Tomasz Arciszewski

Przez wychowanie dziecka – do socjalizmu!

[1924]

W byłym zamku cesarskim w Schönbrunnie odbył się 31 maja i 1 czerwca Zjazd Socjalistycznej Międzynarodówki Wychowawczej. Z ramienia PPS byli delegowani tow. poseł Czapiński, jako przedstawiciel Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego i tow. poseł Arciszewski, jako przedstawiciel Robotniczego Wydziału Wychowania Dziecka. Zjazd odbył się przy współudziale delegatów z Austrii, Anglii, Holandii, Niemiec, Czechosłowacji, Polski i Serbii. Przewodniczył obradom poseł tow. Maks Winter, przewodniczący stowarzyszenia „Przyjaciół Dzieci” w Austrii.

Tow. Czapiński mówił o naszej działalności wychowawczo-oświatowej, tow. Arciszewski zaś złożył sprawozdanie na piśmie, w języku niemieckim, oraz fotografie naszych zakładów wychowawczych.

Na porządku dziennym były następujące sprawy: 1) Socjalistyczna Międzynarodówka Wychowawcza. 2) Międzynarodowy Zjazd Oświatowy w Oxfordzie. 3) Udział w Międzynarodowej manifestacji antywojennej oraz wychowanie dzieci w duchu antymilitarnym.

Do punktu I uchwalono, że Wiedeń pozostanie nadal centralą Sekretariatu Międzynarodówki Wychowawczej. Kraje reprezentowane na Zjeździe weszły w skład Zarządu. Dla Polski pozostawiono jedno miejsce.

Na Międzynarodowy Zjazd Oświatowy, uchwalono ze względu na trudności finansowe, wysłać jednego delegata, tow. dr. Lehmana z Niemiec.

Do punktu 3. uchwalono referat tow. dr. Sterna, wraz z wnioskami, które ze względu na różnice zdań nie zostały przez zjazd załatwione, rozesłać do wszystkich krajów, reprezentowanych na Zjeździe.

Partia austriacka kładzie wielki nacisk na rozwój organizacji wychowania dzieci. Nie mniejszy nacisk kładzie na wywieranie wpływu na szkołę przez rodziców, nauczycieli i wychowawców, których organizuje w Stowarzyszeniu „Wolna Szkoła” i „Przyjaciele dzieci”. Najwybitniejsi, najbardziej zasłużeni towarzysze partyjni, biorą czynny udział w tej pracy, mianowicie: dr Jenny Adler, Otto Glöckel, Seitz, Maks Winter, towarzyszka Kautska, dr Kanitz, dr Stern i inni.

Centrala w Wiedniu, która mieści się w b. pałacu cesarskim w Schönbrunnie, zajmuje 37 sal i liczy 40 stałych funkcjonariuszy. Część pałacu, w której mieszkał poprzednio następca tronu, zajmują obecnie „następcy socjalistów”. Mieści się tam internat na 120 dzieci robotniczych oraz drugi internat dla studentów, dzieci robotników. O rozroście centralnej organizacji świadczy fakt, że wysyła ona na Kongres partyjny 4 swoich delegatów. Wydaje też 3 pisma (miesięczniki), jedno dla dzieci w 90000 egzemplarzy, drugie dla rodziców w 90000 egz. i trzecie dla wychowawców w 5000 egz. Zarówno dzieci, jak i rodzice otrzymują pismo bezpłatnie. Niezależnie od pism periodycznych, Stowarzyszenie wydaje rozmaite wydawnictwa okolicznościowe, książeczki dla dzieci, wskaźniki dla rodziców, wychowawców itp. Organizacja centralna, która dzieli się na organizacje okręgowe i dzielnicowe, urządza szkoły i kursy dla wychowawców. Działalność tych organizacji polega na ustawicznej agitacji i uświadamianiu rodziców w kwestii wychowania dzieci oraz na oddziaływaniu na szkołę w duchu postępu i socjalizmu. Tworzą one też świetlice pozaszkolne oraz urządzają odczyty, pogadanki, koncerty, wycieczki, obchody świąteczne, biblioteki dla rodziców i dzieci, chóry, gry itp.

Podczas wycieczek dzieci korzystają bezpłatnie z tramwajów i kolei.

Organizacja obejmuje 150000 dzieci w wieku od 6 do 14 lat. Dzieci te wychowuje się od najwcześniejszych lat w duchu socjalistycznym; po ukończeniu zaś 14. roku życia przechodzą do organizacji młodzieży socjalistycznej.

Podczas Zjazdu właśnie odbyła się taka uroczysta „konfirmacja” (Jugendweihe). W największej, świątecznie przystrojonej sali, przy dźwiękach orkiestry i organów obchodzono uroczyście to wstąpienie dzieci w nową fazę życia. Po licznych przemówieniach i odśpiewaniu „Międzynarodówki” przez wszystkich obecnych, dzieci opuściły salę, u bram zaś przywitała ich olbrzymia organizacja młodzieży socjalistycznej z pochodniami i orkiestrą – manifestując przystąpienie dzieci do tej organizacji wspólnym pochodem.

Do Stowarzyszenia „Freie Schule – Kinderfreunge” należy również około 4000 nauczycieli. Kolonie letnie w r. b. obliczone są na 12000 dzieci. Olbrzymie te zdobycze osiągnęli towarzysze nasi w Wiedniu dzięki zrozumieniu doniosłości tej kwestii przez ogół zorganizowanych robotników.

Jakże małe natomiast zrozumienie dla ważności tej sprawy istnieje niestety u nas.

Na rzecz Wolnej Szkoły – Tow. „Przyjaciół Dzieci” płacą tam dodatkowy podatek wszyscy członkowie partii i organizacji zawodowych. Na 6,5 miliona mieszkańców Austrii należy do związków zaw. 893000 członków, do organizacji zaś politycznych z górą 600 tys. Sam Wiedeń liczy 300 tys. politycznie zorganizowanych członków, w liczbie tej zaś 12 tys. młodzieży socjalistycznej. Każdy co dziesiąty mieszkaniec Austrii jest członkiem partii, zaś każdy co siódmy członkiem organizacji zawodowych.

Rada Szkolna miasta Wiednia, której przewodniczącym jest tow. Otto Glöckel, w większości swej socjalistyczna, czyni wielkie postępy w kierunku demokratyzacji szkół powszechnych i zawodowych. W własnej drukarni drukuje się dzieła pedagogiczne i podręczniki dla dzieci.

Obecnie organizuje się olbrzymią bibliotekę i muzeum szkolne.

Kiedy tow. Otto Glöckel objął prezydenturę Rady Szkolnej, zastał bibliotekę zapełnioną wydawnictwami treści monarchistycznej o bałwochwalczej czci dla dynastii cesarskiej oraz tendencyjne broszurki klerykalne. Skonfiskował kilkanaście tysięcy tych tomów bezwartościowych, aby zaś nie szerzyły korupcji dalej, spalił je. Biblioteki szkolne zaś zasilił cennymi dziełami naukowymi ze wszystkich dziedzin wiedzy.

Towarzysze nasi w Austrii świadomie i konsekwentnie torują drogę Międzynarodówce Socjalistycznej w dziedzinie wychowania dzieci – w przeświadczeniu, że Wolność Socjalistyczna zasadzać się musi na prawdziwej wiedzy i wysokiej kulturze.

Tomasz Arciszewski
___________________________________
Powyższy tekst Tomasza Arciszewskiego ukazał się pierwotnie w tygodniku „Głos Zagłębia – organ Polskiej Partii Socjalistycznej w Zagłębiu Dąbrowskim” nr 18/1924, 29 czerwca 1924 r. Od tamtej pory nie był wznawiany, ze zbiorów Remigiusza Okraski, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł.

Na podobny temat warto przeczytać:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *