„Pobudka”

Niepodległość

[1891]

Wolność, Równość, Niepodległość, hasła oblane krwią i przekazane nam tradycją narodowych powstań, streszczają program naszej partii.

Wolność polityczna określa wolny stosunek narodu do władzy, wybieranej na podstawie bezpośredniego i powszechnego głosowania, rządzącej w myśl większości wyborców, gwarantującej wszystkim swobody sumienia, słowa, druku, zebrań i stowarzyszeń.

Równość społeczna określa wzajemny do siebie stosunek obywateli na podstawie równości praw i obowiązków.

Niepodległość narodowa określa niezawisły wzajemny stosunek narodów, oparty na równości praw i wzajemnych zobowiązań.

Bez niepodległości nie ma wolności.

Bo gdzie władza polityczna pochodzi nie z woli narodu, lecz z samowoli najazdu – despotyczna czy konstytucyjna – zawsze rządzi na szkodę podbitego narodu, a obawiając się ciągle powstania o niepodległość, znosi całkowicie lub ogranicza swobodę sumienia, słowa, druku, zebrań i stowarzyszeń.

Bez niepodległości nie ma równości. Bo w despotycznym czy konstytucyjnym państwie rząd zaborczy, kierując się zasadą divide et impera, podtrzymuje nierówność społeczną, a narodowość zaborcza zawsze jest uprzywilejowaną względem zawojowanej, która posiada prawa fikcyjne lub żadnych, same zaś tylko ciężary względem zaborczego państwa ponosi.

Bez niepodległości – nie ma ani wolności politycznej, ani społecznej równości, których zrealizowanie jest celem wszystkich socjalistycznych partii.

Naiwnym więc jest twierdzenie, że ponieważ socjalizm jest walką klasową – kwestie narodowe są dlań obojętne. Bo wszelka walka klasowa – powiada Marks – jest walką polityczną. Żadna więc polityczna kwestia obojętną dla socjalizmu być nie może, bo wszystkie pozostają do kwestii socjalnej w pewnym określonym stosunku – przyśpieszają lub opóźniają jej rozwiązanie.

Obojętną więc dla socjalizmu nie może być i kwestia narodowa – zwłaszcza gdy występuje ona jako kwestia niepodległości polityczna i rewolucyjna zarazem. A skoro nie może być obojętną, musi być popieraną albo zwalczaną przez socjalistów polskich.

Lecz walczyć przeciwko niepodległości Polski – to walczyć przeciwko politycznej wolności i równości społecznej, walczyć przeciwko sobie!

Walczyć przeciwko niepodległości Polski – to sprzymierzyć się z trzema tyranami – sprzymierzyć się przeciwko sobie!

Walczyć wreszcie przeciwko niepodległości Polski – to zdyskredytować ideę socjalizmu w oczach narodu, zamiast przyspieszyć jej tryumf!

W narodach niepodległych i politycznie wolnych socjalizm jest walką proletariatu o polityczną władzę, uzurpowaną przez burżuazję. Ale naród polski znajduje się w wyjątkowych politycznych warunkach. Proletariat więc polski pod zaborem moskiewskim walczyć o polityczną władzę musi nie z polską burżuazją – bo ta jej nie posiada – lecz z rządem moskiewskim, który despotycznie rządzi wszystkimi klasami.

Pod zaborami austriackim i pruskim – sytuacja analogiczna, przybrana tylko w konstytucyjny łachman, gdzie również proletariat polski walczyć o władzę polityczną musi nie z polską burżuazją, która większości w parlamentach nie ma i nigdy mieć nie będzie, ale z zaborczymi państwami Austrii i Niemiec. Przypuściwszy nawet, że Polacy, zamiast wysyłać do Reichs- i Landsrathów i Reichstagów kilkunastu czy kilkudziesięciu wiernokonstytucyjnych burżujów, wysyłają samych skrajnych socjalistów, to jednak ogłoszenie rzeczypospolitej socjalnej w Galicji i Poznańskiem niemożliwym jest bez zwycięskiej walki o niepodległość.

Bo proletariat polski jest proletariatem zawojowanego narodu: wtedy tylko zdobędzie w Polsce polityczną władzę, gdy ją wydrze najazdowi – gdy wywalczy niepodległość!

Rokosz
___________________
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w miesięczniku „Pobudka (La Diane) – czasopismo narodowo-socjalistyczne” nr 2/1891, Paryż, luty 1891 r. Od tamtej pory nie był wznawiany, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *