I socjaliści mieliby być wrogami takiego patriotyzmu, mieliby być wrogami swego narodu?!
Co za głupia myśl i jakie oszczerstwo! Socjaliści, którzy z takim
poświęceniem pracują w swoim kraju dla ludu swego, którzy dążą do tego,
żeby jak najszerzej rozlała się oświata, żeby nie było w narodzie
pokrzywdzonych i głodnych i ciemnych, żeby cały kraj stał się wspólnym
warsztatem pracy dla wszystkich i wspólnym dla wszystkich źródłem
dobrobytu – socjaliści mieliby być wrogami narodu!
Nie! Właśnie socjaliści umieją najlepiej naród „podnieść”,
„uszczęśliwić”, bo socjaliści walczą o prawa dla narodu, o wolność, o
oświatę. Oni chcą prawdziwego narodu, narodu jak z „jednej bryły”,
bez przegródek stanowych, bez przywilejów klasowych, bez podziału na
bogaczy i nędzarzy. I kochają też ten naród, dla którego pracują, który
prowadzą w jasną, lepszą przyszłość. I naszą dumą narodową jest, kiedy
nasz lud pracujący rośnie w świadomość, krzepnie i rozwija się, kiedy
kraj nasz świeci innym przykładem.