Jerzy Grotowski

Cywilizacja i wolność – nie ma innego socjalizmu

[1957]

Po raz pierwszy w historii tego kraju naród polski uzyskał szanse światowego eksperymentu, szanse przezwyciężenia stalinizmu, szanse zbudowania ustroju, w którym cywilizacja, ludowładztwo i sprawiedliwość posiadałyby wspólny mianownik.

Polityczna i ekonomiczna bierność poważnej części społeczeństwa, która „obraziła się” na brak możliwości; personalne rozróby i machinacje konserwy, ożywienie klerykalizmu oraz wzrost tendencji despotyzmu biurokratycznego; ciężka sytuacja gospodarcza; stan międzynarodowego zagrożenia – wszystko to stwarza sytuację, w której powodzenie polskiego eksperymentu jest poważnie zagrożone.

Ludzie muszą zrozumieć, że jeśli nie zaprzestaną dąsów i nie włączą się na co dzień w sprawę kraju, jeżeli nie urzeczywistnią i nie zrobią własnymi rękoma dla tej sprawy co można, gdzie się da, każdy na swoim terenie, może nas czekać katastrofa, krew, ruina, wieloletnie zwycięstwo despotyzmu.

Przyczyny kryzysowej sytuacji:

Szereg lat planowo i systematycznie kroczyliśmy w kierunku kryzysu gospodarczego. Przestawienie na nowy tor całej gospodarki narodowej wymaga czasu i aktualnych dodatkowych kosztów. To są remanenty przeszłości.

Bezpośrednia odpowiedzialność za trudną sytuację polskiego eksperymentu spada w bardzo poważnym stopniu na bierność mas i na bierność aktywu politycznego, to znaczy na nas. Bierność mas jest nawozem dla despotyzmu. Bierność mas jest gestem podniesionych rąk wobec nędzy, ciemnoty i zacofania gospodarczego.

Trzeba zakasać rękawy i wziąć się do konkretnej, efektywnej roboty w sensie ekonomicznym i politycznym. W trakcie roboty jest naszym obowiązkiem walczyć bezwzględnie przy pomocy wszelkich dostępnych środków ze wszystkim, co przeszkadza, co dusi, co cofa.

Ale odwrotnie – na zasadzie „naprawcie wszystko, a wtedy pogadamy” – nie wolno. Chleba, cywilizacji, wolności nikt nam dać nie może. Trzeba zrobić chleb, zrobić wolność, zrobić cywilizację. To nieprawda, że można siedzieć w zaciszu własnych, prywatnych spraw i „jakoś żyć”. Przed nędzą i despotyzmem nie ma ucieczki. Jeśli bierność mas nie zostanie przełamana, pewnego dnia na nasze ulice i do mieszkań wedrze się powrotna fala przemocy, bezprawia i despotyzmu.

Żyjemy w kraju szkapy i furmanki panującej na gościńcach. Ilu ludzi w tym kraju na własne oczy oglądało telewizory? Kraj, którego przemysł z grubsza rozbudowany jest przestarzały. To nie znaczy, że przez dwanaście lat nasz trud szedł na marne. Przeciwnie. To znaczy między innymi, że spadek kapitalizmu był fatalny i nie zawsze budowaliśmy dobrze.

Jednocześnie należy stwierdzić, że w chwili obecnej jeszcze ciągle temu krajowi bliższy jest wiek XIX aniżeli atomowy. Żyjemy w kraju ciemnych zakamarków, w których gnieździ się biurokracja, kliki, koteria, złodziejstwo, spekulacja, marnotrawstwo, krzywda ludzka, ciemnota, zabobony, rządy plebanii. W kraju, w którym ludzi dręczy zmora, w którym ludzie wzdrygają się, czy nie wyrzucą ich z pracy… dzisiaj, jutro, za miesiąc…

Ja nie chcę wnosić tutaj nastroju pesymizmu, ale chcę uświadomić towarzyszom konieczność zorganizowanego wysiłku. I dlatego mój głos jest świadomie stronniczy.

W tym kraju bohaterami nie są ci, co rozdzierają szaty pełni biernej staroświeckiej negacji, ale pracą nie brudzą rąk. W tym kraju bohaterem jest matka, która żywi rodzinę z głodowej pensji. W tym kraju młodzież jest jeszcze często szczuta, dezorientowana, za „wychylania” zwalniana z pracy. Brak sprawiedliwego rozdziału mieszkań, premii, obowiązków służbowych. Prawa młodzieży są często przekraczane lub wręcz ignorowane.

W tym kraju młodzież tęskni do cywilizacji, do ludzkiego poziomu życia, do sprawiedliwości, do decydowania o swoich losach, do postępu technicznego. Ta tęsknota pokazuje nam drogę. Cywilizacja i Wolność. Nie ma innego socjalizmu; Karol Marks, Albert Einstein. Obowiązuje nas walka na trzy fronty:

1. Przeciwko tym, którzy chcą powrotu kapitalizmu, którzy ziemię chcą oddać obszarnikom, którzy fabryki chcą zwrócić fabrykantom;
2. Przeciwko tym, którzy pragną przywrócić dyktaturę nad proletariatem, którzy chcą odbudować system despotyzmu biurokratycznego;
3. Przeciwko nędzy, ciemnocie, zacofaniu, przeciw prymityzmowi gospodarczemu.

Naszą ideologię trzeba tłumaczyć na język konkretnych zadań.

Trzeba absolutnie zapewnić prymat fachowców. Trzeba jasno powiedzieć, że demokracja socjalistyczna, władza ma polegać na tym, że masy z dobrowolnego wyboru powierzą stanowiska i funkcje ludziom do tego kwalifikowanym, że następnie sprawują ścisłą kontrolę nad tymi ludźmi, trzeba walczyć o konkursy fachowców.

Należy tworzyć w poszczególnych ośrodkach grupy fachowców, które byłyby w stanie obsługiwać klasę robotniczą, tworzyć socjalistyczną cywilizację.

Proponuję:

1. Grupy ochrony prawa, które zajmowałyby się analizą i interwencją w sprawie przestrzegania prawa.
2. Grupy te rozpracowywałyby koncepcje ekonomiczne i naukowe dla danego środowiska – na tle całego kraju. Wiadomo na przykład, że wywozimy węgiel, a przywozimy wyroby z węgla. Nie chodzi o to, ażeby tego rodzaju grupy fachowców tworzyły jakieś koncepcje ogólnokrajowe, chodzi o grupy fachowców, które organizowałyby inicjatywę gospodarczą na danym terenie, które niosłyby pomoc dla zakładów pracy, które przygotowywałyby młodzież pod względem naukowo-technicznym.
3. Grupy, które przygotowywałyby uruchamianie nieczynnych obiektów przemysłowych.
4. Grupy, które naukowo organizowałyby i kierowały spółdzielniami pracy lub całymi zespołami spółdzielni pracy.
5. Grupy dla badania i opracowywania naukowej organizacji i naukowego kierownictwa pracy. Wiadomo, że w tej właśnie chwili wydział uniwersytecki, który zajmował się sprawą naukowego kierownictwa pracy, został zniesiony. Brak naukowej organizacji pracy i naukowego kierownictwa pracy powoduje w polskim przemyśle milionowe straty.
6. Grupy do walki z marnotrawstwem. Jest sytuacja, że na przykład na wsi co 59 minut wybucha pożar, straty z tego tytułu wynoszą miesięcznie 17 milionów złotych.

Sprawa rad robotniczych: Istnieje obecnie wielowładza w zakładach pracy. Trzeba wreszcie określić kompetencje rad; rozwiązać sprawę przedstawicielstwa rad na szczeblu centralnym, sprawę odpowiedniego wykształcenia członków rad robotniczych w sensie ekonomicznym. Nasuwa się w ogóle kwestia studiów, lektury, kursów i odpowiednich dyskusji dla aktywu ekonomicznego, dla młodych robotników i w zakładach pracy.

Prawa młodzieży nie są przestrzegane między innymi dlatego, że młodzież sama nie wie, jakie jej prawa przysługują.

Kwestia rad narodowych: sprawa leży na ulicy. Myśmy się tą sprawą absolutnie nie zajęli. Nie zajęliśmy się w związku z wyborami tym, kto będzie radnym, jakie są nasze postulaty w stosunku do rad.

Trzeba jasno postawić sprawę ZMS w zakładach pracy; odpowiednia grupa ZMS z pomocą fachowców obowiązana jest ustalić program zakładu na dziś. Trzeba zwrócić uwagę na to:

1. Czy i gdzie przekraczane jest prawo, czy i jak przekraczany jest zdrowy rozsądek gospodarczy;
2. Czy kształtują się socjalistyczne stosunki między pracownikami; jakie są możliwości inicjatywy gospodarczej; na jakich stanowiskach brak jest ludzi w danej załodze; jakie przesunięcia mogłyby zmniejszyć bezrobocie; czego ludzie nie umieją, w czym załoga musi się dokształcić?

Następnie należy ustalić kolejność działania i przystąpić do pracy zarówno z robotnikami danego zakładu, jak i we współpracy z grupami fachowców z zewnątrz.

Wszelkie przedsięwzięcia ekonomiczne muszą zależeć od osobistego materialnego zainteresowania. Instancje ZMS powinny zajmować się nie tylko działalnością koordynującą i inicjującą, ale na przykład w wypadku zagrożenia grupy w zakładzie pracy również działalnością interwencyjną.

Chciałbym powiedzieć również kilka słów na temat tak zwanych szarych ludzi z aparatu. Występowałem w swoim czasie – sądzę, że słusznie – przeciwko karierowiczom, przeciwko ludziom, którzy zmieniają ideały jak rękawiczki, którzy już tak z przyzwyczajenia kroczą „w pierwszym szeregu” bez względu na oblicze ruchu. Powiedziałem wtedy: ,,Wszy nas obłażą”. Powtarzam dzisiaj tamto sformułowanie. Nie mam na myśli specjalnie ruchu młodzieżowego.

Istnieje natomiast problem ludzkiej krzywdy; istnieje problem tysięcy szarych ludzi po 600 złotych miesięcznie – na przykład z byłego aparatu ZMS, ludzi o zniszczonym zdrowiu, którzy nieraz zamykali oczy na zło, bo wierzyli, że wyrzeczenia są po to, aby jutro było jaśniejsze; ludzi oszukiwanych, którzy nie zawsze umieli dostrzec blichtr i fałsz w cieniach sztandarów i haseł. Tym ludziom niektóre głosy podszeptują dzisiaj życzliwe rady, że „widzicie, oni są przeciw wam”, „widzicie, oni was szczują”, „Październik – robota burżujów, chodźcie do nas” i wyciągają do nich swoje ręce, zawsze te same ręce, te same syte, zadowolone twarze, bez względu na krew i głód narodu.

Towarzysze z byłego aparatu! Jesteśmy z wami. W tej grze, która rozgrywa się o przyszłość Polski, potrzebna jest wasza ofiarność, wasza umiejętność wyrzeczeń, potrzebne są także wasze gorzkie doświadczenia. (oklaski)

Nadszedł czas, kiedy wydaje się, że socjalizm ma szanse. Nie wolno dać się użyć do brudnych gier, nie wolno dać się wzajem szczuć przeciwko sprawom wolności, cywilizacji, socjalizmu.

Polityka partii, nauczyciela mas, polityka ZMS, syna partii, uczucia całego społeczeństwa winny być zwrócone na wychowanie młodzieży, na wychowanie pokolenia, które dogoniłoby wiek XXI. Za te sprawy jesteśmy odpowiedzialni. Wychować – to znaczy – prowadzić ludzi trudną drogą. Tą drogą, która biegnie przez kraj, drogą, na której jest więcej trudu, wyrzeczeń, potu, ale i rezultatów dla każdego sprawdzalnych, niż pięknych słów i demagogicznych obietnic.

Jerzy Grotowski
_______________________
Powyższy tekst, którego autorem jest późniejszy słynny teoretyk, reżyser i reformator teatralny, został wygłoszony podczas Zjazdu Konstytucyjnego Związku Młodzieży Socjalistycznej w Warszawie, 25-27 IV 1957. Pierwotnie opublikowano go w piśmie ,,Walka Młodych” 1957, nr 6. Po latach tekst przypomniał „Notatnik Teatralny”, nr 20-21, 2000. Przedruk za tym ostatnim źródłem. Na potrzeby Lewicowo.pl tekst przygotował Wojciech Goslar.

 

Warto przeczytać także:

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *