Wanda Sztetnerowa, Maria Błaszczykowa

Młodzież robotnicza w Austrii. Ochrona pracy – organizacja urlopów

[1928]

Ochrona pracy terminatorów w Austrii

Zagadnienie pracy młodocianych w przemyśle należy rozpatrywać w dwóch płaszczyznach: w działalności ustawodawczej państwa i w działalności wykonawczej różnych organów, powołanych bądź przez państwo, bądź przez społeczeństwo.

Ażeby objąć całokształt zagadnienia, należałoby zapoznać się nie tylko z obowiązującymi w Austrii ustawami, nie tylko z organizacją korporacji i inspektorów przemysłowych, ale i z takimi sprawami jak np. dokształcanie młodocianych, organizacja szkół zawodowych ogólnokształcących i fachowych, ze sprawą opieki społecznej, organizacji wczasów młodocianych itp.

Jest to temat zbyt obszerny, by można go było wyczerpać w ramach krótkiego artykułu.

Ponieważ interesuje nas przede wszystkim kwestia realizacji ustaw w życiu, poprzestanę na scharakteryzowaniu praw terminatorów oraz działalności Izb Robotniczych, które przyjęły na siebie faktyczną działalność inspekcyjną i jeśli idzie o tzw. uczniów odgrywają pierwszorzędną rolę.

Prawa terminatorów

Za ucznia (terminatora) ustawodawstwo austriackie uważa tego, kto wstępuje do zakładu przemysłowego celem praktycznego nauczenia się rzemiosła. Umowa o pracę z młodocianym nie jest umową o naukę, jeśli nie ma na celu praktycznej nauki.

Zatrudniać dzieci wolno w mniejszych zakładach przemysłowych (Gewerbebetriebe) po skończeniu 12 roku życia, w większych (Fabriksbetriebe) po ukończeniu 14 r. życia. Ustalenie fizycznej zdolności ucznia do danego zawodu jest w Austrii prawie nieuregulowane, z wyjątkiem pracy w piekarniach.

Tę lukę w ustawodawstwie stara się zapełnić opieka społeczna. W Wiedniu poradnie zawodowe przeprowadzają badania lekarskie młodocianych, którzy ukończyli szkołę.

Czas nauki w przemyśle niefabrycznym (nicht Fabriksmässige) ma trwać nie mniej jak 2 i nie więcej jak 3 lata. Jeżeli uczeń w czasie nauki przechodzi z jednej fabryki do drugiej, zalicza mu się czas nauki w poprzedniej fabryce, o ile przerwa przed wystąpieniem z jednej, a wstąpieniem do drugiej nie była zbyt długa. Przez chorobę czas nauki nie może być uważany za przerwany, a dni choroby zostają wliczone do czasu nauki. Prawo zatrudniania uczniów mają przemysłowcy posiadający wymagane kwalifikacje fachowe i zakład przystosowany do nauki. Ustawa dokładnie określa, w jakich wypadkach władza może przemysłowcowi odebrać prawo nauczania. Najważniejsze: jeżeli przez zatrudnienie młodocianych robotników obchodzi się prawo o nauczaniu, jeżeli nie stosuje się do przepisów dotyczących pracy młodocianych, jeżeli zły wynik egzaminu ucznia jest winą właściciela zakładu, również traci on prawo trzymania uczniów na zawsze lub czas określony. Chałupnicy nie mają prawa zatrudniać uczniów ani pomocników, z wyjątkiem członków rodziny.

Umowa. Przyjęcie odbywa się na podstawie specjalnej piśmiennej umowy, która ma być zawarta w przeciągu 4 tygodni od dnia wstąpienia do nauki. Umowa ma być w 3 egzemplarzach: 1 zostaje u mistrza, 1 u ucznia lub jego opiekunów, 1 ma być odesłany do cechu (korporacji) lub do urzędu gminnego, jeśli mistrz do cechu nie należy.

W r. 1924 na 10135 uczniów podlegających wiedeńskiej Radzie Szkół Dokształcających nie miało umowy 4473, czyli 44%. W 1925 r. na 10213 uczniów podległych tejże Radzie nie miało umowy 2308 uczniów, czyli 22%. W przeciągu roku liczba niezakontraktowanych uczniów zmniejszyła się o 50%, a zasługę można przypisać wyłącznie Izbie Robotniczej (między innymi wydała ona wzorowe blankiety umowy). Czas próby nie może przekraczać 3 miesięcy i winien być do czasu nauki wliczony. Czas nauki może być przedłużony, o ile uczeń we właściwym czasie szkoły dokształcającej nie ukończył lub nie zdał egzaminu na czeladnika. Przedłużenie czasu nauki nie może być dłuższe nad pół roku i tylko władza przemysłowa może czas nauki przedłużyć. Uczeń korzysta z warsztatu pracy mistrza. Mistrz może ucznia używać tylko do zajęć związanych z nauką. Czas nauki w szkole, jeżeli szkoła jest dzienna, ma być wliczony do czasu nauki w przemyśle [1]. Obniżenie płacy uczniowskiej z tego powodu jest niedozwolone.

Każdemu uczniowi najpóźniej po ukończeniu 1/3 części określonego statutem lub umową czasu nauki przysługuje prawo do wynagrodzenia. Jeżeli urząd przemysłowy przedłuży uczniowi czas nauki, i wówczas ma on prawo do wynagrodzenia uczniowskiego. Potrącenie uczniowi składki z tytułu ubezpieczenia od choroby, wypadku i bezrobocia jest niedozwolone, ponosi je mistrz w całości.

Warunki rozwiązania umowy o naukę określone są bardzo ściśle. Zwolnienie bez prawnego uzasadnienia jest niedozwolone, uczeń ma prawo wymagać odszkodowania.

Nad tym, by uczniowie z końcem nauki byli poddani egzaminowi, czuwa cech (korporacja) lub, w wypadkach, gdy mistrz do cechu nie należy, urząd przemysłowy. Egzamin odbywa się przy komisji, której jeden członek jest czeladnikiem co najmniej 4 lata pracującym w przemyśle, reszta to właściciele zakładów przemysłowych co najmniej 3 lata zakład samodzielnie prowadzący.

Absolwenci zakładów naukowych, których świadectwo w całości lub częściowo zastępuje świadectwo uzdolnienia, są od składania egzaminu na czeladnika zwolnieni.

Właściciel zakładu przemysłowego po prawidłowym ukończeniu przez terminatora nauki jest obowiązany przez 3 miesiące zatrudniać „wyuczonego” jako pomoc w swoim zakładzie. Jeżeli uczeń nie chce z tego prawa korzystać, wówczas przedsiębiorca nie może „wyuczonego” zmuszać do dalszego pozostawania w zakładzie. W tym wypadku wyuczony nie ma prawa zgłosić się o wsparcie dla bezrobotnych. Jeżeli natomiast w czasie tych 3 miesięcy chce przerwać pracę, to wchodzą tu w grę przepisy o rozwiązaniu umowy. Prawo to weszło w życie dzięki inicjatywie Izby Robotniczej.

Czas pracy kobiet i młodocianych do 18 r. życia ma wynosić 44 godzin tyg., w sobotę praca ma się kończyć o godz. 12.

W przemysłach lub oddziałach przemysłów, w których skrócenie czasu pracy młodocianych i kobiet zmusiłoby do skrócenia pracy i reszty personelu męskiego albo też zatrudnienie kobiet i młodocianych byłoby kwestionowane, może być czas pracy przedłużony do 48 godz. na tydzień.

Prawo przedłużenia czasu pracy do 48 godzin tygodniowo nie przysługuje tym zakładom przemysłowym, w których liczba młodocianych przed 16 r. życia i kobiet przewyższa 2/3 ogółu pracowników.

Za godziny dodatkowe przysługuje specjalne wynagrodzenie, które ma być wyższe co najmniej o 50% od normalnej stawki. Roboty przygotowawcze i sprzątanie związane z pracą mogą być wykonywane przez uczniów. W stosunku do uczniów przed 16 r. życia wlicza się im tę pracę do obowiązującego czasu pracy, uczniowie przez 16 r. życia mogą tę pracę wykonywać poza godzinami pracy i muszą być za nią osobno wynagradzani. Przerwy w czasie pracy dla pomocników nie mogą wynosić mniej jak półtora godziny, z czego na obiad ma wypadać godzina.

Nocna praca jest zakazana dla młodocianych płci męskiej do 18 r. życia i dla dziewcząt bez różnicy wieku. Odpoczynek nocny ma trwać bez przerwy godzin 11.

Pomijam tu przewidziane w ustawach wypadki, w których za pozwoleniem inspektorów przemysłowych na określony przeciąg czasu wolno przedłużać dzień pracy i zatrudniać młodocianych nocą.

Prawo do urlopu ma młodociany po rocznej nieprzerwanej pracy. Młodocianemu poniżej lat 16 przysługuje urlop dwutygodniowy (14 dni), powyżej lat 16 – ośmiodniowy. W czasie urlopu uczeń otrzymuje swoje pobory [2]. Urlopy wlicza się do czasu nauki.

Uczniowi przed 16 r. życia przysługuje prawo do pobierania zapomogi jako bezrobotnemu tylko w wypadku, jeśli jest samodzielny lub utrzymuje rodzinę częściowo lub w całości [3].

Najpóźniej na trzeci dzień po rozpoczęciu pracy mistrz powinien ucznia zameldować w Kasie Chorych. W wypadku niezameldowania uczeń może korzystać ze wszelkich świadczeń Kasy Chorych, a Kasa Chorych może kosztami obarczyć właściciela zakładu przemysłowego.

Prawo do ubezpieczenia od wypadku przysługuje uczniowi od 14 r. życia. Składkę za ubezpieczenie od choroby, bezrobocia, wypadku opłaca w całości właściciel zakładu przemysłowego.

Izby robotnicze

Izby robotnicze (Kammern für Arbeiter und Angestellte) zostały zorganizowane na mocy ustawy z 1920 r. Celem ich jest reprezentowanie gospodarczych interesów robotników oraz staranie o podniesienie ich gospodarczego i socjalnego położenia. Izba jest powołana do udzielania urzędom i ciałom ustawodawczym ochrony robotników, ubezpieczeń itp. Każda Izba składa się z czterech sekcji: po dwie dla robotników i urzędników pracujących w przemyśle i w instytucjach ruchu publicznego (koleje, okręty, poczta, telegraf). Izba składa się minimum z 30, maksimum ze 130 członków. Wybierani są oni na przeciąg pięciu lat. Czynne prawo wyborcze mają wszyscy robotnicy i urzędnicy, którzy w chwili rozpisania wyborów ukończyli 18 lat (bez różnicy przynależności państwowej) i co najmniej od 2 miesięcy byli w okręgu Izby zatrudnieni. Bierne prawo wyborcze przysługuje tylko obywatelom austriackim mającym 24 lata, którzy co najmniej od 3 lat byli czynni na terenie Austrii w organizacji zawodowej.

W każdym okręgu, w którym istnieje Izba Handlu i Przemysłu, istnieje również Izba Robotników i Urzędników.

Zarząd Izby tworzy prezydent Izby wraz z przewodniczącymi (zwierzchnikami) sekcji. Koszta zorganizowania Izby ponosi państwo, poza tym budżet Izb opiera się na składkach, które płacą wszyscy pracownicy zatrudnieni w obrębie Izby. Wpływy są dość duże i pozwalają Izbie prowadzić szeroką akcję propagandystyczną i oświatową (kursy dokształcające i przeszkalające – Nach- und Umschulungskursen), stypendia w celu ukończenia wyższych uczelni technicznych, handlowych lub uniwersytetu, biblioteki itp.

Izba robotnicza współdziała z organizacjami robotniczymi, np. ze związkami zawodowymi.

Stacje ochrony „uczniów”

Podług ustawy Izby Robotnicze mają we wszystkich krajach Austrii zorganizować stacje ochrony uczniów (Lehrlingsschutzstelle).

Placówki te stały się pionierem prawa uczniowskiego w Austrii. Do zadań ich należy:

1) wyjaśnianie w słowie i piśmie praw i obowiązków uczniów;

2) udzielanie indywidualnej ochrony prawnej i kontrola nad przestrzeganiem przepisów ochronnych;

3) współdziałanie ze wszystkimi instytucjami opiekującymi się młodzieżą;

4) przygotowywanie wniosków o reformach i opracowywanie projektów ustaw.

Izby robotnicze prowadzą bardzo szeroką akcję, przede wszystkim przez wydawanie książek, broszur, czasopism i sprawozdań. W r. 1925 rozesłano do szkół 60 000 broszur pt. „Merkblätter für Schulentlassene und deren Eltern”, wydano broszurkę A. Kimmla pt. „Freiwilliger Lehrligschutz”. Stale wychodzi miesięcznik pt. „Lehrlingsschutz, Jugend-und Berufsfürsorge”, który mimo że jest redagowany przede wszystkim dla dobrowolnych opiekunów, o których później będzie mowa, i mimo że służy wyłącznie kwestiom związanym z opieką, osiągnął wysoki nakład 3300 egzemplarzy (w r. 1925).

W 1926 r. wyszła książka dr. Edmunda Palli pt. „Die Kammern für Arbeiter und Angestellte”, zawierająca prócz ustaw, na mocy których funkcjonuje Izba Robotnicza, również i krótką historię powstania Izby.

W 1927 r. wydano dwutomowy zbiór ustaw zebranych przez A. Kimmla, pt. „Lehrlingsrecht und Lehrligsschutz”, zawierający ustawy odnośnie do praw i obowiązków uczniów, zdobyczy socjalnych, organizacji szkół fachowych i organów mających pieczę nad tymi sprawami. Co rok wychodzi sprawozdanie Izby pt. ,,Lehrlingsschutz und Lehrlingsfürsorge der östereichischen Arbeiterkammern”, zawierający bardzo ciekawe dane statystyczne i szereg informacji.

Dla przeprowadzenia zadań określonych w punkcie drugim: „Udzielanie indywidualnej ochrony prawnej i kontrola nad przestrzeganiem przepisów ochronnych” – poszczególne izby posługują się aparatem dobrowolnych opiekunów. Zadaniem dobrowolnych opiekunów jest czynne wspieranie działalności Izby w stacjach ochrony uczniów przez przeprowadzanie badań i kontroli. Dobrowolni opiekunowie muszą być oznajmieni z ustawą przemysłową i prawami socjalnymi uczniów.

Po teoretycznym zapoznaniu się z zagadnieniem rozpoczynają opiekunowie pełnić swoją praktyczną działalność, która idzie w dwóch kierunkach:

a) interwencji w wypadkach zażaleń ze strony uczniów;

b) przeprowadzania badań warunków pracy i sporządzania protokołów.

W czynnościach tych posługuje się opiekun kartą (Beschwerdeblatt), do której wpisuje wypadek, o który chodzi. Jeśli wypadek jest drobny i da się załatwić przez osobistą interwencję opiekuna, to karta wraz z notatką o załatwieniu sprawy zostaje przesłana do centrali statystycznej Izby Robotniczej. Jeśli jest potrzebna interwencja urzędowa, wówczas karta zostaje przesłana do stacji ochrony uczniów danej izby robotniczej. W tym wypadku dla umożliwienia kontroli, czy dany wypadek rzeczywiście się zdarzył, opiekun spisuje protokół, w którym wyszczególnione są odpowiedzi mistrza, ucznia i osób trzecich.

Dobrowolny opiekun zawsze sprawdza umowę o naukę i najem. Protokół opatrzony numerem opiekuna zostaje odesłany do stacji ochrony uczniów.

Dobrowolny opiekun otrzymuje legitymację zaopatrzoną w fotografię, która upoważnia do przeprowadzania badań, ale nie upoważnia do przedsiębrania urzędowych czynności. Praca dobrowolnych opiekunów jest honorowa, zwraca się jedynie koszta związane z pracą. Jeśli opiekun przerywa chwilowo pracę, zawiadamia o tym Izbę, jeśli na stałe, zwraca legitymację. Izba robotnicza ma prawo w każdej chwili bez podania przyczyn odebrać legitymację opiekunowi, w ten sposób wygasa jego mandat jako dobrowolnego opiekuna.

W r. 1926 istniało w Austrii 41 stacji ochrony uczniów, a w Wiedniu i Austrii Dolnej 342 dobrowolnych opiekunów.

Dobrowolni opiekunowie rekrutują się głównie ze sfer robotniczych, ale również i z inteligencji. Oto parę najciekawszych cyfr: urzędników 78, pracowników metalowych 50, piekarzy 42, stolarzy 22, nauczycieli 17, krawców 14, z przemysłu graficznego 14, robotników budowlanych 5, studentów 5, jubilerów 4, fryzjerów 2, kapeluszników, techników dentystycznych itp. po 1.

Wiek przedstawia się, jak następuje:

od 20 do 25 lat: 108

od 26 do 30 lat: 55

od 31 do 35 lat: 42

od 36 do 40 lat: 41

od 41 do 45 lat: 39

od 46 do 50 lat: 20

powyżej 50 lat: 37.

Dla charakterystyki działalności stacji ochrony uczniów przytoczymy jeszcze kilka cyfr:

w r. 1925 podlegało opiece prawnej 24043 uczniów, ustalono około 13000 przekroczeń prawa, około 900 doniesień przesłano urzędowi przemysłowemu, na skutek których kary wyniosły 19000 szylingów, przeprowadzono 122 procesy.

Do dalszych zadań Izby Robotniczej należy współdziałanie z instytucjami opiekującymi się młodzieżą, niejako centralizowanie akcji rozproszonej po różnych instytucjach. Toteż w marcu 1925 r. postanowiono powołać do Rady stacji ochrony uczniów (Berait der Lehrlingsschutzstelle) przedstawicieli innych organizacji, tak że Rada każdej stacji ochrony uczniów składa się z delegatów różnych instytucji społecznych, jak miejski urząd opieki społecznej, miejski urząd pośrednictwa zawodowego, rada dokształcenia zawodowego, kuratorium opieki nad terminatorami (organizujące akcje kolonii letnich), organizacje zawodowe, szereg organizacji kulturalnych i opiekuńczych oraz związków młodzieży.

Ważnymi zadaniami Izb Robotniczych są przygotowywanie wniosków o reformach i opracowywanie projektów ustaw.

Pierwszy kongres ochrony uczniów i opieki zawodowej w r. 1924 podniósł następujące najbardziej aktualne zadania: rozwój poradni zawodowych, rozwój inspekcji uczniowskich, reforma prawa o wynagrodzeniu uczniów, utworzenie senatów uczniowskich przy sądach przemysłowych, ochrona wyzwolonych po wyuczeniu i opieka nad młodzieżą nie mającą pracy.

W sprawozdaniu za r. 1925 czytamy, że dzięki działalności Izb Krajowy Sąd wiedeński (Landesgericht) uznał słuszność pretensji uczniów do płacy za godziny dodatkowe i obliczania czasu nauki za czas pracy. W tymże roku zapadły ważne wyroki wliczania czasu choroby do czasu nauki. Z inicjatywy Izby przeprowadzono ustawę o dalszym zatrudnianiu ,,wyuczonych”, tj. tych, którzy prawidłowo ukończyli czas nauki przewidziany w umowie.

Prócz tego Izby wysuwają projekt utworzenia parytetowych komisji (Lelirlingskommision), których zadaniem byłoby przeprowadzenie w obecnie zmienionych warunkach gospodarczych i społecznych reformy dotyczącej bytu uczniów.

Wiedeńska Izba Robotnicza opracowała projekt organizacji i zakres prac tych komisji. Zadaniem tych komisji byłoby między innymi popieranie poradnictwa zawodowego, ustalenie warunków obowiązujących przy zatrudnianiu uczniów, ustalanie zasad dokształcania uczniów, wydawanie wskazówek dotyczących egzaminowania, popieranie urządzeń społeczno-kulturalnych i higienicznych dla uczniów etc.

Jest rzeczą zupełnie jasną, że inspektorzy pracy nie są w stanie sprostać swym obowiązkom, nie są w stanie wnikać we wszelkie szczegóły i ustrzec robotników, a szczególnie młodocianych, od nadużyć. Toteż, jak ze sprawozdań Izby Robotniczej wynika, Izba ze szczególnym uznaniem odnosi się do działalności dobrowolnych opiekunów, zaznaczając, że bez ich owocnej pracy nie byłoby możliwe wypełnienie obowiązujących ustaw i przepisów.

Jeśli ustawy austriackie nie są martwą literą, ale są realizowane w życiu, dzieje się to przede wszystkim dzięki planowo i sprężyście przeprowadzonemu przez Izby Robotnicze systemowi stacji ochrony uczniów i pracy dobrowolnych opiekunów.

Wanda Sztetnerowa

***

Organizacja urlopów młodzieży pracującej w Austrii

W lecie r. 1927 wyjeżdżałam z ramienia Sekcji Spożytkowania Wczasów Instytutu Gospodarstwa Społecznego do Austrii, gdzie miałam możność bezpośredniego zbadania organizacji urlopów młodzieży pracującej. Znaczenie analogicznej akcji u nas poruszył p. K. Korniłowicz w broszurze: „Wczasy młodzieży pracującej” (Wyd. Instytutu Gospodarstwa Społecznego). Przystąpię więc od razu do zobrazowania strony organizacyjnej akcji austriackiej, która bez wątpienia stanowić może wzór pod tym względem.

Instytucją organizującą od r. 1918 urlopy młodzieży jest tzw. Kuratorium (pełna nazwa brzmi: Kuratorium der Lerlingsfürsorgeaktion beim Bundesministerium für sociale Verwaltung), działające przy Ministerstwie Opieki Społecznej, przewodniczącym którego jest Minister Opieki Społecznej, a członkami przedstawiciele wszystkich tych instytucji, które w jakikolwiek sposób dla młodzieży pracują, a więc: Ministerstwa Opieki Społecznej, Ministerstwa Handlu, Kas Chorych, Rad Szkolnych, inspektorów pracy, szkół dokształcających i rzemieślniczych, Izb Robotniczej i Handlowo-Przemysłowej, stacji ochrony „uczniów”, związków zawodowych robotniczych i rzemieślniczych, wszelkich organizacji społecznych opiekujących się młodzieżą i centralnych związków młodzieży, wreszcie samorządu i od niedawna urzędów do spraw bezrobocia.

Takie rozbudowanie Kuratorium było możliwe dzięki ustawodawstwu socjalnemu pojętemu bardzo szeroko. Do ostatnich udoskonaleń pracy Kuratorium należy porozumienie z urzędami bezrobocia, na zasadzie którego zasiłki nie są wypłacane młodocianym bezrobotnym, lecz są przelewane bezpośrednio do Kuratorium. Pozwala to zatrzymać w zakładach Kuratorium (Erholungsheime für Jugendliche) młodzież przez cały okres bezrobocia, czy to wynikłego na tle przeżywanego kryzysu ekonomicznego, czy też bezrobocia okresowego, przeżywanego periodycznie przez pewne gałęzie przemysłu, np. w przemyśle budowlanym zimą, wśród szwaczek i modystek w okresach między sezonami itp.

Domy wypoczynkowe (kolonie) Kuratorium – są to zakłady o dużej pojemności. Najmniejszy z nich może pomieścić 100, największy 640 osób. Duża pojemność pozwala całkowicie wykorzystać pomieszczenia i prowadzić rozumną politykę gospodarczą; obiekty, w których umieszczono zakłady, są nader różnego pochodzenia; są to średniowieczne zamki, obozy jeńców wojennych, dawne cesarsko-królewskie szkoły wojskowe. Staranna i celowa gospodarka zaopatrzyła te obiekty w najdoskonalsze techniczne urządzenia kuchenne, sanitarne, higieniczne i sportowe. Niektóre kolonie są otwarte w ciągu całego roku, inne w sezonie letnim. Czas pobytu bardzo różny – waha się od 2 tygodni do kilku miesięcy w okresach bezrobocia. Przed wysłaniem do kolonii młodzież podlega oględzinom lekarskim. Prowadzone są dokładne statystyki dające obraz korzyści zdrowotnych pobytu na kolonii. Każdy zgłaszający się do Kuratorium otrzymuje swą kartę w kartotece, która z drobiazgową dokładnością opowiada jego biografię i historię jego stosunków z Kuratorium.

Biurowość oraz konieczne do pewnego stopnia – przy tak wielkich liczbach ludzi – schematyczne traktowanie jednostek nie są dla młodzieży uciążliwe dzięki wielkiemu wyrobieniu personelu. Takie czynności jak ładowanie do pociągów, dzielenie porcji podczas zbiorowych posiłków, badania lekarskie, ważenie itp. są załatwiane niezwykle wprost sprawnie, szybko i cicho. Personel pochodzący z jakichkolwiek szkół kształcących tę kategorię fachowców nie jest chętnie widziany. Pragnieniem twórcy tej akcji p. Marianka jest, by spośród młodzieży robotniczej przebywającej w koloniach stwarzać kierowników i pracowników, wyrabiając jednostki przodownicze. Za jedyną i najlepszą szkołę uważana jest praktyka na kolonii. Prace gospodarcze i wychowawcze są wykonywane przez mężczyzn i przez kobiety, ale głównymi kierownikami kolonii są zawsze mężczyźni. Personel z warunków pracy jest zadowolony, otrzymuje (sierpień 1927 r.) mieszkanie, utrzymanie, 3 szylingi dziennie, 1 dzień w tygodniu wolny i wolne jedno popołudnie. Zimą dwutygodniowy urlop. Czas pracy oraz obowiązki są dokładnie ustalone i ściśle przestrzegane. Liczba młodzieży oddawanej pod opiekę jednej osoby jest wysoka i zmienia się zależnie od warunków lokalnych. Dziewcząt przypada na jedną wychowawczynię od 40 do 60, chłopców na 1 wychowawcę od 60 do 80. Liczby te nie są za wysokie dzięki dużemu organizacyjnemu wyrobieniu młodzieży oraz znacznie wyższemu niż u nas poziomowi życia. Wszystka młodzież przeszła przez szkoły początkowe, bardzo wielu przez szkoły zawodowe, prawie wszyscy przez cały system zakładów wychowawczych dla dzieci i młodzieży (ochrony, sale zajęć, kluby, świetlice itp.). W latach wojennego i powojennego głodu Wiedeń i inne większe miasta Austrii ratowały swe dzieci, wysyłając je w wieku od lat trzech do Holandii, Danii, Szwecji i Norwegii. Jest więc młodzież wdrożona do życia w wielkich gromadach, karna i posłuszna, zachowująca pogodę i dobry humor i umiejąca, co najważniejsze, prowadzić w ramach życia ogólnego wielkiego zakładu swe własne, odrębne życie. Regulamin dnia obejmuje godziny wstawania, spoczynku, posiłków i obowiązkowego leżenia po obiedzie, poza tym wiele jest czasu wolnego. Obowiązków, poza obowiązkami dookoła własnej osoby – żadnych. Wolny ten czas młodzież umie sobie przyjemnie i pożytecznie zorganizować.

Kolonia daje odpowiednie warunki: place i sprzęt sportowy, zapas książek w bibliotece, pisma w czytelni, gry towarzyskie, jezioro do kąpieli, place do kąpieli słonecznych – ale korzystać z tych warunków umie młodzież sama, bez pomocy wychowawców. Pomoc ta wobec tego, że personel jest dobierany z zasady bardzo młodzieńczy, występuje najczęściej i jako koleżeńska współpraca. Kolonie dziewczęce są starannie pozamykane – dziewczęta wychodzą na zewnątrz tylko pod opieką wychowawczyń; kolonie chłopców są otwarte, chłopców obowiązuje punktualne przychodzenie na ustalone godziny, poza tym są oni zupełnie swobodni i mogą wędrować po całej okolicy.

Pobyt w koloniach młodzież ocenia bardzo przychylnie. Nawet te szczegóły życia zbiorowego, które obcego uderzają swą uciążliwością, w oczach młodzieży do nich przyzwyczajonej znajdują swe usprawiedliwienie i nie znajdują niechęci. Główny kierownik akcji Kuratorium p. Marianek jest otoczony ogólnym entuzjazmem i szacunkiem. Jego decyzja, zawsze nieodwołalna, nie podlega dyskusjom. W rozmowach z młodzieżą p. Marianek stale podkreśla znaczenie i wartość prac Kuratorium w życiu robotnika. Podkreśla, że prawo do urlopu zorganizowanego wśród słońca i przyrody, dającego pokrzepienie sił fizycznych i zapas nowych wrażeń i przeżyć dla rozwoju duchowego, jest równie ważne jak prawo do pracy i ubezpieczenia na wypadek choroby. Każda z kolonii posiada moc pieśni, którymi młodzież wyraża swe uczucia i nastroje. Piosenką sławiącą pobyt na kolonii zwykle odpowiada młodzież na przemówienie p. Marianka.

W Zakładach Kuratorium może przebywać młodzież do skończenia lat 20. Dla starszych osób istnieje w Austrii szereg innych organizacji, które organizują dla swych członków i ich rodzin wspólne spędzanie urlopów.

Możność zetknięcia się z tym bujnie tętniącym życiem organizacyjnym, ogarniającym nie dziesiątki, jak u nas, lecz tysiące ludzi, krzepiąco działa na nas – pracowników małych i tak bardzo ubogich instytucji polskich. A gdy przy bliższym poznaniu okaże się, że i tamte olbrzymie dziś organizacje wyrosły z małych ośrodków wolą i energią poszczególnych ludzi, którzy realizowali swe myśli wśród piętrzących się trudności, utwierdza się w nas wiara, że kiedyś i z naszych miast znikną tłumy młodzieży bezmyślnie spędzającej wolne od pracy chwile w zaduchu i kurzu ulic i podwórzy, że tłumami radosnej młodzieży zapełnią się doliny Podkarpacia i wybrzeża morskie, że każda bledziutka pochylona nad igłą dziewczyna i każdy chłopiec z hali fabrycznej będą mogli przeżyć swój dwutygodniowy urlop wśród słońca i niefrasobliwej radości.

Maria Błaszczykowa
_________________________
Powyższe dwa teksty ukazały się w formie broszury, Instytut Gospodarstwa Społecznego, seria „Notatki informacyjne” nr 1, Warszawa 1928. Od tamtej pory nie były wznawiane, ze zbiorów Remigiusza Okraski, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł. Instytut Gospodarstwa Społecznego był prospołeczno-lewicową instytucją naukowo-badawczo-popularyzatorską, kierowaną przez wybitnego naukowca i intelektualistę lewicowego, prof. Ludwika Krzywickiego.

 

Publikowaliśmy już inne teksty o płynących z Austrii inspiracjach dla polskiej lewicy:
• Melania Borstein-Łychowska: Izby robotnicze w Austrii [1929]
• Tomasz Arciszewski: Przez wychowanie dziecka – do socjalizmu! [1924]
• Lidia Ciołkoszowa: Socjalizm w Austrii [1958]

 

Przypisy:

1. W Austrii nie ma szkół dokształcających wieczorowo, są tylko dzienne lub popołudniowe.

2. Uczniowie przed 13 r. ż. po przyznaniu im przez lekarza Kasy Chorych urlopu zdrowotnego czterotygodniowego mogą zgłosić się do kuratorium opieki nad terminatorami (Lehrlingsfürsorgeaction), które utrzymuje domy wypoczynkowe dla młodocianych. Nawet i w wypadku wysłania na urlop przez Kasę Chorych uczeń ma prawo do płacy.

3. Młodociani zarejestrowani jako bezrobotni otrzymują przydział do szkół fachowych dokształcających. Jeśli mają braki w wykształceniu zawodowym, wtedy termin dwunastotygodniowy, normalny w wypłaceniu zapomogi, może być przedłużony do 30 tyg.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *