„Trybuna”

Artykuł wstępny w pierwszym numerze

[1906]

Żyjemy w chwili przełomu.

W ogniu walki musimy kłaść podwaliny przyszłości. Przy krwawej łunie, co nad ziemią naszą zawisła, musimy szukać dróg nowych.

W zamęcie straszliwym odradza się Polska, wśród wysiłków nadludzkich ważą się jej losy.

Lud pracujący sam na swych barkach dźwiga brzemię tytanicznych zapasów, a spieszących mu z pomocą zaledwie garść nieliczna. Wszystkie wsteczne żywioły kraju sprzysięgły się przeciw walczącym. Chciwie wyciągając ręce po zdobycz, wydartą przemocy krzepką dłonią proletariusza, rzucają mu kamienie pod stopy, kiedy brocząc krwią serdeczną, zmaga się z wrogiem.

Żyjemy w chwili walki podwójnej – z obcą przemocą i z własną naszą reakcją. Carat, nadwątlony przez wojnę i rewolucję, broni się rozpaczliwie przed ostateczną zagładą. Rodzima kontrrewolucja polska skupia się i umacnia, gotowa podać dłoń caratowi. Szeregująca się pod znakami Narodowej Demokracji reakcja czeka tylko skinienia, aby za lichy ochłap pójść w służbę rządową. A spoza pleców Narodowej Demokracji już się wysuwa czarna potęga klerykalizmu, pragnąca całunem zasłonić to światło, do którego dążą wyzwalające się masy.

W chwili walki na dwa fronty, walki zaciętej, ofiarnej, powstaje nasza „Trybuna”. Pragniemy więc, aby organ, który stwarzamy, służył potrzebom walki i był pomocny walczącym, chcemy, aby się stał kuźnią polskiej myśli socjalistycznej, aby oświetlał drogi i cele rewolucji.

Rozważać będziemy chwilę bieżącą ze stanowiska interesów klasowych ludu pracującego Polski, które utożsamiamy z interesami narodowymi – stawiając sobie za cel polityczny niepodległą republikę demokratyczną. Postaramy się znaleźć odpowiedź na te szeregi zagadnień, jakie chwila ta wysuwa na porządek dzienny. Wszystkie ważniejsze objawy naszego życia politycznego i społecznego znajdą oddźwięk w „Trybunie”.

Jakkolwiek z natury rzeczy uwaga nasza skierowana będzie przede wszystkim na zabór rosyjski, to jednak nie pominiemy żadnych wybitniejszych objawów życia pozostałych dwóch dzielnic Polski. Nie zamykamy bowiem oczu na ścisłą współzależność rozwoju wszystkich części naszego kraju.

Sprawy rosyjskie zajmą w „Trybunie” miejsce wybitne. Dopóki bowiem największy szmat ziemi polskiej podlega państwu rosyjskiemu, uwaga nasza musi być bacznie zwrócona na to, co się dzieje w Rosji – zarówno w tej oficjalnej, carskiej Rosji, która nas gnębi, jak w Rosji rewolucyjnej, która zrywa więzy niewoli, a więc jest naszą naturalną sojuszniczką.

Ruchom sąsiednich nam krajów – Litwy i Ukrainy – poświęcimy należną uwagę, jak również walce toczącej się na innych „kresach” Rosji. Sądzimy bowiem, że właśnie „kresom” tym przypadnie w udziale rola wybitna w procesie likwidacji caratu, nie tylko jako absolutyzmu, ale i jako zaborczej, najezdniczej potęgi.

Rozumiejąc, że dziś cały świat stanowi jakby jeden mechanizm polityczny, którego poszczególne kółka i sprężyny uzależnione są od siebie wzajemnie, będziemy śledzili bacznie rozwój stosunków międzypaństwowych, podnosząc i oceniając fakty specjalnie nas obchodzić mogące.

Puszczamy w świat pierwszy numer „Trybuny” wśród odgłosów krwawych represji – w chwili, kiedy paroksyzm reakcji rządowej pragnie unicestwić wszystkie dotychczasowe zdobycze ruchu. W chwili takiej podwójnie baczyć należy, aby pochodowi rewolucji w Polsce przyświecała myśl śmiała i nieulękła. Powołując do życia „Trybunę”, dla takiej myśli pragniemy stworzyć placówkę. Pragniemy, by wszystko, co pochodzi ze świata walki i czynu, jak i z dziedziny rewolucyjnej myśli twórczej, znalazło w piśmie naszym odbicie.

Redakcja
_________________________
Powyższy tekst to wstępny artykuł do pierwszego numeru pisma „Trybuna”, Kraków, 1 listopada 1906. Od tamtej pory nie był wznawiany, ze zbiorów Remigiusza Okraski, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł. „Trybuna” była dwutygodnikiem, którego edycję tuż przed rozłamem w PPS zaczęła grupa działaczy akcentujących kwestię niepodległości Polski, a po rozłamie wchodząca w skład PPS – Frakcję Rewolucyjną. Od numeru 3 była nieoficjalnym organem PPS – FR. Ostatni numer ukazał się z datą 1 września 1907 r., gdyż wznowiono wówczas edycję pisma „Przedświt”, które stało się oficjalnym organem partii. W krótkim okresie istnienia „Trybuny” publikowali w niej m.in. Ignacy Daszyński, Bolesław Limanowski, Władysław Gumplowicz, Leon Wasilewski, Feliks Perl, Witold Jodko-Narkiewicz, Tytus Filipowicz, Gustaw Daniłowski, Wilhelm Feldman i Wacław Sieroszewski. Jako grafikę wykorzystano pocztówkę wydaną w pierwszej dekadzie XX wieku przez Polską Partię Socjalno-Demokratyczną.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *