Przeciw gettu – do ludu pracującego Warszawy

[1940]

Do nieskończonego łańcucha zbrodni i okrucieństw, dokonywanych w naszym kraju, hitlerowski najeźdźca dodał nowe ogniwo: żywe ciało stolicy Polski pocięto hańbiącymi murami, jednym zarządzeniem wyrwano narzędzia pracy z rąk tysięcy ludzi i zniszczono podstawy ich bytu. Czterysta tysięcy mężczyzn, kobiet, starców i dzieci, należących do niewolników ostatniej kategorii, zamknięto na terenie nazwanym dzielnicą żydowską, skazano na wygrodzenie, zdano na łaskę i niełaskę zbirów z SS. Tak masowego bestialstwa nie zna historia.

Ale nieprawdą jest jakoby zarządzenie o utworzeniu getta godziło tylko w Żydów. Tysiące zniszczonych polskich warsztatów rzemieślniczych, bezrobocie licznych rzesz robotników, urzędników, dozorców i pracownic domowych – oto jak na polskim terenie wygląda plon nakazów piestów i Fischerów.

Nie boimy się o los polskiej i żydowskiej burżuazji. Pieniądze torują, jej drogę, a tysiące małych i dużych, mniej i bardziej śmierdzących interesów wiąże polską i żydowską burżuazję z okupantem i z ucisku jego straszliwego tworzy dla niej lukę, w której można „spokojnie żyć”. Te warstwy nie czeka zresztą żadna przyszłość, tak samo jak nie czeka dobra przyszłość ludzi, którzy umieją żyć na kolanach.

Ciężar każdej wojny i każdej niewoli spada zawsze na barki ludu pracującego bez względu na to, do jakiego narodu on należy.

Ileż podłego cynizmu jest w tym, że rękami wygnanych z pracy robotników polskich i żydowskich wzniesiono mury, które mają ich dzielić – tak jakby inny czekał ich los po tej i po tamtej stronie, jakby inne były ich pragnienia, dążenia i cele. To nieprawda! Prześladowania hitlerowskie spadają zarówno na jednych, jak i na drugich: masowe obławy na ulicach i po domach dostarczają niewolników – polskich na pracę do Niemiec, do upiornego Mauthausen i krwawego Oświęcimia, a żydowskich do obozów pracy i męki nad Wisłą i w Lubelszczyźnie. Po obu stronach murów masy pracujące żyją w prymitywnych, tragicznych warunkach.

Zbrodniczy, podły i podstępny okupant widzi, że represje nie osłabią pogardy, która go otacza, stara się więc nienawiść, którą czuje wokół, odwrócić od siebie. „To nie Hitler winien męce ludu polskiego – to winni Żydzi”. I oto szalejąca propaganda niemiecka stara się przeciw zamykanym za murami getta skierować ostrze nienawiści ujarzmionego ludu polskiego.

Ruchy reakcyjne i agentury hitlerowskie już przed wojną szykowały jej grunt w naszym kraju, wynajdując w momentach najpoważniejszego już zagrożenia Polski wrogów jej wszędzie, byleby nie pod znakiem swastyki. Ale lud polski, który walkę z faszyzmem i hitleryzmem prowadził przed tymi dniami, kiedy na polach bitew i w obronach osiedli dowodził swej dojrzałości i ofiarności – dzisiejszą swoją postawą wykazuje również, że dobrze zrozumiał istotę i drogi zwycięskiego hitleryzmu. Lud polski rozumie też sens tej gry i z pogardą odrzuca proponowane mu przez hitleryzm stanowisko lepszego, niezamkniętego jeszcze w getcie, niewolnika. Bo nie ma lepszych i gorszych stopni w gmachu niewoli, nie ma gorszych i lepszych kategorii niewolników pod butem brutalnego najeźdźcy! Są tylko walczący i ci, co się ugięli.

I dziś, kiedy Hitler, mimo swej ruchliwości dyplomatycznej, mimo narastającej faszystowskiej rodziny „osi” i mimo pomocy Stalina – nie może zebrać owoców swych zwycięstw militarnych – opór łamiący przepisy, nakazy i zakazy zaborcy ma olbrzymie znaczenie. A opór ten, choć nie zdołał zapobiec utworzeniu getta, wzmaga się z dniem każdym. Masy pracujące polskie przerzucane dziś brutalnymi rozkazami z miejsca na miejsce, masy pracujące żydowskie zamykane dziś za murami getta, masy zakuwane z dnia na dzień silniej w kajdany niewoli, widzą wyraźnie przed sobą wielką, krwią ociekającą drogę walki o Niepodległą Polskę Ludową – o Polskę, która zrealizuje wreszcie ideały Wolności, Sprawiedliwości Społecznej i Równouprawnienia wszystkich narodów jej ziemie zamieszkujących.

Zwycięstwa w tej walce nie przyniesie zbawcze przybycie takiej czy innej armii na nasze ziemie, nie dadzą go pakty i umowy – ale rewolucyjny ruch mas ludowych Polski, zbratanych z innymi ludami Europy, walczącymi dziś z faszyzmem i wszelkimi przejawami tyranii i totalizmu na wszystkich wojennych i podziemnych frontach.

Zrozumienie tej drogi przenika głęboko w świadomość chłopów, robotników i inteligencji pracującej. Rozumieją ją masy pracujące po obu stronach murów. Bo czyż mur, wybudowany z rozkazu zaborcy, potrafi zniszczyć wspólnotę ideałów i myśli, czyż może zniweczyć wieloletni trud wspólnej walki robotników polskich i żydowskich, walki, jaką przez tyle lat prowadzili oni z polską i żydowską burżuazją, z wyzyskiem, faszyzmem i oszukańczymi przegrodami rasowymi. Nie! Póki w masach pracujących polskich i żydowskich żyje pragnienie wolności, póty mur ten jest tylko sztuczną przegrodą, która razem z faszyzmem w pył upadnie, jako jeden z przejawów dziś zwycięskiego, jutro pokonanego barbarzyństwa. Nie po to jednak, aby na gruzach tych murów znów polscy i żydowscy kapitaliści zawarli pakt wzajemnej pomocy i zakuli wyrywający się z niewoli hitlerowskiej lud pracujący Polski w jarzmo ucisku i wyzysku.

Na miejscu tych murów, na gruzach hitlerowskiego domu niewoli, na gruzach domów zwalonych w czasie bohaterskiej obrony stolicy – staną mury domów robotniczych, szklanych domów Wolnej Warszawy.

Wizja tej nowej stolicy, wizja Niepodległej Polski ludu pracującego, Polski Socjalistycznej, która obali i zniweczy wszelką niewolę i zamieni nasz kraj w wielką Ojczyznę Wolności – pozwoli nam przetrwać najcięższe okresy i nie osłabnąć ani na chwilę w walce!

Walka ta przyniesie zwycięstwo!

Pieśń tej walki zna dobrze i rewolucyjna, robotnicza Wola, i pamiętny skrwawiony w 1904 roku, czerwony Plac Grzybowski – dziś zamknięty za murami getta!

Niech żyje Wolność!

Niech żyje Wolna Warszawa – stolica Polski Ludu Pracującego!

Niech żyje Niepodległa Polska Socjalistyczna!

(Warszawa, w listopadzie 1940 r.)


____________________________________________
Powyższy tekst przedrukowujemy za „Z Pola Walki. Cele i drogi podziemnego ruchu robotniczego w Polsce (1939-1942)”, Nakładem „Nowej Polski”, Londyn 1943. Był to zbiór tekstów, które uprzednio ukazały się w Polsce w podziemnych czasopismach i na ulotkach różnych środowisk odwołujących się do ideałów demokratycznego socjalizmu. Od tamtej pory prawdopodobnie nie był wznawiany, ze zbiorów Remigiusza Okraski, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł. Fotografia za http://www.stacjamuranow.art.pl

Warto przeczytać także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *