Oskar Lange

Jak pojmuję socjalizm?

Socjalizm w moim pojęciu jest to taka organizacja procesów społecznych, która służy dobru ludu zamiast przywilejom nielicznych. Jest ona celem i metodą właściwą nowoczesnemu, uprzemysłowionemu społeczeństwu, a nie gotową receptą ważną na wszystkie czasy i w każdych warunkach.

Celem socjalizmu jest najpełniejsze rozwinięcie demokratycznego sposobu życia, ponieważ jedynie podporządkowanie funkcji społecznych demokratycznej kontroli i demokratycznym formom działania może zapobiec wykorzystywaniu ich w interesie uprzywilejowanej mniejszości.

Metoda socjalizmu polega na traktowaniu problemów społecznych w duchu racjonalnych i naukowych badań, wyciąganiu z tych badań wniosków wolnych od uprzedzeń i utrwalonych dogmatów oraz na stosowaniu tych wniosków w sposób nieskrępowany żadnymi partykularnymi interesami.

Demokratyczny cel socjalizmu zakłada zniesienie przywilejów społecznych. Przez przywileje społeczne rozumiem zastrzeżenie dla pewnych grup korzyści ekonomicznych, politycznych, społecznych czy też kulturalnych oraz pozbawienie innych takich korzyści. Przywilej społeczny jest więc monopolem pewnych korzyści zastrzeżonych dla ograniczonej grupy.

Największym wkładem socjalizmu do myśli społecznej jest, moim zdaniem, to, że odkrył wzajemne powiązania między różnymi przywilejami społecznymi. Myśl socjalistyczna pokazała, jak przywileje ekonomiczne rodzą przywileje polityczne i odwrotnie, pokazała również, jak przywileje rasowe i narodowe powiązane są z wszelkiego rodzaju przywilejami ekonomicznymi i politycznymi.

Myśl socjalistyczna wykazała błąd burżuazyjnych liberałów, którzy wierzą, że prawdziwa demokracja może istnieć w świecie rażących ekonomicznych i społecznych nierówności. W społeczeństwie, w którym istnieją poważne przywileje społeczne, spowodowane koncentracją własności i kontroli nad przemysłem oraz finansami, czy też wynikające z urodzenia etc. – istnieje nierówność wpływów politycznych, które ograniczają i fałszują działalność demokratycznych instytucji politycznych. Tak więc demokracja polityczna w społeczeństwie burżuazyjnym jest ograniczona i zniekształcona istnieniem i rolą potężnych przywilejów ekonomicznych. O te właśnie ograniczenia i zniekształcenia idzie socjalistom, kiedy mówią o kapitalistycznej czy „burżuazyjnej” demokracji.

Socjalizm głosi również, że przemysłowa i gospodarcza demokracja jest niemożliwa bez demokracji politycznej. Na skutek braku demokratycznej kontroli i działania demokratycznego władza polityczna również staje się przywilejem, pociągającym za sobą przywileje ekonomiczne i polityczne. Ten fakt socjaliści zawsze wytykali zwolennikom arystokratycznego (torysowskiego) „socjalizmu” i biurokratycznego „socjalizmu” (państwowego socjalizmu), którzy obiecywali przemysłową i gospodarczą demokrację przy jednoczesnym monopolu władzy politycznej w rękach wybranej grupy. To samo socjaliści ostatnio wytknęli komunistom, którzy sądzą, że można zbudować demokrację przemysłową i gospodarczą, przyznając jednej partii politycznej niekontrolowaną władzę dyktatorską. Tragiczne doświadczenie narodów ZSRR jest jasnym dowodem słuszności poglądów socjalistów.

***

Demokracja ekonomiczna i polityczna nie jest też możliwa bez demokracji w stosunkach międzynarodowych i międzyrasowych. Panowanie polityczne jednego narodu (czy rasy) nad drugim musi prowadzić do wszelkiego rodzaju przywilejów ekonomicznych i kulturalnych, zastrzeżonych dla członków narodu panującego czy rasy i vice versa. Co więcej, polityczne czy ekonomiczne panowanie jednego narodu (czy rasy) nad drugim drogą ograniczania praw demokratycznych podległego narodu (czy rasy) i drogą tworzenia przywilejów dla panującego narodu (czy rasy) – prowadzi także do ograniczania demokracji i kreuje przywileje społeczne w ramach narodu panującego (czy rasy).

Wszystko to ujawnia fałszywość idei narodowego „socjalizmu”, który obiecuje większą równość ekonomiczną i socjalną drogą wyzysku obcych narodów i ras. To jest przynęta, przy pomocy której imperializm i faszyzm chcą zdobyć poparcie mas.

Tak więc jeden przywilej społeczny rodzi następne. Dlatego też częściowa demokracja jest niemożliwa. Demokracja, jeśli ma być efektywna, musi być powszechna. Musi być więc zarazem gospodarczą, jak przemysłową i polityczną, zarówno w stosunkach międzynarodowych i międzyrasowych, jak również wewnątrz każdego narodu. Naruszenie demokracji w jednej sferze zagraża demokracji w każdej innej. Demokracja jest niepodzielna i to jest fundamentalna zasada nowoczesnego socjalizmu. Historia nowoczesnej demokracji politycznej jest najlepszą ilustracją niepodzielności demokracji.

Termin „demokracja burżuazyjna” służy określeniu ograniczeń i wypaczeń demokracji politycznej w krajach kapitalistycznych, ale nie objaśnia jej genezy historycznej. Nowoczesna demokracja polityczna zrodziła się prawie wszędzie z walki klas pracujących przeciwko uciążliwym przywilejom społecznym. Wybory powszechne – podstawa nowoczesnej demokracji politycznej – zostały osiągnięte po ciężkich walkach farmerów i robotników przedjacksonowskiej Ameryki i dzięki całej serii rewolucji i walk robotników na kontynencie europejskim.

Zwycięstwo demokracji politycznej było częścią szerokiej walki przeciwko wszelkiego rodzaju przywilejom społecznym; rozkwitła ona dzięki walkom na rzecz demokracji gospodarczej i przemysłowej. Z chwilą jednak rozpowszechnienia się przywilejów ekonomicznych i wzrostu potęgi korporacyjnego kapitalizmu monopoli demokracja polityczna, której możliwości rozwoju w kierunku demokracji gospodarczej i przemysłowej zostają ograniczone, łatwo ulega faszyzmowi.

Z niepodzielności demokracji, tak silnie podkreślanej przez socjalistów, wypływa wniosek, że demokrację polityczną można zachować, jedynie rozszerzając ją i wykorzystując dla stworzenia demokracji gospodarczej i przemysłowej.

***

Demokracja gospodarcza oznacza wykorzystanie zasobów produkcyjnych w interesie ludzi. Wynika z tego, że każdy musi mieć swobodę wyboru tego, co i kiedy chce spożywać w granicach swego dochodu, oraz że niedopuszczalne są żadne nierówności dochodów, z wyjątkiem takich, które są niezbędne dla zabezpieczenia maksymalnej efektywności gospodarowania. Oznacza to następnie, że produkcja ma być zorganizowana jak usługi publiczne, tzn. produkty i usługi mają być dostarczane w oparciu o koszty społeczne, a nie – jak w ustroju kapitalistycznym – dla maksymalizacji zysków prywatnych (czy grupowych) właścicieli lub menedżerów.

Demokracja przemysłowa oznaczana demokratyczną kontrolę i organizację procesów przemysłowych. Zakłada to swobodę wyboru i zmiany zatrudnienia (a więc wyklucza pańszczyznę przemysłową, jaka istnieje w Niemczech faszystowskich czy w ZSRR) oraz wyklucza organizację stosunków międzyludzkich w przemyśle na zasadzie dyktatu szefów, bez względu na to, czy szefami są prywatni kapitaliści i przedsiębiorcy – jak to ma miejsce w tradycyjnym kapitalizmie, czy też biurokraci – jak w Związku Radzieckim, czy też gdy występuje kombinacja obu tych typów – jak w faszyzmie.

Tak więc podstawową zasadą demokracji gospodarczej jest produkcja w interesie całego społeczeństwa w przeciwieństwie do produkcji dla zysku prywatnego, zaś podstawową zasadą demokracji przemysłowej jest samorząd demokratyczny w przemyśle jako przeciwieństwo rządów szefów.

Demokracja gospodarcza i przemysłowa dopuszcza różnorodność form własności, inicjatywy i zarządzania. Wszystko to wymaga prywatnej własności dóbr konsumpcyjnych, jak i wszelkich dających się zidentyfikować owoców wysiłku jednostki (np. oszczędności prywatne). Dopuszcza też prywatną własność środków produkcji i prywatną inicjatywę w dziedzinach, gdzie konkurencja jest skuteczna i prowadzi do wyższej wydajności drogą obniżania społecznych kosztów produkcji. Pogoń za zyskiem prywatnym zapewnia wtedy ekonomicznie efektywną produkcję społeczną, ponieważ dobra i usługi są wówczas do nabycia po cenie kosztów.

Tam natomiast, gdzie produkcja dla zysku prywatnego koliduje z zasadą produkcji w interesie publicznych – dlatego że powoduje ograniczenie typu monopolistycznego, nieefektywność spowodowaną rozbieżnością między kosztami przedsiębiorstwa prywatnego a rzeczywistymi kosztami społecznym, czy dlatego, że powoduje koncentrację władzy ekonomicznej – gospodarcza i przemysłowa demokracja wymagają własności i inicjatywy publicznej.

***

Własność i inicjatywa publiczna mogą jednak przybierać najróżnorodniejsze formy. Mogą to być zarówno spółdzielcze, jak i różnego rodzaju publiczne przedsiębiorstwa. Ich działalność i sposób zarządzania może mieć charakter czysto lokalny, miejski, powiatowy, wojewódzki, ogólnopaństwowy czy regionalny. Organizacja dobrana tak, aby zabezpieczała produkcję dla dobra publicznego i uniemożliwiała powstawanie zysków grupowych i monopoli.

Jeśli idzie o bogactwa naturalne jak ropa naftowa, miedź, kauczuk, węgiel lub ruda żelaza, które istnieją jedynie w pewnych krajach – i wobec tego stanowią monopol pewnych narodów – produkcja dla dobra publicznego wymaga, aby zasoby te były własnością i pod zarządem instytucji międzynarodowych. Tylko bowiem w ten sposób możliwe jest zabezpieczenie przed eksploatacją tych dóbr przez monopole poszczególnych narodów i przed powstawaniem konfliktów międzynarodowych. W zależności od rodzaju tych bogactw naturalnych takie międzynarodowe ciała mogą przybierać różną formę i różny zasięg geograficzny. Tak więc formy własności i organizacji przedsiębiorstw publicznych mają na celu wykluczenie grupowego zawłaszczania zysków i monopolu. Formy te jednak muszą mieć na względzie zabezpieczenie samorządu przemysłowego. Samorząd przemysłowy zakłada daleko idącą decentralizację administracji, rozdział uprawnień i kierowanie produkcją przy pomocy określonych reguł rachunku kosztów etc., nie zaś przy pomocy arbitralnych decyzji menedżerów. Przede wszystkim zaś wymaga, by spółdzielnie i korporacje publiczne wolne były od dominacji władzy politycznej. Zwolennicy socjalizmu zdecydowanie odrzucają koncepcję własności rządowej i rządowe zarządzanie produkcją. Są oni orędownikami własności i zarządzania publicznego jedynie tam, gdzie jest to niezbędne dla zabezpieczenia produkcji i dla dobra społecznego – i to pod warunkiem, że własność i zarządzanie publiczne będzie miało charakter demokratycznego samorządu, całkowicie niezależnego od władzy politycznej. Jak już wspomniałem, funkcje i kierownictwo tych ciał muszą być zorganizowane tak, aby zapewnić produkcję dla dobra społecznego i nie dopuścić do degeneracji syndykatów w cząstkowe monopole. Może to być osiągnięte drogą podporządkowania tych ciał ściśle określonym regułom rachunku kosztów i cen oraz drogą przyznania konsumentom produktów i usług decydującego głosu w radach zarządzających danych korporacji publicznych. W prywatno-kapitalistycznych korporacjach decydujący głos należy do właścicieli akcji dążących do uzyskania maksymalnego zysku. Oddanie decydującego głosu w korporacjach publicznych konsumentom zabezpieczy produkcję dla dobra społecznego. […]

Oskar Lange
___________________
Powyższy tekst Oskara Langego przedrukowujemy za broszurą wydaną w „podziemiu” w roku 1985 we Wrocławiu przez oficynę Vist. Jej wydawcy napisali: „Prezentujemy Czytelnikowi krótki tekst polskiego socjalisty i ekonomisty Oskara Langego, napisany w czasie II wojny światowej. /…/ pominięto także ostatnie dwie części tekstu, nie odnoszące się do naszej obecnej sytuacji”.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *