PPS

PPS o Poznańskim Czerwcu ‘56

W związku z powstaniem poznańskim PPS w Republice Związkowej Niemiec wydała dnia 30 czerwca 1956 r. następującą odezwę:

Polacy!

W dniach 28 i 29 czerwca br. robotnicy fabryk Poznania wykorzystali dni wystawy poznańskiej z dużym napływem przedstawicieli robotników, przemysłowców i prasy zagranicznej aby zaprotestować wobec nich i całego świata przeciwko niewoli Polski, przeciwko poniewieraniu naszego narodu, robotników, ludzi pracy, przeciwko niewolniczej pracy, do której są zmuszani pod osłona sowieckich bagnetów. Ich transparenty żądały: WOLNOŚCI – Odejścia wojsk sowieckich – CHLEBA! Masy robotnicze zdobyły siedziby władz i siedzibę znienawidzonej partii komunistycznej – agentów sowieckich. Zdobyto więzienie, uwolniono więźniów.

Czy przebrała się miarka, czy był to odruch rozpaczy, czy było to świadome działanie, z całym rozeznaniem, że porywają się z pięściami na komunistyczne czołgi i po zęby uzbrojone UB, oraz na stacjonujące w okolicy Poznania wojska sowieckie? Nie! Po stokroć nie! Polscy robotnicy, polska klasa robotnicza, jak to pod koniec oblężenia Warszawy w minionej wojnie nieodżałowanej pamięci Towarzysz Niedziałkowski powiedział: „Dalej walczy!”. Walczy, bo wychowała ją szkoła polityczna PPS, bo zahartowała ich do boju o wolność Polski i o sprawiedliwość społeczną – bojowa tradycja PPS. Szli oni na czołgi komunistyczne niewątpliwie pomni na śmierć męczeńską na szubienicach carskich wielkich naszych poprzedników: Okrzei, Montwiłła czy Barona, którzy ginęli z okrzykiem: NIECH ŻYJE WOLNA I DEMOKRATYCZNA POLSKA! Pomni na śmierć męczeńską naszego Generalnego Sekretarza PPS w Kraju, bohaterskiego Towarzysza Kazimierza Pużaka, powołanego w czasie wojny przez Kraj na przewodniczącego Rady Jedności Narodowej i zamęczonego w więzieniach sowieckich i komunistycznych agentów w Kraju. Robotnicy polscy nigdy nie działali bez stawiania sobie celu, nigdy nie unikali walki, gdy nawet widzieli, że położenie jest beznadziejne, a walka musi być rozpaczliwa. Przejęli oni bowiem na siebie tradycje wielkich powstań narodowych 1831, 1848, 1863 i 1905 roku, świadomi celów narodowych i ludzi pracy! Sam termin powstania wskazuje, że wybrano go z całą rozwagą, aby obecnym gościom zagranicznym zwrócić uwagę a tym samym całemu światu, że cała Polska żąda wolności, żąda poszanowania człowieka, żąda zniesienia niewolnictwa pracy, żąda zaprzestania wyzysku gospodarczego Polski przez Sowiety. Ich walka pięściami przeciwko czołgom świadczy, że zdecydowani byli nie szczędzić najwyższej ofiary z ŻYCIA, aby przypomnieć Zachodowi, że Polska jest w niewoli, że żąda WOLNOŚCI!

Polacy! Pochylmy więc czoła nasze w głębokiej czci dla tych bohaterskich robotników polskich Poznania, za ich walkę o wolność Polski, za ich ofiarę życia i krwi na rzecz Polski! Protestujmy! Aby wolny świat wiedział, że jesteśmy JEDNO z naszym uciemiężonym w Kraju narodem, aby wiedział, że naród nasz walczy z przemocą komunistyczną i niewolą sowiecką! Polacy! Organizujmy się politycznie dla walki o nasz Kraj tu na zachodzie! Byłoby bowiem zbrodnią wobec Ojczyzny naszej zażywać tu spokojnie wolności, bez stawania w szeregach walki politycznej o Polskę!

Niech żyje Polska – wolna i demokratyczna! Niech żyje lud pracujący Poznania!

WOLNOŚĆ – RÓWNOŚĆ – NIEPODLEGŁOŚĆ! Niech żyje PPS!

Polska Partia Socjalistyczna w Republice Związkowej Niemiec

Niemcy, dnia 30 czerwca 1956 r.

_____________________

28 CZERWCA 1956 ROKU W POZNANIU

W rewolucji 1905 roku na rozkaz cara strzelano do polskich robotników, strajkujących i walczących o wolność Polski i chleb. W roku 1956 komunistyczni przywódcy kapitalizmu państwowego w Polsce kazali strzelać do robotnika polskiego, który nie mogąc więcej znieść nędzy i niewoli wyszedł na ulice Poznania wołając: „chleba i wolności”.

Polska jest w niewoli sowieckiej, politycznej i gospodarczej. Bracia nasi cierpią tam głód. Przeciętny zarobek robotnika nie wystarczy na zaspokojenie najżywotniejszych potrzeb. Ale wiemy równocześnie, że cała góra partyjna, komunistyczna, żyje w dostatku. Różne Ochaby i Cyrankiewicze mają swoje sklepy zapełnione zagranicznymi towarami. Jeżdżą tylko luksusowymi samochodami amerykańskimi i moskiewskimi. Ich tłuste postacie i chude twarze robotników stanowią kontrasty życia w Polsce.

Nędza i niewola wywołała strajk poznański. Poznaniacy są ludźmi spokojnymi i zrównoważonymi i ci ludzie nie mogli już wytrzymać, nie mogli znieść dłużej jedenastu lat niewoli i nędzy. Na targi poznańskie zjechali zagraniczni goście i robotnik poznański widział, że oni w ciągu kilku dni wydawali więcej na swe utrzymanie aniżeli robotnik poznański zarabiał w ciągu miesiąca, wykonując niszczące go komunistyczne normy.

Strajk robotników poznańskich stłumiono w morzu krwi. Aresztowano kilkaset osób, ale rząd komunistyczny nie wiedział jak wytłumaczyć zajścia poznańskie. Raz mówił, że użycie UB i wojska spowodowało wystąpienie „agentów zachodnich”, to znów, że partia i rząd popełniły wiele błędów. I to jest istotne. Jeśli dziś robotnikom poznańskim zwraca się niesłusznie pobrany podatek, jeśli podwyższa się stawki, to nie agenci, ale partia komunistyczna i „rząd”, w interesie Sowietów wyzyskując robotników, spowodowali zajścia.

W powstaniu poznańskim brało udział 50 000 robotników. Widzieliśmy tu zdjęcia: starców, ludzi dorosłych, kobiety i młodzież. Twarze podniosłe i zdecydowane na wszystko. Nie była to armia podziemna, była to ludność Poznania.

Podchodzimy do sprawy uczciwie. Zostało stwierdzone, że pierwszy strzał padł ze strony agentki sowieckiej. Robot wyszli na ulicę z gołymi pięściami. Dopiero rozbrojone wojsko i milicja dostarczyły im broni. Broń doszła jeszcze od uzbrojonych oddziałów robotniczych, przeznaczona dla strzeżenia fabryk przed „sabotażem i dywersją”. Wiemy bowiem, że doświadczenia poznańskie spowodowały w tzw. Niemieckiej Republice Demokratycznej rozwiązanie milicyjno-robotniczych załóg w fabrykach.

Manifestacja w Poznaniu wykazała jedną niezbitą prawdę: najniebezpieczniejszym dla komunizmu jest robotnik. Chłop i inteligent stawia tylko bierny opór, robotnik zaś jest wielką siłą w swej zorganizowanej masie. Ta siła pokazała w Poznaniu do czego jest zdolna. Jeśli się ugięła to tylko chwilowo i przed ogniem karabinów maszynowych i dział. Ta siła dalej istnieje i reżym jej się boi, bo poszedł na ustępstwa.

Wypadki poznańskie rozniosły się szerokim echem po całym świecie. Cały świat ponownie skierował swe oczy na Polskę. Tysiące protestów i rezolucji to dowód solidarności świata z robotnikami w Poznaniu. Ktoś może powiedzieć, że to mało. Ktoś inny powie, że znów polska krew polała się na próżno. Bo cóż to znaczy? Czy ukoją łzy marek, czy powrócą życie zabitym robotnikom, czy dadzą nam wolność? Czyż dla tych protestów warto było poświęcić krew polską?

Oczywiście nie należy szafować tą krwią, której za dużo przelaliśmy w tej wojnie. Dopóki Sowiety są silne, nie dopuszczą, aby w Polsce zapanowała sprawiedliwość i wolność. Wszędzie, gdzie w Polsce będziemy protestować, agenci Kremla wyślą oddziały UB i wojska. Gdy żołnierz polski odmówi posłuszeństwa, poślą oddziały sowieckie, ubrane w mundury polskie. A gdy tych mundurów braknie, na wezwanie „rządu” wkroczy cała potęga sowiecka.

Dlatego należy wszystko uczynić, aby znów nie lała się krew polska. Nie należy jednak ujemnie oceniać odruchu walki robotników poznańskich. Był to krzyk rozpaczy, chodziło o pokazanie całemu światu tej wielkiej nienawiści, jaką naród polski żywi do komunizmu i co najważniejsze, że jedenaście lat ucisku komunistycznego nie posunęło sprawy komunizmu w Polsce ani o jeden krok naprzód.

My, żyjący tutaj w wolności, złożyliśmy naszym rodakom, robotnikom poznańskim, należny im hołd. Ale to jest mało. Robotnicy poznańscy nie szczędzili ofiary z życia i krwi dla wolności Polski i to nas zobowiązuje. Ich ofiary powinny nam dodawać sił do przetrwania tu, na emigracji, i do walki o wolność Polski.

Zapewniamy Was, robotnicy poznańscy, że tak, jak Wy walczyliście z komunizmem o wolną Polskę, tak samo my tutaj na emigracji, żyjąc w wolnym świecie, będziemy dalej prowadzić Waszą walkę. Walkę tę prowadzić będzie Polska Partia Socjalistyczna, PPS, partia robotników polskich i inteligencji pracującej, partia o dumnych tradycjach walki o wolność Polski i o sprawiedliwość społeczną.

Gdy wrócimy do naszej Ojczyzny, budować ją będziemy z Wami – taką, o jakiej marzyli nasi wielcy poprzednicy, którzy ginęli na szubienicach carskich i o jaką walczyliście Wy, bohaterscy robotnicy Poznania!

Cześć robotnikom Poznania, wiernym synom Polski!

Janusz Jarzębski

___________________________________

Powyższe dwa teksty pierwotnie ukazały się w piśmie „Przedświt – biuletyn organizacyjno-informacyjny Polskiej Partii Socjalistycznej w Republice Związkowej Niemiec” nr 4 i 5, kwiecień – październik 1956. Od tamtej pory nie były wznawiane.

Jeden komentarz nt. “PPS o Poznańskim Czerwcu ‘56

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *