Prospekt „Przeglądu Socjalistycznego”

[1892]

Wyjątkowe położenie, w jakim się naród nasz znajduje, stawia przed nim bardzo skomplikowane zadanie.

Pozbawiony własnej woli przez brutalną przemoc wroga, tłumić w sobie musi ogień życia i trzymać na uwięzi niezmierny zasób sił tkwiących w jego łonie.

Zbliżony przez swe dzieje do cywilizacji i kultury Zachodu, wciągnięty dziś na arenę walki, jaka się toczy między starym i nowym światem – murem barbarzyństwa gwałtownie jest oddzielony od prawdziwego ogniska zachodniego życia. Usiłując podążać po drodze wytkniętej przez historię cywilizowanej Europy, czuje bezustannie żelazny łańcuch niewoli, krępujący każdy krok jego naprzód.

Porusza się jednak… Proces ekonomiczny, w nim się odbywający, żywiołowo pcha go naprzód; światło Zachodu przedziera się doń przez ukryte szczeliny, których dojrzeć nie jest w stanie wzrok najbardziej przebiegłego despoty.

Dzięki temu jesteśmy zdolni odczuwać przyśpieszone tętno zachodniego życia, dzięki temu wielka idea XIX wieku, idea emancypacji klas pracujących, znalazła obywatelstwo u nas. A że się wyłoniła z głębin wszechludzkiego postępu i zaszczepiła się na gruncie przez warunki ekonomiczne dostatecznie urobionym, odebrać jej tego prawa nie zdoła ani żandarm moskiewski, ani węszący wszędzie rewolucję prokurator austriacki, ani militaryzmem rozbestwiony junkier pruski.

Idea wybicia się spod obcej przemocy i idea wyzwolenia pracy spod jarzma kapitału zlały się dziś u nas w jedną harmonijną całość.

Odrzucając panowanie człowieka nad człowiekiem, narodu nad narodem, usuwając możliwość jakiegokolwiek bądź wyzysku, przyznają one każdemu pracującemu prawo do owoców uspołecznionej pracy oraz wolność we wszelkich przejawach indywidualnego oraz zbiorowego życia.

Synteza tych dwóch idei jest podstawą wszelkiej dobrze zrozumianej praktycznej działalności w społeczeństwie naszym, podstawą tak konieczną, że zapoznanie jej prowadzi do czczych iluzji lub zgubnych błędów.

Łudzą się bowiem doktrynerzy, sądząc, że rewolucja socjalna jest możliwa w łonie narodu pozbawionego swobód politycznych. Bez organizacji mas pracujących, bez ich społecznego i politycznego wyrobienia nie może być mowy o podobnym przewrocie; organizacja zaś taka jest tylko tam możliwa, gdzie istnieje swoboda słowa, druku, stowarzyszania się etc., gdzie, jednym słowem, istnieje możność samodzielnego rozwoju.

Łudzą się też ci patrioci, którym się zdaje, że sama wolność polityczna zdoła zadowolić pragnienia całego narodu, że jest ona w stanie wydobyć lud nasz z nędzy, w którą ten coraz głębiej zapada, i że wreszcie jest ona sama w sobie potężnym hasłem, ażeby mogła poruszyć wszystkie warstwy narodu do uporczywej i zaciętej walki.

Niewątpliwie, naród chce wolności politycznej, ale z większą jeszcze siłą pragnie lepszych warunków swego ekonomicznego bytu. Kapitalistyczna gospodarka, opierająca się na wyzysku pracy najemnej, nie wytworzy tych warunków, i lud pracujący, aczkolwiek niezupełnie świadomie, odczuwa to. Pragnienia radykalnej przemiany społecznej, wstrząsające łonem wszystkich ludów europejskich, i w jego sercu już się zbudziły. Tylko równoczesna walka o wolność polityczną i sprawiedliwość społeczną może stać się w pełnym tego słowa znaczeniu powszechną.

Tylko program działania, który nie ignoruje zdobyczy przebijającej się naprzód myśli ludzkiej, który nie prześlepia istotnych potrzeb danego kraju, lecz potrafi je połączyć jednocześnie we wszystkich stycznych punktach – tylko taki program może być cennym drogowskazem dla pożytecznej społeczno-narodowej pracy.

Postawienie i rozwinięcie takiego programu jest jednym z ważnych zadań obecnej doby, gdyż wartość pracy społecznej w zupełności zależy od stopnia świadomości, z jaką przystępują do niej czynne jednostki, grupy lub całe organizacje.

Wszelka więc inicjatywa w kierunku rozwoju takiej świadomości wydaje się nam spełnieniem w części obywatelskich zadań, jakie przypadają w obowiązku każdemu nieobojętnemu na przyszłość narodu Polakowi.

Mając to na względzie i korzystając z tej wolności druku, jakiej kraj nasz ojczysty w żadnej z dzielnic zaborczych nie posiada, przystępujemy do wydawnictwa organu socjalistycznego, w którym postaramy się dowieść, że rewolucja socjalna, odpowiadająca potrzebom całego narodu, jest niemożliwa bez własnego jego współudziału, tj. bez odzyskania niepodległości i wolności; że rewolucja polityczna bez czynnego współudziału ludu pracującego nie uwieńczy się powodzeniem; wreszcie, że równoczesna tylko walka o niepodległość narodową, wolność polityczną i lepszy ustrój społeczno-ekonomiczny zdoła wywołać groźną dla najazdu walkę powszechną. Wyrzucenie najazdu stanie się tym gorętszym pragnieniem, im większym blaskiem na sztandarach powstania świecić będzie sprawiedliwość społeczna.

W tym celu pilnie będziemy rozważali warunki ekonomicznego, społecznego i politycznego życia w kraju naszym, podając jednocześnie ocenę wszelkich objawów narodowo-społecznej myśli w każdej z trzech jego dzielnic.

Następnie zwrócimy baczną uwagę na polityczno-społeczny ruch na Zachodzie, a szczególnie na przebieg walki zachodniego proletariatu, bo stąd płynie źródło doświadczeń i praktycznych nauk dla nas.

Będziemy również śledzili za rozwojem socjalistycznej literatury na Zachodzie, przedstawiając ocenę ważniejszych prac w tym kierunku.

Zestawienie takich badań nie pozostanie, sądzimy, wyłącznie w dziedzinie teorii, lecz przyniesie praktyczne wskazówki dla dróg, po których podążać powinien każdy Polak pod sztandarem walki o prawa ludu i wolność narodu stojący.

Pismo nasze przeznaczamy przeważnie dla młodzieży polskiej, chętnej zawsze do każdej inicjatywy publicznej, wrażliwej na wszelkie poruszenia się rewolucyjnej myśli. Nie wątpimy, iż znajdzie ono żywy oddźwięk w szerokich jej kołach.

Mamy również nadzieję, że pismo nasze potrafi zyskać sobie sympatię tam wszędzie, gdzie rdza egoizmu i sobkostwa nie zjadła poczucia obowiązków dla całej społeczności.

Na pomoc intelektualną i materialną tych wszystkich liczymy.

W imieniu Komitetu Redakcyjnego

Bolesław Limanowski

38 bis, Boulevard Saint-Marcel

„Przegląd Socjalistyczny” będzie wychodził kwartalnie w formacie książkowym.

Pierwszy zeszyt wyjdzie w maju. Cena zeszytu 1 fr. 50 c.

___________________________

Powyższy tekst przedrukowujemy za aneksem do książki Bolesława Limanowskiego „Pamiętniki (1870-1907)”, Książka i Wiedza, Warszawa 1958.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *