o co postarali się miejscowi przeciwnicy – działacze BBWR. Został odwołany 7 III 1930 wraz z całym Zarządem ze względów politycznych, bowiem przeprowadzona kontrola nie wykazała żadnych uchybień w zarządzaniu. Wykazano jedynie, że zarząd dokonał przekroczeń budżetowych, ale wskazując na okoliczności, w jakich te przekroczenia nastąpiły. Wraz z odwołaniem ze stanowiska utracił też mandat członka Dozoru Szkolnego miasta Radomska i mandat w Radzie Nadzorczej Miejskiej Szkoły Zawodowej Dokształcającej w Radomsku.

Wobec takich okoliczności zrezygnował z pracy w samorządzie Radomska. Zajął się pracą organizacyjną i formacyjną w strukturach PPS. Organizował odczyty, przemawiał podczas zgromadzeń i wieców. Podczas pochodów był agresywny, wyrażając się krytycznie o pracach ówczesnego rządu. W roku 1931 powrócił do Krakowa, gdzie kontynuował działalność partyjną, pełniąc czołowe funkcje. Do wybuchu II wojny światowej dwukrotnie (1937, 1939) był członkiem prezydium Okręgowego Komitetu Robotniczego PPS Kraków-Miasto. Wtedy też jako prawnik bronił bezpłatnie socjalistów. Po aplikacji w Izbie Adwokackiej, 8 X 1935 r. złożył odpowiedni egzamin i został adwokatem. Praktyki do 15 VI 1933 odbył między innymi w biurze znanego i adwokata Adama Lewartowskiego. Po uzyskaniu stosownych praktyk sądowych uzyskał certyfikat na utworzenie własnej kancelarii, którą otworzył przy ul. Grodzkiej 39 w Krakowie i prowadził aż do wybuchu II wojny światowej. W maju 1939 r. został wybrany wiceprezydentem Krakowa.

Władze sanacyjne tego wyboru nie zatwierdziły aż do wybuchu II wojny światowej. Jako oficer Wojska Polskiego pierwszego dnia wojny został zmobilizowany i skierowany do służby w wojewódzkiej komendzie Policji Państwowej w Krakowie. Wraz z oddziałem policji znalazł się we Lwowie. Tam zastała go okupacja radziecka. Bez względu na okoliczności, w październiku 1939 uczestniczył w spotkaniach czołowych działaczy PPS, na których powołano konspiracyjną organizację o nazwie „Wolność Równość Niepodległość” – kontynuatorki PPS. W tych dniach oddział policji, w którym służył Pajdak został rozwiązany w Przemyślanach, on sam uniknął niewoli sowieckiej, zaś do Krakowa dotarł dopiero pod koniec listopada 1939 r.

Po przybyciu do Krakowa niezwłocznie podjął działalność konspiracyjną. Nawiązał kontakty z działaczami PPS, między innymi ze Stefanem Rzeźnikiem i Marianem Bombą. Wraz z zaprzyjaźnionymi adwokatami organizował w Krakowie pomoc prawną dla więźniów KL Auschwitz. Poprzez kontakty z „Żegotą” pomagał też w ratowaniu Żydów. Sam do końca 1939 r. ukrywał się w rodzinnej wsi Biskupice koło Wieliczki. Kontakt z konspiracyjnym kierownictwem PPS utrzymywał poprzez swoją córkę Wiesławę [2].

Po rozłamie w PPS, który miał miejsce w 1941 r. Antoni Pajdak objął kierownictwo spraw wojskowych i został komendantem Gwardii Ludowej Wolność-Równość-Niepodległość (WRN). Niedługo potem wszedł w skład Komendy Głównej. W PPS-ie, obok Tomasza Arciszewskiego, Kazimierza Pużaka i Zygmunta Zaremby należał do czołowych działaczy. Zajmował się administracją partii, został również komendantem głównym Milicji Robotniczej PPS-WRN, jako pomocniczej organizacji zbrojnej, istniejącej obok Gwardii Ludowej WRN. Rok wcześniej został wysunięty przez kierownictwo WRN na stanowisko pierwszego zastępcy Delegata Rządu na Kraj, choć rząd w Londynie wyznaczył inne osoby. Jednak po aresztowaniu Jana Piekałkiewicza, został jednym z trzech zastępców, zaproponowanym przez PPS-WRN. Wsparcie otrzymał od Kazimierza Pużaka. Delegatura Rządu na Kraj, w skład której weszli obok Pajdaka Bień, Jankowski i Jasiukowicz, spotykała się raz w miesiącu. Przedmiotem obrad było omówienie sytuacji w kraju i działalności Rządu Polskiego w Londynie. Pajdak zajmował się nadzorem nad pracami kilku departamentów: komunikacji oraz pracy i opieki społecznej.

Rok 1942 w życiu Antoniego Pajdaka to przede wszystkim udział w niekończących się sporach między głównymi partiami politycznymi tzw. czwórporozumienia odnośnie do wyboru kierownictwa strukturami Państwa Podziemnego. Brali w nich udział przedstawiciele: PPS-WRN, SN, SL i SP. Z kolei socjaliści, których Pajdak reprezentował, podzieleni byli na PPS-WRN i niewielką partię Polskich Socjalistów. Do sukcesów należy zaliczyć fakt, że udało się uniknąć kryzysu politycznego i doprowadzić do porozumienia w sprawie obsady kluczowych stanowisk w Delegaturze Rządu. I tak skupiający socjalistów Polityczny Komitet Porozumiewawczy, jako konspiracyjna reprezentacja głównie partii politycznych działających w okupowanym kraju i wchodzących do rządu RP na obczyźnie, na posiedzeniu w dniu 4 IV 1943 r. postanowił zaproponować premierowi, aby ten stanowisko Delegata Rządu powierzył J. Jankowskiemu, a stanowiska jego następców w kolejności Antoniemu Pajdakowi, Stanisławowi Jasiukowiczowi i Adamowi Bieniowi. Pajdak wraz z wymienionymi został zaakceptowany przez Władysława Sikorskiego, który zmienił tylko ich kolejność, w jakiej zatwierdził następców. Pierwszym został A. Bień, drugim S. Jasiukowicz, trzecim Pajdak, z pseudonimem „Okrzejski”.

Już podczas pierwszego spotkania ustalono, że delegat będzie spotykał się z następcami informując na bieżąco o korespondencji z Londynu i z kraju oraz o zamierzonych działaniach. Wobec tych okoliczności Antoni Pajdak został formalnie drugim następcą Delegata Rządu RP na Kraj. Jemu też podporządkowano dwa departamenty delegatury: Pracy i Opieki Społecznej oraz Kolei. Zgodnie z postanowieniem wicepremiera Stanisława Mikołajczyka z 22 V 1943 przysługiwał mu tytuł ministra dla spraw Kraju. Ta sytuacja została usankcjonowana dopiero w styczniu 1944 r. na mocy zarządzenia Delegata Rządu, określającego kompetencje i zakres odpowiedzialności wszystkich osób wchodzących w skład delegatury. Należy dodać, że po zmianie rządu nowy premier S. Mikołajczyk te nominacje potwierdził dwa miesiące później 12 III 1944 r., o czym poinformowano kraj w specjalnej depeszy z 26 VII 1944 r., uwzględniającej nowe pseudonimy. Antoni Pajdak odtąd miał się posługiwać pseudonimem „Traugutt”. Formalnie pod tym pseudonimem pozostał w Krajowej Radzie Ministrów obok Bienia i Jasiukowicza i nadal był zastępcą Delegata Rządu.

Antoni Pajdak pełnił tę funkcję również w okresie Powstania Warszawskiego. Wraz z Bieniem i Jasiukowiczem zostali ministrami Rządu Polskiego. Utworzono Krajową Radę Ministrów (KRM), która od 1 VIII 1944 zbierała się każdego dnia, a w razie konieczności dwa razy dziennie. Jej zadaniem była ocena bieżącej sytuacji w kraju i za granicą, jak i wydawanie dekretów i zarządzeń. Najważniejszą decyzję o wybuchu powstania podejmowano w ostatniej dekadzie lipca po otrzymaniu potwierdzonego meldunku o pojawieniu się radzieckich czołgów na Pradze. Antoni Pajdak, jako członek KRM, o dokładnym terminie wybuchu powstania dowiedział się na krótko przed „godziną W”. Zaskoczony i zapewne rozżalony faktem pominięcia członków KRM w podejmowaniu tak strategicznej decyzji, długo nie mógł pogodzić się z tym faktem. Dopiero w 1967 r. w specjalnym oświadczeniu napisał: „Przed południem dnia krytycznego (1 VIII 1944 r.) byłem u Delegata Rządu na Kraj Stanisława Jankowskiego w lokalu przy ul. Elektoralnej. Po wymianie paru słów S. Jankowski poprosił mnie, ażebym natychmiast udał się do Kazimierza Pużaka, przy czym podał jego konspiracyjny lokal przy placu Zbawiciela, i żebym natychmiast przybył na ul. Elektoralną. Zgodnie z zaleceniem udałem się do K. Pużaka i razem udaliśmy się na ul. Elektoralną, gdzie oczekiwał nas S. Jankowski. Jankowski zaraz na wstępie oznajmił, że wczoraj wieczorem zapadło postanowienie, że w dniu dzisiejszym o godzinie 17.00 został wyznaczony termin wybuchu Powstania. Na te słowa Kazimierz Pużak, trochę zaskoczony zauważył: Tak bez porozumienia się z Prezydium Rady?, na co S. Jankowski odpowiedział, że sytuacja wymagała natychmiastowej decyzji i nie było czasu na porozumienie się z Prezydium Rady” [3].

Historycy podkreślają, że z każdym dniem KRM stopniowo przejmowała inicjatywę i faktyczne kierownictwo prac państwowych. W sposób kolegialny załatwiano wszystkie sprawy związane z Delegaturą Rządu, która urzędowała kolejno w lokalach na ul. Jasnej, Kruczej i Mokotowskiej. W depeszach domagano się oficjalnej pomocy Londynu. Po dwóch tygodniach rada stała się rzeczywistym centrum polskiego podziemia. Na jednym z posiedzeń KRM 11 VIII 1944 omawiano wyłącznie sprawy organizacyjne. Pod nieobecność Jankowskiego, Adam Bień zaproponował nowy podział, wedle którego Pajdak miałby otrzymać departamenty poczty, komunikacji, pracy i opieki społecznej oraz sekcję kontroli. Ten projekt nie uzyskał jednak akceptacji Delegata Rządu.

Fakt istnienia KRM ujawniono 20 VIII 1944 r. W wydanym oświadczeniu określono jej stosunek do Rządu RP i podkreślono jej charakter jako jedynej, legalnej kontynuacji władzy na terenie kraju. Wobec tego, że jednym z sygnatariuszy tego dokumentu był Antoni Pajdak, przytoczmy jego istotny fragment: „KRM, która dotychczas pracowała w konspiracji, obecnie, w okresie Powstania pracę swą prowadzi dalej, ujawniając ją na pewnych odcinkach. Jest ona jedyną na obszarze Rzeczypospolitej wykonawczą władzą cywilną, konstytucyjną i legalną. Do czasu powrotu do kraju Prezydenta RP oraz Rządu, rozporządzenia, zarządzenia i decyzje są dla Obywateli Rzeczypospolitej jedynie miarodajne i obowiązujące” [4].

Wkrótce też, 30 VIII 1944 rozstrzygnięto sprawy prawomocności decyzji KRM i kolejny podział kompetencji. Pajdakowi przypadły te same departamenty jak w okresie poprzednim. Oczywistym jest, że podejmowane decyzje dotyczyły także terminu ewentualnej kapitulacji jak i przygotowań do urządzenia powojennego ustroju społeczno-gospodarczego Polski.

Po upadku powstania Polskę i Polaków czekał kolejny cios po konferencji w Jałcie 12 I 1945 r., która zamiast ustaleniem granic państwa, wskazała na utworzenie Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. Naturalnie bez porozumienia z rządem polskim, co znakomicie wykorzystał J. Stalin. Oburzony tą sytuacją Antoni Pajdak tak skomentował po latach jej wyniki: „W początkach lutego jak grom z jasnego nieba spadły na nas informacje o rezultatach konferencji w Jałcie. Przyjęliśmy je z wielką goryczą i rozczarowaniem wobec postawy głównych aliantów (USA i Wielkiej Brytanii)” [5].

Negatywna ocena postanowień konferencji jałtańskiej przez Rząd Arciszewskiego nie miała naturalnie wpływu na bieg wydarzeń. Zmowa nowego „Świętego Przymierza” – jak ją określił Kazimierz Pużak dawała złudne nadzieje zachodnim mocarstwom, iż właśnie osiągnęły najkorzystniejsze z możliwych rozwiązanie dla Polski i Polaków, uzależniając całkowicie dalszy los państwa polskiego od dobrej woli władz Związku Radzieckiego.

Antoni Pajdak w dniu 27 marca 1945 roku wraz z innymi przedstawicielami dowództwa Państwa Podziemnego został aresztowany i wywieziony do Moskwy. Sowieccy przedstawiciele, zapraszając ich wcześniej na rozmowy, zagwarantowali im całkowite bezpieczeństwo. Stało się jednak inaczej. Przywódcy polskiego Państwa Podziemnego nie przypuszczali, że pod pretekstem zmiany miejsca spotkania zostaną przewiezieni do Moskwy i zaaresztowani przez funkcjonariuszy NKWD. Początkowo wszyscy więzieni byli na Łubiance.

Podczas śledztwa nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i ze względu na niezłomną postawę został wyłączony z procesu „Szesnastu”. Oficjalnym powodem była rzekoma jego choroba. Po pewnym czasie został przeniesiony do więzienia na Butrykach, gdzie przebywał przez ok. 4 miesiące (VII-XI 1945) – jak wspomina – warunki były niewspółmiernie gorsze niż na osławionej Łubiance. W ostatnim dniu pobytu na Butyrkach otrzymał akt oskarżenia, w którym stwierdzono, że przyznał się do winy, co nie było zgodne z prawdą. Oto odnośny fragment wspomnień Antoniego Pajdaka z pobytu w Butyrkach, spisany w 1986 r.: „W czasie mego pobytu w Butyrkach od początku lipca 1945 r. (dnia nie zapamiętałem) do połowy listopada tegoż roku nie byłem wzywany na śledztwo ani razu. Pewnego dnia wezwano mnie do jakiejś pracowni, gdzie starszy mężczyzna w białym fartuchu spytał mnie o zdrowie i nic więcej. Któregoś dnia strażnik podoficer zapytał mnie dyskretnie, za co osadzono mnie w areszcie, a gdy mu odpowiedziałem, że za walkę o niepodległość Polski, zrobił zdziwioną minę i uśmiechnął się życzliwie. W lipcu lub w początkach sierpnia 45 r. weszła do celi kobieta około trzydziestu lat w białym fartuchu z dziewczyną jako tłumaczką, która miała w ustach dziwną brzydką protezę. Zapytała po rosyjsku, jak mi się powodzi. Tłumaczka przetłumaczyła pytanie na język polski, a ja odpowiedziałem: »jak w sowieckim raju«. Dziewczyna przetłumaczyła odpowiedź, kobieta po dłuższej chwili zaczęła się śmiać serdecznie, bo widocznie słowo raj już dawno zapomniała. Widząc cukier i chleb na stoliku zapytała: czy może wziąć kilka kostek, a gdy oświadczyłem, że może wziąć połowę, uśmiechnęła się i odeszła. Takie to rozmowy prowadziłem w celi więziennej w Butyrkach od lipca do połowy listopada” [6].

Antoni Pajdak w osobnym i długotrwałym procesie skazany przez Sowietów na 5 lat więzienia (1945-1949), które odbył w Moskwie. Pajdak nie wiedział, że w tym samym czasie uwięziono jego żonę Janinę (3 XI 1947) [7] i córkę Wiesławę [8], które skazano na wieloletnie więzienie. Obie nie ustawały w staraniach o jego zwolnienie, o czym świadczą kopie korespondencji i dokumentów zachowanych w rodzinnych zbiorach Śmiechowskich. Warto dodać, że Janina Pajdakowa przez długi czas wysyłała mężowi paczki z żywnością i pieniądze, które nigdy nie trafiły do adresata. Sam Antoni Pajdak po odbyciu kary został bezterminowo zesłany na Syberię do Krasnojarskiego Kraju. Zesłanie było bezprawne, wbrew przyjętemu wcześniej porozumieniu, że wobec skazanych nie będzie zastosowana bezterminowa kara zesłania. Zdaniem historyków, na takie stanowisko sądu moskiewskiego niewątpliwie miała wpływ hardość „oskarżonego” [9].

Został skierowany do pracy w tajdze w Krasnojarskim Kraju, a pracował w Onaczuńskim gospodarstwie leśnym jako drwal. Ten trudny i ciężki okres przetrwał dzięki hartowi ciała i ducha. Na zesłaniu był łącznie 5 lat (24 V 1950-2 VIII 1955). Oto fragment jego wspomnień: „Pojechałem na Syberię. Po drodze doradzono mi, abym starał się o pracę w kołchozie, a nie w lesie, bo to było mniej wyczerpujące. Na miejscu jednak nie zgodzono się na to i skierowano mnie do pracy w lesie, w tajdze. Był to Krasnojarski Kraj (Albański Rejon, poczta Poczet Matwiejewka), okolica bardzo skromna. Robota była bardzo ciężka i bardzo nisko płatna. Ja obcinałem gałęzie od ściętych sosen i paliłem je. Pomagać mi miały przy paleniu dwie miejscowe kobiety, ale one prawie nic nie robiły. Mimo to otrzymywały takie samo wynagrodzenie jak ja. Było tam wiele osób zesłanych, różnych narodowości, trochę Polaków, najwięcej zaś Gruzinów, chyba dlatego, że Stalin był Gruzinem. Było też jednak wśród zesłanych wielu donosicieli. Mieszkaliśmy w dużym, drewnianym baraku, w którym były kiedyś koszary dla żołnierzy rosyjskich” [10].

I jeszcze fragment wspomnień o amnestii i powrocie do Ojczyzny: „Po śmierci Stalina weszła w życie amnestia, na mocy której zwolniono zesłanych z odbycia reszty kar. Pomimo tego, wobec mnie amnestia nie została zastosowana przez półtora roku. Po tym czasie mocno zirytowany wystosowałem pismo do sowieckiego Ministra Spraw Wewnętrznych. Pisałem, ze nie rozumiem, dlaczego wobec mnie nie zastosowano amnestii, opisałem też, jakie przepisy obowiązują w cywilizowanych krajach. Po pewnym czasie, ponieważ nie otrzymałem odpowiedzi, napisałem drugie pismo. Pisałem, że to, co się dzieje to kpina. To chyba poskutkowało. Po tygodniu przyszedł do mnie strażnik i mówi, żebym się zbierał. Miałem jechać do Mińska i tam też miałem otrzymać polski paszport, ale pojawił się nowy problem, jak stamtąd dojechać do Brześcia. Jakoś mi się udało to załatwić i zdobyłem bilet na pociąg. W Brześciu przeszedłem jeszcze kontrolę graniczną i znalazłem się w Ojczyźnie” [11].

Powrócił do Polski 27 VIII 1955 r. Zamieszkał u córki Wiesławy Śmiechowskiej i jej najbliższych: męża i syna, na warszawskim Żoliborzu, w mieszkaniu przy ul. Stołecznej. Mimo nadwątlonego zdrowia czuł się na siłach, by podjąć pracę w zawodzie adwokata. Po wielu staraniach został wpisany na listę adwokatów Izby Adwokackiej w Warszawie. W latach 1956-1964 był cenionym adwokatem w Warszawie; w okresie od 1 III 1956 do 31 VIII 1968 był radcą prawnym w Instytucie Wydawniczym PAX, aż do przejścia na opóźnioną emeryturę we wrześniu 1968 r. Mimo wielu dolegliwości, złego stanu zdrowia, podeszłego wieku do końca życia uczestniczył w wielu inicjatywach społecznych, domagając się respektowania przez ówczesne władze partyjno-rządowe swobód obywatelskich. Wymieńmy najważniejsze jego inicjatywy: w r. 1975 był sygnatariuszem Listu 59 przeciw poprawkom do Konstytucji PRL. W roku następnym przygotował list do sejmu przeciw włączeniu do konstytucji zasady nierozerwalności sojuszu z ZSRR. W tym samym roku podpisał deklarację założycielską Komitetu Obrony Robotników. Stał się jednym z filarów Komitetu Samoobrony Społecznej KOR. Niedługo potem podpisał podobną deklarację Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela [12]. Głównym postulatem ruchu powstałego w 1977 roku było obalenie komunizmu i uniezależnienie Polski od ZSRR W 1979 r. był sygnatariuszem apelu o wolne wybory w Polsce.

W mieszkaniu Antoniego Pajdaka podczas „nielegalnie zorganizowanej” konferencji prasowej Leszek Moczulski, jeden z założycieli ROPCiO przekazał prasie informację o utworzeniu nowej organizacji. Wiadomość o powołaniu ruchu przekazana została jednocześnie do Sejmu PRL i Episkopatu Polski w postaci odezwy „Apel do społeczeństwa”. W czerwcu 1981 roku Antoni Pajdak został honorowym członkiem Społecznego Komitetu Obchodów 25. Rocznicy Poznańskiego Czerwca. W latach stanu wojennego został dotkliwie pobity przez „nieznanych sprawców”.

Zmarł 20 marca 1988 roku, u progu upadku komunizmu. Został pochowany w rodzinnym grobie Śmiechowskich na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie (kwatera 54). Po Mszy św. sprawowanej przez bp Władysława Miziołka w kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach, w kondukcie pogrzebowym uczestniczyli przyjaciele z Legionów, AK, działacze PPS-WRN, KOR-u. Podczas pożegnania nad grobem wygłoszono wiele przemówień. Jako pierwszy przemawiał bp Władysław Miziołek, który przekazał kondolencje w imieniu Kościoła Warszawskiego. Przytoczmy fragment mowy pogrzebowej wygłoszonej przez mjr. Władysława Brulińskiego szef sztabu AK na okręg Białystok: „Mam zaszczyt żegnać dziś na wieczną drogę życia śp. Antoniego Pajdaka ps. »Traugutt« w imieniu Armii Krajowej. Jego droga życia wiąże się nierozerwalnie z najważniejszymi wydarzeniami okresu pierwszej i drugiej wojny światowej. We wszystkich tych wydarzeniach brał czynny udział. Od października 1939 roku należał do ZWZ AK i pełnił różne odpowiedzialne funkcje. Ś.p. Antoni Pajdak – należał do pokolenia, które więcej ceniło wartości moralne niż materialne. Należał do tego pokolenia, które ogniem zbrojnego Powstania plunęło światu w twarz wzgardą, aby się dzień zmartwychwstania narodził z tej wielkiej ofiary. Przekazuje nam testament – jak żagiew krwawą tysiącem mogił po lasach, Monte Cassino a wreszcie w gruzach płonącą Warszawę! Mamy go przekazać następnemu pokoleniu by pamiętało, że w ruinach Warszawy ustał szczęk powstańczych karabinów i ociekała na bruk czerwienią Ich wyśniona Ojczyzna” [13].

Antoni Pajdak za swoją niepodległościową działalność otrzymał wiele odznaczeń. Wymieńmy najważniejsze: Krzyż Niepodległości, Złoty Krzyżem Zasługi z Mieczami, czterokrotnie Medal Wojska Polskiego, Krzyż Armii Krajowej; pośmiertnie nadany przez prezydenta RP na uchodźstwie Kazimierza Sabbata Krzyż Komandorski z Gwiazdą Polonia Restituta oraz Pro Fide et Patriae. W dniu 23 IX 2006 został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

W podsumowaniu przytoczmy słowa Lidii Ciołkoszowej z artykułu, który ukazał się niedługo po śmierci Antoniego Pajdaka: „Odszedł człowiek, który przez swoje poświęcenie, bohaterstwo i odwagę do opromienionej sławą tradycji Polskiej Partii Socjalistycznej wyrosłej z walki o niepodległość, demokrację parlamentarną i socjalizm – wszedł na zawsze” [14].

Został zrehabilitowany dopiero w roku 1990. Pismo informujące o unieważnieniu wyroku z 14 XI 1945 z krótką informacją, na którą czekał wiele lat, zostało przekazane na ręce córki Wiesławy Śmiechowskiej przez Michała Żórawskiego, konsula Generalnego RP w Moskwie. Oto jego treść: „Pozwalam sobie przesłać Pani kopię orzeczenia nr 896-90 z dnia 19 kwietnia 1990 roku Plenum Sądu Najwyższego ZSRR unieważniającego wyrok wydany14 listopada 1945 r. w sprawie przeciwko Ojcu Pani śp. ministrowi Antoniemu Pajdakowi. Tak więc w świetle obowiązujących w ZSRR przepisów prawnych Ojciec Pani został zrehabilitowany. Pragnę Panią jednakże poinformować, że orzeczenie to uważamy za niewystarczające i domagamy się uznania przez stronę radziecką faktu aresztowania i osądzenia Ojca Pani za całkowicie bezprawny” [15].

Warto dodać, że w uznaniu zasług Antoniego Pajdaka w nieustannej walce o niepodległość Polski i Polaków, Rada Dzielnicy Warszawa-Praga Północ w 1991 r. nazwała jego imieniem jedną z ulic na osiedlu Nowodwory w Białołęce. W tej samej uchwale nadano jednej z pobliskich ulic imię Adama Ciołkosza.

Marian Romaniuk

________________________________________

 Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w piśmie „Przegląd Socjalistyczny” nr 2(29)/2010. Ilustracja: podobizna Antoniego Pajdaka na wydanym w „podziemiu” znaczku pocztowym „Solidarności” Śląsko-Dąbrowskiej, upamiętniającej ofiary „procesu szesnastu”.

Przypisy:

1. Por. A. K. Kunert, Słownik biograficzny konspiracji warszawskiej 1939-1944. Warszawa 1991, s. 124.

2. Wiesława Pajdak ps. „Krystyna” organizowała m.in. pomoc więźniom oświęcimskim, a do jej zadań należało m. innymi przepisywanie obozowych grypsów, które przewoziła do centrali WRN w Warszawie. Była łączniczką przy sekretarzu Okręgowego Komitetu Robotniczego PPS-WRN Adamie Rysiewiczu, pomiędzy OKR-WRN Kraków, a Antonim Pajdakiem i Kazimierzem Pużakiem. Podobnie jak ojciec, brała udział w ratowaniu Żydów. Z narażeniem życia przewoziła osoby pochodzenia żydowskiego do Warszawy i innych miejscowości. Po wojnie aresztowana 5 XI 1947 r. za uporczywe próby odnalezienia ojca, odbywającego karę w moskiewskim więzieniu na Łubiance. Wcześniej nawiązała kontakt z premierem J. Cyrankiewiczem, w latach wojny towarzyszem i podkomendnym jej ojca, który odpowiedział krótko: po co Pajdak mieszał się do próby obalenia ustroju socjalistycznego. Po wyjściu na wolność powróciła na studia stomatologiczne. Ponownie aresztowana 24 V 1950, przebywała w pawilonie XI więzienia na Mokotowie, potem przez jakiś czas więziona przy ul. Ratuszowej, gdzie podjęła głodówkę, nie uzyskując wcześniej zgody na napisanie listu do ojca, przebywającego w Moskwie; więziona też w Grudziądzu, gdzie 9 IV 1953 r. poślubiła Jerzego Śmiechowskiego, syna oficera AK, prawnuka generała z powstania styczniowego. W tym samym roku zwolniona. Dwa lata później witała powracającego z zesłania ojca. Wiele lat później, 3 V 2009 r. wraz z mężem została odznaczona przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Miała wówczas 89 lat. Por. wspomnienia Władysława Minkiewicza, „Zeszyty Historyczne”, Paryż 1987, nr 81 s. 128.

3. Por. Oświadczenie Antoniego Pajdaka z 20 X 1967 r. W: Materiały związane z działalnością Antoniego Pajdaka w czasie II wojny światowej, k. 9. Warszawa, teczka VI w zbiorach Jerzego i Wiesławy Śmiechowskich. BUW (nr mikrofilmu: 14750).

4. Oświadczenie KRM, Do Obywateli Rzeczypospolitej z 20 VIII 1944 r. Teczka nr VII.

5. Antoni Pajdak, Wspomnienie z lat 1939-1945, spisane w 1985 r. BUW (mikrofilm nr 14745, kl. 24).

6. Antoni Pajdak, Z Pruszkowa na Łubianki, Warszawa 1986, s. 17-18.

7. Janina Pajdak według oficjalnej wersji 24 XI popełniła samobójstwo wyskakując

z trzeciego piętra gmachu więziennego na bruk w Krakowie. Sekcji zwłok nie było, pogrzeb zorganizowano w pośpiechu, zabroniono wywieszanie klepsydr i publikowania nekrologów.

8. Por. przypis 2.

9. „Władze sowieckie nie mogły sobie pozwolić na jakiekolwiek zamieszanie podczas procesu, wynikające z wnoszonych przez oskarżonych uwag. Efekt został osiągnięty. Proces odbył się bez »zastrzeżeń«, a Pajdaka podczas osobnego procesu i tak skazano na więzienie. Zesłanie na Syberię było karą dodatkową za hardość i za wszelkie uwagi czynione podczas przesłuchań”. Cyt. za: Tadeusz Żaczek, Antoni Pajdak (1894-1988). Uczestnik walk o niepodległość Polski. Od Legionów do Solidarności. Warszawa 2004, s. 115.

10. A. Pajdak, Wspomnienie z lat 1939-1955. Teczka I.

11. Tamże.

12. Założycielami ruchu obok Antoniego Pajdaka byli: emerytowany generał Mieczysław Ludwik Boruta-Spiechowicz, Andrzej Czuma, Karol Głogowski, Kazimierz Janusz, Stefan Kaczorowski, Leszek Moczulski, Marek Myszkiewicz-Niesiołowski, Zbigniew Sekulski, Zbigniew Siemiński, Bogumił Studziński, ks. Bohdan Papiernik, ks. Ludwik Wiśniewski, Adam Wojciechowski, Andrzej Woźnicki, ks. Jan Zieja i Wojciech Ziembiński.

13. Cyt. za: Antoni Pajdak (1984-1988). Dz. cyt., s.145-146.

14. L. Ciołkoszowa, Dr Antoni Pajdak, „Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza” 1988, nr 16/90.

15. Zbiory Jerzego i Wiesławy Śmiechowskich. BUW.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *