Odezwa Organizacji Socjalistycznej „Wolność” na 1 Maja 1940 r.

Ludu polski!

W ciężkiej godzinie zwracamy się do Ciebie polski robotniku, polski chłopie, polski inteligencie. Głos nasz podnosimy w godzinie niewoli. Wiemy jednak, iż go usłyszycie i zrozumiecie. Jest to głos socjalizmu polskiego. Ten sam glos, którym przemawiali Waryński, Montwiłł i Okrzeja. Ten sam głos, który w Polsce niepodległej potępiał politykę jej despotycznych władców. Ten sam głos, którym zwoływali się do walki z najeźdźcą robotnicy Gdyni i Warszawy.

Zwracamy się do Was, by Wam przypomnieć o dniu, którego historia nierozerwalnie spleciona jest ze sprawą niepodległości i socjalizmu. Zbliża się dzień 1 Maja. Po obu stronach Bugu dzień ten obchodzony będzie jako urzędowa galówka. Ale Wy wiecie, że Pierwszy Maja to nie dzień hołdu dla Hitlera i Stalina, ale dzień skupienia się do nieustępliwej walki.

Polska została pokonana. Mordercze uderzenie armii niemieckiej, której przyszła z pomocą armia sowiecka, nie napotkało na właściwy opór. Przegniły od wewnątrz aparat państwowy runął jak domek z kart pod hitlerowskim naporem. Rządy sanacyjne znakomicie przygotowały klęskę Polski i uczyniły z niej niczym nie bronione pole dla manewrów wojsk wroga. Ci, którzy byli sprawcami tej zbrodni, organizatorzy polityki proniemieckiej, generałowie zajmujący się polityką zamiast obronnością kraju, ci, którzy budowali płoty zamiast linii obronnych, ci, którzy rozbrajali nas moralnie, wskazując na urojonych wrogów wewnętrznych i pragnący zużyć siły narodu w wewnętrznej walce nacjonalistycznej, ci – uciekli, pozostawiając nas bezbronnych na łup wroga.

Straszliwą lekcję daje historia narodowi polskiemu. Poprzez katownie Gestapo i GPU, poprzez więzienia i obozy koncentracyjne, poprzez zsyłki i masowe egzekucje prowadzi nasza droga do wolności. Dziś gnębieni, bici, pozbawieni nieraz swych domów, rozumiemy dobrze już wszystko. Nie wolno oddawać losów państwa w ręce przedstawicieli tych warstw społecznych, które niezdolne są do uczynienia Polski wielką, potężną i sprawiedliwą. Polska ziemiańska, Polska kapitalistów i bankierów nie może istnieć. Lud polski, polski robotnik, polski chłop, człowiek pracy umysłowej mają jedyne prawo do tworzenia swej ojczyzny.

Na zachodzie toczy się wojna Francji i Anglii z Niemcami. Po stronie aliantów walczy nowa armia polska. Ale zrozumieć musimy, iż losy Polski rozstrzygną się nie tylko na liniach Zygfryda i Maginota. One decydować się będą w kraju, gdy lud polski porwie się do walki z najeźdźcą. Z uporem i cierpliwością czekać musimy na tę chwilę. Musimy gromadzić nie tylko broń, ale i ostrzyć oręż mądrości politycznej. Władza bowiem w nowej Polsce należeć musi do ludu. Nowa Polska z ducha, ze swej najistotniejszej treści musi być ojczyzną wolności, sprawiedliwości i demokracji. Musi swymi prawami, zagwarantowanymi silą ludu, stwarzać perspektywy nowego ustroju – socjalizmu.

Hitlerowskiemu kłamstwu narodowego „socjalizmu”, stalinowskiej dyktaturze, czyniącej z człowieka niewolnika, przeciwstawiamy socjalizm oznaczający zaspokojenie wszystkich materialnych i duchowych potrzeb ludzkich, z których największą jest wolność.

Ta nowa Polska naprawić musi wszystkie błędy przeszłości: rozda chłopom ziemię bez odszkodowania, roztoczy kontrolę społeczną nad kopalniami, fabrykami i bankami, odbuduje pogwałconą wolność sumienia i wyznania, otworzy szkoły i uniwersytety przed dziećmi ludu. Nie będzie w nowej Polsce miejsca dla walki nacjonalistycznej. Straszliwe cierpienia ludności żydowskiej, które widzimy codziennie, nauczyć nas muszą zgodnego współżycia z tymi, którzy wraz z nami cierpią od wspólnego wroga. Pozbawieni dziś swego państwa musimy nauczyć się szanować dążenia wolnościowe narodu ukraińskiego i białoruskiego.

Zadaniem naszym będzie, ustanowiwszy w wolnej Polsce władzę ludu polskiego na gruzach pozostawionych przez sanację i zaborcę, odbudować Polskę nową – Polskę sprawiedliwości, wolności i dobrobytu.

W okresie straszliwego ucisku i w okresie terroru szalejącego na ziemiach Polski, terroru, jakiego nie znają ani dzieje tej ziemi nieszczęsnej, ani chyba i całe dzieje nowożytne, przychodzimy do Was, by obudzić w Was ducha walki i wytrwania. Niech w dniu Pierwszego Maja poprzez wszystkie ziemie Polski przejdzie stare hasło rewolucji:

Odwagi – odwagi – odwagi!

Ludu Polski, poprzez wszystkie granice:

Pozdrowienie żołnierzowi polskiemu walczącemu we Francji.

Pozdrowienie ludom Francji i Anglii trwającym w walce z faszyzmem hitlerowskim.

Pozdrowienie Czechom i Słowakom, uginającym się wraz z nami pod jarzmem wspólnej niewoli.

Hołd żołnierzom armii regularnej i żołnierzom batalionów robotniczych poległym w walce z najeźdźcą.

Hołd bojownikom rozstrzelanym przez Gestapo, SS i SA.

Braterskie pozdrowienie jeńcom w obozach i dręczonym w więzieniach i obozach koncentracyjnych.

Do walki o Polskę Niepodległą!

Niech żyje Wolność!

Niech żyje władza ludu w Polsce Ludowej!

Niech żyje Socjalizm!

WOLNOŚĆ” Komitet Główny

1 maj, 1940 r.

______________________________________
Powyższy tekst to manifest Organizacji Socjalistycznej „Wolność”, prawdopodobnie kolportowany w kraju w postaci ulotek. Następnie opublikowano go w „Z Pola Walki. Cele i drogi podziemnego ruchu robotniczego w Polsce (1939-1942)”, Nakładem „Nowej Polski”, Londyn 1943. Od tamtej pory prawdopodobnie nie był wznawiany, przedruk za tym ostatnim źródłem, ze zbiorów Remigiusza Okraski.

Warto przeczytać także:

Organizacja Socjalistyczno-Niepodległościowa „Wolność”: Manifest wolności [listopad 1939]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *